Dwie noce przespane na nowym miejscu! Wyrentowany truck okazal sie za maly. Wieksze rozdrapaly UPSy i FEDEXy bo im w szczycie brakuje samochodow. Ostatecznie byl pelen 14" truck + 1 Sienna kolegi, ktory mi pomagal + 2 razy ja obrocilem swoim vanem. Troche juz ogarnalem ale jeszcze masa boxow do rozpakowania. Wczoraj nie moglem znalezc "kosciolowego" ubrania a musialem jechac bo mielismy probe choru, jak co roku spiewamy koledy w koncercie w Grotto.
Powiem Wam ze bez TV (stoi nierozpakowany jeszcze) oraz bez internetu robi sie znacznie wiecej, to straszne zlodzieje czasu. Teraz ide troche popracowac ale tak bez przesady, kosci mnie bola I mam lekkie zakwasy.