Jump to content

Studia W Usa - Informatyka


Recommended Posts

Witam,

Zakładam nowy temat pozniewaź chce porozmawiać z wami na temat studiów w USA jako informatyk- programista.

Pierwsze pytanie i problem to taki, czytałem [pare postów niżej] że trzeba w USA pokazać dyplomy z liceum, czy to prawda? Nie da się tego jakoś ominąć? Tzn... jestem w 2LO i moje oceny z 1 klasy nie sa rewelacyjne... co nie znaczy że jestem głupi lub słabo się ucze, co by było minusem do rekrutacji. Czytałem też że wystarczą testy SAT z 2 przedmiotami [zależy jaka uczelnia].

Dodam iż jestem ambitna osobą która uczy sie sama dla siebie, samemu w domu uczę sie programowania [fizyka i mata też] pownieważ mnie to interesuje i mam swoje plany i pomysły do zrealizowania.

Jak to wygląda z informatyka na lepszych uczelniach w USA? Trudno jest się dostać? Jak z tymi egzaminami SAT?

Druga sprawa i nawet gorsza to pieniądze. Jak to jest z kredytami studenckimi i tego typu sprawami? Pisze tutaj ponieważ prawie na każdej stronie piszą o kredytach itd pozytywnie. Lecz zdaje mi się że tak na prawde to jest tylko takie naciąganie. Z tego co czytałem to te lepsze uczelnie daja pieniądze na szkołe i na życie jeżeli twoja rodzina zarabia mniej niż jaieś 30tyś rocznie [cos około tego]. Czyli za nic nie musze placić, oni daja kase. No ale jak to jest w rzeczywistości?

Z góry dzięki za odpowiedzi, jeżeli coś mi się jeszcze przypomni, to napisze.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 34
  • Created
  • Last Reply

"Te lepsze uczelnie daja pieniądze na szkołe i na życie jeżeli twoja rodzina zarabia mniej niż jaieś 30tyś rocznie [cos około tego]. Czyli za nic nie musze placić, oni daja kase" tak, jest kilka uczelni ktore tak robia. To sa szalenie elitarne uniwersytety dla tych naj, naj: (Harvard, Princeton, Stanford itp) na ktore dostac jest szalenie, szalenie trudno. Twoja konkurencja na miejsce -- i zwlaszcza na stypendia o ktorych piszesz - to beda najlepsi uczniowie z calej Europy centralnej: a wiec swietne stopnie, wyroznienia krajowe/europejskie (olympiady itp) swietne rezultaty na SATach, no i dobre stopnie. (Tak, bez ocen z LO sie nie da.)

Tak to jest w rzeczywistosci.

Sytuacja wyglada troche lepiej jezeli masz pieniadze na studia (licz przynajmniej na okolo $30,000 na rok) bo wtedy jest duzo dobrych i wrecz bardzo dobrych uczelni na ktore mozesz sie dostac jezeli masz porzadne SATy i niezle stopnie w LO. Jest tez duzo uczelni (troche mniej slawnych) na ktore sie dostaniesz nawet majac srednie stopnie i srednie SATy, ale duzo forsy :)

Kredytu w USA nie dostaniesz jako student miedzynarodowy.

Link to comment
Share on other sites

Pierwsze pytanie i problem to taki, czytałem [pare postów niżej] że trzeba w USA pokazać dyplomy z liceum, czy to prawda? Nie da się tego jakoś ominąć?

Nie bardzo sbie wyobrażam jak Ty to sobie wyobrażasz ;) Są różne opcje (np. dla osób ktore pobieriały nauki w domu, tzw. homeschooling), ale nie ma tak że nie masz ukończonej szkoły średniej, GED czy inszego potwierdzenia jakiejś tam zdobytej wiedzy i ni z gruchy ni z pietruchy dostajesz sie na studia.

Tzn... jestem w 2LO i moje oceny z 1 klasy nie sa rewelacyjne... co nie znaczy że jestem głupi lub słabo się ucze, co by było minusem do rekrutacji. Czytałem też że wystarczą testy SAT z 2 przedmiotami [zależy jaka uczelnia].

Dodam iż jestem ambitna osobą która uczy sie sama dla siebie, samemu w domu uczę sie programowania [fizyka i mata też] pownieważ mnie to interesuje i mam swoje plany i pomysły do zrealizowania.

Jak to wygląda z informatyka na lepszych uczelniach w USA? Trudno jest się dostać? Jak z tymi egzaminami SAT?

Najczęściej jest tak że bez świetnych ocen nie masz nawet co startować. Naturalnie są wyjątki: masz np. opublikowane opowiadanie w jakims prestiżowym czasopiśmie literackim, czy inny wyczyn podobnego pokroju.

Z tego co czytałem to te lepsze uczelnie daja pieniądze na szkołe i na życie jeżeli twoja rodzina zarabia mniej niż jaieś 30tyś rocznie [cos około tego]. Czyli za nic nie musze placić, oni daja kase. No ale jak to jest w rzeczywistości?

Taki prezencik to nic innego inwestycja dla szkoły. Chodzi o to by móc ew. kiedyś się pochwalić że "ta laureatka nagrody Nobla ukończyła nasz uniwersytet". Uczelnie nie daja tej możliwości każdemu kto nie ma kasy. Sama bida to za mało.

Link to comment
Share on other sites

ale jaki Twoj status bedzie w USA?bo piszesz o kasie ze szkoly ale wiesz dla kogo jest ta kasa,na jakich zasadach?

Nie bardzo rozumiem o co chodzi o statusie. Kasa jako czesne i utrzymanie podczas studi.

"Te lepsze uczelnie daja pieniądze na szkołe i na życie jeżeli twoja rodzina zarabia mniej niż jaieś 30tyś rocznie [cos około tego]. Czyli za nic nie musze placić, oni daja kase" tak, jest kilka uczelni ktore tak robia. To sa szalenie elitarne uniwersytety dla tych naj, naj: (Harvard, Princeton, Stanford itp) na ktore dostac jest szalenie, szalenie trudno. Twoja konkurencja na miejsce -- i zwlaszcza na stypendia o ktorych piszesz - to beda najlepsi uczniowie z calej Europy centralnej: a wiec swietne stopnie, wyroznienia krajowe/europejskie (olympiady itp) swietne rezultaty na SATach, no i dobre stopnie. (Tak, bez ocen z LO sie nie da.)

Tak to jest w rzeczywistosci.

Sytuacja wyglada troche lepiej jezeli masz pieniadze na studia (licz przynajmniej na okolo $30,000 na rok) bo wtedy jest duzo dobrych i wrecz bardzo dobrych uczelni na ktore mozesz sie dostac jezeli masz porzadne SATy i niezle stopnie w LO. Jest tez duzo uczelni (troche mniej slawnych) na ktore sie dostaniesz nawet majac srednie stopnie i srednie SATy, ale duzo forsy :)

Kredytu w USA nie dostaniesz jako student miedzynarodowy.

A jeżeli miałbym 1 LO słabsze oceny a 2 i 3 LO lepsze/dobre to nie byloby problemu? I też pytanie czy wszystkie przedmioty wchodzą w grę czy tylko te które są potrzebne na studia? Mam na myśli fizyka i matemtayka jeżeli chodzi o informatyke.

Nie bardzo sbie wyobrażam jak Ty to sobie wyobrażasz ;) Są różne opcje (np. dla osób ktore pobieriały nauki w domu, tzw. homeschooling), ale nie ma tak że nie masz ukończonej szkoły średniej, GED czy inszego potwierdzenia jakiejś tam zdobytej wiedzy i ni z gruchy ni z pietruchy dostajesz sie na studia.

Najczęściej jest tak że bez świetnych ocen nie masz nawet co startować. Naturalnie są wyjątki: masz np. opublikowane opowiadanie w jakims prestiżowym czasopiśmie literackim, czy inny wyczyn podobnego pokroju.

Taki prezencik to nic innego inwestycja dla szkoły. Chodzi o to by móc ew. kiedyś się pochwalić że "ta laureatka nagrody Nobla ukończyła nasz uniwersytet". Uczelnie nie daja tej możliwości każdemu kto nie ma kasy. Sama bida to za mało.

Nie mam na myśli że nie pokaże im dyplomu z 1-3LO, tyle że moje oceny nie są bardzo wysokie [z przyczyn osobistych są średnie.. np. stres], mogą ich nie satysfakcjoniować. Lecz w rzeczywistości sporo się nauczyłem i sporo wiem i w tym problem że świadectwo tego nie pokazuje.

I rozumiem że bez ocen nie ma co startować ale testami nie można tego naprawić?

I jeszcze jedno, jestem w trakcie uczenia się samemu programowania, czyli rozwijam się w tym kierunku co chce studiować. Mam jeszcze niecałe 2 lata do studiów, i możliwe że coś osiągne, i będę miał jakieś doświadczenie w tym kierunku. I tu mam pytanie o te "wyjątki", czy jakbym miał średnie oceny w LO, dobre zdane testy i jakieś osiągnięcia w dziedzinie informatyki które nie będą jakoś specjalnie opublikowane lecz bedę w stanie im to zaprezentować i w jakimś stopniu im się bedą podobać, byłyby jakieś szanse?

Bo tak jak pisałem.. ucze się, i mam sporo planów, pomysłów do zrealizowania.

Link to comment
Share on other sites

Zeby miec szanse na elitarna uczelnie - albo na dobra uczelnie ze 100% stypendium - to te osiagniecia powinne byc bardzo nieprzecietne. Nie zampominaj ze jest masa chlopakow na calym swiecie ktorzy takze ucza sie samemu programowania i moga cos z tego zareprezentowac. I oni takze beda probowac zalapac sie na te same stypendia. A w tych najlepszych uczelniach tylko 9-11% to studenci miedzynarodowi z calego swiata.

Nie pisze tego zeby cie zdolowac, ale prosisz jak to wyglada w rzeczywistosci, wiec pisze jak jest. A zreszta, jezeli dobrze znasz angielski, to sam mozesz zobaczyc jaka jest twoja konkurencja na takie studia. Tu wpisuja dane (oceny/SATy/osiagniecia) osoby ktore dostaly sie/ nie dostaly sie/sa na liscie czekajacych ("deferred," "waitlisted")na pewne elitarne uczelnie:

http://talk.collegec...rd-results.html

http://talk.collegec...icial decisions

PS. W USA 'class of 2016' znaczy klasa ktora konczy studia w 2016 (a nie zaczyna, jak w Polsce.) Wiec osoby ktore zaczely studia we wrzesniu 2012.

Link to comment
Share on other sites

Sly pytał o status w US - nie możesz tak po prostu sobie pojechać, musisz otrzymać wizę studencką do której potrzebujesz dokumentów z uniwersytetu i wykazać się środkami na ich opłacenie.

Odpowiedź na Twoje ostatnie pytanie - z takimi "osiągnięciami" będziesz lata świetlne od tego o czym pisze Jackie. W ogóle nie zdajesz sobie sprawy o czym piszesz...

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...