-
Liczba zawartości
1 228 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
98
Zawartość dodana przez mola
-
To wszystko przez Greipa Hjaltasona: https://www.instagram.com/p/DTiOX_kDu6V/
- 2 891 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
@andyopole gdybyśmy żyli po sąsiedzku to brałabym co oferujesz, ale do przeprowadzki na PNW z Midwestu, gdzie już za miesiąc będziemy hipotekę minęli z głowy, to nas tylko ciężkie dolary przekonają. @mcpear mój zespół zajmował się RLHF, także w teorii AI-odporny. Ostatnimi czasy robiliśmy głównie audyty data annotations , które przychodziły od innych vendorów. Ale budżet się zmienił, jakaś drama na wyższych szczeblach managementu i jest jak jest. w każdym razie - szukam roboty z data w tytule. Jeśli ktoś coś, to dajcie znać.
-
No niestety. Ja mam odroczony wyrok do 31 stycznia jako że próbują mnie przesunąć do innego zespołu. Ale się nie nastawiam.
-
O Panie i Panowie, jakiż ja miałam dzień dzisiaj w pracy! Przyszło mi doświadczyć prawdziwej, amerykańskiej korporacji! Nieco ponad pół roku temu dołączyłam do zespołu w bardzo dużym korpo - praca łatwa, poniżej moich kwalifikacji, ale z super zespołem; płatna marnie, ale płatna. Był czas na rozwój, więc się do-certyfikowywałam w tak zwanym między czasie, a dzisiaj, ni z te go ni z owego, spuścili na zespół bombę atomową i zwolnili 75% teamu (czyli ok. 80 osób). Ale i tak miło, bo nie ze skutkiem natychmiastowym, tylko z 3 dniowym okresem wypowiedzenia. Jedna rzecz, jak człowiek słyszy o takich rzeczach, druga - jak widzi na żywo...
-
Mailing address zameldowanie
mola odpowiedział cklaymen na temat - Wybór wizy, sprawy SSN, prawa jazdy i inne formalności
Tak tylko dla sprostowania - mówimy o REAL ID. @cklaymen tak zupełnie patrząc po wierzchu na te oferty, wygląda to na takie "adresowe airbnb". Coś w stylu ty mi płacisz, bym dopisała Cię do mojego adresu, ja odbieram Twoją pocztę i wysyłam Ci ją raz na jakiś czas. Może to jest legalne dla obywateli, ale w dzisiejszych czasach i na zielonej karcie to ja bym była ostrożna z balansowaniem na granicy legalności z prawem federalnym. -
Mailing address zameldowanie
mola odpowiedział cklaymen na temat - Wybór wizy, sprawy SSN, prawa jazdy i inne formalności
Tak jak @andyopole powyżej napisał - tu nie chodzi o meldunek, ale o potwierdzenie rezydencji. Rezyduje się zazwyczaj w miejscach przeznaczonych do mieszkania, a nie w P.O. Boxach. Żeby potwierdzić zamieszkanie przynosi się umowę najmu, rachunki za media, wyciągi z konta bankowego. Na rachunkach za media jest "service address" - czyli miejsce gdzie media są faktycznie podłączone i nazwisko osoby, która za nie powinna zapłacić. Forwarding services są oznaczane jako usługi komercyjne i o ile bank może przesyłać wyciągi na ten adres, to do założenia potrzebny jest realny adres domu/mieszkania i znowu - bank zażąda dokumentu który go potwierdza (umowa najmu, rachunki), bo tak wymaga prawo federalne. -
To, że w systemie amerykańskim nie czeka się na wizytę u specjalisty to mit, który wielokrotnie musiałam prostować w rozmowach z polskimi znajomymi. W USA badanie na cito może być zlecone na za miesiąc. Zalogowałam się do naszej lokalnej służby zdrowia i pierwsze wolne terminy u niektórych specjalistów są na marzec. Wymiana biodra to oczekiwanie co najmniej 6mcy, jeśli bardzo boli to może się uda w miesiąc albo dwa. Może w większych miastach jest lepiej, ale im bardziej prowincja tym gorzej z dostępem do lekarza, nawet rodzinnego. W USA ogólnie brakuje lekarzy i pielęgniarek, z ostatnimi zmianami będzie tylko gorzej - opłaty za wizy H1, ograniczenie federalnych pożyczek na studia pielęgniarskie, cięcia w wydatkach na Medicare - wszystko sprawi, że personelu będzie mniej. U nas w mieście właśnie się jeden z dwóch szpitali zamknął.
-
Karty są w wersji elektronicznej - wyślą mailem. Można dodać do wallets, można wydrukować z pdfa. Nic nie trzeba wysyłać pocztą. Jest taka opcja, żeby dostać plastik, ale nie jest to wymagane by używać karty. Karty kupuje się też elektronicznie, na http://recreation.gov
- 2 891 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
A wiec kontynuując ten wątek - nie wytrzymałam do stycznia, napisałam maila do NPSu, co w przypadku gdy mam mieszane towarzystwo w aucie. Odpowiedź jest taka: Thank you for your inquiry about the America the Beautiful—the National Parks and Federal Recreational Lands Pass and new non-resident fees. Your annual pass will cover the entrance fee for the vehicle, but any non-U.S. residents would need to pay the $100 per-person fee. An exception to this would be if you have a pass that you purchased in 2025 that is still valid, it will cover the fees for everyone in the vehicle based on the original terms of the pass. The new $250 pass would cover the vehicle entrance fee and any additional non-resident fees for those traveling in the pass holder’s private vehicle at a per-vehicle fee park. But the pass will cover the entrance fee and additional non-resident fee for only the pass holder when a per-person entrance fee applies. Czyli, jeśli ktoś planuje zabrać rodzinę z Europy na wycieczkę po parkach w 2026 i gdzieś tam wpadnie mu park z listy jedenastu z dodatkowymi opłatami, najlepiej jest kupić pass jeszcze w tym roku, bo potem robi się to kosztowne. I karta ładniejsza.
- 2 891 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Ostatnio nam córka lekko zaniemogła i... na antybiotyk czekaliśmy dwa czy trzy dni bo w żadnej aptece nie było. Na drugi lek, który był nam potrzebny trzeba było czekać ponad tydzień i zrobić dwie zmiany recepty z pediatrą, bo globalny problem z zaopatrzeniem. Ten globalny problem z zaopatrzeniem okupiliśmy wizytą na ER, a jak w końcu udało nam się kupić trzeci lek który pediatra przepisała po naszych konsultacjach z farmaceutą, to zapłaciliśmy pełną cenę ($130) bo ubezpieczenie akurat tego nie zwróci. Czekam na czek ze zwrotem tych - niech już będzie - 500%...
- 2 891 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Dlatego road trip zacznie się w wypożyczalni aut na lotnisku docelowym w zależności na co się zdecydujemy, w SF, LA lub LV
- 2 891 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Może i tak, ale ja zaczynam już planować wycieczkę na maj - na razie ogólny kierunek, miejsca do odwiedzenia, i chciałabym wiedzieć, czy jeśli przyjadą 3 osoby z PL to będzie to kosztować ekstra $600, bo w planach było Yosemite i sekwoje. Jeśli tak, to zmienię plany i będzie raczej road trip po Utah. Rezerwacje będę robić gdzieś wczesną wiosną, jak mi się rodzina z datami zdecyduje, więc może do wiosny sytuacja się wyklaruje.
- 2 891 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Ja to zakładam że to $100 ekstra jest jak kupujesz bilet na jednorazowy wjazd, np. w budce w parku i wtedy pytają skąd jesteś i ewentualnie dorzucają stówkę ekstra. Są parki gdzie entry fee jest per person i tu jest wszystko jasne, ale są i takie gdzie opłata jest per vehicle. I jeśli opłata jest za auto, to wtedy jedna normalna wejściówka i legitymowanie pasażerów? I wtedy każdy nierezydent w aucie dorzuca $100?
- 2 891 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Też mnie rano zestresowała ta informacja, gdyż mamy bardzo wstępny plan jechać do 2 z tych jedenastu parków z rodziną z Polski. Ale rozumiem, że ja jako posiadacz Annual Pass pokazuję kartę przy wjeździe i całe auto z międzynarodowym towarzystwem wjeżdża po staremu?
- 2 891 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Zbiórka w kuchni, musimy ustalić zeznania
-
Polski albo miks polsko-angielski. Miks zwłaszcza przy rozmowach o pracy albo rzeczach typowych dla USA. Czasami pierwsze słowo jakie przychodzi mi na myśl gdy chce coś powiedzieć, jest angielskie.
-
Normalnie. Mówi się do dziecka w jego języku. Wdech, na wydechu wydaje się dźwięk. Mój syn zanim nie poszedł do przedszkola mówił po polsku. O ile można powiedzieć że niespełna dwulatek mówi po polsku. Szybko jednak potem się to zmieniło my mówiliśmy do niego po polsku, on odpowiadał po angielsku, a potem poprosił by mówić do niego po angielsku, bo on nie chce po polsku. Więc moje wyobrażenia schowałam do kieszeni, a skupiłam się na tym, by syn czuł się dobrze we własnym domu. Dwujęzyczność jak dotąd działa u Ciebie? Super, gratulacje! Ale nie każdy (w tym dziecko) ma na to chęci, siły, możliwości. Polecam poszerzyć horyzonty i sobie wyobrazić.
-
Mój syn poszedł do żłobka jak miał niecałe dwa lata, córka jak miała 9mcy. Na 8 godzin dziennie. A po powrocie ze żłobła/przedszkola - zabawy na podwórku z amerykańskimi dziećmi sąsiadów. Język polski nigdy nie był na pierwszym planie. Co do argumentu, żeby rozmawiać z dziadkami… no cóż, to działa w dwie strony - co dziadków powstrzymuje przed nauczeniem się komunikatywnego angielskiego? świetny sposób na poćwiczenie pamięci. A i jeszcze na inne okazje się przyda.
-
@andyopole I tak trzymać z tym czuciem się lepiej! Planujesz zmianę szpitala na amerykański, czy na polski?
-
A u nas w domu dwoje rodziców z Polski, ale dzieci mówią po angielsku wyłącznie. I ja jak @kzielu bardzo lubię język polski, ale jak wyjechaliśmy z Polski, to wyjechaliśmy z Polski - nie planujemy powrotu na stałe, nie ciągnie mnie tam nic z powrotem, nie tęsknię, odwiedzamy bardzo, bardzo rzadko. Syn (9 lat) zna kilka słów po polsku, ale chyba więcej wie o Japonii niż o Polsce (bo to go aktualnie interesuje), córka (4 lata) zna więcej słów po hiszpańsku niż po polsku. Mi to nie przeszkadza. Kuzyni cieszą się, że mają z kim angielski poćwiczyć. Polonii w okolicy nie ma, a jak już się trafi to albo mocno zamerykanizowana, albo świeża i też nie "ciągnąca" Polski za sobą. Na trzy polskie rodziny, których dzieci urodziły się tutaj (dwie gdzie oboje rodziców jest Polakami) i które znam, w żadnej dzieci nie mówią po polsku i nikt z tego powodu włosów na głowie nie rwie. Nie czuję przywiązania do historii (za czasów szkolnych nigdy nie lubiłam), znajomi nigdy nie byli zachwyceni, ani zainteresowani, faktem, że wiem kiedy była bitwa pod Grunwaldem ani co to tam było z tymi Krzyżakami. Do ogarnięcia geografii potrzeba jedynie uniwersalnej umiejętności czytania mapy, reszta to suche, zmienne i niepotrzebne do pamiętania fakty, które w dzisiejszych czasach można odnaleźć w necie w 10 sekund.
-
Specyfika Amerykańskiego życia/urządzeń-proszę o wytłumaczenie
mola odpowiedział ezechiel123456789 na temat - Życie w USA
Państwo gwarantuje, owszem, ale pod pewnymi warunkami - trzeba przepracować co najmniej rok dla pracodawcy, którego to prawo (FMLA) obejmuje. Jak się pracuje dla prywatnego przedsiębiorcy, którego firma to mniej niż 50 osób, to na przykład żaden urlop macierzyński nie jest gwarantowany federalnie. -
A czy ktoś wie gdzie się podział @andyopole? Shutdown na aktywność robi czy jak?
-
Mieliśmy. Pożegnaliśmy się bankiem. Ale te konta nie były nam do niczego potrzebne, więc prócz wymiany paru listów z bankiem, głównie że rezygnujemy i tu prosimy przelać co tam na koncie zostało, pozwoliliśmy im wygasnąć. Ale z tego co się orientowaliśmy - jeśli chcesz zachować konto, to czekają Cię odwiedziny w PL.
-
Tylko kto tego królika będzie mordował? Nie ja! Mamy kilka dzikich zajęcy na stanie. Ale przerób mają dość mały. Czasem gęsi przyłażą też, ale to sąsiad gęsiom nie popuści, tylko są w zasięgu wzorku już z miotłą na drivewayu stoi. Na razie wszedł herbicyd, działa jak złoto.
- 2 891 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
@andyopole prawda. Ostatnio robiłam 2 tygodnie temu, ale w niedzielę wyprawiamy dziecku urodziny. Stwierdziłam, że zamiast rozdawać goodie bags, których nie cierpię ani dawać, ani jak mi dziecko do domu przywlecze, bo się ten plastik fantastik tylko po domu pałęta, upiekę ciasto. Rodzice, co będą wysiadywać po kątach czekając na dzieci będą mieli co jeść, a resztę rozdam i dojedzą w domu. Owoce pod kruszonką w planach! A to sprzed dwóch tygodni. U mnie truskawki i jagody.
