Skocz do zawartości
kiciamore

wiza Rodzina marząca o Florydzie. Prosimy o pomoc. Sponsoring pracowniczy, loteria, coś jeszcze?

Recommended Posts

i teraz uważaj na takie osoby które powiedzą Ci co chcesz usłyszeć a realność jest inna jak zostało to opisane. I czytaj wszystko ze stron rządowych.. NP mniej inwestujesz lecz mniej zarobisz w pewnych miejscach . Dlatego jest to tak zróżnicowane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

8 minut temu, sly6 napisał:

i teraz uważaj na takie osoby które powiedzą Ci co chcesz usłyszeć a realność jest inna jak zostało to opisane. I czytaj wszystko ze stron rządowych.. NP mniej inwestujesz lecz mniej zarobisz w pewnych miejscach . Dlatego jest to tak zróżnicowane.

Dobrze, dziękuję :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, mola napisał:

@kiciamore musisz pogodzić się z faktem, że na dzień dzisiejszy jedyna opcja na legalną emigrację dla Was to loteria wizowa. Wierz mi, jeśli jeszcze jesteś przed/w trakcie studiów, Twój mąż pracuje w kraju z rozbudowanym socjalem i macie małe dziecko to wyjazd do USA to tylko na wakacje na wizie turystycznej. Tak dla podsumowania - zakładając że wyjeżdżacie, Twój mąż dostaje pracę, dziecko jest zaopiekowane a Ty idziesz na studia... Przy jakimś ogromnym szczęściu Twój mąż wyciągnie 40 000$ rocznie, prawdopodobnie bez pokrycia kosztów ubezpieczenia zdrowotnego. Średni koszt roczny opieki nad dzieckiem to około $8000, rok nauki dla Ciebie to około $15000 - $20 000 (i to raczej dolna granica), koszt domu (wynajem, zakładając że nie mieszkacie w dużym mieście) - co najmniej $15 000 rocznie (w Nowym Jorku za takie pieniądze to nie wiem czy coś wynajmiesz), do tego ubezpieczenie zdrowotne dla całej trójki płacone z własnej kieszeni - minimum 8000-10000$ rocznie ( W razie poważnej choroby nawet dobry plan ubezpieczenia może zostawić Cię z rachunkiem na kilkanaście tysięcy dolarów). Plus do tego opłaty, żywność itp, o wizytach w PL zapomnij.  Taki scenariusz jak Ci się marzy jest nierealny za te 40 000$.  Moja rada - korzystaj z socjalu w PL i Norwegii, skończ studia (może nawet w Norwegii?), a do USA jedź co roku na jakieś długie, wypaśne wakacje. W międzyczasie graj na loterii i jak Ci się poszczęści - wróć do tematu.

Mola wszystko sie zgadza tylko ostatnie zdanie mnie zastanawia. Co kiciamore "zyska" bedac posiadaczka zielonej karty? Pensja nie wzrosnie,oplaty nie spadna... dalej bedzie tak samo ciezko wiec czy warto wyjezdzac z "socjalnego" Panstwa?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

22 minuty temu, emigrantka napisał:

Co kiciamore "zyska" bedac posiadaczka zielonej karty?

Legalny sposob na przyjazd, prace, i (po zdobyciu residency w danym stanie) nizsze czesne na studia niz te ktore by placila na, powiedzmy, wizie studenckiej. 

 

23 minuty temu, emigrantka napisał:

 Pensja nie wzrosnie,oplaty nie spadna

Ale sytuacja meza (albo jej) moze sie zmienic miedzy dniem dzisiejszym a wygrana GC: on bedzie mial wiekszy staz w pracy, wiecej doswiadczenia, moze ona by skonczyla studia, czy to w Polsce czy w Norwegii. Beda tez troszeczke starsi, z wiekszym doswiadczeniem zycia: to wszystko mogloby miec spore znaczenie rozwazajac ich sytuacje w Europie lub tu. 

 

27 minut temu, emigrantka napisał:

bedzie tak samo ciezko wiec czy warto wyjezdzac z "socjalnego" Panstwa?

To jest trudna kwestia dla wszystkich. Jak tu widzimy na forum, jednym "warto" a innym mniej. Rozumiem, ze w tej chwili kiciamore nawet nie mieszka z mezem, wiec nie zna osobiscie codzienne realia zycia w innym kraju, nie mowiac o kraju tak nastawiony na anty "socjal" jak USA... Oni maja duzo do rowazenia...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
34 minuty temu, emigrantka napisał:

Mola wszystko sie zgadza tylko ostatnie zdanie mnie zastanawia. Co kiciamore "zyska" bedac posiadaczka zielonej karty? Pensja nie wzrosnie,oplaty nie spadna... dalej bedzie tak samo ciezko wiec czy warto wyjezdzac z "socjalnego" Panstwa?

Ja bym się nie ruszała, ale podchodzę to tematu tak: granie na loterii do niczego nie obliguje i niczemu nie szkodzi. Realnie rzecz biorąc, zanim (i jeśli) przyjdzie dziewczynie decydować, czy  z wygranego losu korzystać minie parę lat. W tym czasie zakładam taki scenariusz dla kiciamore: zwiedza coś w USA, wyrabia sobie zdanie co jej się (choćby jako turystce) podoba, lub nie. W międzyczasie kończy studia, znajduje pracę, dziecko idzie do szkoły, mąż awansuje/dostaje podwyżkę/zakłada własny biznes, życie się toczy. I w tej sytuacji, z tym wygranym loteryjnym losem, Kicia siada i myśli, czy ciągle warto emigrować do USA. Może jej wyjdzie że będzie warto, może stwierdzi, że jednak nie. Tyle.

Edytowane przez mola
  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

:) wszędzie damy radę, nawet na antysocjalu xd nie muszę iść na studia, to była jedna z możliwości. Najważniejsze są późniejsze możliwości mojego dziecka. Po 3 razach turystycznych słyszałam, że można starać się na miejscu o pozwolenie na pracę? Ktoś o tym słyszał?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Mysle ze latwiejszym i raczej pewniejszym sposobem byly by czasowe wyloty do usa, wiaze sie to z dosc dlugim czasem oraz kosztami. Za trzecim razem mozna by sie starac o wize na 10lat i wowczas juz na miejscu zlozyc dokumenty o umozliwienie pracy a nastepnie pozostania na stale."

Ktoś mi tak napisał na grupie prawniczej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
16 minut temu, kiciamore napisał:

:) wszędzie damy radę, nawet na antysocjalu xd nie muszę iść na studia, to była jedna z możliwości. Najważniejsze są późniejsze możliwości mojego dziecka. Po 3 razach turystycznych słyszałam, że można starać się na miejscu o pozwolenie na pracę? Ktoś o tym słyszał?

mozesz i za pierwszym razem zlozyc odpowiednie dokumenty a mozes za 20 razem

jedynie musisz sie kwalifikowac i miec kogos kto Cie nie oszuka a jak sama widzisz jestes latwym celem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nawet po 10 razach na turystycznej nie możesz się starać o pozwolenie na prace. Wiza turystyczna to wiza TURYSTYCZNA. NIE DO PRACY.

A fakt dostania wizy na 10 lat (takie się najczęściej dostaje do USA) nie oznacza, że można 10 lat siedzieć w USA. Każdorazowo przy wlocie dostaje się od urzędnika na granicy pozwolenie na pobyt. Maksymalnie 6 miesięcy. TURYSTYCZNIE.

Jeśli chcecie lecieć do pracy, to do tego służą inne wizy, a nie turystyczne.

Nie wiem, co to za grupa prawnicza, ale wygląda na to, że nie zna się na prawie USA. Lub mówi Ci dokładnie to, co chcesz usłyszeć, żeby potem się Tobą prawniczo "zaopiekować" i ciągnąć kasę za coś nierealnego do zrobienia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
15 minut temu, kiciamore napisał:

"Mysle ze latwiejszym i raczej pewniejszym sposobem byly by czasowe wyloty do usa, wiaze sie to z dosc dlugim czasem oraz kosztami. Za trzecim razem mozna by sie starac o wize na 10lat i wowczas juz na miejscu zlozyc dokumenty o umozliwienie pracy a nastepnie pozostania na stale."

Ktoś mi tak napisał na grupie prawniczej.

a ta grupa zajmuje sie tylko samym prawem USA czy tez wszystkim? tak dzialaja zagranica ze masz prawnika od wszystkiego a gdy poznasz zasady prawne USA to zobaczysz ze masz brac prawnika od spraw tylko imigracyjnych i takiego co pisze cala prawde.

a teraz tak pewne sprawy i,sa osoby ze pisza wizy na 10 lat lecz to sa wklejki w paszporcie a nie wiza pobytowa ktora dostajesz max 6 miesiecy na granicy a mozesz dostac i krotszy pobyt i nie patrz ze kazdy tak ma bo Ty mozesz dostac pobyt na max 1 miesiac bo i takie mamy przypadki... jak napisalem wyzej by zlozyc papiery-dokumenty musisz sie kwalifikowac i mozesz otrzymac staly pobyt lub tez wize tylko pracownicza tzn zmiane statusu bo wize otrzymuje sie po za USA a w USA masz zmiane statusu.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedys sie interesowalem tym tematem. Bedac tam wystepujesz z wnioskiem o pozwolenie na prace, argumentujac to np zmiana sytuacji, w najgorszym wypadku dostaniesz odmowe. Nie mogą Cię deportować po samym wniosku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

8 minut temu, kiciamore napisał:

Kiedys sie interesowalem tym tematem. Bedac tam wystepujesz z wnioskiem o pozwolenie na prace, argumentujac to np zmiana sytuacji, w najgorszym wypadku dostaniesz odmowe. Nie mogą Cię deportować po samym wniosku.

Wybacz ale to brzmi jak kompletna bzdura. Znaczy według Ciebie mogę sobie wyjechać na wizie turystycznej, nagle zabraknie mi kasy i rząd USA się nade mną zlituje i pozwoli pracować? Lol. 

Nie ma żadnego "za trzecim razem.." jak dostajesz wizę turystyczną to może być ona ważna np. 10 lat. Znaczy to tyle że w ciągu 10 lat możesz latać do USA a długość właściwego pobytu dostajesz na samej granicy. Może to być 6 miesięcy a może być 2 tygodnie. 

Pozwolenie na pracę czy stały pobyt muszą być złożone na podstawie czegoś... Pozwolenie na pracę- na podstawie wizy pracowniczej do której z mężem się absolutnie nie kwalifikujecie.  Stały pobyt - głównie na podstawie sponsorowania rodzinnego. 

Czytam twoje posty i naprawdę radzę ci jedno- pogodz  się z faktem że twoja jedyna opcja jest loteria wizowa.

Edytowane przez Roelka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 minut temu, kiciamore napisał:

Kiedys sie interesowalem tym tematem. Bedac tam wystepujesz z wnioskiem o pozwolenie na prace, argumentujac to np zmiana sytuacji, w najgorszym wypadku dostaniesz odmowe. Nie mogą Cię deportować po samym wniosku.

nie masz zmiany statusu i jestes po pewnym czasie nielegalnie, o tym wiesz czy tez nie? to nie dziala tak ze nadal masz pobyt,nie wychodzi i masz wyjazd a pozniej to zostaje  w papierach i kolejnym razem na granicy czy przy wize nie imigracyjnej kto Ci uwierzy ze nie zrobisz podobnie ? to tez wez pod uwage starajac sie o zmiane taka. Wedle zasad na granicy i Konsulatu zle to jest widziane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

8 minut temu, kiciamore napisał:

To Polska grupa za darmo. Ludzie sobie pomagają prawnie po prostu.

to tak jak tutaj tylko ze My tutaj opisujemy tylko USA . 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale na jakiej podstawie występujesz o pracę? Jaka zmiana sytuacji? Że nagle nie chcesz już być turystą i chcesz popracować? To tak nie działa. Praca na wizie turystycznej jest nielegalna. Automatycznie anuluje wizę turystyczną. Czyli jak będziesz musiała wyjechać, nawet na chwilę, to już do Stanów nie wrócisz, bo będziesz musiała się starać o nową wizę. I teraz sama odpowiedz sobie na pytanie, czy ją dostaniesz, jeśli złamałaś warunki poprzedniej wizy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
37 minut temu, sly6 napisał:

mozesz i za pierwszym razem zlozyc odpowiednie dokumenty a mozes za 20 razem

jedynie musisz sie kwalifikowac i miec kogos kto Cie nie oszuka a jak sama widzisz jestes latwym celem.

Nie jestem łatwym celem. Pytam się, przekazuje i szukam rozwiązania. Nie wyciągnęłam jeszcze wniosków i nic nie zrobiłam i nie mam zamiaru narazie robić w żadnym kierunku. Nie znasz mnie, więc proszę nie oceniaj. Szukam pomocy, a nie oceny mojej osoby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję, zapoznam się :) a wszystkim również za informację. Będę dalej analizować i szukać. Oczywiście, jak najbardziej w loterii weźmiemy udział. I może akurat... :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×