Skocz do zawartości

mcpear

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 288
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    225

Zawartość dodana przez mcpear

  1. Czasy wyrobienia paszportu US obecnie się bardzo skróciły. Miałem wizyte na poczcie 30 stycznia. 2 lutego dostałem powiadomienie że dokumenty dotarły do centrum paszportowego. 22 lutego powiadomienie, że zaaprobowano, wydrukowano i wysłano. USPS powiadomił mnie że jutro będzie on w skrzynce. Wybrałem opcję "nie-expedited" czyli zwykłą a także opcję zwykłego przysłania. (czyli najtaniej jak się dało). Całość poniżej 4 tygodni. Na poczcie mnie ostrzegał, że to będzie 11-13 tygodni. W pierwszym emailu napisali 6-8 tygodni. A zajęło to 3.5 tygodnia
  2. Przez jakiś czas na 100% nie. Im dłużej będziesz to robiła tym bardziej wzbudzi to podejrzenia. Szczególnie jak będą to tylko przyloty na zasadzie kilku dni. Każda nieobecność powyżej 6 miesięcy poza USA wzbudza od razu zainteresowanie oficera. Przy pierwszym / drugim / trzecim .... razie jest to tylko zainteresowanie. Po jakimś czasie pojawi się "ostrzeżenie", że masz to skończyć. Nie wiem czy dzisiaj jak jest ESTA to utrzymywanie zielonej karty ma sens w takiej sytuacji gdzie nie chcesz żyć i pracować w USA. Rozumiem, że na razie chcesz nie zamykać sobie drzwi i ma to sens. Ale w dłuższej perspektywie jest to uciążliwe i drogie. Same rozliczanie co roku dochodów z Polski w USA niekoniecznie musi być czymś super prostym, szczególnie jak posiadasz bardziej zdywersyfikowane źródła dochodów. W USA byłaś 4 miesiące i wróciłaś do Polski (czyli utrzymujesz w Polsce centrum interesów życiowych w rozumieniu polskiego Urzędu Skarbowego), tak więc za 2023 byłaś rezydentem podatkowym i USA i Polski i w obu tych krajach musisz rozliczyć podatkowo dochód z całego świata. Dochody z USA opodatkujesz więc w USA i w Polsce jednocześnie (w Polsce są dużo wyższe stawki podatkowe, a stosowane obecnie zasady unikania podwójnego opodatkowanie z nową ulgą abolicyjną wprowadzone przez Polski Ład są śmieszne - szczególnie w odniesieniu do krajów takich jak USA gdzie stosuje się proporcjonalne odliczenie a nie wyłączenie z progresją). Dochody z Polski być może nie musisz opodatkować w USA ale musisz je deklarować i zgłosić w formularzach podatkowych za rok 2023. Same rozliczenie podatków w obu krajach będzie Ciebie kosztowało wynajęcie specjalistów w obu krajach i to co roku aż się nie zdecydujesz na jeden lub drugi kraj. Dlatego pewnie warto przestać żyć "w rozkroku" przez Atlantyk.
  3. Właśnie o to chodzi w tym rozporządzeniu że NIE ZAPYTA. O ile się sama nie pochwalisz to spokojnie wyleci. Przed 2014 zdarzało się że dociekliwy strażnik dopytywał i w internecie i prasie było to opisywane. Rozporządzenie nakazuje Straży Granicznej nie dopytywać i przyjmować taki paszport jaki dasz.
  4. Andy ma też tutaj rację. Masz dwa paszporty OK. Ale jak amerykański straci ważność to na polski do ameryki nie wlecisz. Musisz wyrobić amerykański przed podróżą. Nie ma tak, że pokazujesz ten, który ci wygodniej na wlocie do USA.
  5. Wg prawa polski obywatel przed polskimi organami państwowymi nie może się powoływać na fakt, że jest obywatelem innego kraju, a polski obywatel ma obowiązek posługiwać się polski paszportem - taka jest logika i prawo. Ale jak wspomniałem od 2014 roku to rozporządzenie idzie na ręke ludziom w Twojej sytuacji i powoduje generalnie bezstresowe podróże. Problemy prawdziwe były przed 2014
  6. Strażnik nie powinien poprosić o polski, chyba że nie pokazałaś amerykańskiego przy wlocie, wówczas nie będzie miał w systemie "wlotu". Zasadą powinno być pokazywać strażnikowi to samo na wlocie co i na wylocie.
  7. Tak to jest prawda co @mola pisze. Dziecko urodzone z polskiego obywatela jest w myśl prawa polskim obywatelem - nie funkcjonuje w systemie PESEL o ile nie umiejscowiłaś polskiego aktu urodzenia, ale to nie jest tożsame z nie byciem obywatelem. Te wspomniane "historie" dotyczyły przypadków z nieumiejscowionym aktem urodzenia. One pojawiały się przed 2014 rokiem kilkakrotnie w prasie / internecie. Chyba pisałem już o tym. Tuż przed dojściem PISu do władzy stary rząd wydał wewnętrzne zarządzenie dla SG mające na celu głównie nie egzekwowanie tego prawa w sposób aktywny. To znaczy, że jak dajesz paszport amerykański dziecka strażnik ma zalecenie "nie dopytywać" i "nie dociekać" się czy aby przez przypadek nie jesteś obywatelem polskim (np z nieumiejscowionym aktem urodzenia). Jednak jak podróżny sam się przyzna to strażnik ma obowiązek wymagać paszportu polskiego. Czyli jak podejdziesz wylatując za granicę do okienka Straży Granicznej z dzieckiem i powiesz na wstępie - "to mój paszport a to paszport dziecka - co prawda amerykański bo nie umiejscowiłam jeszcze aktu urodzenia" to zapewniam Ciebie, że zostaniesz zatrzymana i dziecko bez paszportu polskiego nie wyleci. A jeśli zrobisz to samo milcząc to Strażnik się nie dopyta i Ciebie wypuści. To rozwiązanie prawne ma wady. Wewnętrzne zarządzenie SG może zostać zmienione bardzo szybko i nie musi być publikowane nigdzie. Jeśli np. Polska przy kolejnej sytuacji zaogniającej się sytuacji międzynarodowej z Rosją ogłosi "próbną mobilizację" to umiem sobie wyobrazić że to rozporządzenie zostanie natychmiast zmienione i zapewne nie zostanie już cofnięte. Rozwiązaniem zawsze było na ten problem lecieć nie bezpośrednio ale przez dowolny port przesiadkowy w Schengen - czyli Monachium / Frankfurt / Paryż / Amsterdam / Kopenhaga / Wiedeń. Wówczas w Polsce na wylocie nie spotykasz strażnika Straży Granicznej a jedynie ochroniarza i przedstawiciela linii lotniczych. Im to obojętne jaki paszport pokażesz
  8. Tak. Znam takie dwa przypadki. Nie było problemów w obu wlecieć do USA
  9. To już chyba dawno jest rozwiązane. We wczesnych latach 2000 był problem że USA używalo częstotliwości 1900 a Europa 900/1800. I trzeba było mieć tzw "tribanda" (Motorola takowy pamiętam produkowała), który działał po obu stronach Atlantyku. Obecnie jak przyjeżdzasz na wakacje do USA to każdy Europejski telefon wloguje ci się w roamingu do operatora Amerykańskiego i odwrotnie Amerykanie na wakacje w Europie nie muszą brać "specjalnych" telefonów. Tak więc IP15ProMax kupiony w USA zadziała w Europie Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, któs mi kiedyś pokazywał, że modele Europejskie i Amerykańskie różnią się jakimiś specyfikacjami co może oznaczać, że są sytuacje, że on może zachować się inaczej niż model kupiony w Europie ale nie sądzę że OP będzie odczuwać jakąkolwiek różnicę. Z tego co pamiętam to modele kupowane w Dubaju mają sprzętowo zablokowany FaceTime i tego nie idzie obejść. Prawo UAE chyba zabrania takich technologii. Ale w przypadku modeli amerykańskich nie spotkałem się z jakimkolwiek problemem.
  10. W USA nie ma VAT - pewnie mówisz o podatku od sprzedaży. Jak wyjmą z pudełka, rozpakują, zdejmą folię, uruchomią i zrobią parę zdjęć to nie sądzę, że ktokolwiek się zapyta. Pamiętaj IPhone kupowany obecnie w USA nie ma slotu na kartę SIM - operator musi ci "wygenerować" eSIM
  11. Jak masz ESTE, nikt cie nie pyta gdzie mieszkasz. Co wiecej jak wystepujesz o ESTE to nikt sie nie pyta gdzie mieszkasz. Jak idziesz po wize to badanie jest bardziej dogłębne
  12. Dokładnie to co @katlia napisała: to czerwona flaga. OP nie łamie prawa - nie to chciałem powiedzieć, on wykazuje słabe związki z krajem ojczystym a to jest częstą podstawą odmów na wnioski o wizę nieimigracyjną
  13. Ban w prawie jest oficjalnie po to aby w okresach karencji z automatu odmawiać na wnioski o wizy imigracyjne i nieimigracyjne. Po upływie bana generalnie jak masz dobrze udokumentowany wniosek o wizę imigracyjną to spotka się on z pozytywnym rozpatrzeniem. Jeśli chodzi o wizy nieimigracyjne praktyka jest inna. Nikt nie będzie próbował Tobie udowodnić pracy. Żyłeś 10.5 miesiąca w USA na wizie, która służy do wizyt turystycznych to zostało uznane zapewne za załamanie warunków wizy. Overstay z automatu uczynił wizę w paszporcie nieważną. Nie znam przypadku, że zażalenie na odmowę ESTY zostało rozpatrzone pozytywnie. Trudno mi więc radzić czy warto na to czekać czy nie. Wg mnie możesz udać się do konsula z petycją o wizę B1-B2. Aczkolwiek bardzo nisko oceniam szansę na pozytywne rozpatrzenie wniosku. Dołożyłeś w swoim życiorysie dodatkową "czerwoną flagę" - wyprowadziłeś się z Polski i mieszkasz w obcym kraju to niestety jest postrzegane jako brak więzów z krajem ojczystym i skłonnność do emigracji - w opinii konsula często również skłonność "do nielegalnej emigracji". Aczkolwiek decyzje podejmuje konsul, to jest człowiek a nie maszyna. Jeśli go przekonasz i wytłumaczysz co robiłeś w USA przez 10.5 miesiąca w sposób nie pozostawiający złudzeń, że podróżowałeś i byłeś tu turystycznie (np. prowadziłeś vloga z tamtej podróży, masz rachunki z hoteli z całego USA za całe te 10.5 miesiąca, wynajmowałeś auto i oddałeś je z przebiegiem o 15-20 tys mil większym) to masz szansę. Jeśli jednak pójdziesz i powiesz, że siedziałeś w jednym miejscu, podobało ci się i dlatego przedłużyłeś, mieszkałeś u rodziny itp to raczej gość może to odebrać jako "klasyczną ściemę", która słyszał wiele razy. To nie jest tak, że wiza się należy każdemu kto "oficjalnie" nie złamał reguł czy prawa albo odczekał karencje za bany z tym związane. W opinii konsula każdy przychodzący jest nielegalnym imigrantem i jest obowiązkiem przychodzącego udowodnić, że nie jest to prawdą. Tutaj musisz podjąć trochę własnej pracy intelektualnej w szczerej ocenie swoich szans. Pójście do ambasady po wizę to 160 USD + ewentualna odmowa i jej uzasadnienie zostają w Twoich papierach na całe życie. Rozumiem płacz kobiety to presja pewna. Z drugiej strony piszesz, że szukasz "szansy aby się wytłumaczyć" - jedyną taką szansą jest wniosek o wizę B1/B2. Powodzenia. Fajnie byłoby jakbyś opisał finał własnej historii za jakiś czas. Np. Czy dostałeś i jaką odpowiedź od trip. Oraz czy zdecydowałeś się pójść po wizę i czy ci się udało.
  14. To się mówi: "American born in Poland"
  15. Tu chyba nigdy nie było nikogo w tej sytuacji. Wg google powinieneś w ciągu kilku dni od zaakaceptowania i-601a dostać list z instrukcją jak umówić spotkanie w Ambasadzie - być może list dostanie prawnik, który Cię obsługuje. Najlepszej porady, na co zwrócić uwagę podczas interview udzieli ci prawnik lub osoba która wypełniała ci dokumenty na I601A i pisała Tobie "hardship letter". Waver zniósł inadmissibility z powodu wymienionego i wnioskowanego w formie (zapewne ban z powodu przesiedzianej wizy), musisz uważać zapewne aby nie wykazać się inadmissible z innego powodu (waver znosi tylko i wyłącznie jeden powód inadmissibility) - ale tu powineneś dostać coaching od prawnika, który Tobie tę sprawę prowadził - sprawa jest chyba zbyt poważna aby polegać na opiniach pochodzących z forum. Jeśli nie masz innych "trupów w szafie" to w najtrudniejsze raczej za Tobą.
  16. Temat dogorywa. Przez cały rok nie wydarzyło się godne wzmianki wydarzenie. Jeszcze za takimi czasami będziemy tęsknić. Z drugiej strony prawybory w Iowa chyba przesądziły o wyborze nominacji w GOP. Nie zdarzyło się chyba jeszcze aby taką przewagę ktoś uzyskał w pierwszych prawyborach (o ile nie był urzędującym prezydentem). Czyli wybierać będziemy między dziarskim 82-latkiem i pełnym wigoru 78-latkiem. Nie pamiętam wielu wiekowych przywódców: Breżniew jak umierał miał 76 lat, Andropow 70 lat, Czernienko 74 lata (a on wydawał mi się najbardziej stetryczałym przywódcą jakiego umiałem sobie wyobrazić), Reagan jak odchodził z urzędu miał 77 lat, Fidel Castro jak zdawał władzę miał 80 lat. Czas znowu odnowić boookmark na 270towin.com. 9.5 miesiąca do wyborów - niby wiele się może zdarzyć (w 2020 byliśmy jeszcze przed COVID-19, a ja jeszcze w styczniu i lutym latałem w te i z powrotem nad Atlantykiem) ale coś mam wrażenie że chyba jest pozamiatane
  17. Mi klimat też odpowiada - przestawiłem na Celsiusza przed screenshotem
  18. Koszt autoryzacji ETIAS to $8 - ważna 3 lata. Koszt polskiego paszportu $118 - ważny 10 lat + dla wielu z nas daleka podróż do konsulatu (czasami nawet samolotem). Nie jestem orędownikiem tego aby nie wyrabiać polskiego paszportu ale akurat opłaty autoryzacyjne za wizytę w Europie nie będą chyba języczkiem u wagi jeśli chodzi o decyzję o odnowienie paszportu.
  19. mcpear

    Podatki w USA

    Jak miałeś dochody w Polsce to tak jak andy powiedział biura rachunkowe w większości nie mają pojęcia jak je rozliczyć, a te które wiedzą albo wydaje im się że wiedzą to liczą grubo ponad stówkę. Jest też niestety powszechnie obowiązująca strategia, że jak doradca nie wie jak rozliczyć to się nie przyznaje tylko zgłasza wszystko jak leci do opodatkowania co w Twoim przypadku może zakończyć się nieuwzględnieniem odliczeń, które ci przysługują. "Praca domowa" zalecana przez kzielu jest pewnie najbezpieczniejszym rozwiązaniem.
  20. Mandat to po angielsku ticket. Ticket to nie to samo co conviction. Ze względu na mandat karny ja bym zaznaczył "NIE" w pytaniu ESTA
  21. Urzędnik będzie widział kiedy wyjechałeś. Zapewne zapyta się jak długo Ciebie nie było. Może udzielić ci ostrzeżenia (będzie ono wpisane w system) abyś na tak długo nie wyjeżdżał. Nie ma wpisanych w prawo specjalnych sztywnych ograniczeń "ile musisz być w USA a ile możesz być poza USA". Jeśli urzędnik na granicy uzna, że prawdopodobnie porzuciłeś rezydencję to skieruje sprawę do sądu imigracyjnego, gdzie musisz udowodnić, że jej nie porzuciłeś. Jeśli jako rezydent planujesz wyjechać z USA na dłużej niż rok powinieneś wyrobić przed wyjazdem "biały paszport". Teoretycznie każdy wyjazd na dłużej niż 180 dni może wzbudzić zainteresowanie oficera CBP. W praktyce jak jest to pierwszy lub drugi taki incydent to powinno ci się "upiec" albo "skończyć ostrzeżeniem". Nigdy nie przebywaj ponad rok poza USA W myśl prawa ty już mieszkasz na stałe w USA. Więc pytanie "ile masz czasu żeby przenieść się na stałe do USA" jest z zasady błędne. Ty w oczach rządu USA: mieszkasz, pracujesz i żyjesz w USA - wyjechałeś na roczne wakacje do Polski, z których wracasz. Zielona karta to nie wiza turystyczna, która umożliwia pracę w USA - to stwierdzenie faktu twojej legalnej i permanentnej rezydencji w USA.
  22. mcpear

    Podatki w USA

    Miałeś ten obowiązek przed 15 kwietnia 2023 zrobić. - czyli jesteś "lekko" spóźniony
  23. Nie wiem, kiedy "wyjechałeś" z USA. To, że wjechałeś 26 grudnia 2022 nie wskazuje czy od wyjazdu minął już rok. Masz "fizyczną" zieloną kartę? Czy tylko pieczątkę? Jeśli Tylko pieczątkę i jest ona starsza niż rok to linie lotnicze nie wpuszczą Ciebie na samolot. Jeśli poprosisz o ESTA to jest to równoznacznie ze zrzeczeniem się zielonej karty. Jesli od WYJAZDU (nie wjazdu) minął już rok i masz "fizyczną" zieloną kartę to przy wjeździe oficer CBP może uznać, że porzuciłeś rezydencję - jeśli się tak stanie to wpuści ci do USA i skieruje do sądu imigracyjnego, gdzie musiałbyś "obronić swoją rezydencję". Jeśli od "wyjazdu" nie minął rok to nie powinieneś mieć (poza pytaniami szczegółowymi i ewentualnym ostrzeżeniem) większych problemów na granicy. Tak czy siak na przeterminowanej samej pieczątce nie polecisz do USA.
  24. mcpear

    Podatki w USA

    Rozumiem że pytasz o 4 dni roku 2022 a nie 2023. Muszę Ciebie zmartwić. Wg wytycznych IRS musisz je zapłacić za cały rok 2022 - mimo, że byłeś rezydentem tylko 4 dni to z punktu podatkowego byłeś rezydentem USA za cały rok 2022. (poprawka -> nie koniecznie zapłacić, ale przynajmniej zgłosić) Ze strony IRS (https://www.irs.gov/individuals/international-taxpayers/tax-information-and-responsibilities-for-new-immigrants-to-the-united-states): In general, when you initially obtain a green card, your residency starting date is the first day in the calendar year on which you are present in the United States as a lawful permanent resident (the date on which the United States Citizenship and Immigration Services (USCIS) officially approved your petition to become an immigrant).
  25. Potwierdzam. Ja też miałem bardzo wysoką gorączkę w 2022 roku. Jak wziąłem Paxlovid praktycznie w ciągu 24 godzin poczułem znaczącą ulgę. Paxlovid ma sens tylko i wyłącznie w wczesnym etapie choroby. Życzę dużo zdrowia. Na święta mam nadzieję, że będzie już wszystko po wszystkim
×
×
  • Dodaj nową pozycję...