Skocz do zawartości

rzecze1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 736
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    104

Zawartość dodana przez rzecze1

  1. Jak to mówią, ekonomista to jest człowiek, który Ci pięknie wytłumaczy, dlaczego jego wczorajsza prognoza się nie sprawdziła. Większości ludzi to jednak nie interesuje. Mnie takze nie fascynuje jakich technik uzył obóz Trumpa aby wygrac. Nie interesuje mnie nawet dlaczego Clinton nie uzyła tych samych "socjotechnik" aby wygrac... We must get over it! A cytuję Cię, aby pokazac, ze ta droga doprowadziła i ciągle prowadzi do nikąd... I po to aby zadac pytania.... Bo to co powinno ludzi interesowac, to to, jak wyborców Trumpa przekonac aby wrócili do Demokratów.... Pokładanie nadzieji w sondazach, "analizach" i karmienie się "sensacjami" waznymi co najwyzej dla elit, to jest w najlepszym przypadku "coping mchanism" pozwalający radzic sobie coraz bardziej izolowanym jednostkom w coraz bardziej wrogim społeczeństwie. Nic więcej... Przyjazne media, znajomi "nadający" podobną narracje, izolacja. A w między czasie swiat się zmienia nie tylko bez naszego udziału, ale i wręcz wbrem nam. Zatem to jest moje przesłanie dla przeciwników Trumpa - zacznijmy rozmawiac o tym jak wygrac, a nie nieskończenie rozprawiac o tym jak strasznie nas "oszukano" i jak "okropny ten prezyden jest"....
  2. Dokładnie! Wishful thinking! Tylko to tu jest........ Dokładnie!!! Nigdzie nie ma! A pytam o to od kilku postów.... W tym jest cały problem....... To doskonale podsumowuje obecny dyskurs polityczny.... Brak przywództwa, tanie newsy, skupianie się na rzeczach które ludzi, którzy na Trumpa głosowali, absoutnie nie intersują (Rosja, błazeństwa, korupcja, itp, itd,), pokładanie nadzieji w sondazach, analizach i prognozach i ZERO odpowiedzi.... Niech "wybrany Bóg" ma nas w swojej opiece jeśli to jest wszystko co antytrumpowska opozycja ma do zaoferowania....
  3. Powiem szczerze... zacząłem nawet o tym czytac... Ale nie skończyłem... Bo jeśli ktoś pisze, ze Trump wygrał dzięki algorytmom i socjotechnice, to ja się pytam - dlaczego Clinton tego nie zrobiła? Bo dla mnie to brzmi jak usprawiedliwienie wstydliwej przegranej. Jak to opisywała jedna z pasazeerek "Clinton bus" - "Kampania ta nie wyglądała jak kampania lidera. Przejezdzaliśmy od jednego mdłego wiecu w jednym wiekszym mieście do mdłego wiecu w kolejnym wiekszym mieście, po drodze na prowincji mijając tysiące "trumpowskich" flag powbijanych w ogródkach..." Ludzie byli wkurzeni na "system" od dawna. W Trumpie znalezli ucieleśnienie swoich frustracji. Jeśli to nie będzie Trump, to będzie kto inny. Co Demokraci zamierzają z tym zrobic???
  4. No i widzi Pan, to jest następna iluzja, w którą uwierzyli sami propagatorzy iluzuji... Ekonomia od czasu wyboru Trumpa ma się świetnie. Dolar wystrzelił w górę (a wiem to z doświadczenia, wierząc w "propagandę" straciłem na tym pokazną sumę pieniędzy, zresztą, w tym aspekcie mogę powiedzie, ze jestem jak Soros ), Consumer Confidence Index osiągnął dwa dni temu największy poziom od 16 lat.... Nawet CNBC przyznało, ze ich własna narracja byłą błędna, i ze sprawy nie mają się "tak zle" jak przewidywali... Super, wow, tell me more, bezwartościowi "eksperci" to są ot co, "o kant ich roztłuc".... i tak to widzi większosc ludzi. Zatem lepiej aby juz o "sondazach" i "ekspertach" opozycja nawet nie wspominała...... Bo to tylko ludzi irytuje.... Porazka w sprawie Healthcare Reform odbiła się czkawką, ale nastroje ciągle pozostają bardzo pozytywne. Wszystko dla ekonomii jest lepsze niz rozdający wirutalne pieniądze Demokraci.... Zatem, co Demokraci zamierzają z tym zrobic???
  5. I co zrobila z tym Pani Clinoton??? Bo nie do końca rozumiem jaki jest Twój... "point"??? Ja nie podwazam metodologii badań, sondazy, faktem jest jednak, ze okazały się ona NIC nie warte. Kto przewidywał zwycięstwo Trumpa? NIKT. No, oprócz pana Moore'a, ale on to przewidział rowiawiając z ludzmi, a nie na podstwie "naukowych" badan... Badania, testy naukowe, sondaze... to są dziś "bajki" na prenumeratorów New York Times'a. Dla zwykłych ludzi nie ma to zadnego znaczenia. Dlatego opozycja MUSI wyjsc z innym planem. Inaczej to będzie, jeszcze raz powtórzę, dobranocka z cyklu "Przekonni Przekonanym"...
  6. I tu się z Tobą zgodzę. Ja, jako człowiek, który - nie chwaląc się... a jedynie dając odpowiednią perspektywę - jest ponad przeciętnie zorientowany w polityce, nie kojarzę ZADNEGO powaznego Demokraty oprócz Obamy (który raczej nie zaangazuje się mocno w nic), Sandersa (którego zwalcza esatablishment), no i Clintonów, którzy z tego co wiem ciągle wpływają na to kto w Partii Demokratycznej przewodzi.... Niel liczę nic nie znaczących ikon jak pan Biden, itp. którzy w przyszłości z naturalnych powodów juz nic nowego nie wniosą... Zatem, co dalej???
  7. I tu juz Ci daję odpowiedz... Sondaze? Gallup? 270toWIN? OBOP? Tuziny innych regionalnych lokanych i światowych odgałęzień "powazanych sondazownii"? Come on!... W zeszych dwóch latach, tak w Europie, jak i w Stanach, jak i wcześniej w Polsce (stwierdzenie znanego redaktora opiniotwórczej Gazety, ze Komorowski zostałby prezydentem nawet jakby przejechał na pasach zakonnicę w ciązy"...), to wszystko okazało się, jak to powiedział swięty Tomasz z Akwinu - "słomą" w pozarze.... Bullshit. Tak to widzą "zwyczajni" ludzie. Zresztą słusznie. Moje opinie były tylko personalne i anonimowe, całę szczęście!, bo jeśli zalezałby od tego moje finanse to byłbym bankrutem. Taką tez reputację ma Gallup i spółka, dla zwykłych ludzi to NIC nie znaczące bzdury. Nepotyzm, Rosjanie, kraje bałtyckie, Polska, po raz kolejny - come on! Nikogo to nie obchodzi. Zresztą, dotyczy to takze Demokratów. Jedyne na czym Trump rzeczywiście moze się "przejechac", to gniew tych biednych ludzi z MidWestu, którzy mu zawierzyli swoją przyszłosc. Dotychczas jednak, oprócz okazjonalnych stwierdzeń, ze powinien przestac gadac i zaczac coś robic, nastroje się tam nie zmieniają.... Zwłaszcza, ze propagandowo Trump odnosi tam sukcesy. Zatem tak jak powiedziałem - porzuccie wszelką nadzieję....
  8. I jeśli jest na to odpowiedz, to ja chętnie ją usłyszę Bo tak się składa, ze jestem z tych, kórzy uwazają, ze historycznie rzecz biorąc to ludziom co jakiś czas "odbija". Znudzeni codzienną monotonią zycia, nudną pracą i powolnym bogaceniem się, w drugim czy trzecim pokoleniu po kolejnej "wielkiej wojnie" dostają "kociego rozumu" i wszystko rozwalają.... I podejrzewam, ze zyjemy właśnie w tych czasach... A plotki o ustąpieniu Trump'a to niestety tylko plotki. Raz jeszcze - 'Przekonani Przekonanym". Zresztą, co wtedy? Prezydentura Pence'a??? HA!
  9. Nie zapominałem. Sam "w trzecim kosmosie" nie sądziłem, ze jest mozliwe aby ten człowiek wygrał. Ale widzę to tak... Jeśli przy wszystkich swoich gafach, kłamstwach, obrzydliwościach, bezczelności i niekompetencji ten człowiek "przegrał" tylko niespełna 3 milionami głosów w popular vote, to jaką szansę mają kandydaci Demokratyczni w starciu z "normalnymi" Republikanami??? To nie jest tylko problem amerykański, to ogólnoświatowy trend. Rozwiązywanie problemów pieniędzmi innych przestało się sprawdzac. Płytkie zabiegi medialne w czasach wszechobecności internetu są nie tylko bezuzyteczne, są wręcz kontrproduktywne... Kampanią Trumpa zacząłem się interesowac bardzo pózno, ale co mi się rzuciło w oczy to jego reakcja na finał kampanii Clintonów w Philadelphii... On miał swoją w Detroit, Milwakee i czy w którymś z innych miast Mid-West'u, juz nie pamiętam... I mówił... "I don't need a LA DY Gaagaa... I don't need a Jay Z... I've got you!!!" Demokraci to stracili, stracili kontakt, i ok, to się zdarza. Ale niestety teraz nie widac aby go odzyskiwali. Po prostu dalej brną w znane mokradła...
  10. Thank You! Takie niestety "news'y", jak i zresztą niektóre powyzsze, to jest młyn na wodę dla ludzi wspierających Trump'a i jego hipotezę o "fake media". News jest z cyklu "Przekonani Przekonanym"... Trump będzie prezydentem przez najblizsze cztery lata (jeśli nie osiem) czy to się "liberałom" podoba czy nie, bo przy Republikańskim Kongresie ZADNE "sensacje" tego nie zmienią. Czas się z tym pogodzic. To czym Demokraci się muszą teraz na powaznie zając, to oprócz wyłonienia jasnego przywództwa (bo chyba nie Clintonowie czy Obama z willii Bransona?), to określenie co konkretnie Amerykanom oferują i odpowiedzenie sobie na pytanie jak zamierzają przekonac tych, którzy na Trumpa głosowali? Bo Trump to tylko emanancja problemu, nawet jeśli da się go jakimś cudem "utrącic", w co juz nie wierzę, to problem pozostanie, obierze tylko inną twarz. Kto wie czy nie bardziej obrzydliwą... Jakoze "swiecką tradycją" na tym forum stało się twierdzenie, ze "ja Trump'a nie popieram, ale..", to dla tych, którzy nie widzieli moich postów z wcześniejszych miesięcy, powiem, ze ja Trumpa nigdy nie popierałem, ale uwazam, ze to co robi "opozycja", to jest załosc, i faktycznie nie dziwię się, ze przegrali wybory tak i prezydenckie, jak i parlamentarne. Liczenie na "nieubłagane prawa demografii" okazało się fatalnie błędne (zgodnie zresztą z przewidywaniami Reagan'a, który juz w latach 80-tych mawiał, ze "Latynosi są Republikanami, tylko jeszcze o tym nie wiedzą"), doprowadzając do tego, ze władza Demokratów ogranicza się do wybrzeczy oceanicznych, i pojedyńczych miejskich enklaw na kontynencie. Ameryka jest "czerwona", i czerwieńsza się staje z kazdym rokiem... Co Demokraci zamierzają z tym zrobic???
  11. Tak, co prawda jest to tak zwany "first world problem", ale jednak jest to bardzo irytujace gdy sie zdarzy. Ja ostatnio tez wlasnie nie wzialem nic do czytania nastawiajac sie na IFE i nie biorac pod uwage, ze wszystko co mnie interesowalo (i wiecej) obejrzalem wczesniej lezac w lozku z grypa. Zatem trzeba bylo przez wiekszosc czasu myslec popijajac wino. Zycie...
  12. Systemy sa oczywiscie odrebne. Ale jak to mawial Churchill, w demokracji najtrudniejsze jest pierwsze 500 lat... I z tego wzgledu sila rzeczy USA ma o wielu wieksza szanse przetrwania obecnych "turbulencji" niz narod z 20 letnia tradycja demokracji gdzie pojedynczy posel ma mozliwisc przekrecenia kraju wedlug swojej wizji i chwilowego, sprzyjajacego mu nastroju "suwerena". Dlatego obaj macie racje. Jeden mowi o systemach, drugi zas o tendencjach wywolanych pewnymi czynnikami. Systemy sa inne, tendencje i czynniki takie same. Tak w PL, tak w USA, tak i w innych krajach europejskich.
  13. Jak to ostatnio powiedzial Trump "nobody knew healthcare could be so complicated"....... Z innej beczki: Nie wiem czy RMF posiada nowe informacje, czy po prostu odgrzewaja stary kotlet o ktorym Trumpisci przebakuja od miesiecy, tak czy inaczej, linka zapodaje: http://www.rp.pl/Prezydent--USA/170319386-Administracja-Donalda-Trumpa-chce-likwidacji-loterii-wizowej.html
  14. Współczuję! Ale i obawiam się, ze gadanina w Polsce jeszcze nie szybko się skończy. W Sky News temu cyrkowi wywleczonemu dzis do Europy poświęcono w wiadomościach o siódmej jakieś pięc sekund; zatem jedna korzysc z tej samoizolacji PiS-u jest tutaj taka, ze nie trzeba juz ich będzie oglądac i wysłuchiwac. Co najwyzej pojawią się okazjonalnie w kategorii peryferyjnych ciekawostek.
  15. Generalnie racja, ale wyborcow Trumpa to nie obchodzi. I pomimo, ze trzeba przyznac, ze ostatnio nawet niektorzy z nich mowia, ze czas przestac tweetowac a czas zaczac cos robic, to ogolnie jednak zachowanie, klasa, to sa rzeczy dzis trzeciorzedne, a dla wielu lamanie zasad, gburowatosc i chaos sa wrecz powodem do dumy z ich Prezydenta. Nie zgadzajac sie z Trumpem w wiekszosci rzeczy, przyznam jedno - jest doskonalym znakiem czasow i ostrzezeniem dla lewicowych/liberalnych elit, które stracily kontakt z rzeczywistoscia. Ostrzezeniem majacym miejsce jeszcze w miarach stabilnego i odpornego systemu, ktorego nawet rewolucjonisci typu Bannon'a nie beda w stanie rozwalic. Jeszcze nie tym razem. Ale jesli druga strona, powiedzmy nazwijmy ja "lewica", wybierze zycie w komfortowej psycholigicznie bance iluzji w ktorej zyla do tej pory (klasycznym przykladem jest tu bledna i zgubna teoria nieuniknionego zwyciestwa liberalow spowodowanego zmianami demograficznymi), to nastepnym razem nie bedzie juz tak piekne i latwo jak dzis z Trumpem! New York Times (tak, ten "failing" NYT) mial bardzo dobry artykul w tym klimacie, jesli nie czytacie na codzien to powinien byc dostepny za darmo, podaje link na dole. Generalnie teze mozna strescic jednym zdaniem - zamiast marnowac czas i codziennie rano sledzic kazdy ruch Trumpa zastanowcie sie jak macie zamiar odzyskac zapomniana przez was klase srednia, klase ktora pracujac, finansuje wasze (calkowicie jej obojetne!) "fanaberie" z cyklu pomoc bezrobotnym, niezaradnym, biednym, imigrantom...., bo to nie kto inny ale wlasnie ta klasa, ("roznokolorowa"!) oderwala was od wladzy. https://mobile.nytimes.com/2017/03/07/business/economy/trump-budget-entitlements-working-class.html?_r=0&referer=https://www.google.co.uk/
  16. Joint address to Congress wypadl wczoraj bardzo dobrze. Trump trzymal sie skryptu i uniknal charakterystycznej dla niego chaotycznej gadaniny o wszystkim. Przemowienie bylo tez w duzo bardziej pozytywnym tonie w porownaniu do jego mowy inauguracyjnej. Niewiele to niestety zmienia; o ile po dymisji Flynn'a sprawy zagraniczne maja sie w miare ok, tak doradcy Bialego Domu ciagle sa zdominowani przez osobistosci typu Bannon'a czy Miller'a. A ogólnie to smutne jest to, ze trzeba sie cieszyc, ze prezydent Stanow Zjednoczonych zachowal sie "normalnie", slowem - nie narobil kwasu. Jak chlopczyk z ADHD ktory dorwal sie do wladzy i za kazdym razem gdy otwiera usta ludzie obawiaja sie najgorszego. Pence to dopiero musi byc zestresowany.
  17. Tak, ciekawy. Ale trzeba tez sie zastanowic co stalo sie przyczyna takiego stanu. Moje zdanie, co prawda wyrobione na podstawie pobierznych obserwacji, jest takie, ze byl to socjalizm, podlany specifika kulturowa krajow pochodzenia przybyszow. Imigranci przybyli do Zachodniej Europy jeszcze w czasach rozpedzonych powojenna koniunktura. Nacjonalizm i rasizm przejawial sie wtedy w duzo ostrzejszej formie niz dzis (tak), ale szerokim bialym kregom pracujacego spoleczenstwa imigranci generalnie nie przeszkadzali, bo kazdy zyl na przyzwoitym poziomie. Dzis, po tym jak skutki rewolucji spolecznej 1968 roku i rozbudowy europejskiego panstwa socjalnego widac golym okiem (a rezultatem jest nieuniknione bankructwo gospodarcze tego modelu, gdyz problem z socjalizmem jest jeden - predzej czy pozniej koncza Ci sie pieniadze innych) potomkowie obu grup znalezi sie na dnie drabiny spolecznej i zaczeli ze soba walczyc. Francja jest tego smutnym i prominentnym przykladem. O ile w Niemczech nawet socjalistyczny Georhard Schoereder zrozumial to juz 10 lat temu i faktycznie rozmonowal niemieckie panstwo opiekuncze (efekty Agendy 2000), tak Francja ulegla ponownie iluzjom (Hollande i jego 75 % podatku dla najbogatszych pomiedzy innymi populistycznymi obietnicami). Zadni latynoscy imigranci (tak legalni jak i tym bardziej nielegalni) nigdy nie beda sie domagac tego, czego domagaja sie imigranci w Europie. Zastanowcie sie dlaczego. A we Francji bedzie niestety tylko gorzej.
  18. Reprywatyzacja w Polsce to oczywiscie porazka i chaos. Kosciol dostaje wszystko to, co chce, a reszta, w tym potomkowie zamorodowanych Zydow, to co sobie wywalcza w sadach. A jest jak jest, poniewaz trudno rozwiazac to systemowo. No bo i jak? Przestac oddawac cokolwiek? Ktory odwazny minister czy premier zakomunikuje to Konferencji EPiSkopatu Polski? Oddac wszystko prawowitym wlascicielom? Wtedy i upomna sie o swoje Zamojscy (np. o Roztoczanski Park Narodowy) jak i inny byli wlasciciele ziemscy. No i wtedy chyba tez reforme rolna z 1944 trzeba byloby uniewaznic i pozbawic ziemi milionow chlopow, sila odebranej prawowitym wlascicielom?... Konia z rzedem temu kto to rozwiaze zgodnie z prawem (jakimkolwiek prawem, ale zastosowanym rowno do wszystkich!). Przypomne, ze dyskusja zaczela sie od tego, ze ktos uznal, ze Clintonowa sprzyjalaby roszczeniom zydowskim. Ta hipoteza ma wartosc zerowa, taka sama jaka miala w 1997 (referendum konstytucyjne jesli ktos nie pamieta), w 1999 (NATO, ciekawostka jest ze polska narodowa prawica glosowala przeciw, miedzy innymi wlasnie z tego powodu), no i oczywiscie przy wszelkich okazjach zwiazanych z Unia Europejska. Prawda wyglada natomiast tak, ze to wlasnie Demokraci juz od czasu Cartera i Brzezinskiego sa kamieniem na kose izraelskiej prawicy. Netanyahu nienawidzil Clintona juz w latach 90-tych gdy musial sie z nim zadawac gdy byl premierem Izraela, Obame zas uwazal wrecz za diabla wcielonego (przypomnijcie sobie jego wyprawe do USA przed umowa Obamy z Iranem - na zaproszenie republikanskiego Kongresu i wbrew prezydentowi!). Dzis zas Netanyahu i Trump spijaja sobie miodek z dziobkow (zeszlotygodniowa wizyta), proces pokojowy jest ostatecznie martwy, a w Bialym Domu otwarcie mowia o przeniesieniu ambasady USA z Tel Avivu do Jerozolimy... A zatem tak, jesli ktos jest antyzydowski i popiera republikanow i Trumpa, to czeka go niezly zimny prysznic
  19. 1. Dziś do mediów przeniknął szkic amerykańskiego "planu pokojowego dla Ukrainy". W skrócie - Krym w 50/100 letnią "dzierzawę" do Rosji, Ruscy opuszczają Donbas, który pozostaje częścią Ukrainy na specjalnych warunkach, sankcje zostają zniesione i wracamy do robienia biznesu as usual. Przy okazji planują "zdjąc" obecny" rząd Ukrainy z prezydentem na czele (korupcja). Proszę zauwazyc, ze to będzie potencjalnie pozycja wyjściowa obecnej amerykańskiej administracji. Jaka będzie oferta Kremla i gdzie będzie "środek" w którym się obie strony spotkają, to juz inna kwestia. 2. To, ze Clinton byłaby gorszym rozwiązaniem dla Polski to oczywiście iluzje polskiej prawicy, niekiedy podsycone płytkim anytsemityzmem (odszkodowania za Holocaust?...ok...te same bzdury są powtarzane od 25 lat...). Anyway, Obama rzutem na taśmę w bezprecedensowej decyzji przyspieszył wysłanie symbolicznych wojsk amerykańskich do Polski, ale nie mam złudzeń, ze to się utrzyma. Putin były zdrajcą Rosji gdyby nie dązył do unicestwienia koncepcji wzmocnienia wschodniej flanki NATO, a w USA czy na zachodzie Europy nie ma obecnie nikogo znaczącego (z wyjątkiem Merkel) komu by na tym zalezało. Bo i dlaczego miałoby zalezec? 3. Stosunek Trumpa do NATO moze jednak wyjsc UE na zdrowie i przywrócic z martwych ideę Europejskiej Polityki Obronnej, pod przywództwem Niemiec oczywiście. Tych Merkel, lub - w gorszym dla Polski przypadku - Niemiec Martina Schultza. Z prawdziwej sytuacji międzynarodowej Polski zdał sobie sprawę nawet Kaczyński (co jest pierwszym światełkiem w tunelu od półtora roku) i stąd ciepłe słowa o Merkel i ostatnie spotkanie. W polityce Wielkiej Brytanii ("europejskiego sojusznika PiS-u") kwestia Europy Wschodniej, w tym Polski, NIE ISTNIEJE juz od miesięcy. W USA przestanie istniec za chwilę (jeśli nie juz), Francja? Come on Pozostają Niemcy. To, ze to właśnie rząd PiS-u zaczyna przepychac tą zabę (jaką jest strategiczny zwrot na sojusz z Berlinem) przez gardła - jak to mawia prezes Telewizji Polskiej - "ciemnego ludu, który wszystko kupi" - jest rechotem nowoczesnej historii. Ale innego wyjścia po prostu nie ma, no chyba, ze komuś nie przeszkadza ponowne stoczenie się Polski w zacofane zagłębia rosyjskiej strefy wpływu (a tacy ludzie na polskiej prawicy niestety tez są, i to wcale nie mało). 4. Nie wiem czy widzieliście czwartkową konferencję prasową Trumpa? Media pojechały po im równo; i - z normalnego punktu widzenia - bardzo słusznie. Chaos i szok. Jednak z puntu widzenia jego zwolenników, Trump wypadł świetnie. I właściwie po wcześniejszym przeczytaniu wielu rzeczy na temat tego ponad godzinnego wystąpienia, a potem po obejrzeniu go samemu - moje wrazenie było takie, ze konferencja nie była az tak zła jak o niej mówili. 5. W między zaś czasie, karawana idzie dalej. Jak komuś się chce niech zajrzy co (korzystając z codziennego chaosu wokół Białego Domu) robi cichutko, acz efektywnie, republikański Kongres.
  20. I dlatego właśnie w rozwoju ludzkości najwazniejsze jets PRAWO.
  21. Sytuacja jest dokładanie taka sama, Historia się powtarza a wszystko jest genezą tych samych i jednych dązeń. Dązeń elity/pretendującej elity do utrzymania/uzyskania władzy i dązeniu motłochu ("unwashed massess") do utozsamienia się z grupą utrzymującą/uzyskującą władzę.
  22. Hah! To jest forum after all! Wybory pomiedzy homogenizmem (homo )a nadrzędnością prawa wobec róznorodnych obywateli to jest motyw przewijający się w historii kazdej cywilizjacji, a obecnie będący motywem przewodnim w historii USA). Zatem wydaje się, ze ten wątek jest ciągle w temacie.
  23. Tak kolego, Republika Piłsudskiego skończyła się OZN-em, polskim obozem koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej (ciekawe eseje Cata-Mackiewicza o sraniu na komendę), burzeniem cerkwii prawosławnych, kolonizacją a potem odwetem Ukraińców gdy przyszła "ich kolej" w trakcie okupacji niemieckiej. Tak się kończy kazdy nacjonalizm.
  24. Ha! Co drugi wójt na lubelszczyznie komunę od środka rozwalał Gdyby te barany otworzyły choc raz ksiązkę do historii i zobaczyły co Piłsudski (skąd inąd lewak) mówił o polskiej polskiej prawicy, to by im się odechciało wielbienia Marszałka. Swoją drogą to Dmowski się w grobie przewraca widząc te łyse pały wielbiące gościa, który mu kobietę odbił.
  25. Problem polega na tym, ze właśnie cytatów tu nie ma! Duzo tu padło argumentów ale pozwolę sobie wybrac właśnie to jedno Twoje powyzsze zdanie. Gdy w Anglii zabili Polaka jednego czy drugiego, rząd Wielkiej Brytanii nie miał problemu otwarcie potępic tych zbronii. Powiesz, ze pozory? Prawdopodobnie tak! Ale tchórzy z Wiejskiej i Nowogrodzkiej nie stac nawet na pozory! To jest szczyt obłudy. Manipulowanie młodym, naiwnym mięsem armatnim przez afirmowanie "zołnierzy wyklętych", gdy świętej pamięci Lech Kaczyński pisał pracę dokotorską inspirując się Leninem, a obaj "liderzy" zyli w swoim czasie jak pączki w maśle komunistyczniej dyktatury, to jest szczyt cynizmu! "(zauwazyłem, ze wprowadzili stan wojenny dopiero koło południa jak wstałem i poszedłem do kościoła" ). Nie mówiąc o całej palecie konfidentów, czy wręcz prokuratorów komunistycznych jak pan Piotrowicz!, którzy mając kręgosłup moralny ameby przeszli z jednego rezimu, tego komunistycznego, do katolickiego. Heh, przynajmniej po wsiach, takze moich, takimi pomiocinami którzy w swoim czasie chodzili po nocach zaglądając ludziom po oknach i donosząc na SB a teraz chodzą za proboszczem machając kadzielnicą za procesją w Boze Ciało - takimi pomiocinami którymi wypełnione jest PiS od Sejmu po samorządy - takimi pomiocinami się gardzi! Czasem potakuje z pozałowaniem, ale jednocześnie gardzi. I mam stokrotnie większy szacunek do potomków stalinowskich zbrodniarzy, którzy potrafili się zbuntowac przeciwko swoim ojcom w czasach komuny gdzie nawet Korwiny Mikke i jego idolowie wchodzili w skład Wojskowej Rady Obrony Narodowej i stawiali na Związek Radziecki (jak pan Jędrzej Giertych, patron Narodowej Demokracji i naszej Młodziezy pozal się katolicki Boze Wszechpolskiej...), niz klęczącym przed proboszczem kryptofaszystom, którzy juz wkrótce odwrócą głowę gdy pachołkowie nowego rezimu zaczną się rozprawiac się z "wrogami" władzy. Bo tak, to moze jest niespodzianka, ale obecny rząd to jest nowy rezym. Media "niepokorne" nie są juz "niepokorne", to media klęczące. Media rezimowe. Kaczyński sponiewierał nie tylko demokrację, ale i urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, którego co drugie ujęcie jest - właśnie - na klęczkach, i którym sam Kaczyński otwarcie pogardza. Czas przyszedł właśnie taki gdzie trzeba wybrac czy stanie się za najlepszymi czasami polskiej, wielonarodowej, tolerancyjnejj Republiki Piłsudskiego, czy tez katofaszystowskiej koalicji Chjeno-Piasta. W szerokiem zaś kontekście, wybrór ten jest tozsamy z wyborem przed jakim stają społeczeństwa tak i tego półwyspu na skraju Azjii, którego losy mało juz kogo obchodzą (zwanego Europą), jak i Ameryki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...