-
Liczba zawartości
5 931 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
38
Zawartość dodana przez Joanna30
-
Hahaha, poważna pani moderator Ja swego czasu jeździłam na każdy Woodstock. Pierwsze dwa (1995 i 1996) jako publiczność, a od 1997 do 2008 jako obsługa (Pokojowy Patrol, opiekun zespołu, sklepik). I od 2008 nie byłam. Wiedziona obawą, że to może być ostatni Woodstock, postanowiłam wyskoczyć na sobotę Skorzystałam z bla bla car, bo znaleźli się kierowcy, który jechali nad ranem i wracali zaraz po koncercie. No i przeżyłam szok, bo to wszystko się tak rozrosło, że szok Ale warto było. Ludzie wyluzowani, uśmiechnięci i zadowoleni. Nikt nikogo nie ocenia, pełen luz. Szkoda, że nie może być tak codziennie. A co do gór, to mnie nigdy jakoś nie pociągały. Siostra z chrześniakiem obskoczyła Czerwone Wierchy, a ja z drugim siostrzeńcem ledwo co Dolinę Kościeliską i to nie całą Potem ledwo mogłam chodzić, ale tak to jest jak się ma koślawą stopę
-
Matko, pobawiłam się w dolinowego taternika jakiś czas, a jutro jadę na Woodstock, ale postanowiłam wstąpić wczoraj na forum i dopiero dziś skończyłam czytać, coście popisali podczas mej nieobecności Muszę przyznać, że niektóre posty mnie rozbawiły
-
Ostatnia płyta to w ogóle osobna historia. Niby muza lżejsza, nieco inna (za co niektórzy mocno po nich pojechali), ale tekstowo to wielkie doły. A z drugiej strony już od początku i tytuły i teksty były depresyjne. Że wspomnę tylko o In The End i Runaway. Może właśnie dzięki temu mówiono, że Chester jest głosem pokolenia. Nastoletni buntownicy świetnie się w jego muzyce odnajdowali.
-
Doskonale ubrałeś w słowa moją opinię! Dzięki
- 2 993 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
... że kolejny artysta odebrał sobie życie i trochę to mną tąpnęło. Widziałam gościa miesiąc temu i nie umiem pojąć, że to był ostatni raz i już nigdy więcej go nie zobaczę. Wiem, są większe tragedie, ale nie potrafię zrozumieć, że ludzie wybierają taką drogę i takie wyjście z sytuacji. Jeszcze tyle mógł dokonać, ale postanowił się pożegnać...
-
No właśnie - przeżyła urodziny? Spóźnione Wszystkiego NAJ!
-
Ale piszesz mądre posty
- 2 993 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Być może, ale LN ostrzega, że bilety na ten koncert są spersonalizowane, więc nie będę ryzykować
-
To super. A na Kraków tak szybko się rozeszły, że nie starczyło dla wszystkich chętnych.
-
To, że wszyscy rockmani brali, ćpali i pili w czasach swojej największej świetności, to wiedza powszechna Dobrze, że niektórzy się opamiętali i po dzień dzisiejszy raczą nas swoją muzyką A co do NKOTB, to reaktywowali się w 2008 roku i od tego czasu działają. Są w naprawdę niezłej formie. Potwierdzam, bo widziałam ich kilkakrotnie Co do Metallicy, to tez planowałam iść na ich koncert, który odbędzie się w kwietniu przyszłego roku, ale bilety wystawili na sprzedaż w kwietniu tego roku (!!!), a ja po odstaniu pół godziny w wirtualnej kolejce już się na bilety nie załapałam, więc tym razem panów nie zobaczę. Szkoda, no ale co zrobić. Taki lajf
-
To nie było tego po nich widać Nie gubili rytmu, nie śpiewali bełkotliwie, itp., więc tym bardziej szacun
-
... że byłam na koncercie Gunsów i jestem ledwo żywa To był najdłuższy koncert, na jakim byłam - panowie byli na scenie 3 godziny (no, bez 10 minut ). Skąd oni mają na to siłę, to ja nie wiem. W każdym razie koncert mega, show z fajerwerkami, petardami i dobry stary rock. Rewelacja!
-
Super My naszego zeszłorocznego road tripa odbyłyśmy właśnie Fordem Escape i spisał się rewelacyjnie!
-
Przed chwilą mówili o tym w radio. Przeczytałam wcześniej post motorolnika i pomyślałam, że jasnowidz jakiś
- 2 993 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
- 2 993 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Jackie, trzymam kciuki! Będzie dobrze, bo inaczej być nie może
-
No to witamy w tej samej strefie czasowej
-
Ein bisschen, ale może i więcej, bo coś tam mi w głowie zostało Jak spotykam na ulicach mego miasta jego poprzednich mieszkańców, to zwykle odpowiadam im po angielsku, choć zwykle rozumiem, co do mnie szprechają po germańsku
-
Dzięki za link, sprawdzę
-
Zdawałąm maturę z niemieckiego. Przez cztery lata liceum sześć godzin tygodniowo. Nienawidziłam cały czas i nadal nienawidzę
-
Narobił nadziei, nie?
-
Na noc raczej nie zostawię, bo jest opcja pauzy, więc skorzystam Bo - póki co - sprawa przedstawia się jak na załączonym obrazku, więc chyba dokonam zakupu wersji pro, jak tak dalej pójdzie, bo cenowo to i tak będzie co najmniej trzy razy mniej, niż zapłaciłabym fachowcom. Dzięki!
-
Mam zaznaczone deep scan. Dysk mam podłączony na usb 3.0. A ten drugi znalazł 680 plików i czas nadal jest liczony, ale nowe pliki się nie znajdują. W każdym razie dzięki za pomoc!
-
Dysk ma 1TB. Program jest w wersji polskiej i tak, skanowałam w poszukiwaniu nieusuniętych plików. Choć on zaczął od wyszukiwania usuniętych plików. Te pliki nie były oznaczone żadnym kolorem. Po prostu, jak po półgodzinie stan się nie zmienił i nadal były 24 pliki, to stwierdziłam, że nie ma sensu, żeby program nadal chodził.
-
Melduję, że program się nie spisał Zatrzymał się przy 24 plikach. Pandora Recovery zatrzymał się na 266 plikach. A Strong Recovery zatrzymał się na 444 plikach. Po prostu wszystkie programy się zatrzymały. Nie, że skanowanie zakończone, czy że dalej się nie da, tyko po prostu stanęło i przez pół godziny nic się do przodu nie posunęło. Także chyba będę musiała się pofatygować do fachowców. Zastanawiałam się nawet nad kupnem jakiegoś programu, ale nie wiem, czy jakikolwiek daje gwarancję odzyskania, a nie że po 500 plikach się zatrzyma i kiszka
