Skocz do zawartości

andyopole

Administrator
  • Liczba zawartości

    11 150
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    509

Zawartość dodana przez andyopole

  1. Słoninę kroi się w kosteczkę lub (wersja dla leniwych czyli mnie) przepuszcza przez maszynkę do mielenia mięsa. Następnie jak wyżej wspomniał @Xarthisius wytapia się aż do momentu gdy skwareczki osiągną właściwą barwę. I to właściwie wszystko, proste, prawda? Gdy idę na jakąkolwiek imprezę zawsze zabieram bochenek chleba i michę smalcu. Łososie i szynki zielenieja że złości bo wszyscy rzucają się na smalec. Jestem z pokolenia dla którego chleb ze smalcem był zwykłym, codziennym fast foodem więc uczestnicy imprezy w zbliżonym przedziale wiekowym w ten sposób przywołują wspomnienia z młodości. Co ciekawe, bez względu na to czy ktoś pochodzi ze wsi czy z lekarskiej rodziny jednakowo, ze smakiem, wcina kolejne pajdy chleba ze skwarkami.
  2. Kupilem w "ruskim sklepie" w Salem. O cenie nie mówię, szokująca! Ja tez za tlustym nie przepadam ale "taka" słoninka dobrze zrobiona, lepsza od szynki. Najlepszą jadlem kiedys na Ukrainie. Talerz dobrego, ichniego, barszczu, talerzyk z plasterkami znakomicie zapeklowanej słoniny, kromkami razowego chleba, ząbkami czosnku i do tego "stakańczyk" zacnej bimbrozji. PYCHA! Też wychowałem się na wsi chociaż moi rodzice rolnikami nie byli. Codziennie braliśmy od rolnika 2 litry mleka i codziennie piłem tego mleka min. 2 szklanki zagryzajac chlebem. Jednak nie lubiłem jeszcze ciepłego mleka, zawsze czekałem aż ostygnie. Ale co to było za mleko! Takie prawdziwe, ze wszystkimi bakteriami. Bylo z niego i ser, i śmietana, i masło gdy czasem zbywało.
  3. Ooo, ma dopiero cztery dni, jeszcze niegotowa. Tak wygląda teraz. Teraz trzy niedziele leżakowania. Będę wędził na Wielkanoc.
  4. Zdobyłeś pięć punktów. Gratuluję!
  5. Pytanie za 5 punktów. Co jest na zdjeciu?
  6. Wczoraj fotki twarogu nie zrobilem. Ale dziś na lunch ze śmietanką i cebulką.
  7. Robiłem w sobotę. Moją metodą. Wrócę do domu będzie fotka.
  8. I jakie wygadane się zrobiło, to dziecię moje...
  9. Jeszcze nie obywatel a po polsku juz zapomniala.... Echhh...
  10. Gdy mieszkałem w Beaverton na nowszym osiedlu tam też wszystko było pod ziemią, zadbał o to developer a nie dostawca energii, która na osiedle nadal była dostarczana naziemną pajeczyną. Gdy któregoś roku wiewiórki zrobiły zwarcie (naprawdę tak mówili na TV) to i tak w połowie miasta nie było prądu. To samo po każdym silnym wietrze. Dostawca (prywatny) jakim jest u nas Portland General Electric ma to w doopie, budowa linii napowietrznych jest o wiele tańsza, do tego wydzierzawi się słupy dostawcom telefonii, Internetu i jeszcze grosza zarobi trochę. A jak trochę podmucha to się weźmie kasa z ubezpieczenia, kable nazad powiąże i bedzie jako tako. Gubernator dorzuci jeszcze darmowego wojska do pomocy i git. Żaden nadzór państwowy ich nie obliguje do budowy "porządnych" instalacji wiec jada po najnizszej linii oporu. Tak jest nie tylko w Oregon, te pajeczyny sa wszędzie.
  11. To te wyjątki mieszają na Marsie. Na ziemi infrastruktura energetyczna jak w Tajlandii. Jedno zdjęcie to widok z mojego backyardu. Drugie z okna hotelowego w Bangkoku. Znajdz różnice.
  12. No i wyszło szydło z worka. Jedyna czego można się po @rzecze1 spodziewać to dyktatura. A tak na poważnie. Sam jako romantyk-idealista zastanawiałem się nieraz czy gdybym został kimś "trzymającym władzę" też bym się ześwinił przy korycie tak jak większość obecnych "politykierow" bo politykami czy mezami stanu nazwać ich w żaden sposób nazwać nie można.
  13. Już tanieją?
  14. @rzecze1na prezydenta! A z ojcem pogadam.
  15. Ja za tydzień swoją odpalę, o ile nie będzie padać. Muszę podsypac trawę w zacienionych przez bambusy miejscach, widzę że mech się rozzuchwalił. Dziś też zdjąłem zimowe ubranko z bananowców.
  16. Właśnie włączyłem TV. Czyj to silnik rozlecial się w B777? @kzielu?
  17. Takie powinno być idealne Państwo. Jak najmniej ideologii a jak najwięcej dobrego nim zarządzania. Wtedy zwyklego obywatela, zarabiajacego tyle by godnie zyc mało bedzie obchodzilo kto jest premierem czy ministrem. Utopia?
  18. A jak ma być? Kosiłem trawnik w grudniu i właściwie dziś też powinienem ale kosiarka "przywalona" i nie chciało mnie się jej wydobywać.
  19. Ufff, uprzatnalem połamane pod obciążenie lodu gałęzie, część wcisnąłem do kubła, reszta do wywiezienia za tydzień. Przekopałem 2/3 ogródka, reszta za tydzień.
  20. U mnie były osobne, jedna do kosy, druga do noży. Bogato. A tu, w USA oselki nie mam, zawsze mam kupić i zawsze zapomnę. Jedna z ludowych mądrości mówi że jak ktoś ma pecha to i w doopie palec zlamie.
  21. To jedno z powiedzeń mojej Mamy, ktore przemilczalem.
  22. Moja Mama gdy jej kuchenne noże się stepily głośno narzekała ze: "chłopa w domu nie ma". Dlatego i u mnie w domu noże ostre jak brzytwa. Palce mam całe i nie pamiętam kiedy się ostatnio skaleczylem. Nasuwa mi się kilka przysłów ale z sympatii przemilczę.
  23. Nawet Japonczycy, chociaż próbują.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...