-
Liczba zawartości
2 945 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
69
Zawartość dodana przez pelasia
-
Breaking Bad in Oregon?
-
Ja jestem ciekawa czy uda im się upchnąć ich supreme court nominee, w tak krótkim czasie, szczególnie teraz, bo kto wie ilu ich tam już zarażonych. Może im to sprawę uniemożliwić.
- 3 042 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Ha ha ha, w zeszłym roku kupiłam przez neta srebrny naszyjnik. Taki fajny, delikatny. Też jakiś geniusz zapakowal do pudełka mniejszego niz sam naszyjnik i go całkowicie połamał. Tam już się nic nie dało zrobić, odeslalam w stanie jaki otrzymalalam.
-
Ja nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać ....nadal nie wiem...
-
Ja planuje włączyć tv. Na wszelki wypadek zrobię sobie meliske na uspokojenie i będę dzielnie słuchać. Popcornu nie ma co robic, bo za bardzo w zęby wchodzi ale pewnie będzie trzeba sobie nawet przed meliska jakiegoś kielicha strzelić, bo podejrzewam, że na trzezwo sie tego nie da oglądać.
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Oki, będę starać się moimi wielkimi paluchami ucelowac w gwiazdkę. Dzięki Andy!
-
A mnie zawsze przenosi do pierwszego postu kazdego tematu. Nawet mimo ustawień aby przenosić do pierwszego NIEPRZECZYTANEGO postu. Grrrr! Bez możliwości edycji to teraz wyjdą na jaw wszystkie moje literówki. Już o dziwnej autokorekcie mojego telefonu nie wspomnę. To się dopiero zacznie... Ps. Zauważyłam że edytować mozna...ufff!!!
-
Oooo forum dostalo update'a, przynajmniej ma moim telefonie
-
No Andy powiedz! A nie jakieś zagadki od rana. Za wcześnie aby glowkowac, w pracy się naglowkuje wystarczająco
-
Dla koliberkow U mnie w tym roku jakoś nie pija, nie wiem czy dym im przeszkadza. Najczęściej muszę uzupełnić 1-2 razy w tygodniu, a w tym roku wisi jeden cały czas ten sam. Nawet nie wiem czy jeszcze są w mieście, bo żadnego nie widziałam ostatnio.
-
Trzymaj się Andy. U nas snieg trochę sprawę poprawił i nie czuć jakby ktoś ognisko pod oknem robił, ale podobno to tylko spowolnilo sprawę na okolo2 tyg. Teraz już nie ma prognozy deszczu więc bedzie gorzej. Nawet gdy moj dom byl budowany w latach 1940, to i tak mi się nie uśmiecha budowania nowego od zera. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie.
-
Co Ty, juz powyzej 90 stopni to nie lubie. Ja to kobietka i wiadomo, hormony i te ceregiele Poza tym jeszcze u nas gorąco, ma przyjść drastyczny spadek temperatur w poniedziałek i wtorek, a potem znów powrót do ciepelka. Da się żyć!
-
Nigdy nie mialam przyjemnosci, jakos nie przepadam za skladnikami, ale juz czuc jesien w powietrzu. U nas zapowiadaja snieg na wtorek Wyrazy współczucia ze względu na teściowa...
-
Pewnie, że chorują, ale ani ja ani moje rodzenstwo nie chorowalismy każdego roku. Takze moje dziecko, odpukac, też jeszcze nie było chore. Więc jest to jak najbardziej możliwe, aby przy odrobinie szczęścia w pierwszym roku pracy dziecko nie chwycilo czegoś. Oczywiście jak najbardziej wszystkim tego życzę.
-
Opieka spadnie na drugiego rodzica lub przy odrobinie szczęścia dzieciaki nie zachorują.
-
Zerknij na swoje zeszłoroczne rozliczenie. Chyba gdzieś tam jest pytanie czy jest się kogoś dependent. Moze zostało zaznaczone przez przypadek yes.
-
Jeśli nie wysłałeś żadnej petycji do uscis to nie masz A#. Bycie na J1 na worku czy podobnych programach nie kwalifikuje do nadania tego numeru.
-
Tak to bywa jak sie mieszanke napojowa robi Dobrze, że poduszka nie wybuchła, bo później po dentystach by było trzeba biegać!
-
Płatne. Ja mam najlepszego szefa pod słońcem. Dba o nas jak tylko moze !
-
A ja mam przymusowe 2-tygodniowe "wakacje". Dziewczyna z pracy ma pozytywny wynik testu na covida. Nici z dlugiego weekendu I obowiazkowy test w poniedzialek. Mam nadzieję, że mi mózgu nie pogiglaja wciskając patyczek do nosa Grrrrr!
-
Super, że przeszedł bezproblemowo. Ciekawe, czy Ty przeszlas bezobjawowo. Tak czy i inaczej dużo zdrówka wam zycze!
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Ja miałam 6 tygodni. Ani się nigdzie ruszyć, ani jakoś wykorzystać. No coz jakos minęło
-
Ten pies jest najslodszym stworzeniem żyjącym na tej ziemi ale chyba też najgłupszym. Stał i się gapił. Kot wrócił zabrać resztki jelenia, którego miał w domu. Wyprowadzil sie. Bez ściany ochronnej, wszystko jest odsłonięte, więc za bardzo by było go widać(albo ja). Nawet nie wiedziałam, że mialam kociego sąsiada.
-
Akcja była, bo koguar właściwie jak zorientował się że ja i pies na wyciągnięcie ręki, to wyleciał w szał i gotowy na pełen atak. Ja wyleciałam z nory tak szybko jakby mi się potrki palily na tylku, a kot z szału uderzył 4 łapami w ścianę z drewna rozdzielająca mnie i jego(mi się udało dobiec na drugą strone), ściana uderzyła mnie, ja padłam na ziemię, kot wylądował na ścianie, która była nadal na mnie, odbił się i myślałam, że mi wyląduję na szyi i już po mnie, a on przeleciał mi nad głową, wylądował na ziemi i zaczął uciekać. Chyba miał dzień dobroci dla zwierząt...ukłon dla kota!
