Skocz do zawartości

jannapa

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez jannapa

  1. http://www.newyorker.com/magazine/2017/03/13/donald-trumps-worst-deal mniej w temacie, ale mnie artykuł bardzo wciagnał. i przestraszył. myślę, że do ciebie akurat przemówi.
  2. przerazaja mnie i zniesmaczaja pochlebne opinie o wczorajszym wystapieniu. bo trump wreszcie zachowal sie jak dorosly czlowiek-polityk i nikogo nie obrazil w swoim wystapieniu. wow. radujmy sie wszyscy. biedna ta ameryka....
  3. https://www.congress.gov/bill/115th-congress/house-bill/610 tak w sprawie tego, co robi trump i jego administracja. z mojej branzy, wiec wklejam.
  4. dla koministów??? czyli dla tej połowy głosujacych amerykanów, którzy nie poparli trumpa? one way ticket oferujesz też amerykanom?
  5. sly, ja ci napisze, ze wierze w dobro w czlowieku, na przekor wszystkiemu. i przyznam, ze im bardziej wiere, tym bardziej spotykam sie z ludzka przychylnoscia. na mala skale, ale to kropla drazy skale, tak?
  6. zgadzam sie ze wszystkim, co piszesz, a z tym zdaniem najbardziej, chic mam swoje "ale" mysle, ze w tej sytuacji jakiekolwiek, nawet polowicznie sprawiedliwe rozwiazanie byloby lepsze niz obecna samowola tych, co maja silniejsza pozycje, albo lepszych prawnikow. bo cierpia na tym najbiedniejsi.
  7. przyznam, ze roszczenia kraju nie sa mi znane i oddaje ci racje, ze brzmia raczej kuriozalnie i bardzo chetnie dowiem sie o nich czegos wiecej. przy czym w dalszym ciagu uwazam, ze niezaleznie od zadan instytucyjnych, to wszelkiego rodzaju zwroty indywidualnych wlasnosci budza w naszym narodzie jakies agresywne odruchy. brak ustawy, o ktorej mowie, jest poteznym problemem, bo jednak wiekszosciowo mowimy o roszczeniach indywidualnych potomkow, ktorzy oczywiscie moga wystapic na droge sadowa, ale to brak ustawodawstwa w parze z histeryczna wrecz nienawiscia do zydow powoduje, ze osoby upominajace sie o swoje wlasne mienie sa traktowane jak zlodzieje i zaborcy. nie chce juz dodawac, ze to wlasnie brak regulacji powoduje, ze z dnia na dzien ludzie traca dach nad glowa, albo musza borykac sie ze zmianami praw wlasnosci i wolnorynkowym nieograniczonym wzrostem czynszu. przerazajace jak rzadzacy potrafia skierowac ludzka nienawisc na grupy, ktore nie maja specjalnie udzialu w budowaniu cudzej niepomyslnejnsytuacji...
  8. proste pytanie: czy istnieje w polsce ustawa reprywatyzacyjna, ktora systemowo zajelaby sie rozwiazywaniem problemow roszczen dotyczacych mienia utraconego w czasie wojny? nie. i o tym od poczatku pisze, bo jest mi wstyd, ze do teraz nie ma zadnego prawnego rozwiazania. zadania zydow wywoluja niemale oburzenie, tymczasem w podobnej sytuacji kosciol katolicki w polsce odbieral i w dalszym ciagu odbiera budynki i grunty. to spora nieuczciwosc. niemieckie reparacje wojenne wytlumaczylam juz przynajmniej dwa razy. odsylam do lektury. podobnie wielokrotnie odnioslam sie do obozow koncentracyjnych.
  9. widzisz, roznimy sie w kwestii zasadniczej i tego nic nie zmieni. ja dbam o to, zeby istnialy kagance na niewyparzone geby. polityczna poprawnosc, wykpiwana przez trumpa i zdeptana oficjalnie w jego kampanii jest nam potrzebna, bo wlasnie dzieki niej mozna domagac sie, zeby nie bylo "polskich" obozow koncentracyjnych. bo, cbdu, wiekszosciowo jestemy na tym swiecie zwyklymi ignorantami. nie ze zlej woli, ale pewnie gdybysmy mieli dyskutowac o masakrach w rwandzie, tez pewnie po drodze obrazilibysmy cala duza grupe ludzi. teraz nie ma juz nawet pozorow dbalosci o cokolwiek. mexicans are rapists (no, nie wszyscy, ale duza ich grupa), muslims are terrorists, kobiety tryskaja krwia menstruacyjna z oczu, clintonowie brali udzial w human trafficking, a jak jestes bogaty, to mozesz lapac laski za krocze do woli. zadnego sprostowania, zadnych komentarzy. ah, no i media wszystkiemu winne, bo to one ksztaltuja ten swiat, a my jestesmy tak straszliwie glupi, ze potrzebujemy mediow do interpretacji tego, co widac. nie chce wklejac filmikow, bo mam wielkie obrzydzenie, ale poszukaj prosze prezydenta trumpa orzedrzezniajacego inwalide. dla mnie ten jeden obrazek dyskredytuje go w moich oczach na zawsze. nie wiem, w jaki sposob media mialyby dokonac manipulacji tej sceny. w sprawach reparacji wojennych wobec polski odsy.lam do tekstow zrodlowych.
  10. daje przyzwolenie brakiem reakcji i rozpowszechnianiem szkalujacej innych nieprawdy. nie dostrzegasz tego? szkoda. moze musisz sam stac sie obiektem atakow, zeby to dostrzec.
  11. placic? zobacz jak ladnie swoja odpowiedzia wpisujesz sie dokladnie w schemat, ktory opisalam wczesniej. same skrajnosci. przyjrzyj sie dokladnie temu, co napisalam wczesniej. brak systemowych rozwiazan zaginionego mienia i zaslanianie sie statusem ofiary to twoim zdaniem nawolywanie do placenia? czy jesli przypominam, ze byli polacy, ktorzy korzystali z okazji i donosili na ukrywajacych sie zydow, czy zwyczajnie zawlaszczali sobie ich mienie, to znaczy, ze neguje pomoc polakow i ich potezna obecnosc wsrod uhonorowanych odznaczeniami? to tak troche w kwestii szufladkowania, prawda? niemcy splacily swoj dlug i koniec. i tutaj niewiele da sie zrobic, a caly paragraf o reparacjach przejetych za nasz zgoda przez zsrr najwyrazniej ignorujesz. polskie obozy widzisz jako celowe i tutaj sie roznimy. kazdego roku uczestnicze w ciekawym lokalnym przedsiewzieciu nazywanym cultural expo. prezentuje polske. dwa lata temu starszy pan chlapnal cos o "polish camps," wiec go poprawilam natychmiast. pan wybaluszyl na mnie iczy i zaoytal, "to auschwitz nie jest na terenie polski?" jakby to trump powiedzial, unfair!
  12. a masz dzieci? bo ja mam. i wije sie jak piskorz, kiedy musze tlumaczyc trumpa przed wlasnymi dziecmi. zachecalam je od zawsze do bycia dobrze poinformowanymi, zawsze zalezalo mi na tym, zeby ogladaly wiadomosci. teraz czesto lapie sie na tym, ze chyba wolalabym, zeby nie musialy sluchac zupelnie niekoherentnych wypowiedzi prezydenta. rozumiesz, jak jego slowa daja walidacje idiotycznym zachowaniom? bo juz to wczesniej tlumaczylam, piszac o czwartoklasiscie.
  13. swoim jezykiem w kampanii. stygmatyzujac innych i uzywajac takich a nie innych sformulowan. insynuujac i nie prostujac. nie potepiajac, nie odcinajac sie od poparcia bialych suprematystow. pisalam gdzies wczesniej o zaatakowanej przez kilku wyrostkow muzulmance w hidzabie w lokalnym walmarcie. "trump zrobi z toba porzadek," uslyszala. zeby bylo smieszniej, amerykanka w drugim pokoleniu. bo imigrantka, bo do tego w chustce. wiesz, my wszyscy z polski, niezaleznie jak dlugo tu mieszkamy, zawsze befziemy mieli ten sliczny wschodnioeuropejski akcent. mozesz byc obywatelem z paszportem w kieszeni, ale dla takiego wysrostka zawsze bedziesz imigrantem. trump w kampanii niemal naboznie powtarzal, ze za biede nizszych klas odpowiada imigracja. kto wie, czy ktos z nas nie stanie sie kolejnym zaatakowanym przez takich wlasnie czujacych poparcie z gory bandziorow. mozna mowic kobiecie, ze jest zlosliwa, bo menstruuje, mozna naigrywac sie z inwalidy, mozna nieskonczenie kazdego obrazac. nie mozna? przeciez robi to trump, przeciez robi to facet, szacunku do ktorego maja uczyc w szkolach.
  14. przyzwolenie na takie zachowania dal trump. nie jego przeciwnicy. i tu jest kolosalna roznica.
  15. mienie ma spadkobiercow i to jest najprawdziwsza prawda. niewiele mozemy z tym zrobic i to wstyd, ze do teraz polska nie wypracowala jakiejs systematycznej ugody. nie umiem odpowiedziec, jak taka ugoda mialaby wygladac, ale sa na swiecie ludzie , ktorzy takie tematy ogarniaja i im zostawilabym takie decyzje. najsmutniejsze w tym, ze jakos niespecjalnie wykazujemy jakies szczegolne checi, zeby tej sytuacji dac rozwiazanie; kazda podjeta proba mediacji konczy sie zwyzywaniem podejmujacego te proby od slugusow sorosa na smyczy lobby zydowskiego w nowym jorku. czyli powrot do punktu wyjscia. i zastawianie sie statusem ofiary i pokazywanie obrazkow dobrych polakow, ktorzy zydom pomagali, przy ostentacyjnym przemilczaniu tej ciemniejszej czesci historii naszego narodu. i nie daj boze ktos wypomni, to zaraz nas szkaluje, bo my tylko bohatery i ofiary. jakby caly swiat byl oparty tylko na glebokich skrajnosciach. reparacje wojenne dla polski zostaly wyplacone systematycznie i co do grosza. malo o tym wiemy i rzadko sie o tym mowi, bo to stoi w sprzecznosci z promowanie wizerunku pokrzywdzonego. niestety, ciezko przelknac fakt, ze na wlasne zyczenie pozwolilismy, zeby te reparacje wojenne odebral nam zwiazek radziecki, bo pieniadze poszly rozdzielnikiem przez zsrr, ktore to z usmiechem na ustach wyslalo nam troche infrastruktury kolejowej, stali, jakichs wagonow kolejowych sprzed czasow rewolucji i nazwali to splata. ktora zreszta nasze zniewolone wladze grzecznie podpisaly. mysle, ze jakies krzepkie umysly prawnicze potrafilyby obalic umowy, ktore wowczas podpisalismy z zsrr, ale sama watpie w efekty z oczywistych przyczyn. w sprawie oslawionego atrybutu polskosci obozow smierci, mam nieodparte wrazenie, ze zbyt czesto staramy sie doszukiwac zlych intencji w akcie, ktory daje sie wytlumaczyc zwykla ignorancja. powielanie frazy, ktora odbieramy jako obrazliwa, tez mnie denerwuje, ale karanie za tego typu akty to gruba przesada. mysle, ze trzeba grzecznie edukowac, bo to zawsze przynosi lepszy efekt niz swiete oburzenie. mnie na przyklad do czerwonosci rozgrzewa fraza "torunska rozglosnia," bo jestem z torunia i nie zycze sobie, zeby ktos sugerowal, ze torun i jego spolecznosc (w wiekszosci ciagle jeszcze raczej postepowa i stojaca w opozycji do nurtu rydzykowskiego w kosciele katolickim) ma cokolwiek wspolnego z ta inicjatywa. ale uznaje, ze z jezykowego punktu widzenia przymiotnik torunska odnosi sie do miejsca, gdzie ta rozglosnia sie znajduje i wcale nie implikuje, ze torun ma byc odpowiedzialny za to, co ta rozglosnia wyczynia. dlatego zawsze grzecznie prosze, zeby jednak torunia do tego nie mieszac, bo czuje sie nieswojo.
  16. nie biadole, ale probuje zmieniac, bo od zawsze mialam wielkie poczucie wartosci spoleczenstwa obywatelskiego nie zamierzam siedziec i czekac, ile wiecej szkod przyniesie prezydentura trumpa; jesli tych szkod jeszcze nie widzisz, to chyba zyjesz w jakiejs bance. od pierwszego dnia kampani trumpa zaczelo sie manipulacyjne szczucie jednych na drugich i szukanie winnych tam, gdzie winnych znalezc najlatwiej, czyli posrod mniejszosci. kampania klamstw, oszczerstw, znieslawiania i jezyka blizszego trailer park niz zyciu publicznemu, ktora pokochaly miliony, bo "mowi, jak jest." jesli nie przeraza cie to, ze kandydat na prezydenta publicznie komentuje cykl menstruacyjny kobiety, ktorej udzielil wywiadu, to chyba w zasadzie zyjemy na innych planetach spolecznych. pracuje w szkole i -uwierz mi - cale lata budowania fundamentow dobrej dukacji obywatelskiej leca w gruzy, kiedy czwartoklasista, ktory otwarcie wypowiada zdanie "i'll grab you by your pussy," do kolezanki z klasy tlumaczac, ze przeciez tak mowi sam prezydent, wiec to nie moze byc nic zlego. nawet zazenowani rodzice nie potrafili wiele dodac, bo i co tu dodac. jak sie nie podoba, to wyjedz jest chyba moim ulubionym argumentem jak dotad w dyskusji. az trudno sie odniesc, wiec chyba przemilcze...
  17. napisz mi może w takim razie, czego oczekujesz, bo może po prostu twoje oczekiwania sa tak irracjonalne, jak "pomysły" trumpa. mogłabym rozbierać na czéści decyzje trumpa, ale ograniczę się jedynie do ogólnego komentarza i kilku słów w sprawach, na których najbardziej mi zależy. świetne podsumowanie znalazłam gdzieś w papierowej prasie: dobór gabinetu trumpa podporzadkowany jest generalnej zasadzie-pozycje dostaja ludzie, którzy albo sa wielkimi ignorantami z duża kasa, albo ludzie, którzy w przeszłości bezpośrednio działali przeciwko istnieniu agencji, których przywództwo im się oferuje. i sama nie wiem, która grupa jest potencjalnie bardziej szkodliwa z mojego zaś podwórka - betsy devos. osoba, która podczas konferencji nie miała zielonego pojęcia o bardzo podstawowych normach ocen pracy instytucji edukacyjnych. osoba, która nigdy nie miała styczności z powszechna edukacja. która widzi rozwiazanie w tzw. voucherach dla prywatnych szkół, które tak naprawde przyczynia się do powstania wielkiej strefy bida-szkółek, dla dzieciaków których starzy harujacyna trzech bida-etatach poza voucherem nie maja innego nakładu na edukację. nie wspominajac już o jej niejasnym (eufemizm tak naprawdé, bo sprawa jest jasna jak słońce) podejściu do dofinansowania szkół zwiazanych ze wspólnotami wyznaniowymi. i - uwierz mi - nie mam tutaj jakiegoś personalnie emocjonalnego podejścia, bo mam dzieci w prywatnej szkole i w zasadzie mogłabym się z takiej devos cieszyć, bo pewnie zdjęłaby ze mnie obowiazek podatku na edukacje, który aktualnie w podatku od nieruchomości płacę, a z którego moje dzieci nie korzystaja. druga wielce frapujaca mnie sprawa to notoryczne zaprzeczanie globalnemu ociepleniu, czego efekty widze juz w moim własnym stanie. szósty co wielkości truciciel w kraju właśnie otrzymał granty (po tym jak w przeszłości, bodaj cztery lata temu podjęto decyzję o wygaszaniu działalności tej węglowej elektrowni) na zakupienie filtrów, których działanie ma ograniczyć emisję na cztery lata (a co potem???) a cena zakupu będzie wliczona w rachunek za energie elektryczna każdego hoosiera. tymczasem planuje się obniżyć stawki opłat za energię zwrotna ( wyprodukowana prywatnie i zwrócona jako nadwyżka do sieci) z paneli słonecznych i innychalternatywnych źródeł energii. cóż... podobno stawiamy na "clean coal," przy czym życzyłabym sobie, żeby mi trump wytłumaczył, co tak naprawdę ma na myśli... nie mam doprawdy specjalnie energii, żeby pisać dalej, wolę te energię zainwestować w jutrzejszy public hearing w moim mieście. choć jeszcze jedna rzecz, która doprawdy najbardziej mnie chyba drażni to konsekwentne odmawianie upublicznienia oświadczeń podatkowych i przypieczętowanie takiej postawy właściwym ustawodawstwem. masz rację, zobaczymy za trzy lata. tyle, że ja widzę nadchodzaca rozpierduchę, która jak zwykle udzerzy w najbiedniejszych.
  18. zastanawiam sie, czy jest tu ktos, kto ciagle uwaza trumpa za dobry wybor, na ktorym skorzysta ameryka. po wczorajszej konferencji prasowej... god save america... bo juz chyba nic innego nie pozostalo
  19. dzieki, sly. fajne, ale potrzebne mi cos z data. sprawa dosc pilna, pomoc wizowa w dosc trudnej sytuacji zyciowej (nie imigracyjnej, tylko potrzeba odnowienia wizy natychmiast ze wzgledow osobistych---chodzi o przypadek smierci... ) prawnik probuje pomoc, ale za wszystko kazuje jak za zboze, wiec zbieram jak najwiecej info, zeby pomoc...
  20. czy ktos przygladal sie stronom polskich ambasad i moze potwierdzic zmiane z 48 do 12 miesiecy na reaplikacje o wize turystyczna/biznesowa/studencka (w przypadku wygasniecia waznosci) bez potrzeby rozmowy z konsulem? strony ambasady przywoluja 12 m-cy, ale chodzi mi o jakis screen shot, kiedy tam bylo 48 miesiecy. ktos? cos?
  21. a troche rozumienie kontekstu? nie? nic z tych rzeczy? szkoda.
  22. chyba za duzo gadam, bo mi edytor wypowiedzi przycina, ale dokoncze jeszcze: Innosc nie jest zagrozeniem. jest jedynie szansa na wyjscie pza swoje wlasne "granice" jesli nie maszpotrzeby zrozumienia co jest poza nimi, trudno. ale nie zakladaj, ze kazdy bedzie tak samo ograniczony ( pisze jak jest, wiec rozumiesz... ) jak ty
  23. 1. nie "domyslilam sie." z grzecznosci nie napisalam wprost, ale przyznam (skoro mamy mowic jak jest), ze po prostu zalozylam, ze zyjesz stereotypem. glupim stereotypem zreszta i wynikajacym -skoro juz mowimy jak jest - z nieumiejetnosci nabycia wlasnych doswiadczen i przekucia ich na opinie. no chyba, ze zyjesz w miejscu, gdzie tylko i wylacznie homoseksualisci nosza rurki, a jesli tak, to radze popatrzec poza plot wlasnego osiedla, a moze zmienic miejsce zamieszkania, bo jak sie prypadkiem kiedys na kogos w rurkach natkniesz i zaczniesz go umawiac ze swoim kolega, to jeszcze przypadkiem dostana ci sie niezle becki. 2. nie napisalam, ze jestem lewacka k... , to raczej juz ponownie twoja tendencja do wrzucania wszystkiego do pudeleczek, ktore potem upraszczaja widzenie swiata. skoro.o mamy mowic tak jak jest, to chyba w tym momencie moge juz zalozyc, ze ludzie twojego pokroju widza we mnie "lewacka k..." prawda? co do mojego syna, mysle, ze twoj potencjalny czy realny syn moglby sie wiele od niego nauczyc. ah, no i jak na lekarstwo - o ile w ogole - znalazlo by sie w jego towarzystwie ludzi, ktorzy tak by mnie okreslili. poki co syn raczej chwali sie rodzicami, bo -skoro mamy mowic jak jest - jestesmy powazanymi czlonkami lokalnej spolecznosci, ktorzy moga sie pochwalic udzialem w kilkunastu owocnych akcjach pomocy. jedna z nich byla organizacja swietlicy, gdzie dzieciaki z ubozszej dzielnicy moga odrabiac lekcje z kilkoma fajnymi uczniami z lokalnej high school, inna to sprowadzenie czterech rodzin z syrii. jeden lekarz, reszta zwykli, niewyksztalceni ludzie, ktorzy -wbrew najczarniejszym scenariuszom, ktorymi jak widze sypiesz z rekawa - pracuja bez siegania po benefity. dwoch zainstalowalam w subway'u, od roku juz pracuja bardzo sumiennie. no pewnie mieli troche mniej pod gorke niz facet z trailer park w ubraniu z duck dynasty (i wkraczajacy w zycie juz z wyrokiem, nieladnie mowic, ale skoro mowimy jak jest...), bo przez pierwsze pol roku jako fundacja placilismy im za mieszkanie i urzadzilismy ich na poczatek sprzetami ze biorek, ale dla preciwwagi zawsze stawiam przyklady kilku naszych podopiecznych, czysto i swietliscie amerykanskich, czesto spod konfederackiej flagi (ups, znowu mialo byc grzecznie, ale skoro mam mowic, jak jest...), ktorzy, jakby to ujac, wpadli, sprzet pobrali, dzieciaki podrzucaja do swietlicy jak musza, a dwoch z nich w ostatnich czasach strasznie sponiewieralo jedna z wolontariuszek, bo w food banku nie mielismy nic ponad make i zupe w puszkach (sie zlozylo, ze wpadli zaraz przed wiekszym food drive). a pisalam juz o trzecim z syryjczykow? facet nie mial zadnego wyksztalcenia, no po prostu taki naturalny odzut, jak pomyslisz (nie lubie tak mowic, ale skoro ma byc, jak jest, no to daje sobie dyspense), uprosilam mojego wlasnego szefa, zeby faceta zatrudnil na part-time jako outdoor maintenance. na poczatku grudnia zostal nigt-time custodian na pelnym etacie. wiem, ze juz pewnie skonczyles czytac, ale w zasadzie nie zalezy mi specjalnie. w przeciwienstwie do ciebie, ja widze ludzi za kazda historia. choc przyznam, ze jescze raz - z racji tego jak chamsko sie wyraziles - moj syn jest ze mnie dumn (zeby uscislic, mam dwoch synow, obu rownie dumnych), bo jestem zwyczajnie dobrym czlowiekiem i te same wartosci zaszczepiam moim dzieciom, ktore (mowie jak jest) swoja otwartoscia moglyby podzielic sie z calym pulkiem takich jak ty (przesadzam? nie, mowie, jak jest) dorzuce jeszcze, ze caly czas masz jeszcze szanse sprawic, zeby i twoj (potencjalny) syn wyrosl na czlowieka, ktory nie ocenia ludzi po wygladzie, a nawet jesli ich wyglad mu sie nie oodoba, to potrafi widziec poza wygladem cos wiecej. 3. czy zdajes sobie sprawe, ilu facetow wyjezdza poza kraj zostawiajac zony i dzieci? calkiem pokazny odsetek naszych zrobil tak w latach siedemdziesiatych i osiemdziesiatych. chcesz ich ocenia ? bardzo prosze. tylko sprawdz, czy nie iceniasz kogos z wlasnej rodziny 4. europa nie byla gotowa na taki przyplyw ludnosci. stad brak prawa. dobre prawo nie bierze sie z postanowienia, ze od dzis bedziemy robic cos tak, a nie tak. dobre prawo to tygodnie, jesli nie miesiace rozpartywania za i przeciw, przygladania sie potencjalnym skutkom. ale nie bede cie oceniac za brak zrozumienia tego faktu - w swiecie, w ktorym obecny prezydent usa, jak i polski rzad tego nie widza, masz prawo nie miec pojecia. takie mamy teraz wzorce ( nie napisalabym tego, gdybys nie mowil, ze ma byc jak jest) 5. chcesz znac moje zdanie o przybyszach, ktorzy dokanali aktow przemocy w europie? mysle, ze juz odpowiedzialam ci wczesniej, ze przygladamy sie symptomom, a nie przyczynom. zastanowmy sie, skad biora sie wskrajnosci. ja juz na to pytanie odpowiedzialam. i bardzo chetnie przyjme ban ba wszystkich przybyszow, jesli tylko ci nakladajacy go zdejma ze swoich sztandarow boga. czuje, ze bedzesz usilowl napisac jakas odpowiedz. pewnie znowu, jak powyzej, odniesiesz sie do co- ktoregos argumentu. widzisz, ciebie i mnie dzieli przede wszystkim to, jak widzimy swiat. dla mnie innosc nie jest zagrozeniem i widze w niej szanse dl
×
×
  • Dodaj nową pozycję...