Wlasnie. Wczoraj dostala mnie sie spora torba podgrzybkow, prawdziwkow I rydzow, jakies 3/4 takiej papierowej jakie daja do pakowania w marketach. Do poznej nocy je czyscilem. Te zgrabniejsze usmazylem a te kapelusiaste suszyly sie do rana. Prawie calkiem wyschly, troche balem sie zostawic suszarke bez nadzoru, wroce, wlacze na trzy godzinki i bedzie fertig.
edit: a tak w ogole. mamy taka plaze ze drugi dzien siedze na forum bo nic lepszego nie mam do roboty. Nie bede siedzial do fajrantu, o drugiej zawijam sie do domu bo zaraz usne przed monitorem. Wlasnie zjadlem lunch, chleb ze smalczykiem i skwareczkami i do tego salatka z wlasnych pomidorow. Chyba dlatego senny sie zrobilem.