Skocz do zawartości

katlia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 235
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    186

Zawartość dodana przez katlia

  1. Brawo. Czas na drugi samochod? Jezeli tak, to pisz co kupiliscie i dlaczego.
  2. I mozliwie ze bedziesz jedna z mlodszych w programie Glowa do gory. Zmienianie kariery w US to norma, opoznione studia jeszcze bardziej. Serio: NO problem.
  3. Zalezy od stanu, kazdy ma troche inne prawa. U nas trzeba najpierw byc zarejestrowanym na glosowanie. To jest latwe do zalatwienia: kiedy przeprowadzasz sie z innego stanu, automatycznie jestes zarejestrowana kiedy dostajesz tutejsze prawo jazdy lub stanowe ID. Przed wyborami dostajesz poczta ballot ktory albo zabierasz ze soba w dniu glosowania, albo zwracasz juz wypelniony i podpisany. Stan ma jakis program komputerowy ktory bada podpisy. Nie podpisane ballot nie sa liczone. Pytaja o ID tylko w wypadku jezeli glosujesz na miejscu, w dniu wyborow. Wtedy prosza o ID ze zdjeciem, jest kilka mozliwosci. Wiekszosc ludzi glosuje wczesniej niz w dniu wyborow. Taki system okazuje sie zwieksza frekwencje glosowania.
  4. Tez by mnie to szokowalo. U nas w malym Colorado wszystko sprawnie sie odbywa, ja wypelnilam balot w domu i wrzucilam do specjalnej skrzynki -- potem emailem dostaje sie potwierdzenie. Najpierw "your ballot has been received" a potem "your vote has been counted!" (Tak, z tym wykrzyknikiem.)
  5. Nie wiedzialam ze cos takiego istnieje! Dzieki za info.
  6. Ladne. Ja ostatnio pieke duzo chleba na zakwasie. A potem jem za duzo tego samego chleba.
  7. Corka mieszka w San Francisco i ma podobnie. Tez nigdy nie obawiala sie "o zycie" mimo ze samochodu prawie nie uzywa - idzie na piechote do komunikacji miejskiej. Ale w kilku czesciach miasta widzi swoje: bezdomni, narkomanie, brud. (W innych czesciach miasta czysto, spokojnie i pieknie.) Mozna to samo powiedziec o wiekszosci miast amerykanskich.
  8. Emigracja moze nie. Ale slabsze wiezi z krajem ojczystym tak.
  9. W Texasie w telewizji pokazywali i tlumaczyli widowni jak uzywac defroster w samochodach... wiekszosc ludnosci nigdy nie miala nic z tym do czynienia
  10. Super zdjecie!
  11. Mozliwe ze to kwestia roznicy miedzy przesiedzeniem wizy - a nielegalnym wjezdzie. Edit: doczytalam ze prawo sie zmienilo w 2013 roku... przedtem trzeba bylo wyjechac i aplikowac z Polski. A jej wypadek byl w... 2012! "Prior to the implementation of the new rule, the process has usually been long and immediate relatives have waited outside the country for many months or even a year." https://immigrantjustice.org/node/1810
  12. Znajoma miala interview w Warszawie w podobnej - ale nie takiej samej - sytuacji. Ona wjechala do US nielegalnie, przez Meksyk, z pomoca dwoch Amerykanskich kolezanek. Kilka lat potem wyszla za maz za Amerykanina, mieli dziecko - caly czas zyjac "na nielegalu." Po powrocie do Polski czekala jakies 4 miesiace na interview. Nie miala prawnika, wszystkie papiery wypelnila sama, nie miala tez zadnego przygotowania jak/co powiedziec w ambasadzie. (Wiem ze uzywala Visa Journey jako zrodlo pomocy.) Powiedziala jedna anegdotke z interview: w ambasadzie pytali ja czy to te kolezanki Amerykanki ja namowily do nielegalnego przekroczenia granicy (co wlasciwie tak wlasnie bylo.) Znajoma powiedziala twardo, nie. Ostateczna decyzja na nielegalna imigracje byla tylko moja. Znajoma miala wrazenie, ze to bardzo spodobalo sie w ambasadzie. Nie obwiniala nikogo. Brala cala odpowiedzialnosc na siebie. Waiver dostala, i dwa miesiace po interview byla z powrotem w Colorado.
  13. Kurcze akurat na swieta... popros lekarza o Paxlovid... naprawde pomaga, zwlaszcza jezeli zle sie czujesz. Ja bylam tak serio chora, wysokie goraczki, dreszcze, straszny kaszel... dzien po rozpoczeciu Paxlovid czulam sie o wiele lepiej... trzy dni potem prawie zdrowa.
  14. A ja sie pochwale ze bedac w San Francisco przed wczoraj, zobaczylam moj pierwszy self driving car. Jechal sobie mala uliczka. Bylam tak zaskoczona ze nawet nie moglam wyciagnac telefonu zeby zrobic zdjecie. I jak samochod przejechal kolo mnie, z tylu otworzylo sie okno i pasazer tam siedzacy, z usmiechem od ucha do ucha, krzyknal "You're absolutely right. It IS cool! It's absolutely amazing!" I pojechal dalej. Bez kierowcy z przodu
  15. Przynajmniej masz fajna historyjke. Gratuluje.
  16. Chodzilo mi o drogi -- to znaczy o ich "autostradach." Wtedy byly fatalne, nawet te lepsze/wieksze. Na tych bocznych trzeba bylo miec 4WD, czego my nie mielismy i kilka razy bylo troche nie wesolo z tego powodu. Co do cen, ja to szanuje, bo kraj zawsze bronil swoich ludzi od eksploitacji, i to widzi sie w kosztach tamtejszej turystyki. To dobrze ze fajnie sie tam jadlo. Kiedy ja bylam w CR, jadlo sie prawie wylacznie rice and beans i plantains.
  17. Nie, obie partie zdecydowanie - i to dawno temu - oglosily swoje podejscie.
  18. Bylam tam jeszcze w 20m wieku Super kraj. Wtedy mial dwa ogromne minusy: nudne jedzenie, i straszne drogi. Jak jest teraz? Notabene coraz wiecej amerykanow sie tam przeprowadza.
  19. Nawet wzrod demokratow jest wiele ludzi ktorzy maja prawa kobiet gdzies...
  20. Zobaczymy w nastepnych wyborach. Demokraci tez mieli dostac po tylku w ostatnich wyborach mid-term... a utrzymali Senat.
  21. https://www.politico.com/news/2023/11/09/abortion-rights-elections-red-states-00126225 https://www.npr.org/2023/11/08/1211429268/abortion-rights-2023-election-ohio-virginia-kentucky
  22. Nie sadze. Medycyna w USA to taki ogromny Big Business ze za duzo ludzi zarabia tu fortuny wlasnie na tej patologii. W USA it's all about the money. (Dodam, tu w USA tez skladki zdrowotne sa odliczane z wyplaty jezeli ubezpieczenie jest zalatwione przez firme.)
  23. Wlasnie wrocilam z Wloch. Choinki i ozdoby swiateczne w wielu sklepach. Tak samo w Hiszpanii.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...