Jump to content

mola

Użytkownik
  • Content Count

    638
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by mola

  1. Tak w ogóle to ja też dziś w przetworach tylko ja w sałatce z ogórków do słoików.
  2. Jak najbardziej! Dziękuję i polecam się!
  3. Figi lubią się z czerwonym winem. Jak potrzebujesz przy smażeniu je czymś "podlać" to tylko czerwonym wytrawnym Edit: w sensie wino lej do gara z figami
  4. W ramach punktu 3: Załączam szacunkowe koszta studiowania w Illinois na dobrym, „państwowym” uniwersytecie. Cena jest za jeden rok. Detale na: https://admissions.illinois.edu/invest/tuition dla rezydentów Illinois średnia cena za rok studiowania to około 35 000 dolarów.
  5. Wyrobić nowy paszport, jeździć z nowym i starym. Wiza w starym paszporcie jest cały ważna aż do daty ważności na wizie, nawet jak paszport się przeterminował.
  6. Jeśli tak, to pewnie. Zakładałam przeprowadzkę w ramach USA.
  7. Jeśli się przeprowadzasz a list ma dostarczyć USPS, ustaw sobie przekierowanie poczty na nowy adres i po zmartwieniu.
  8. Jeśli kursy przeniosą się online to nie będzie żadnego campus experience, bo nikt studentów nie wpuści z powrotem na kampus, nie wspominając o zamknięciu wszystkich dormitories. Faculty będzie siedział w domu, a po kampusie będzie się plątał tylko niezbędny staff, może jeszcze kogoś wpuszczą do labów jeśli tam trzeba będzie coś popychać. W emailu, który dzisiaj przyszedł w związku z sytuacją od naszych władz uniwersyteckich piszą tak: Monday’s announcement by U.S. Immigration and Customs Enforcement of new visa limitations that will not allow most international students to take a fully online course load and still remain in the United States was unexpected and disconcerting. Co pokazuje, że uniwerek nie orientuje się o czym pisze. Pierwsze to nie są "new" limitations. Były od dawna. Po drugie - wygląda na to, że visa limitations jest ustalane przez ICE. Po trzecie - ogłoszenie nawet łagodzi te zasady, zwiększając ilość kursów online, więc jednak SEVP idzie studentom odrobinę na rękę. Nie zazdroszczę sytuacji zagranicznym, ale za sytuację winię uniwersytety, które się właśnie zorientowały, że wylewają dziecko z kąpielą i gdzie nikt nie ma pojęcia jakie zasady są na wizach F i M (prócz może paru szaraków z ISSS). Z drugiej strony są między młotem i kowadłem - pomiędzy sporą częścią faculty, która żąda zajęć wyłącznie online, a 1/5 studentów, którzy są właśnie robieni na szaro za ciężkie pieniądze.
  9. ten post I kolejne
  10. To jest konsekwencja tego jak wymagania na wizy F są skonstruowane. I przed epidemią stało w regułach, że jak się przyjeżdża na studia na wizie F, to nie na coś, co odbywa się online. Uniwersytety próbują odnaleźć się w pandemii, wiele osób z faculty nie chce prowadzić zajęć w normalnym trybie, więc pojawił się problem. Nikt z rządu (przynajmniej ja nie słyszałam) nie naciska na uniwersytety, by przeniosły się online, mocniejszy nacisk jest ze strony prowadzących zajęcia (u mnie na kampusie też). Studia dla zagranicznych są bardzo drogie (co najmniej 2x stawka dla mieszkańców stanu), dlatego jest tu mnóstwo dzieciaków bogatych rodziców (jak się na kampusie widzi kogoś w sportowym aucie - duża szansa, ze to student z Azji, Europejczycy mają swoje renomowane uczelnie, poza tym dziecko po studiach w USA w Chinach to pewnie plus milion do prestiżu na dzielni), dlatego w mojej opinii władze uczelniane próbując sobie radzić z epidemią trochę zapomniały o tym, jakie wymagania wizowe muszą spełniać międzynarodowi studenci. Trochę to smutne, że tak się poskładało, ale trudno winić ICE o stosowanie prawa, które było długo przed epidemią. Swoją drogą, nie sądzę żeby mój kampus, gdzie międzynarodowych jest 20%, się zdecydował, żeby przejść na 100% zajęć online. Na razie nie ma takich planów. No chyba, że zagraniczni zdecydują się płacić tuition i robić zajęcia zdalnie.
  11. Znajomi z PL właśnie doprowadzają nas do szału atakując zewsząd zdjęciami jagodzianek, bo teraz sezon. Już nawet @Xarthisius jakieś mrożone do kupienia znalazł, więc może zrobię. Borówka amerykańska i jagody to zupełnie dwie różne rzeczy...
  12. Dzisiaj mój pakiet przyszedł. Już poszło z powrotem, tym razem przycisnęłam męża i odżałował na tracking
  13. Paprykowych Lay's-ów nie ma.... PS. Lay's paprykowe to moje guilty pleasure, także jak rodzina paczki wysyła i coś "lata" to zamiast paczkowych worków z powietrzem stabilizują chipsami
  14. nie wspominając o temperaturach 30C w dzień i ponad 20 w nocy przy wilgotności >70% przez prawie pół roku....
  15. Wydają. Zarówno J na wymianę akademicką, jak i F ban nie obejmuje.
  16. U nas odwołane. Zazwyczaj był fajny show od kooperacji miasto-kampus, oraz mniejszy show od jednego z lokalnych country clubów. Nie wiem jak country club, ale miasto odwołało. Natomiast... Nasz sąsiad wraz z kolegami wybrał się na zakupy fajerwerkowe do Indiany i - wedle sąsiadki - panowie trochę popłynęli. Mamy dostać namiary na tajną miejscówkę, gdzie będą dolary wysadzać w powietrze, więc pewnie pojedziemy i z samochodu będziemy podziwiać
  17. Teściowej też odwołali lot na 19 lipca zaplanowany. Na stronie lotu https://www.lot.com/us/pl/wznowienie-polaczen-lotniczych nic nie ma o lotach do USA. Natomiast.... spróbowałam zrobić rezerwację na 10 lipca na lot WAW-ORD-WAW na stronie lotu - żaden problem Także albo coś kombinują, albo systemu rezerwacji zapomnieli zaktualizować...
  18. Ja też zagłosowałam. Moja karta przyszła dzień późnej niż męża, mimo że wnioski wysyłaliśmy w ten sam dzień. Jeszcze tylko na pocztę trzeba się wybrać.
  19. Tak apropos... dzisiaj zabrałam swojego podwójnego obywatela, lat 3 i pół, na rower. Jechaliśmy fajną trasą: była rzeczka, był mostek, park, jedzenie ciasteczek na górce w parku, spotkaliśmy lisa i zające, ludzie machali i ogólnie fajnie było. Po powrocie do domu mówię do małego, powiedz tacie jak było. A mały z oburzeniem, że ktoś postawił zraszczacz przy samym chodniku i no i kurde nas polało! Polskie geny przemówiły.
  20. Poniekąd zaprzestałabym wróżenia z fusów jakie numery i kiedy będą procesowane.
  21. Ja tu bym żadnych gwarancji nikomu tu nie składała. Bieżący rok pokazał, jak wiele może się zamotać przy loterii wizowej i ludzie z niskimi numerami (<20 000) mogą loteryjnych kart nie dostać: bo ban imigracyjny, bo ambasady zamknięte, bo wirus. Nikt nikomu nie może dać gwarancji czy i jeśli tak - kiedy, jego numer będzie procesowany. I to dotyczy zarówno niskich, jak i wysokich numerów (dla przypomnienia, Europa jest w tej chwili current, czyli gdyby nie ban i zamknięcie ambasad - miałyby szanse wszystkie wylosowane numery. Także wszyscy co wygrali - pierwszy krok zrobiony, pozostaje bez pośpiechu złożyć DS i czekać na rozwój sytuacji.
  22. Gratulacje i teraz żonę po rączkach całować i kwiatki nosić
  23. Ja z kolei pamietam poszukiwania kwiatów kopru w spożywczaku, chyba na małosolne albo jakieś inne ogórki były mi potrzebne. W końcu przez przypadek znaleźliśmy. W kwiaciarni.
×
×
  • Create New...