Skocz do zawartości
Stefano8

Wiza L1 - Możliwe Scenariusze

Recommended Posts

Witam!

Na wstępie pokrótce nakreślę soją sytuację życiową

- 27 lat, kawaler, Magister po dobrym uniwersytecie w Polsce

- Mam wizę B1 i dotychczas odbyłem 6 1-2 tygodniowych wizyt służbowych w USA w przeciągu ostatnich 2 lat

- Mój pracodawca (korpo zatrudniające ponad 10 tys pracowników) chce mnie ściągnąć do amerykańskiej siedziby w Ohio

- zaakceptowałem ofertę (w przypadku nieuzyskania wizy oferta jest nieważna)

- firma zapewnia pomoc immigration attorney

Przejrzałem forum pod kątem mojej sytuacji i zacząłem zastanawiać się jakie jest prawdopodobieństwo uzyskania wizy L1 (ktoś pisał że nie dostał bo uznano jego umiejętności ze nie były az tak specjalistyczne i możliwe do zastąpienia Amerykaninem. Stąd też pytanie: Ile trwa procedura wizowa, jakie są szanse uzyskania wizy L1? Jakie warunki muszę spełnić? Powinienem miec rozmowę z immigration attorney w przyszłym tygodniu więc wszelkie wskazówki o co pytać mile widziane.

Z tego co wiem, wizę L1 dostaje się na 3 lata i jest opcja przedłużenia na kolejne 2. Jak wyglądają dalsze perspektywy na zielona kartę? Chciałbym mieszkać w Stanach na stałe. po wygaśnięciu wizy.(a może ślub z Amerykanką? :D)

Z innej beczki - trochę martwi mnie zapis o "at will" employement, tzn że ja i firma mogą w każdej chwili rozwiązać zatrudnienie, bez przyczyny jak i z przyczyny. Jaki jest standardowy okres wypowiedzenia? Czy ktoś pomoże mi zrozumieć jak "at will" employement wygląda w praktyce? Jak wygląda sprawa zwolnień lekarskich - czy są płatne jak w Polsce?

Na forum Ohio pustki,ale chętnie nawiąże kontakt z Polskimi Buckeyes :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tez kiedys bylem na L-1 i mieszkam w OH jakby co... Moze ta sama firma ?

Procedura wizowa zalezy od tego czy firma ma tzw. blanket petition (wieksze firmy czesto sciagajace ludzi maja) czy nie. Jezeli ma blanket petition to wszystko zalezy ile czasu zajmie dostarczenie dokumentow do Ciebie od firmy prawniczej - jak je masz, umawiasz wizyte w ambasadzie i po zabawie. Moze zajac nawet tydzien czy dwa.

Jak firma nie ma blanket petition, to musza wyslac I-129S na Ciebie i w zaleznosci od tego czy zaplaca na premium processing, trwa od kilku tygodni do (chyba) kilku miesiecy. Dobrze uzasadniony wniosek to w ambasadzie formalnosc (glownie chodzi o "specialty occupation")

Dalsze perspektywy na zielona karte zaleza tylko i wylacznie od widzimisie pracodawcy. Moja firma sciaga ludzi na L-1 po to zeby zdobyli doswiadczenie a pozniej spowrotem do PL. Zasadniczo poza wysokimi executives (ktorch sciaga na GC bez zabawy w L-1) to nikogo na GC nie sponsoruje.

Nie ma standardowego okresu wypowiedzenia, to nie Polska czy EU - zalezy jak sie umowisz z pracodawca. Moze Cie wystawic za drzwi z dnia na dzien.

Podejrzewam ze jak korporacja to albo GE albo P&G. Jezeli ta pierwsza to odezwij sie na priv. Zwolnienia lekarskie znowu zaleza od umowy z pracodawca i praktycznie niczego wiecej.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podejrzewam że firma może mieć blanket petition bo trochę ludzi ściąga ale z Polski nie ma jeszcze nikogo. Nastawiałem się na przeprowadzkę w Październiku a widzę że wiza może być dużo wcześniej.

Odnośnie sponsorowania zielonej karty przez firmę nie uzyskałem jeszcze jasnej odpowiedzi, chociaż moje stanowisko ma być permanent. Czy ubieganie się o GC bez sponsoringu pracodawcy tez ma sens?

Firma żadna z wymienionych,To nie jest korpo takich rozmiarów :), mają siedzibę w Columbus.

Jak Ci się żyje w Ohio? - GE to chyba Cleveland? Rozumiem że masz już GC...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pozycja moze byc permanentna, ale ty nie ;)

Serio, sa firmy ktore sponsoruja pracownikow na GC, i sa firmy ktorym nie warto - nawet duzym, waznym. To jest nielatwa i droga (dla nich) zabawa. Napewno nikt nie da ci jakiejkolwiek gwarancji ze sie postaraja o GC dla ciebie; najpierw musialbys sie naprawde wybic. Tak przynajmniej bylo w duzej, miedzynarodowej firmie gdzie ja pracowalam przez wiele lat. Dziesiatki ludzi na wizach pracowniczych; osoby ktore dostawaly GC mozna bylo policzyc na palcach.

Na twoim miejscu nie bylabym az tak nastawiona na emigracje; znam polakow i innych europejczykow, ktorym zycie w USA sie nie podobalo, realia pracy w amerykanskim korpo jeszcze mniej. Przyjezdzaj bardziej nastawiony na ciekawa przygode i nowe, inne mozliwosci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podejrzewam że firma może mieć blanket petition bo trochę ludzi ściąga ale z Polski nie ma jeszcze nikogo. Nastawiałem się na przeprowadzkę w Październiku a widzę że wiza może być dużo wcześniej.

Odnośnie sponsorowania zielonej karty przez firmę nie uzyskałem jeszcze jasnej odpowiedzi, chociaż moje stanowisko ma być permanent. Czy ubieganie się o GC bez sponsoringu pracodawcy tez ma sens?

Firma żadna z wymienionych,To nie jest korpo takich rozmiarów :), mają siedzibę w Columbus.

Jak Ci się żyje w Ohio? - GE to chyba Cleveland? Rozumiem że masz już GC...

Nie ma mozliwosci ubiegania sie o GC bez sponsoringu pracodawcy - chyba ze przez malzenstwo lub przez szczescie w loterii. Jedyna samodzielna opcja to NIW ale to raczej wyjatki...

Zwykle tak na dzien dobry to firmy kwestii GC nie deklaruja - bo teoretyczne mogliby Cie od razu na nia sponsorowac, wiec jezeli nawet maja takie plany, to najpierw czlowieka sprowadzaja na L-1/H-1 i jak daje rade to go dopiero na GC sponsoruja.

GE i P&G to Cincinnati, Cleveland jest bleeee.... Ja OH i generalnie okolice Cinci bardzo lubie i znam je od bardzo dawna bo tu przyjezdzalem od 2001 roku dlugo przed permanentna imigracja. Od jakiegos czasu jestem obywatelem i GC dawno juz zapomnialem ;-) W Columbus mam rodzine od strony zony.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam ponownie!

Pomyslałem że zdam na forum mały update po roku. Otóż wizę L1 ważną na 5 lat otrzymałem bez problemu, rozmowa w ambasadzie trwała jakieś 5 minut. Paszport z wizą odebrałem pare dni po rozmowie i od września 2016 jestem w US.

Firma w której pracuję ogarnęła właściwie wszystkie formalnosci typu bilet lotniczy, mieszkanie na pierwszy miesiąc, dostałem samochód z floty który później zresztą wykupiłem za jakieś 2/3 tego co zapłaciłbym u dealera. Po miesiącu otrzymałem SSID i zacząłem oficjalnie istnieć w US.

Co do zielonej karty, słowa dotrzymali i niedawno ruszyliśmy razem z prawnikami od L1. Po szczegółowym opisaniu stanowiska należy udowodnić gdzie się te kwalifikacje zdobyło, zrobić labor market test tj. dac ogłoszenia i udowodnić że żaden zainteresowany tubylec nie nadaje się na moje stanowisko no i oczywiście masa biurokracji i czekania na decyzje. Całość trwa podobno min. 1.5 roku.

Columbus, to typowe średnie Amerykańskie miasto, dość szybko się rozwijające. z niewielkim downtown, i niekończącymi się przedmieściami. Ja mieszkam i pracuje na dalekich przedmieściach i ku mojemu zdziwieniu (całe życie w Polsce mieszkałem w wielkomiejskim blokowisku) cenię sobie te przestrzenie, nature, cisze i spokój. Wiadomo, bez samochodu ani rusz podczas gdy w Polsce miałem 5 minut pieszo do biedronki, szkoły czy przychodni. Klimat typowy dla midwestu czyli zima ze zmienną pogodą, ogólnie troche cieplejsza niż w PL a w lato upały których miałem dość zanim kalendarzowe lato się zaczęło.

Reasumując, jestem bardzo zadowolony z mojej decyzji i chciałym zostać tu na dłużej, mam nadzieję że moje GC wypali. Jesli ktokolwiek ma podobny dylemat jak ja rok temu mówie: Jak najbardziej warto! Nawet na 3 czy 5 lat bo to zawsze ciekawa zmiana i doświadczenie. Biurokracja nie jest taka straszna jak mogłoby się wydawać a większość korpo wspołpracuje z firmami które ogarniają wszystkie formalności relokacjne. W US jest cała masa IBM-ów (I've Been Moved).

  • Upvote 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

9 godzin temu, Stefano8 napisał:

Reasumując, jestem bardzo zadowolony z mojej decyzji i chciałym zostać tu na dłużej, mam nadzieję że moje GC wypali. 

 

Trzymamy kciuki! :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Witam serdecznie!

Jestem tutaj nowy i szukam informacji na temat możliwego zwrotu zapłaconych podatków i składek na  SS dla pracujących na wizie L1.

Od sierpnia 2017 r. mieszkam i pracuję w Ohio w jednej z amerykańskich korporacji w branży motoryzacyjnej. Firma płaci wymagane składki na podatek, SS i Medicover. Właśnie otrzymałem W2 i nie bardzo wiem, co i jak rozliczyć. Może ktoś z Was ma już doświadczenie i wspomoże dobrą radą.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

9 minut temu, Grzegorz Stojanowski napisał:

Witam serdecznie!

Jestem tutaj nowy i szukam informacji na temat możliwego zwrotu zapłaconych podatków i składek na  SS dla pracujących na wizie L1.

Od sierpnia 2017 r. mieszkam i pracuję w Ohio w jednej z amerykańskich korporacji w branży motoryzacyjnej. Firma płaci wymagane składki na podatek, SS i Medicover. Właśnie otrzymałem W2 i nie bardzo wiem, co i jak rozliczyć. Może ktoś z Was ma już doświadczenie i wspomoże dobrą radą.

 

 

https://www.irs.gov/pub/irs-pdf/p519.pdf

Musisz zlozyc zeznanie podatkowe w stanach i w Polsce pewnie tez. W stanach jeszcze bedziesz musial zlozyc zeznanie stanowe (w OH) i pewnie jakies lokalne tez (do miasta).  Zwrot mozesz dostac jedynie naplaconego podatku. Przeczytaj te publikacje najpierw i potem zadaj szczegółowe pytania. Na rozliczenie podatkowe w stanach masz czas do polowy kwietnia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×