Jump to content

Życie w Massachusetts


silvaanestii

Recommended Posts

  • Replies 34
  • Created
  • Last Reply
38 minutes ago, silvaanestii said:

Cześć, czy ktoś z Was może powiedzieć mi jak wygląda życie w Massachusetts? czy ciężko tutaj o pracę, jakie są warunki do życia? Czy ceny mieszkań są spore? 
będę wdzięczna za każdą odpowiedź :rolleyes:

 Gdzie w MA konkretnie ? Boston to zupelnie inna bajka niz jakas dziura posrodku niczego. O jaka prace ? Jako kierowca smieciarki czy programista ?

Takie pytania sa kompletnie bez sensu.

Link to comment
Share on other sites

Pytam ogólnie o stan - jeśli ktoś żył/żyje w Bostonie z chęcią posłucham opinii na temat tego miasta, jeśli ktoś żyje w Holyoke to z chęcią posłucham opinii na temat tego miasta. Tak samo z pracą, mam różne doświadczenia i żadnej pracy się nie boję. Moje pytanie dlatego jest tak ogólne ponieważ zależy mi na wszystkich odpowiedziach a nie konkretnie. Skoro są bez sensu to nie wysilaj się i nie odpowiadaj, poczekam na pomoc bardziej życzliwych osób ;) 

Link to comment
Share on other sites

Tak samo mozna zapytac: jak sie zyje w Polsce? 

Ta sama skala pytania. 

Jezeli masz pytania co do MA, to lepiej nas nakieruj czego konkretnie szukasz.

Jeden powie: Super stan, zyje mi sie jak w bajce, iny powie ze nie ma tu przyszlosci i emigrowal dalej. 

 

Kazdy inaczej bedzie patrzyl na stan, ze wzgledu na swoje doswiadczenie, zaplecze finansowe itd. 

Chcesz abysmy pomogli - nie pytaj najbardziej ogolnikowo jak sie tylko da. 

Zadaj 10 konkretnych pytan, a dostaniesz odpowiedz

 

Link to comment
Share on other sites

Widzę że ciężko odnieść się do zbyt ogólnego pytania więc
aktualnie żyję w San diego i chciałabym zamieszkać w MA interesują mnie głównie Cambridge, Boston lub Holyoke. znam bardzo dobrze angielski, więc nie ma m bariery językowej + hiszpański poziom a2. Interesuje mnie głównie praca biurowa (asystentka, sekretarka) ewentualnie może być praca w markecie. 
Ciekawi mnie czy ktoś z was był w tym stanie i jakie ma opinie. Wiem że co człowiek to opinia, ale zależy mi na każdym zdaniu. Miałam znajomego w MA i mówił, że ludzie tam są okropni i nie poleca tego miejsca. Ale wiadomo że tak można powiedzieć o każdym mieście, tyle złych rzeczy słyszałam o CA a wcale nie ma tu tak źle ;) 

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, silvaanestii said:

Widzę że ciężko odnieść się do zbyt ogólnego pytania więc
aktualnie żyję w San diego i chciałabym zamieszkać w MA interesują mnie głównie Cambridge, Boston lub Holyoke. znam bardzo dobrze angielski, więc nie ma m bariery językowej + hiszpański poziom a2. Interesuje mnie głównie praca biurowa (asystentka, sekretarka) ewentualnie może być praca w markecie. 
Ciekawi mnie czy ktoś z was był w tym stanie i jakie ma opinie. Wiem że co człowiek to opinia, ale zależy mi na każdym zdaniu. Miałam znajomego w MA i mówił, że ludzie tam są okropni i nie poleca tego miejsca. Ale wiadomo że tak można powiedzieć o każdym mieście, tyle złych rzeczy słyszałam o CA a wcale nie ma tu tak źle ;) 

Kilka razy w MA bylem - glownie okolice Bostonu i na polnoc wzdluz wybrzeza (Lynn, Rockford, Gloucester) - ludzie tak jak wszedzie - rozni. Natomiast drastyczna roznica w stosunku do San Diego to pogoda, chyba ze lubisz snieg, narty itd. Ja z tego powodu od tych rejonow to bym sie z daleka trzymal.

Link to comment
Share on other sites

Corka mieszkala w Bostonie 5 lat, czesto do niej jezdzilam. Bardzo drogie miasto (a w Massachusetts wysokie podatki - nazywaja go Taxachusetts), aczkolwiek tez ciekawe i historycznie wazne. W wielu miejscach bardzo europejskie w wygladzie i super mieszanka masy mlodych ludzi na tle historycznego miasta: mieszka tam wiecej 100,000 studentow -- w okolicy powyzej 35 uczelni, w tym niektorych naslawniejszych w USA/na swiecie - MIT, Harvard, Tufts. Pogoda nie najlepsza. Gorace, parne lato i ciezkie zimy.  Kierowcy maja fatalna opinie -- bo jezdza fatalnie. Rejon Massachusetts ma duzo do oferowania - i plaze/wybrzeze, i stosunkowo niedaleko gory i narty. Jest publiczna komunikacja wiec pociagiem/autobusem dojedziesz do NYC/Philadelphi/Maine. 

O pracy nie wspominam, bo ze wzgledu na covida wszedzie teraz jest wlasciwie zle, i kto wie jak sytuacja bedzie wygladala po pandemii. 

Link to comment
Share on other sites

49 minutes ago, katlia said:

Kierowcy maja fatalna opinie -- bo jezdza fatalnie.

Tak z ciekawosci: jest jakies miejsce w USA gdzie nie jezdza fatalnie? :) Dwa razy w ciagu miesiaca mialem sytuacje gdzie malo nie rozwalilem auta, bo ktos wymusil pierwszenstwo. Odwrotna, ale rownie irytujaca, sytuacje kiedy mi jakas Pani intensywnie na skrzyzowaniu machala zebym jechal, pomimo braku mojego pierwszenstwa tez mialem. Jazda pod prad na rondzie, zeby skrecic w lewo to juz mnie nawet nie wzrusza i jestem zawsze mentalnie przygotowany, ze pojazd zblizajacy sie do ronda mi taki numer wykreci...

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Xarthisius napisał:

Tak z ciekawosci: jest jakies miejsce w USA gdzie nie jezdza fatalnie? :) Dwa razy w ciagu miesiaca mialem sytuacje gdzie malo nie rozwalilem auta, bo ktos wymusil pierwszenstwo. Odwrotna, ale rownie irytujaca, sytuacje kiedy mi jakas Pani intensywnie na skrzyzowaniu machala zebym jechal, pomimo braku mojego pierwszenstwa tez mialem. Jazda pod prad na rondzie, zeby skrecic w lewo to juz mnie nawet nie wzrusza i jestem zawsze mentalnie przygotowany, ze pojazd zblizajacy sie do ronda mi taki numer wykreci...

Temat dlugi jak Mississippi. Jesli ojcowie ucza nowych adeptow na kierowcow to nie mozna zbyt wiele oczekiwac.... Dobrze jesli ojciec umie jezdzic...

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...