-
Liczba zawartości
488 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Zawartość dodana przez Zuza007
- Poprzednia
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- Dalej
-
Strona 7 z 8
-
W PL ta usługa nie jest aktywna (chyba). Nawet na ApplePay (takie do płacenia w sklepie w terminalu) musieliśmy trochę poczekać - ale to była raczej kwestia naszych banków (mój był jednym z pierwszych w PL ). Co ciekawsze, Citibank był jednym z ostatnich .
-
Ja takie sprawy (rozliczenie z sąsiadką) załatwiam BLIKiem (w Polsce). Wysyłam kasę na jaj nr telefonu - myk i już ma .
-
Nie do końca tak. Ja mieszkałam na początku lat 90 w Szwecji i załapałam się na czeki. Co prawda służyły do troszkę czegoś innego, bo głównie do wyciągania gotówki z banku i płacenia rachunków, ale były.
-
Prawda, zazwyczaj za przelew nie płaci się nic. Chyba, ze jakiś „fikuśny” typu natychmiastowy itp. Ja pracuję w banku (w Polsce) i muszę przyznać, ze ten sektor technologicznie stoi w Polsce na bardzo wysokim poziomie. I ciagle się w co raz to nowsze technologie inwestuje. Stany pod tym względem to średniowiecze. Ale nie przesadzajmy tak z tym ogólnym zacofaniem. Wszak największe odkrycia i większość Noblistów pochodzi właśnie z amerykańskich uczelni. Ale tak już serio, to z moich obserwacji i doświadczeń. Wakacje? Zakupy? Super! Żyć, jak się jest 50+ tak jak ja (i bez „tłustego” konta)- niekoniecznie. Jednak czuję się bezpieczniej w tej „socjalistycznej” Europie . No ale ja nigdy nie miałam żyłki przedsiębiorcy - dobrze się czuję jako pracownik najemny. Dlatego doceniam moje 26 dni płatnego urlopu i płatne zwolnienia lekarskie
-
No wiem, akurat pracuje „w branży” wiec o takich dziwactwach słyszałam
-
No przecież napisałam „teoretycznie”
-
No właśnie... Pewne rzeczy w głowie mi się nie mieszczą - szczególnie, że mówimy o kraju teoretycznie najbardziej rozwiniętym na świecie...
-
Mam do Was, albo Amerykanów, albo stałych rezydentów, prośbę o wytłumaczenie mi pewnej rzeczy. Na różnych forach, zarówno angielsko jak i poskojęzycznych "wyznawcy" Trumpa straszą, że teraz będzie w Ameryce socjalizm (a nawet komunizm). O co chodzi? Jak się domyślam chodzi o powszechny dostęp do służby zdrowia (serio, bardziej chorego niż amerykański systemu szeroko pojętej ochrony zdrowia to ja nie znam!), ewentualnie bezpłatne uczelnie wyższe bo o normalnych prawach pracowniczych to chyba nikt nawet nie wspomina. Serio? To takie straszne? Jako od urodzenia mieszkanka Europy (a przez jakiś czas Szwecji) kompletnie tego nie rozumiem... Ale jestem otwarta na argumenty, jakby co .
-
W jego bibliotece będą bogate zbiory komiksów (nic nie mam do komiksów, jakby co ) i "świerszczyków"
-
A to w temacie powszechnego dobrobytu w USA... https://fb.watch/1qvlBGtkKx/
-
A on nie jest także na kwarantannie? Panowie chyba mają za sobą regularny kontakt? Ale to tylko moje przypuszczenia, bo nie sledzę tak bardzo co się dzieje z MP.
- 2 841 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
A mnie by to wcale nie zdziwiło - biorąc pod uwagę skłonności PDT do konfabulacji (mówiąc delikatnie ).
- 2 841 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
https://www.facebook.com/175428149194385/posts/4188783401192153/?extid=QSma9FjvRXU6uf3B&d=n Znalazłam!
-
Kilku tygodni miało byc
-
Może to ma znaczenie gdzie? To był konsul w NYC. No chyba, ze w przeciągu tych kilku miesięcy sytuacja się aż tal zmieniła. Wtedy terminy były na połowę marca. Mogę poszukać tego wywiadu.
-
Auć, no po prostu czuję się skarcona .
-
Nie wiedziałam. No namieszał - zgodnie z tym co mówił Konsul Generalny RP w NY - sam okres oczekiwania na wizytę w konsulacie to w tej chwili około 6 miesięcy. Priorytetowo są traktowane tylko te sprawy, gdzie interesant dostarczy dowody, ze musi do Polski dostać się pilnie (np pogrzeb). Wizyta ma Święta raczej jako powód nie wystarczy...
-
Ale to chyba chodzi o wyrobienie paszportu w Polsce, a nie poza jej granicami. A ja pisałam o kolejkach w Konsulatach/Ambasadzie w Stanach.
-
Biorąc pod uwagę kolejki/terminy w polskich konsulatach (ambasadzie) - parę tygodni temu był to marzec 2021 - to raczej na Boże Narodzenie się nie wyrobią...
-
Ja myślę, że problem jest inny. Jak wiemy, w obecnych, dziwnych, czasach, obywatele USA nie są wpuszczani (albo jest wymagana kwarantanna) do krajów (nie wiem czy wszystkich, czy niektórych) Schengen. Obywatele Polski - już tak. Czyli pytanie pewnie raczej jest takie, czy wystarczy Dowód Osobisty, żeby potwoterdzić swoje polskie (a zarazem EU) obywatelstwo i być traktowanym, mimo wjazdu na amerykańskim paszporcie, jako obywatel Unii Europejskiej (z możliwością już nieograniczonego poruszania się po Schengen)? Co do rozbieżności danych PNR/API - mój facet wylatywał kilka lat temu z Polski na nowowyrobionym amerykańskim paszporcie (polski ma nieważny). Ponieważ nie miał przy sobie starego, na którym wjeżdzał - a na szczęscie leciał z przesiadką w Londynie - panowie pogranicznicy poradzili mu, żeby wyleciał na DO i dopiero w Londynie legitymował się paszportem amerykańskim. Więc chyba nie jest to wielki problem. Wystąpić o nowy paszport polski w kraju zamieszkania. Jeżeli tym miejscem zamieszkania są Stany to może to teraz "trochę" potrwać... Słuchałam jakiś miesiąc temu wywiadu z konsulem PL w NY i wtedy nawcześniejsze wolne terminy na spotkanie w konsulacie były w marcu 2021...
-
No niestety Bernie dla sporej części to "komunista". No i jego dobrze ustawieni koledzy i koleżanki z partii nigdy by się nie zgodzili, żeby kandydował - wszak obiecywał "dobranie się do doopy" wszystkim bogaczom - bez względu na barwy partyjne. A co sądzicie o Andrew Cuomo? Co prawda niektórzy strasznie na niego plują (ale to racze ci o poglądach republikańskic) ale ja jestem pod ogromnym wrażeniem jego osobowości (nie jestem w stanie, z Polski, ocenić go pod względem merytorycznym) i charyzmy. Dla mnie już teraz (gdyby nie to, że jest już za późno) byłby świetnym kandydatem na prezydenta.
-
Ale to z powodu COVID? Czy to w wojsku taki, nomen omen, wojskowy dryl ? Jak mój chłop wysyłał auto z PL do Stanów (statkiem), to pies z kulawą nogą się nie zainteresował, czy umyty (oczywiście był umyty), a już o myciu silnika to absolutnie nie było żadnej mowy.
-
Nie przesadzaj. Wielką patriotką nie jestem, ale w PL kto może, ten pracuje z domu. U mnie w firmie (duży bank) praca zdalna do tej pory była traktowana trochę jak "prawie urlop" a teraz, za wyjątkiem tych, którzy ze względu na systemy, nie mogą wszystkiego obsłuzyć z domu, wszyscy pracują zdalnie albo w zespołach rotacyjnych (oddziały i Ci w Centrali, co muszą fizycznie być w banku), Ja własnie zaczynam trzeci tydzień pracy z domu...
-
U nas (corpo - duża, miedzynarodowa instytucja finansowa) właśnie wysłano komunikację o zawieszeniu wszystkich podróży słuzbowych i odwołaniu/przełożeniu dużych imprez/spotkań....
-
I on przyjechał taki juz pieknie wykończony w środku? Sorry za może durne pytania, ale nie spotkałam sie wcześniej z czymś takim a zaciekawiło mnie to.
- Poprzednia
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- Dalej
-
Strona 7 z 8
