Oni tam na wschodzie nie ufaja bankom, wola trzymac w Bankach Ziemskich, czyli w sloikach zakopanych w ogrodku. Wystarczy ze gumka pusci i klopot gotowy.
Znam jednego giganta spod bialoruskiej granicy, ktory trzymal cos ok. 300k PLN w psiej budzie. Trwalo to przechowanie kilka miesiecy. Gdy przyszlo lokate "wyplacic" to banknoty tak smierdzialy ze strach.