Skocz do zawartości

katlia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    200

Zawartość dodana przez katlia

  1. To ze Europejczycy projektuja i buduja lepsze okna niz w US bylo znane od lat. Kolega w Denver sam zbudowal dla siebie dom 'eko' -- passive heating i cooling -- i materialy byly sprowadzone z Europy, okna z Niemiec. Sadze ze tez z robione w Polsce.
  2. Nie wiem, bo ja nie zamawialam ale firma ktora to zrobila. Sadzac, jak wszystkie inne produkty europejskie sprzedawane w US, miara podana i w calach i centymetrach.
  3. Contractor dumnie mowil, "European windows." Ktore, IMO sa lepsze niz te amerykanskie.
  4. Mialam dzisiaj wbudowane spore okno do pokoju w piwnicy... Okazalo sie ze to produkcja polska: okno robione w Katowicach, a szklo wstawione w Kielcach.
  5. Jezeli you-know-who wygra wybory mozliwe ze bede tam mieszkala od 2025-go...
  6. Dokladnie tak. Sama dwa razy podisywalam umowe corki ktora mieszkala w NYC.
  7. To samo mowia inni. Zaluje ze tego sama nie doswiadczylam.
  8. Super, dziekuje za zdjecie. Zazdroszcze wam!
  9. Ale super! Zazdroszcze. My jestesmy w Denver, wiec moze 70% zacmienia. Polowa Colorado wyjechalo do Dallas ogladac.
  10. Ha! Mniej wiecej jak ja. Gramy w lottery - kupujemy JEDEN bilet na tydzien - i uwazamy ze to inwestycja w parki Colorado. Jest ubaw klocac sie jakbysmy wydali te pieniadze.
  11. Cisza. Andy prawnika szuka. A Ty gralas? Maz "nie pozwala" kupowac Powerball. Ale kupujemy lottery.
  12. Super. W jej wieku to juz nie zapomni.
  13. W mojej probce statystycznej bylo inaczej. Dzieci naprawde nie lubily polskiej szkoly, chcialy grac w pilke nozna i chodzic na birthday parties jak wszyscy rowiesnicy w amerykanskiej szkole.
  14. Ja bym powiedziala - nie forsowac. Moja corka tez sie zbuntowala kiedy zrozumiala ze do niej mowie innym jezykiem i niby dlaczego. Ale. My w domu nie mowilismy zupelnie po polsku, maz jest amerykaninem. Wiec to jest jeszcze trudniejsze. Znam polskie dzieci ktore byly zmuszane na ten polski, zmuszane do chodzenia do polskiej szkoly (wiec cala sobota zmarnowana, dla dziecka to katorga!) - i przewaznie nic dobrego z tego nie wyszlo. Natomiast rodziny ktore nic nie forsuja, po prostu mowia do siebie i do dziecka po polsku, i akceptowaly ze dziecko bedzie odpowiadac po angielsku, czesto mialy troche lepsze rezultaty. Dziecko uczylo sie jezyka tak raczej pasywnie - ale rozumialo. A to juz duzo! I tak jak @mola zauwazyla, czasami dziecko samo z siebie sie zainteresuje, co jest mniej prawdopodobne jezeli ma jakis opor do jezyka bo kojarzy z musem, z obowiazkowa szkola, itp. (Gdybyscie wy mieli wybor na pilke nozna w sobote albo szkola, to co byscie wybrali ?)
  15. LOL, znam dwie Polki ktore bardzo zalowaly to, ze olewaly zupelnie rosyjski w szkole. Okazal sie bardzo przydatny w USA po 89m roku (Szybko sie DOuczyly i uzywaly na wysokich stanowiskach. Jedna jest naukowcem, druga prawniczka.)
  16. Tez tak mysle, uczenie sie jakiegokolwiek jezyka jest dobra gimnastyka umyslowa.
  17. Ze wzgledu na prace mojego meza (duzo miedzynarodowych podrozy) moje dzieci, bedac jeszcze dziecmi, widzialy sporo swiata. Zawsze lubily jezdzic do Polski, chociaz po polsku nie mowily. (Wiem, wiem.) Kraj ma fajna skale jak na miary amerykanskie. Z Warszawy mozna pojechac pociagiem do Krakowa rano... spedzic super dzien... wrocic wieczorem. (Raz tak musialam zrobic.) Sa i gory i morze. Sa fajne stare miasta i palace. Wszedzie mozna jezdzic pociagami. Nie ma tlumow turystow ktore sie widzi w lecie we Wloszech czy Francji. Dobrze sie je... a jezeli zatesknisz za kuchnia miedzynarodowa, to znajdziesz ja w wiekszych miastach. Syn (foodie) nie mogl nadziwic sie ze jedne z lepszych pad thai ktore kiedykolwiek jadl byl w Gdansku. Corka (wybrednie je) byla zadowolona ze wszedzie jest niezla pizza. Oboje najadali sie polskimi ciastkami ktore syn powiedzial byly lepsze niz w Paryzu. No, na dodatek jest odkrywanie calej polskiej rodziny - to tez atrakcja ktora daje do myslenia.
  18. katlia

    Emerytura

    Nie rozumiem... dostaliscie DWA "potwierdzenia"? To dziwne. W normalnych sytuacjach od potwierdzenia ze kwalifikujesz sie na benefity do dostania pierwszej wyplaty trwa jakies 2-3 miesiace.
  19. Zapomniales o chwaleniu Putina przez pomaranczowego... Putina, ktory go pewnie wyratuje finansowo bo to jemu na reke zeby miec Putin's Puppet w Bialym Domu
  20. Nie prawda. Kwestia latwa do sprawdzenia, notabene.
  21. Polujemy podobnie.
  22. Oj. Trzy rodziny amerykanskie ktore znam planuja tymczasowa emigracje bo nie chca mieszkac w kraju gdzie Mussolini jest prezydentem. Ale Polacy to baaaardzo konserwatywna nacja, wiec nie dziwie sie poparcia Polonii i dla pomaranczego i dla dudy, kaczora, pisu itp.
  23. Bardzo mozliwe. A moja sytuacja jest baaaardzo skomplikowana. (Wszystko jest legalne. Ale zagmatwane.) Tak specjalnie mi nie zalezy, ale fajnie byloby miec legalny sposob na mieszkanie na dluzsza mete w UE jezeli pomaranczowy wygra wybory.
  24. Bede jedna z tych. Polski paszport wygasl w 89m roku
  25. Zobaczycie super miejsca. A Colorado moze nastepnym razem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...