Wysylalem tam pare razy nasze produkty. Nawet fracht na te wyspe jest wyjatkowo drogi.
edit: Dopiero doczytalem ze to Kostaryka a przeczytalo mi sie Korsyka. Na Kostaryce pewnie jak na Jamaice, kupa aut a drogi jak w Polsce za komuny. Wytelepalo nas porzadnie. Co jednak istotne, jak na byla kolonie brytyjska uprzejmosc na drodze najwyzszej klasy. Nigdy nie trzeba bylo czekac na wyjazd z drogi podporzadkowanej dluzej nz sekund trzy, natychmiast ktos sie zatrzymywal i wpuszczal, nie jak w USA.