Duzo prawdy jest w tym co ktos tam kiedys powiedzial: USA = najbogatszy kraj trzeciego swiata.
Widze co sie dzieje u mnie, w Portland, boomy to tez duzy problem. Co jakis czas akcja czyli likwidacja namiotowych osiedli w centrum, przenosiny do jakich sheltrow. Po jakims czasie nowiuskie schronisko doprowadzone do ruiny a towarzystwo po wykreceniu tego co sie jeszcze nadawalo do wymiany na Quodry wraca pod namiot. I tak w kolko. Tu sa potrzebne zmiany u podstaw, walka z przyczynami a nie skutkami. Jesli ktos chce tak zyc to zadna sila go nie zmusi do zmiany takiego stylu.