W USA rzeczywiscie posiadanie dzieci jest absolutnie nieuzasadnione ekonomicznie. Symboliczna pomoc Panstwa dla mam w ciazy a potem dla dzieci, drogie zlobki, przedszkola, opiekunki. Ogromne koszty pieniezne i czasowe na edukacje i zajecia dodatkowe. Jak tak czasem obserwuje ile czasu, uwagi, pieniedzy poswiecaja swoim amerykanskim dzieciom to tylko podziwiac. Rodzice placza, placa a na starosc dzieci i tak kaza im sie wyprowadzic do care home. Jesli sie zdobeda na telefon do Mamy, Taty na swieta czy jakies urodziny to juz naprawde sporo. Moj amerykanski kolega z pracy nie widzial Matki juz chyba z dziesiec lat, Ojca odwiedzil w tym roku po 9 latach a w ubieglym roku nie pojechal na pogrzeb starszego brata. Nie zeby go nie bylo stac. Zreszta w takiej sytuacji napewno zrzucilibysmy sie mu na bilet.