Skocz do zawartości

andyopole

Administrator
  • Liczba zawartości

    11 190
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    518

Ostatnia wygrana andyopole w dniu 20 Lutego

Użytkownicy przyznają andyopole punkty reputacji!

1 obserwujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Oregon

Ostatnie wizyty

30 007 wyświetleń profilu

andyopole's Achievements

Rezydent FORUM

Rezydent FORUM (2/2)

3,1 tyś

Reputacja

  1. Już tu pisałem nieraz że przeciętny mieszkaniec Polski wie o Californi, Chicago, Nowym Jorku, Florydzie. Mało kto słyszał o stanie Vermont, Oregon czy New Hampshire.
  2. W Meksyku się właśnie zwolniło trochę miejsc.
  3. Żyjesz @ilon w takim miejscu gdzie na cztery rzuty kamieniem trafiasz trzech Polaków. W Oregon jest nas tylu co u Ciebie na jednej ulicy.
  4. Mają mają...
  5. Nazywa się Mega Food. Mają zaledwie dwa markety w Oregon. Typowy sklep dla biedniejszych immigrants.
  6. Dzis w "moim" markecie można było kupić korzeń pietruszki. Spotkałem po raz pierwszy na West Coast a pare lat tu juz mieszkam! Leżały te korzenie obok pasternaku, który jak wiadomo jest bardzo podobnym krewniakiem ale o zupełnie innym smaku i zapachu. Aż ten korzeń skaleczyłem paznokciem żeby sprawdzić czy to aby naprawdę pietruszka.
  7. Nie jestem ortodoksem ale post jeszcze nikomu nie zaszkodził.
  8. Ostatnio były z lukrem, za dużo roboty. Przypudruje się i git.
  9. Nie zaprzeczę. Jutro święto a w piątek gotuje flaczki.
  10. Jeśli biegają to chyba im nie zimno. Poza tym, oni sprawiają wrażenie jakby niewielu z nich posiadło sztukę czytania.
  11. Nick zobowiązuje.
  12. Na tym forum niska aktywność bywa często. Mimo to trzeba chyba ją wzmóc, dlatego że brytyjskie Forum na którym byłem od czasów mojego mieszkania w UK (2004-2009) właśnie upadło i od ostatniego piątku nie daje znaku życia. Chociaż tam aktywność była dużo większa. Mogę się pochwalić ze wczoraj po raz pierwszy od wrzesnia ubiegłego roku usiadłem za kierownicą swego auta i udałem się na zakupy. Jazda poszla mi dobrze i w związku z tym mogę zacząć myśleć o powrocie do pracy. Pierwotny plan zakupowy był na niedzielę, ale odpuściłem z powodu braku osoby towarzyszącej a sam trochę się bałem. Zasłabłbym albo cuś, ktoś nieobeznany wezwałby karetkę i apiat' $250 out of pocket. Akurat zbliżona kwotę wydalem wczoraj na zakupy. Wprawdzie dzięki przyjaciołom dostarczającym mi różne cuda kulinarne i smakolyki nie głodowałem a syn wręcz żartował że kolejny miesiąc przeżyłem "bezkosztowo" to jednak pora była na konkretne zakupy. Kupiłem wczoraj składniki na: flaczki, "kiełbasę" luzem w sloiki oraz mąkę na pączki. Dziś pierwszeństwo mają pączki a jeśli wystarczy czasu i energii to może coś jeszcze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...