-
Liczba zawartości
2 855 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
76
Zawartość dodana przez ilon
-
Jeden moj dobry kumpel przeprowadzil sie do Colorado Springs ponad rok temu i namawia mnie zebym odwiedzila. Ogolnie na zdjeciach wszystko pieknie, miasta jak tak czytam tez sa super i duzo rzeczy do roboty, ale boje sie tam jechac, bo jak mi sie spodoba i bede chciala sie przeprowadzac to jednak zdecydowanie za daleko do oceanu. Teraz jestem mala godzinke i mi to super odpowiada. Brzmi super! Tez mnie muzyka w niektorych miejscach wkurza. Mieszkam zaraz obok jednej piwiarni do ktorej bardzo czesto chodze w weekendy, ale zawsze sprawdzam na ich stronie kto wystepuje. Jak jeden ziomeczek z gitara to ide. Jak caly zespol z perkusja i milionem gitar - odpuszczam. Po calym tygodniu w robocie gdzie mi telefon dzwoni, moi wspolpracownicy nonstop gadaja, moje psy sa glosne to marze o czyms bardzo relaksacyjnym. No chyba ze chce isc do klubu, to wtedy czym glosniej tym lepiej. W razie jak ktos bedzie do mnie mowil to nie bede slyszec. Poniewaz walentynki to glownie wymysl, ktory chyba panie biora sobie bardziej do serca, a panowie robia cos, zeby panie sie nie obrazily
-
Co tu tak cicho kochani forumowicze? Poopowiadajcie cos. Jak tam nowe prace, zdrowko, plany na weekend, panowie gdzie zabieracie panie na walentynki za tydzien
-
A ja korzystajac z okazji, ze bylo u nas wczoraj 11C przejechalam sie do Alexandrii VA. W sumie niedaleko ode mnie a jakos nigdy wczesniej nie bylam. Jak ktos ma kiedys okazje to warto sie zatrzymac. Bylam w kilku barach jak akurat lecial mecz wiec cos tam patrzalam katem oka. Dopiero koncowke, moze ostatnie 10 minut tak ogladalam, ze patrzalam na telewizor. Wszystkie lata poprzednie ogladalam super bowl tylko dla half time show i reklam, wiec sama gra mi byla obojetna
-
I Ty rowniez. Mi ostatnio rece zamarzly jak wam pisalam. U nas tez dzisiaj chlodno i jak bralam moje psy z rana na spacer to widzialam jakiegos blakajacego psa i mi sie smutno zrobilo, ale nie podchodze do psow jak mam moje ze soba, bo one sa bardzo obronne. Zaprowadzilam moje malpki do domu i wyszlam szukac tego psa i nie znalazlam i tak sie martwie. Mam nadzieje, ze nikomu nie zginal i ze nie zamarzl gdzies.
-
Jkb, nie wiem czy z Toba wszystko w porzadku
-
O BOZIU, jaki kochany i radosny!
-
Mam nadzieje, ze nie marzniecie kochani forumowicze! U mnie byl pogodny weekend, pochodzilam sobie z psami na placu. Jkb - jakiego masz psa, ze lubi takie mrozy? Moje to jak wiatr wieje to ledwo ida, jak snieg to im nozki zamarzaja i czasami musze niesc do domu.
-
10 years challenge Gratki Andy! Kolejnych 10-ciu i jeszcze nastepnych i nastepnych!
-
Ahh, przeprowadzka tak daleko raczej nie wchodzi w gre Oh, piekna wiosna! Ja w sumie lubie snieg, ale jak moge sobie siedziec w domu pod kocykiem i pic goraca herbatke i patrzec przez okno
-
Ja wczoraj wzielam psy na plac pod wieczor i zapomnialam rekawiczek. Po 5 minutach mialam tak zamarzniete rece, ze nie umialam ruszac, nie umialam sciagnac kurtki ani szelek z psow. Kilka minut trzymalam pod goraca woda i kurde uswiadomilam sobie, ze juz mam dosc. Niech juz chociaz marzec bedzie
-
Ojej, mam nadzieje, ze juz nie sypie. Stay warm! U mnie dzisiaj rano odczuwalna temperatura bylo -19C i tez wieje jak nie wiem co.
-
Napisz po jak bylo! I rozumiem z tym sniegiem. Ja moje poszukiwania innej pracy zawiesilam na ten moment bo mi sie nie chce jezdzic nigdzie w taka pogode albo planowac interview jak nie wiem czy meter sniegu mi nie napada albo czy drogi nie beda lodowiskiem.
-
@margherita_s yey super gratki! Dokladnie pisz o wrazeniach!
-
Moja doplata w tamtym roku wynikala z tego, ze postanowilam sie rozwiesc blisko konca roku, a podatki z wyplaty mialam odciagane jakbym byla married. Ale porownam sobie dokladnie kwoty jakie zaplacilam za 2017 razem z doplata i ile zaplacilam w 2018 a potem na Twiterze bede dziekowac
-
A ja dostalam moje W2 i z ciekawosci puscilam przez Turbotaxa ale jeszcze nie wyslalam. W tym roku nie musze placic IRSowi i bardzo mnie to cieszy!
-
@andyopole welcome back!
-
No to super! Gratulacje! Drink na rozluznienie sie nalezy
-
Opowiadaj jak bylo!
-
Mola, ja pewnie gdyby nie to, ze zrobilam prawko jak bylam jeszcze w liceum to pewnie tez bym nie zrobila. Teraz sobie mysle, ze jak sie przeprowadze to zrobie tak samo - bede liczyc na komunikacje miejska, rower, ubera a moj samochod sprzedam. Ojj moje malpki to w zyciu by mi nie daly cwiczyc. One w ogole sa bardzo wymagajace. W domu to jeszcze pojda spac, ale jak jade do kogos i zabieram je ze soba to nie zasna dopoki ja z nimi nie pojde spac. Moze byc dom pelen ludzi, ale one zawsze beda chcialy byc kolo mnie i spac mi na kolanach. O kurcze! Kiedy wracasz Andy?
-
Jak Twoj pies na to zareaguje? Jak ja jestem w domu to nie ma szans na trening bo one mysla, ze to jest zabawa i mi przeszkadzaja nonstop. U mnie na silowni nie bylo w sumie nikogo nowego. Czemu nie wychodzi? Pewnie, do listopada jeszcze pelno czasu. Tak samo u mnie. Ja juz od kilku lat wyznaczam sobie bardziej cele, nie postanowienia. Ten czas mojego zycia kiedy katowalam sie dietami i 5 razy sie zastanawialam zanim cos zjadlam to juz jest daleko za mna. A co interesujace - nie wiem nawet dokladnie ile jestem ciezsza niz moja najnizsza waga z mniej wiecej 2 lat temu, sporo powiedzialabym, a ubrania nosze dalej te same, wiec teraz nawet nie wchodze na wage, bo po co. Czasem mi sie nie chce, jak mi sie nie chce to odpuszczam. 2 lata temu to bym sie zdolowala i nastepny trening musialabym nadrobic. Raz wchodzilam po schodach chyba 90 minut, po czym poszlam na saune i ze zmeczenia zasnelam. Na 40 minut. Jak sie obudzilam to nie mialam pojecia co sie dzieje. Wiec po takich roznych epizodach z mojego zycia teraz staram sie trzymac balans i byc normalna. Dokladnie, zycie jest za krotkie na tortury. Jaka ksiazka pierwsza wleci?
-
Jednego dnia zrobilam sobie nawet pizze! Bo od swiat tzn wtorku to do weekendu prawie nic nie jadlam. Jakby byl tu @andyopole to napewno by mi nie uwierzyl. Wiem, ze juz ze mna wszystko OK bo jak w sobote wracalam z barow to zatrzymalismy sie w drodze powrotnej na mojej ulubionej stacji o 3 w nocy i taka bylam podekscytowana, ze zjem kanapke ze skakalam z radosci. Pozniej jeszcze chcialam frytaszki. A dzisiaj na silowni bede sie wspinac znowu godzine po schodach. I tak oto utrzymuje balans
-
A Ilonka madrzejsza od wszystkich doktorow kurowala sie wedlug wlasnej diagnozy. Nawet mi statystyki na instagramie z aktywnosci spadly. Normalnie mam raczej aktywnosc okolo ponad 30 minut dziennie (od kilku tygodni staram sie nie scrollowac w sumie dluzej niz godzine na dzien) a przez te tygodnie jak bylam chora to mialam sredni czas 11 minut. Statystyki hulu i netflixa pewnie za to podskoczyly. Mialam pieczarkowa! Ostatnio nagotowalam wielkiego gara i mialam w zamrazalce. No ale rosolek tez by byl dobry
-
Kurde, najpierw jak przeczytalam to myslalam, ze interview o prace i juz mialam pytac co to za robota. Bedzie dobrze! Nic sie nie stresuj i daj nam znac po. No powiem wam, ze mnie poskladalo dosc konkretnie te ostatnie 2 tygodnie. Ale juz jestem back to normal. W robocie mialam inwentaryzacje caly tamten tydzien i musialam cos tam pracowac, ale herbatki z miodem i herbatki z malinowym sokiem paola dosc pomogly. W sobote juz dalam rade wyjsc na miasto. A dzisiaj sobie tak nadrabiam zaleglosci na forum i w ogole z wiadomosciami, bo ostatnio mialam dolka i mi sie nie chcialo czytac co tam sie dzieje w swiecie. No, a Andy to kiedy te podroze konczy. Nie zapomnij przywiezc geszynkow z Polski
-
Ja dalej walcze z choroba, ale sylwestra nie odpuscilam. Pewnie do poniedzialku bede OK. Poleniuchowanie wieczorami dobrze mi zrobi. W koncu mam dobry powod zeby siedziec w domu i odpoczywac, bo mam wrazenie, ze nigdy na nic nie mam czasu, na odpoczynek i regeneracje juz zwlaszcza. Moje plany na ten rok to wyprowadzka dokadkolwiek gdzie znajde dobra prace. Nie ograniczam sie do zadnych konkretnych kierunkow, ale poki co szukam tylko w Philadelphi PA i Stamford CT. Kolejny plan to pojechac do jakiegos miasta/stanu w USA, gdzie jeszcze mnie nie bylo. Fajnie byloby skoczyc do Chicago, albo gdzies do Texasu albo Colorado. Jak bede miec konkretny plan to wam napisze i jak ktos mieszka w okolicy to chetnie skorzystam z rad, albo sie spotkam. Fajnie byloby tez zrobic rejs, ale niedawno dowiedzialam sie, ze moj brat z malzonka spodziewaja sie pierwszego dzidziusia, wiec bede musiala skoczyc do Polski. Wiec wyglada na to, ze troche znowu pojezdze w tym roku. Poza tym wszystko zostaje tak jak byo. Dalej bede nieogarnieta, dalej bede uwielbiac moje pieski. A skoro o nich mowa, to w tym roku zamierzam je ze soba zabrac na pierwszy ich lot samolotem. Troche sie denerwuje na sama mysl, ale beda musialy sie nauczyc. Happy 2019!
-
A ja mam powtorke z dwoch lat temu. Oczywiscie zaraz po swietach sie pochorowalam. Mialam nadzieje, ze sie wykuruje do dzis, ale niestety nie dalam rady. Wam kochani forumowicze zycze szampanskiej zabawy i wszystkiego co najlepsze w nowym roku. Jakies postanowienia? Podsumowania tego roku?