Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Marzy mi się Egipt (z pominięciem Sharm el Sheikh i Hurghady) oraz Jordania (Petra). Maroko też chodzi mi bardzo mocno chodzi po głowie – byłam  jako dziecko z rodzicami, ale niewiele wtedy zobaczyłam poza kurortami, więc teraz marzy mi się objazdówka. 

Jednak priorytetem jest Gwatemala! (Przede wszystkim Acatenango – bardzo chcę zobaczyć erupcję Fuego - mam słabość do wulkanów :rolleyes:).

Czy był ktoś tam może z dziećmi? Raczej marne są szanse, że wejdą na szczyt o własnych siłach. Rozważałam wjazd autem 4x4, które pokonuje 3/4 trasy, ale końcówkę i tak trzeba przejść pieszo. Nie wiem, czy nie porywam się z motyką na słońce (wysokość, temperatura, podejście), choć wiem, że maluchy byłyby zachwycone. Czy ktoś z Was był w tych rejonach i może coś doradzić?

 

  • Upvote 1

Napisano

Nie wiem czy oglądasz vlog casha? On w 2021 próbował robić chyba dokładnie to co chcesz zrobić. Nie wiem czy z dziećmi bym się o to pokusił. Ale jak masz dzieci zaprawione w hike'ach to w sumie czemu nie. Dzieci często mają lepszą kondycję niż dorośli. On w końcu na sam szczyt nie wszedł. Bardzo narzekał na wysokościówkę. Ale erupcję Fuego zaliczył. 

Moja opinia: Jak ma się marzenia i priorytety - to trzeba je realizować! Życie jest za krótkie aby żałować że czegoś się nie zrobiło. Trzymam kciuki!!!

Napisano
On 1/24/2026 at 5:48 PM, katlia said:

Egipt jest na mojej liscie; meza mniej interesuje wiec chyba pojade kiedys sama albo z kolezanka. 

W krajach arabskich byłam dwa razy - raz w Tunezji (sama) i raz w Egipcie (z dwójką wtedy nastoletnich dzieci). Ja (wtedy) byłam w wieku 40+. Nie wspominam tego dobrze... W Tunezji (byłam w Susa) z hotelu wyszłam sama tylko raz. Zachowanie lokalnych mężczyzn - gwizdy, mlaskanie i inne "okazywanie atencji" -  było nie do wytrzymania. Gdyby nie to, że poznałam bardzo miłą parę z Poznania, to cały pobyt spędziłabym na plaży - gdzie też niestety grasowali "beach boys".

W Egipcie było podobnie - z tym, że tam miałam mniej okazji do wyjścia z hotelu (byliśmy w Sharm el Sheikh), ale zachowanie miejscowych mężczyzn nie było przyjemne. Zdaję sobie sprawę, że my Europejki trochę same jesteśmy sobie winne (są panie rządne wrażeń, które jeżdżą w te miejsca w poszukiwaniu przygód - i to one wyrabiają innym "opinię" ), ale ja czułam się z tym źle. Zupełnie inaczej było w Grecji gdzie byłam z koleżanką. Chodziłyśmy wszędzie same, wieczorami i było cudownie, nikt nas nie zaczepiał, czułyśmy się w 100% bezpiecznie (Kefalonia).

Napisano
6 godzin temu, Zuza007 napisał:

Co tak cicho na forum? Jakaś cenzura nam się włączyła...;)?

Na tym forum niska aktywność bywa często. Mimo to trzeba chyba ją wzmóc, dlatego że brytyjskie Forum na którym byłem od czasów mojego mieszkania w UK (2004-2009) właśnie upadło i od ostatniego piątku nie daje znaku życia. Chociaż tam aktywność była dużo większa.

Mogę się pochwalić ze wczoraj po raz pierwszy od wrzesnia ubiegłego roku usiadłem za kierownicą swego auta i udałem się na zakupy. Jazda poszla mi dobrze i w związku z tym mogę zacząć myśleć o powrocie do pracy. Pierwotny plan zakupowy był na niedzielę, ale odpuściłem z powodu braku osoby towarzyszącej a sam trochę się bałem. Zasłabłbym albo cuś, ktoś nieobeznany wezwałby karetkę i apiat' $250 out of pocket. 

Akurat zbliżona kwotę wydalem wczoraj na zakupy. Wprawdzie dzięki przyjaciołom dostarczającym mi różne cuda kulinarne i smakolyki nie głodowałem a syn wręcz żartował że kolejny miesiąc przeżyłem "bezkosztowo" to jednak pora była na konkretne zakupy. Kupiłem wczoraj składniki na: flaczki, "kiełbasę" luzem w sloiki oraz mąkę na pączki. Dziś pierwszeństwo mają pączki a jeśli wystarczy czasu i energii to może coś jeszcze.

Napisano (edytowane)

Lata 2000 do 2010 to złoty okres for internetowych . Po 2010 jedno po drugim łapie dołek i znika . Dzieje się tak głównie przez portale społecznościowe i obecne tam grupy dyskusyjne . Mentalność ludzi też się mocno zmieniła - stało się modne wziąć co się chce ale już z innymi nie podzielić się tym co się samemu ma . 

Oby z tym forum które jest skarbnicą wiedzy imigracyjnej nie stało się podobnie . 

Ja zaglądam tu kilka razy dziennie - piszę gdy jest bodaj odrobina sensu by coś napisać .....

Edytowane przez mr.stylo
Napisano
30 minut temu, mr.stylo napisał:

Podobno ICE tu zagląda jak zmarzną biegając po dworze , więc nikt się nie wychyla .

Jeśli biegają to chyba im nie zimno. Poza tym, oni sprawiają wrażenie jakby niewielu z nich posiadło sztukę czytania.  :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...