Jump to content

Życie w Stanach - Jakie wykształcenie?


Giees

Recommended Posts

Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sytuacja z pracą=życiem w USA z podstawowym/zawodowym/średnim wykształceniem. Bo tak się niestety składa że mam to pierwsze. Proszę sobie darować komentarzy, swoje się wycierpiałem przez nie i będę chciał je nadrobić, bo stać mnie na więcej.

W każdym razie z podstawówką w Polsce można śmiało znaleźć pracę za ok 2k netto lub trochę ponad. 

Temat zakładam bardziej z ciekawości, z oczywistych powodów nie biorę na poważnie emigracji do stanów, (choć to moje marzenie. Jak 90 milionów innych ludzi..) ale mogę nadrobić to co narozrabiałem w ciągu 5 lat więc wykształcenie to żaden problem. Ale jak wygląda sytuacja z znalezieniem pracy mając takie wykształcenie a raczej jego brak? Bo to pytanie nie daje mi spokoju. Praca przykładowo jako spawacz MAG/TIG. 

Czy życie tam z takim wykształceniem ma jakikolwiek sens? Podobno nawet z średnim ciężko. Jeśli tak, to jakie stany?

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Giees napisał:

Czy życie tam z takim wykształceniem ma jakikolwiek sens? Podobno nawet z średnim ciężko. Jeśli tak, to jakie stany?

Sens ma ale co to za zycie ;-) 

Generalnie skomplikowane pytanie - tu jest miliony ludzi ktorzy nie maja wyksztalcenia i zyja, ale nie mieli specjalnie innego wyjscia. Emigracja do kraju gdzie nie ma zadnej opieki socjalnej , opieka zdrowotna jest kosmicznie droga i nie ma sie zadnego punktu zaczepienia / rodziny ma moim zdaniem sredni sens.

Jezeli ktos jest dobrym fachowcem, to prace znajdzie. Czy zarobki spelnia oczekiwania to juz inna kwestia...

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, katlia napisał:

Spawacz przezyje, zwlaszcza jezeli dorobi sobie jakies certyfikaty... roznice w zarobkach sa ogromnie -- duzo zalezy od miejsca zamieszkania 

http://www.payscale.com/research/US/Job=Welder/Hourly_Rate

 

Dzięki za link :)

3 godziny temu, kzielu napisał:

Sens ma ale co to za zycie ;-) 

Generalnie skomplikowane pytanie - tu jest miliony ludzi ktorzy nie maja wyksztalcenia i zyja, ale nie mieli specjalnie innego wyjscia. Emigracja do kraju gdzie nie ma zadnej opieki socjalnej , opieka zdrowotna jest kosmicznie droga i nie ma sie zadnego punktu zaczepienia / rodziny ma moim zdaniem sredni sens.

Jezeli ktos jest dobrym fachowcem, to prace znajdzie. Czy zarobki spelnia oczekiwania to juz inna kwestia...

Uprościłem maksymalnie jako iż to pytanie tak z ciekawości bardziej czy się na to nastawiać czy raczej pomysł nietrafiony, przypominam że piszę o stałej emigracji, nie zarobkowej ;)

Godzinę temu, sly6 napisał:

jak robią ludzie/ maja pracę i taką za więcej niż min zarobią i się uczą,szkolą. Tak to widzę. Pytasz się o wyksztalcenie a jest coś takiego jak doświadczenie w danym zawodzie.

Oczywiście, kilkuletni spawacz to skarb dla pracodawcy.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, andyopole napisał:

Miałem kiedyś sąsiada który miał 4 lata szkoły ale inteligencji mógł mu pozazdrościć niejeden magister.

A co ma inteligencja do wykształcenia? I tak się każdy uczy na pamięć dla papierka a potem zapomina większości, no wyjątkiem są studia na których już trzeba się ogarnąć ;) Moje wykształcenie jest wynikiem wielu czynników, na które jakby nie miałem wpływu. Dość nieprzyjemny temat dla mnie więc pominę. Generalnie nie moja wina. No ale stało się i teraz kombinuje czy mogę żyć jako tako czy lepiej wrócić do szkoły.

 

Link to comment
Share on other sites

nauki nigdy dość i teraz masz czas i chęci to idź się uczyć.

np w Kanadzie mieli spawacze ok a później rynek się zmienił i nie potrzeba tylu. Dlatego szkoła otworzy dla Ciebie inne możliwości.

poczytaj trochę o inteligencji np jest taka jak emocjonalna i znam trochę par gdy patrzy się na to niż na inteligencję naukową. O wiele mniej było by zła jak by ludzie używali inteligencji emocjonalnej.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.






×
×
  • Create New...