Jump to content

Recommended Posts

Niedługo czas wybierania studiów i się zastanawiam jak najlepiej byłoby zostać lekarzem w Usa. Konkretniej myślę nad anestezjologiem, neurochirurgiem, bądź dentystą. 

Jak to wygląda po zrobieniu 6 letnich studiów lekarskich + Specjalizacji 6 letniej w Polsce i próbowanie nostryfikowania dyplomu

Czy może lepiej jest zrobić studia 6 letnie lekarskie i pchanie się na specjalizację w usa 

Czy może lepiej od razu jest próbować studia na usa?

Jak wyglądają te procesy?

Jaki jest poziom? 

I prosiłbym o inne przydatne odpowiedzi/porady 

 

 

Link to post
Share on other sites

Dla kogos z wyksztalceniem medycznym poza USA, proces jest dlugi, trudny i drogi. (Amerykanscy lekarze lubia swoje bardzo wysokie zarobki i chca zmniejszyc konkurencje z zagranicy.) Trzeba sie doksztalcac, zodbyc rezydencje (co nie jest latwo!!!) i zdawac mase drogich egzaminow. To wszysko moze trwac kilka lat.

https://www.fnu.edu/foreign-physicians-work-healthcare-practitioners/#:~:text=If you are a foreign,take a third licensing test.

https://www.medsmarter.com/how-foreign-medical-graduates-doctors-practice-us/

 

Edited by katlia
Link to post
Share on other sites

Mój kolega po studiach w Polsce lekarzuje tutaj i dawno temu pytalem go o drogę jaką musial przejść.  Niewiele juz pamietam ale z grubsza bylo tak. Dwa lata bral platne klasy tutaj aby "douczyc"sie tego czego one bylo na polskim dyplomie. Potem bardzo trudny egzamin do którego można stanąć tylko raz. Nie zdasz - do widzenia. Pełne studia medyczne są tutaj najdroższe że wszystkich, koszt w setkach tysięcy. 

Link to post
Share on other sites

21 hours ago, Kaszana said:

Czy może lepiej od razu jest próbować studia na usa?

Jak wyglądają te procesy?

Jaki jest poziom? 

I prosiłbym o inne przydatne odpowiedzi/porady 

 

 

Zeby zdobyc dyplom lekarza studiujac w USA trzeba
-Skonczyc dobre 4-letnie studia z Pre-Med kursami USA(6 cyfrowy koszt nauki)
-Bardzo dobrze zdac Mcat test
-W trakcie studiow popracowac w miejscu zwiazanym z medycyna, popracowac jako wolontariusz w szpitalu.
-Zebrac listy rekomendacyjne od swoch wykladowcow, pracodawcoe itp.
-Zlozyc dokumenty na wybrane uczelnie medyczne(kazda aplikacja kosztuje) i czekac z nadzieja,ze ktoras z nich przyjmnie na 4-letnie studia lekarskie. kolejny 6 cyfrowy koszt).
-A tych 8 latach to juz tylko trzeba zdac board exam i powalczyc o dobre medical residency i po residency juz  jestes lekarzem.

Widzisz Kaszana jakie to proste zostac lekarzem.

 

Edited by KrysiaK
Link to post
Share on other sites

Dodam, ze dostac sie na medycyne jest bardzo, bardzo trudno i drogo.

Wymagane sa szalenie wysokie wyniki na pierwczych 4 latach studiow: mniej niz 3.5 (czyli 4.5 w polskich ocenach 1-5) nie warto nawet wysylac aplikacji, i wysoki wynik na egzaminie MCAT. 

Szkoly medycyny odrzucaja przecietnie 93% aplikantow. Dlatego zeby sie dostac gdziekolwiek, przecietny aplikant wysyla powyzej 20 aplikacji (same aplikacje kosztuja prawie $3,000) i leci na interview -- placac oczywiscie za lot/nocleg. (Nastepne pare tysiecy dolarow) 

I wszystko to, zeby potem sie zadluzyc na jakies $250,000 -- pozyczki ktorej ty, jako cudzoziemiec, nie dostaniesz. Wiec jezeli nie masz tyle gotowki (czesto wymagane jest ze wplacasz to na specjalnie konto aby zapewnic ze masz dosyc cashu na sfinansowanie calych studiow) z twoich marzen nic nie bedzie. 

Link to post
Share on other sites

Od roku praktycznie emigracja pracownicza jest praktycznie wstrzymana. Nowej administracji wbrew pozorom wcale nie zależy na szerokim jej przywracaniu. Myślę, że po cichu (bez ogłaszania tego na tweterze) wspierają działania mające na celu ograniczanie imigracji jako takiej (przynajmniej na razie).

Chyba nie ma kierunku studiów, po których na 100% jest łatwo "dostać GC". Przed COVID-em wieść gminna głosiła, że najprościej pracowniczą GC uzyskałbyś jako zawodowy kierowca ciężarówki. Doświadczeni programiści (niekoniecznie po studiach) często też chwalili się na forach, że wyjechali do USA. Wykwalifikowani specjaliści po kierunkach technicznych często stanowią znaczący procent emigracji pracowniczej. Ale jeśli wydaje Ci się, że po skończeniu studiów dla świeżo upieczonych absolwentów takiego czy innego kierunku będą leżały powszechnie dostępne oferty ze sponsorowaniem na Zieloną Kartę to się mylisz.

"Najprostsza" recepta na emigrację pracowniczą jest taka:
- ukończ dobre szkoły w Polsce
- zatrudnij się w jakiejś Amerykańskiej firmie w Polsce
- bądź bardzo dobry w tym co robisz i daj się "zauważyć" na pozimie ponad-Polskim w firmie
- miej trochę/dużo szczęścia
- poszukaj transferu w ramach firmy do USA

Czy chcesz wybrać szkołę przez pryzmat tylko i wyłącznie emigracji do USA? Nie wiem czy to rozsądne. Jak możesz i ciągnie Ciebie aby zostać lekarzem to jest to wspaniała sprawa. Dobrych, uznanych, wykwalifikowanych oraz doświadczonych lekarzy pewnie też "przyjmą" w USA. Mówiąc w skrócie: taki prof. Religa jakby chciał w szczycie swojej kariery wyjechać na stałe do USA to zapewne znalazłby się ktoś kto by mu tę GC zasponsorował. ale nie zrobiłby tego dla lek. med Religi zaraz po skończeniu przez niego studiów w wieku 25 lat.

Tak więc studia wybieraj przez pryzmat CO chcesz w życiu robić a nie W KTÓRYM KRAJU chcesz pracować.

A jak jesteś "zakręcony na USA" - wielu na tym forum co jakiś czas się takowych przewija i tę fascynację poniekąd rozumiem - to startuj w loterii, wyjedź w czasie studiów na Work&Travel (może poznasz kogoś na nich a wizy narzeczeńskie / małżeńskie są źródłem legalnej emigracji)

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Kaszana napisał:

To bez 6 w totka nie da rady haha :D

A polecacie jakieś inne studia po których da radę wyemigrować do stanów? 

Z własnego doświadczenia - każde studia ścisłe, przyrodnicze, inżynieryjne, każde nauki podstawowe. Otwiera Ci to drogę do pracy na akademii. Jeśli uniwersytet Cię "chce", możliwości jest mnóstwo. Wymagania - doktorat, gdyż tę drogę zaczyna się zazwyczaj od post-doca (choć i jest możliwość wyjechania na doktorat, choć IMO jako postdoc jest łatwiej, zwłaszcza jeśli przyjeżdża się na własnym grancie). Droga jest długa, pieniądze nie takie jak lekarskie i nie takie jak w korporacji, ale jak jest wola uniwersytetu by Cię zatrzymać, to głównym wymaganiem jest cierpliwość.

Oczywiście nie uciekniesz od problemu, który poruszył @mcpear. Czy kariera akademicka to jest to, co chcesz w życiu robić. I to też oczywiście nie jest tak, że biorą ot tak. Bo ważne jest jak dobry jesteś w tym co robisz na studiach, jakie kontakty ma Twój polski uniwersytet, jak bardzo wspierać Cię będzie Twój promotor (czy da Ci pieniądze na konferencję, czy wyślę Cię na staż do swoich zagranicznych współpracowników, da Ci projekt, który skończy się recenzowaną publikacją)... Ogólnie musisz być bardzo dobry i aktywny naukowo na poziomie wychodzącym poza Polskę JUŻ na studiach. 

Jeśli jest to dla Ciebie opcja by rozważyć karierę akademicką, to daje Ci to opcje na emigrację.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

A ja mam takie dwa pytanka (z czystej ciekawosci) zwiazane wlasnie z medycyna. Od razu zaznaczam ze jestem w temacie totalnym laikiem i pierwsze pytanie bazuje na to co wyplul mi wujek google. Mianowicie:

1. Jak to jest z tym Teksasem? Czytalam ze w rankingu 10 najtanszych uniwerkow medycznych w USA 8 jest z Teksasu bo notorycznie brakuje tam lekarzy i chcac uatrakcyjnic i przyciagnac do siebie studentow obnizono tam konkretnie czesne za studia medyczne na wielu uczelniach. Z informacji jakie tam uzyskalam za tuition mozna sie zmiescic w ok $30k out of state wiec to raczej atrakcyjne kwoty, ciekawe jak z poziomem? No po prostu mnie ciekawi jak to sie ma do sytuacji w pozostalych stanach i gdzie jest “haczyk”?

2. jak to jest z tymi Hindusami? Dlaczego w USA jest tyle lekarzy z Indii? Sa tacy bogaci czy maja jakies przywileje?

 

madre glowy wypowiedzcie sie! :)

Edited by Patipitts
Link to post
Share on other sites

Poziom na wszystkich uczelniach medycznych jest wysoki. W Teksasie, jak i w innych stanach, mozna sie zahaczyc na jakis program ktory obniza ci czesne, ale po zakonczeniu residency wysyla cie gdzies na odludzie na kilka lat zeby odpracowac ten dlug w rejonie gdzie nie ma lekarzy. Sa dwa haczyki: raz, ze nie bardzo masz wplyw na to gdzie cie wysla. A to jest problem jezeli masz rodzine, meza/zone ktora ma prace/kariere. Dwa, bardzo czesto taki program znaczy ze wtedy odkladasz dalsza nauke - jezeli chcesz robic jakas specjalizacje, to musisz poczekac nim odpracujesz ten dlug, i dopiero potem skladasz papiery na nastepny etap ksztalcenia sie. 

O Hindusach nie wiem. Jestes pewna ze oni byli z Indii, a nie imigranci/dzieci imigrantow? Bo to (jak wielu Azjatow) bardzo wyksztalcona nacja, bardzo pracowici i ambitni ludzie. 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...