Jump to content

Ameryka Bez Urlopów


kzielu

Recommended Posts

http://wyborcza.pl/1,75477,17678004.html#MTstream

Artykul w 100% dokladny. Discuss.... :)

Jako ciekawostke dodam ze moja firma dla pracownikow odpowiedniego szczebla wprowadzila unlimited vacation - czyli mam urlopu tyle ile chce pod warunkiem (of course :) ) ze zgodzi sie na to moj szef i jest to zgodne z bussiness needs....

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Świetny temat. Jeżeli ktoś zna odpowiedź to prosze mi powiedzieć, czy prawdą jest, że Amerykanie pracują średnio 7h dziennie od poniedziałku do soboty?

?? Nie dodales gdzie. W korporacjach pracuja tyle ile trzeba, w umowach maja zwykle 40 godzinny tydzien mon-fri/8h. W uslugach i retail to jest generalnie wolna amerykanka :) Ktos te 24h sklepy musi obslugiwac...

Link to comment
Share on other sites

Ja mam grubo po 20 lat w korporacjach... nigdzie nie pracowalo sie mniej niz 9-10 godzin dziennie. Za norme bylo uwazane, ze czytamy mejle wieczorami i w weekendy. Ci ktorzy tego nie robili, byli uwazani jako malo serio, i predzej czy pozniej znikali z pozycji/firmy.

Co do urlopow... jest roznica: co ci oferuja, a co jest akceptowane na zwolnienie. W ostatnich 2 firmach (obie Fortune 250) maksimum urlopu bylo 4 tygodnie... z tym ze wyzsza kadra kierownicza nigdy nie korzystala z calego nalezacego im sie urlopu. Moj szef, po 18 lat w firmie, w zeszlym roku skorzystal z pierwszego prawdziwego urlopu. Pojechal do Londynu i Paryza. Na 2 tygodnie. Jego najdluzszy urlop od zakonczenia studiow.

Amerykanie w ogole nie rozumieja europejskiego podejscia do urlopow. Wlasciwie ich to zgarsza... tak jak plaze topless we Francji :) Wiele razu ktos mi mowil, ze nawet nie wiedzialby co zrobic z AZ 4 tygodniami urlopu.

Link to comment
Share on other sites

A mówi się, że Amerykanie są leniwi :P

Każdy człowiek jest z natury leniwy dlatego wybiera np. drogę na skróty, skraca słowa "matma" ;) , dlatego na forum pojawiają się pytania "ej, jak dostać wize? bo chce wyjechać, ale nic nie czytałem" ;) A to amerykańskie lenistwo to chyba wynika z nadinterpretowania pewnych zabiegów mających na celu zaoszczędzić czas/energię np. te wszystkie drive thru itp. Za leniwców można uznać tych, którzy są zdrowi, łap im nie upie...ło, nie mają dzieci, a siedza na welfare, bo po co pracowac jak pełne koryto pod ryj podstawione :P Pozniej sie we futrynie wlasnego domu nie mieszczą ;)

Link to comment
Share on other sites

Dyskusja na temat benefitow w USA, to troche jak w tym przykladzie, ze jak ja mam jedna noge a ty trzy, to statystycznie mamy oboje 2 nogi. Jeden bedzie harowal za $10 przez 60h/tyg a inny za $50 przez 40h/tyg nie przemeczajac sie.

Jeden nie moze wziac urlopu a inny moze zniknac na miesiac.

Patrzenie co STATYSTYCZNIE ma amerykanin nie ma sensu. Trzeba spojrzec co ma dana grupa spoleczna czy inna kasta.

EDIT: dopiero teraz udalo mi sie odblokowac artykul. Dokladnie opisuje sytuacje chociaz mnie nie uwzglednia. Nie boje sie wziac urlopu na 4 tygodnie. :P

Link to comment
Share on other sites

Mozliwe ze w branzach IT macie lepiej. Ja jestem w branzy PR, communications, media. Jestem na poziomie middle-management. NIKT 4 tygodni urlopu nie ma/nie bierze. Nie ma zwiazkow pracy, wiec ludzie boja sie, ze jezeli wyjada na 4 tygodnie i swiat sie nie skonczy, to znaczy ze nie sa potrzebni. Z tego samego powodu nawet matki na maternity leave (8 tygodni z 60% pensji) pracuja z domu. Ostatnia u nas ktora sie zbuntowala, i powiedziala ze nie bedzie siedziec przed komputerem podczas maternity leave, zostala zwolniona 3 miesiace po powrocie, jej pozycja zlikwidowana a obowiazki podzielone miedzy wspolpracownikow.

Dodam, ze oczywiscie to jest nielegalne. Ale fakt jest, ze firmy robia co chca zwlaszcza w bardziej konserwatywnych stanach gdzie jest malo praw broniacych pracownikow. Firmy wiedza bardzo dobrze ze wiekszosc ludzi nie chce sie wychylac, narazac i psuc sobie opinii w kregach profesjonalnych, i ze ryzyko ze beda konsekwencje jest raczej slabe.

Link to comment
Share on other sites

U nas jest akurat family friendly - razem z tym (un)limited vacation zmienily sie zasady maternity leave i teraz jest 10 tygodni dla matek (+ bezplatny do konca FMLA i wiecej jak sie pracodawca zgodzi) i 6 (!) tygodni dla ojcow. Natomiast te unlimited vacation to oczywiscie liczenie na to ze zmniejszy sie ilosc dni wolnego ktore ludzie biora - wczesniej np. musieli wybrac wszystko co mieli do konca roku co sie i tak konczylo tym ze przed swietami siedzieli w pracy na urlopie :)

Natomiast co do artykulu - to zamiescilem glownie dla tych co im sie wiecej wydaje niz wiedza. Jak pisalem tysiac razy, wszystko zalezy od zawodu / pracy - ktos ma dobrze zebys dobrze nie mial ktos inny. Prawo (jakie prawo ? ;-) ) nie gwarantuje niczego.

Btw -z jakiegos powodu u mnie wszystkie artykuly na gazecie sa odblokowane...

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...