mcpear
Użytkownik-
Liczba zawartości
3 288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
225
Zawartość dodana przez mcpear
-
@marwinJa nie mam alternatywy: mieć 8k i od czasu do czasu zapłacić 5k. Moja alternatywa to zgodzić się na 500USD extra podatku rocznie i nie mieć nie kontrolowanych nie pokrytych przez ubezpieczalnię wydatków, które rosną w tempie znacznie szybszym niż wzrost mojego wynagrodzenia. Zgadzam się, z twoim punktem widzenia bo jest logiczne z Twojej perspektywy. Z mojej perspektywy (i perspektywy wielu ludzi w CA) Bernie wydaje się być atrakcyjnym. Jeśli jeszcze odwróci "obniżenie podatków Trumpa" (a może to zrobić z wizerunkowego chociażby punktu widzenia), przez które wszyscy tutaj płacimy tutaj znacznie więcej to może się okazać, że Bernie będzie prawdziwym obniżającym podatki (czyż nie brzmi to przerwotnie ??)
-
Jeśli wydałeś $300 to masz szczęście. Moi członkowie rodziny w ostatnich 3 latach 2 razy byli w ER. I po wizycie ich nauczyłem się co to znaczy magiczne "ER $150" na mojej karcie ubezpieczenia. Trafiasz do ER, pobierają ci $150 i wydaje ci się, że wszystko jest OK. Potem do domu przychodzą 3-4 rachunki od lekarza, anestezjologa i kogo tam jeszcze oddzielnie. Wszystkie na sumę grubo ponad 8k. Zaczyna się jazda z ubezpieczalnią. Bo lekarze z ER nie są "in-network". Ubezpieczalnia połowę ich usług oznacza "denied" co oznacza, że mimo, że mam Out-of-Pocket na poziomie 2.4k to za te "denied" usługi trzeba zapłacić i nie wchodzi to w "Out-of-Pocket" - więc nikogo nie wzrusza, że przekraczają 2.4k. Generalnie lekarza, szpitale i ubezpieczalnie mają więcej prawników / specjalistów od negocjowania "w sensie wymuszania opłat / odmawiania za zapłacenie" niż pewnie lekarzy. W moim przypadku mimo że mam "Family Out-of-pocket" na pozimoie 2.4k to dwa lata z rzędu moje rachunki za healthcare grubo przekorczyły 5k (co nie oznacza, że byłem 250 razy na wizycie po 20 dolcy każda). Te przypadki serio spowodowały, że uważam, że nawet jak masz dobre ubezpieczenie w USA (uważam że mam takowe) to wobec zgraji prawników / negocjatorów ubezpieczyciela jak rzeczywiście przyjdzie jakaś poważna choroba to przez praktykę "denied claims" mogą cię "uszczypnąć" praktycznie na dwoloną kwotę
-
Ktoś z Was ogląda Survivora? Czy jestem tu jedyny?
-
Ja mam na tej stronie: You lose $1,568 Czyli jesteś lucky bo nie wszystkim Mr President dawał Co więcej pierwsza ze stron w moim przypadku pokazuje: – $512.00 Your annual disposable income will be lower with a Sanders tax plan. Co oznacza, że Bernie za Healthcare chce mi zabrać dużo mniej niż Mr President za to, że mieszkam w Kalifonii
-
Zagadzam się z @rzecze1 że dla Bidena to było najlepsze wystąpienie w całej kampanii. Aczkolwiek uważam, że większość demokratycznych wyborców w USA obecnie o Bidenie wyraża dokładnie ten sam pogląd co @Jackie - "niech spada - jego czas minął". Aczkolwiek Biden może wygrać w sobotę w SC. Celował w SC już od dawna. Zobaczymy jak to we wtorek będzie, ale po wtorku iluś z runnerów powinno się wycofać (szkoda kasy po prostu) - po wtorku uważam, że na scenie zostanie Bernie, Pete, Bloomberg i zapewne Biden. Każdy inny setup po wtorku runnerów będzie dla mnie niespodzianką
- 2 972 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
A w lutym 2016 umiałaś sobie wyobrazić, że USA wybierze po Obamie PDT?
-
Oglądałem dzisiaj przemówienie Sandersa w San Antonio ogłaszające zwycięztwo w Newadzie. Muszę przyznać crazyBernie ma "chemię" z tłumem ponad przeciętną - myślę, że kpiący z niego PDT nawet sobie nie zdaje sprawy jak trudnym będzie przeciwnikiem o ile demokraci się zdobędą na jego wystawienie. Co więcej jest chyba jedynym z grona kandydatów co pewnie podczas debaty 1:1 z PDT nazwie, go prosto w oczy kłamcą, oszustem i kryminalistą - czekam na to . Jak to swego czasu w Polsce Lepper mówił "Wersal się skończył". Co więcej odbicie "blue wall" czyli głosy "blue collars" to klucz do listopadowych wyborów. On chyba jest jedynym, który adresuje dokładnie ten segment wyborców. Wydawało się, że będzie nudno i przewidywalnie a tu nagle prawdziwe emocje - jak na fali dotychczasowej kampanii nie polegnie w SC (zapowiada się na minimalne zwycięztwo Bidena) i zbliży wyniki do około remisu to wróżę mu landslide victory za tydzień w Super Tuesday. W Kalifornii obserwuję rosnącą gwałtownie jego popularność - myślę, że wielu nie wierzyło, że jest on "wybieralny" - po IA, NH i NV nagle wielu wyborcom demokratycznym nowy "new deal" wydaje się być na wyciągnięcie ręki. BS jest stały w swoich poglądach od lat i przez to zyskuje. Muszę też powiedzieć, że narracja: "W pierwszych godzinach urzędowania poprzez Executive Order zrobię to i to" bardzo pobudza wyobraźnie i robi z niego wrażenie niebywale zdeterminowanego i bardzo skoncentrowanego. A propos te demokratyczne prawybory układają się podobnie do republikańskich w 2016. Gdzie najpierw jeden crazy underdog walczył z całą grupą establishmentowych kandydatów. Najpierw nie dawano mu szans. Później wróżono, że wygra plurality a nie majority i na konwencji w drugim głosowaniu gdzie już elektorzy będą mogli przegrupowywać głosy to go zmiotą z powierzchni a potem nagle okazało się, że wygrywa w cuglach i establishment republikański z "zaciśniętymi zębami i zatykając nos" stanął za nim murem. Dziś scenariusz wyglądą bardzo podobnie
-
Odwiedzam na weekend Polskę. Ale tu się nikt do siebie nie uśmiecha w sklepach czy na ulicach. Chyba przywykłem już do tej powszechnej uśmięchniętości wszędzie w USA. Nie wiem czy was to też tak uderza. Stwierdzam, że w USA jesteś generalnie skazany na pozytywny nastrój. Jak jesteś pytany kilka / kilkanaście razy w ciągu dnia "How you doing" i te kilka / kilkanaście razy w ciągu dnia mówisz "good / great / fine / ok" to na końcu w to uwierzysz.
-
Borys Jelcyn udzielając wywiadów po reelekecji w 1996 gdzie wygrał (dzisiaj jest prawie pewne że sfałszowano wyniki) z Ziuganowem, którego popierała inteligencka Rosja w tym większość inteligenckiej Moskwy powiedział, że docenia, że Ziuganowa popierało większość profesorów Uniwersytetu Łomonosowa, aczkolwiek on wygrał wśród zapitych górników na Syberii. Zaletą w jego mniemaniu demokracji w Rosji jest to, że zapitych górników jest więcej niż profesorów.
- 2 972 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Tu masz lekcję: https://www.youtube.com/watch?v=7bo87W3Bq5g
- 2 972 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
I komu będziecie kibicować? Kansas czy SF?
-
Właśnie wysłałem taxy. Kasę z refundu już mam zagospodarowaną Jestem pierwszy na forum?
-
Nie jestem. We wniosku o wizę można było podać z polskimi znakami lub bez - stąd też przez domniemanie uznałem że jest podobnie. Może nie być. Rejestracja bez drugiego imienia z założenia jest wadliwa - na 100% nie przejdzie
-
Te polskie znaki to chyba nie jest istotne. Dwa imiona niestety tak. Na stronie ESTA znalazłem takie coś: In the First (Given) Name field, enter ALL first (given) names exactly as they appear on your passport in the first (given) name field. The first (given) names are required to complete the application. If you have no first name, then enter the letters FNU which stands for First Name Unknown. Chyba musisz aplikować raz jeszcze
-
Super!
-
Zależy o jaką wizę chcesz się starać. Jak o turystyczną to szanse masz dużo mniejsze niż normalnie. Zakończony ban nie oznacza, że wpuszczą Ciebie turystycznie do USA. Oznacza, że nie masz zakazu wjazdu tylko i wyłącznie. Ale jakbyś miała męża Amerykanina,, albo wylosowała zieloną kartę to zapewne wizę teraz po odsiedzeniu bana byś dostała wizę IMIGRACYJNĄ bez problemu. Tutaj nie należy wiązać tego z ESTA. Przesiedzenie wizy (w twoim przypadku o 7 lat) będzie rzutowało dożywotnio na Twoje prośby o wizę nieimigracyjną. Podczas starania się o wizę nieimigracyjną konsul będzie sprawdzał czy Twoje powiązanie z Polską jest znacząco silniejsze niż to co było wtedy gdy dostałaś wizę przesiedzianą. Jest to samodzielna i uznaniowa decyzja konsula. Wielu mówi, że w przypadku przesiedzianej wizy należy kilka razy się zastanowić czy wracać. Aczkolwiek alternatywa jest iście diabelska. Albo siedzisz nielegalnie w USA dożywotnio bez prawa wyjazdu i z lękiem (mniejszym lub większym), że Ciebie złapią, albo wracasz do Polski i być może już nigdy nie będzie Tobie dane odwiedzić USA - dla ludzi, którszy przesiedzieli 7 lat w USA i zostawili tam kawałek serca / duszy / wspomnień to dość drakońska kara
-
Pierwsza ofiara posła Marka Suskiego, który stwierdził, że ruch bezwizowy to duża ulga dla Polaków nielegalnie przebywających w USA a którzy nie mogą odwiedzić Polski. Po wprowadzeniu ruchu bezwizowego mogą oni spokojnie wrócić do Polski na krótko wiedząc, że już nie potrzebują wizy aby wrócić do USA. (nie mogę znaleźć linka - była to wypowiedź jeszcze sprzed otwarcia ruchu wizowego) - ktoś mu uwierzył a teraz wyzywa, że to ściema. Jeden podatnik w Polsce więcej
-
gratulacje!!! Przed Tobą najpiękniejsze dni :):):)
-
Jak rozumiem i USA i Europa zgadzają się ze trzeba ujednolicić. Rozbieżność jest tylko czy ujednolicić na 110 czy na 230
-
W Google Maps jest opcja „avoid tolls”. Możesz jawlaczyc jak wyznaczysz trasę
-
Pytanie co andy zapamiętał poprawnie: Rok 1994, wojnę w Iraku czy rozwód MJ z córką Presleya? Jeśli to ostatnie to on wydarzył się w styczniu 1996 a w tym czasie Europa (przynajmniej nasza część Europy) emojonowała się ponownym wybuchem wojny Rosji z Czeczenią, albo kryzysem parlamentarno-gabinetowym w Polsce związanym z aferą "Olina"
- 2 972 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
+ Rosja, której ropa nie płynąć będzie przez cieśninę Ormuz a taki konflikt to niewątpliwie zapowiada skokowy wzrost ceny ropy (i gazu, którego cena jest ustalana o wartość ropy). Koncerny naftowe USA też płakać nie będą
- 2 972 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
OK. A propos punktu (I) - DUI nie jest traktowne jako "a crime involving moral turpitude". I wspomniany przez Ciebie uprzednio artykuł nie zmienia ich definicji a jedynie nakazuje traktowanie dwóch DUI jako przesłanki do negatywnej weryfikacji statusu "good moral character" - to nie to samo. TO że nie jesteś "good moral character" nie czyni Ciebie jeszcze przestępcy "involving moral turpitude" A propos punktu (II) - jeśliby DUI podlegało pod ten punkt to już pierwsze DUI czyniłoby aliena "deportable" - tak więc wnioskuje, że ono nie podlega pod ten punkt
- 2 972 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
No chyba nie. Brak "good moral character" nie czyni Ciebie "deportable". Nie twierdzę, że śrubka nie zostanie przykręcona bardziej ale to się jeszcze nie zdarzyło w tym wydaniu przykręcania (z tego co czytam wskazany przez Ciebie dokument)
- 2 972 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Czemu od razu pakować? Nie czaję. Rozumiem że dwukrotne DUI przekreśli proces naturalizacji ale przy odnowieniu GC nikt nie sprawdza GMC. Czy się mylę?
- 2 972 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
