Osobiście udaje się w gości na jutrzejsze śniadanie. Z pustymi "rencamy" przecież nie pójdę. Tzw. "Goscinca" trza przynieść. Tym bardziej że to przesympatyczne Polsko amerykańskie małżeństwo. A Ona za polskie jedzenie dałaby się pokroić żywcem.
Cwikla, żurek, śledzie gotowe. Schab do galarety gotowy, tylko zalac. Dziś jeszcze w planach babka drożdżowa, może sernik.
Teraz Premierleague! Newcastle vs Southampton.
Ruskich z doskonalym angielskim w USA nie brakuje wiec w tej dziedzinie nie powalczysz.
Wszystkim emigrantom w pierwszym pokoleniu nie jest lekko, natomiast ich dzieciom zawsze bedzie lepiej. To juz beda prawdziwi Amerykanie. Chlop ma wyksztalcenie przydatne na rynku, jezyk tez.
Ja bym jechal.
No jakos tak. Ale wyjde za wieś i widze ośnieżony cały rok Mont Hood, tyle zimy mi zupełnie wystarczy. Jak ktoś lubi to tam na nartach można jeździć do końca maja. Ode mnie, dwie godziny jazdy.
Też lubię śnieg w Oregonie. Tej zimy było biało dwa dni. Natomiast poprzedniej, leżał bezczelnie 9 dni. Dla Oregonu tsunami chyba nie jest takie straszne. Wszystko było nieczynne.
Poniewaz @ilon jest very busy I nie ma dla przyjaciol czasu, w jej zastepstwie zycze Panstwu milego weekendu. Dzis u mnie swieci slonce ale od jutra ma padac deszcz znow. Musze wykorzystac suchszy dzien i wykosic trawe bo podsypalem nawozem i rosnie jak glupia.
@pelasia chyba bedzie lepila Wielkanocnego zajaczka ze sniegu...
Oczywiscie ze nie jest to zakazane ale wiesz jak jest z oficerami imigracyjnymi. Im sie wydaje ze wszyscy chca zamieszkac koniecznie w tym kraju na zawsze...
Dotyczy to glownie "meksykow". Mieszkam na farmerskim terenie, sa tu cale osiedla z mobile home'ow, ktore zaludniaja sie w porze upraw I zbiorow wlasnie ludzmi przybylymi z poludnia. Pracuja kilka miesiecy i wracaja do domu wydawac zarobione pieniadze.