-
Liczba zawartości
11 297 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
539
Zawartość dodana przez andyopole
-
Pracuje u kogos kto byl moim kumplem (ma trzy paszporty) a potem stal sie moim szefem. A tak w ogole przyszedlem do niego na dwa tygodnie, leci 14 rok. Jak sie chce miec nowojorski adres to musi kosztowac. Na pokoj mnie nie stac, kupilem dom.
-
Single. Bez specjalnego wysilku odkladam $20k rocznie. Nie odmawiam sobie niczego.
-
Tutaj gotówki uzywaja tylko nielegalni. Pójdziesz do jakiegoś banku i wymienią... edit: generalna zasada dolarowa jest taka ze w USA zadne banknoty ani monety NIGDY nie traca waznosci jak to bywa w wielu krajach.
-
Tiaaa, szczególnie w dziedzinie bankowości. Za wire transfer kilku tysięcy skroili mnie na $45. Muszę przyznać że mnie zainspirowałeś, lenistwo wzięło górę i zainstalowałem wreszcie tę appkę choc do tej pory omijalem ten wynalazek. Czeki scashowane.
-
Żeby to była chociaż kwota czterocyfrowa to bym poleciał raz dwa. Gdybym tyle czasu spędził w pracy plus wydatki to zarobiłbym wiele więcej. W ogóle byłem zdziwiony ze podczas spotkania online z Konsulem za którymś razem zaczął mówić o dietach, nawet nie wiedziałem że coś dostaniemy. Zawsze idę do Banku z czekami na koniec miesiąca bo często kupuje coś do firmy i nie mogę doprosić się o przelew tylko mi czek wypisują. Prawdziwki, gaski są identyczne. Rydze są ciemniejsze a kurki jasnobrązowe, nie takie żółciutkie jak w Polsce.
-
Ciekawostki wyborcze: miałem telefon z Konsulatu w LA. Z wyrzutem ze nie "scashowalem" jeszcze czeku z dieta za udział w Komisji Wyborczej. Chciałem powiedzieć, że poleciałbym szybko gdyby kwota była choć czterocyfrowa alem się ugryzł w język. No i trzeba będzie podjechać do banku, obiecałem że w przyszłym tygodniu to zrobię.
-
Ja wybieram sie na grzyby liczac ze tubylcy beda mieli w te dni inne priorytety.
-
Nie tylko polska ta klasyka. Sam kupilem (Home Depot} pralke z suszarka w "black wednesday" za naprawde dobra cene. W piatek ten zestaw byl "po swiatecznej obnizce" duzo drozszy.
-
Za tydzien bedzie juz po Thanksgiving Day. Macie jakies godne pozazdroszczenia plany? Jakies targety na Black Friday? Smieszy mnie Polskie Radio, ktorego czesto slucham, tam reklamy z haslem "blak frajdej" leca juz od trzech tygodni...
-
Rodzina w USA nie ma zadnego znaczenia dla sprawy. Maz, jako obywatel aby Cie sponsorowac musi miec "domicile" czyli mieszkac tam, pracowac i wykazac dochodzy pozwalajace Cie utrzymac, chyba ze (co jest dopuszczalne) jego amerykanska rodzina poswiadczy ze w razie "W" bedzie Cie utrzymywac, pokrywac wydatki zdrowotne itp, itd. To sie nazywa "cosponsoring". Musi takze, jako obywatel rozliczac sie z dochodow uzyskanych gdziekolwiek na swiecie przed amerykanskim urzedem podatkowym (IRS). To tyle na poczatek.
-
Obstawiam że takie dyscypliny gdzieś w PiSowskiej, patriotyczno kościołowej twierdzy się odbywaja. Rok Milosierdzia dawno juz minął, można się tłuc nawet na cmentarzach.
-
No to chociaż do barku niech sięgnie. Dwa szybsze i cieplutko będzie.
-
Męża nie ma w domu?
-
Dzięki @mola! Wszyscy po różnych fejsbukach tylko straszą więc moja dynia jest przyjazna i uśmiechnięta. Gdy przyjechałem z pracy od razu zapaliłem świeczkę i teraz uśmiecha się do przejeżdżających, za godzinkę się ściemni (mamy słoneczne dni) I znów tak jak wczoraj może zobaczę zatrzymujące się i cofające auta. Dynia stoi na trawniku przed domem. Jakby co to jakieś Kukulki i czekoladki mam.
-
Wiem że z @mola nie mam żadnych szans w tej dziedzinie, tym bardziej ze poszedlem po latwosci wykorzystujac garazowy equipment.
-
O Matko i córko!! A u mnie był na sobotę plan zrobienia porządków w ogródku, stare krzaki pomidorów powyrywać, jakieś gałęzie podciąć. Ponieważ zapowiadali przymrozek musiałem zerwać paprykę w piątek po pracy. Myślałem że będzie kilka a okazało się pieciogalonowe wiadro po farbie i trochę w koszyku. W sobotę było więc robienie marynaty z papryki w słoiki.
-
Musi sie przebierac?
-
U mnie dekoracji nie bedzie bo raz: za starym, nie bawi mnie to. Jak mieszkam tu siodmy rok nie widzialem dzieciakow ani razu z koleda. NAwet sasiadka dala mi dynie zeby zwabic ewentualne dzieci ale watpie ze przyjda. Jakies tam "Kukulki" mam, w razie cus.
-
A ja tak naprawde odespalem dopiero teraz, z soboty na niedziele. Spalem od 20 wieczorem do prawie 10 rano w niedziele. Niebywale, ja nigdy tak dlugo nie spie.
-
Taka odpowiedz przyszla na moje pytanie w piatek wieczorem, zapytalem od kiedy Konstytucja przewiduje druga ture w tych wyborach: "Zgadza się, pomyliłam z wyborami prezydenckimi. Proszę wybaczyć- zmęczenie materiału. Caly weekend trwaly spekulacje co "autorka miala na mysli?" W sobote zrobilismy sobie maly meeting "podsumowujacy" w skladzie calej Komisji Wyborczej. Bylo pare niezdrowych acz smacznych rzeczy na stole i stanelo na tym ze Autorka jest zatrudniona "na dwoch etatach" i dziala na polecenie wiadomych sluzb.
-
Jeśli Ty sądzisz ze to dotyczy tylko Portland to ja sądzę że się grubo mylisz. Oni tam po cichu knują nad unieważnieniem wyborów. Uruchamiam moje kontakty z polskojezycznymi dziennikarzami w Polsce, poczekam tylko na zdanie mojejej macierzystej Komisji Wyborczej w Portland. Tego nie można puścić płazem.
-
No wlasnie! Przymiarka do kolejnego lamania Konstytucji. Dostalem, przed chwila. Brzmi zlowrogo, myslalem ze przez telefon bylo przejezyczenia i wczoraj sprowokowalem niewinnym pytaniem. Teraz mam to na pismie!
-
Rozmawiałam z Panią Xxxxxxx Xxxxxx i Pani Xxxxx potwierdziła możliwość pozostawienia urny, godła i parawanów u Państwa. Na ten moment nie wiadomo czy aby nie będzie II tury wyborów SiS, stąd prośba o przechowanie. Z pozdrowieniami Xxxxxxx Xxxxxxxx XXXXXXXXX Los Angeles
-
Przed samym wyjściem z pracy napisała do mnie "Pani administracyjna" z Konsulatu z prośbą o pozostawienie urny u nas. Odpowiedziałem że no problem tylko z naczalstwem Domu Polskiego muszę uzgodnić. I tak niechcący zapytałem na cóż nam ona potrzebna. Jutro zobaczę, bo na firmowym adresie korespondujemy, czy odpowie.
