Skocz do zawartości

mcpear

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    230

Zawartość dodana przez mcpear

  1. Czyli jedynie nazwa ci przeszkadza? To kwestia marketingu Forda aby użyć brandu, który odniósł sukces w wypromowaniu nowego produktu. Ja uważam, że całkiem im się to udało. Oczywiście fani Mustanga (albo wręcz jego wyznawcy) się moga oburzać, że się skalało uświęconą markę. Na 100% w Fordzie powstały dzisiątki opracowań na ten temat zanim się zdecydowano na ten krok. I ludzie zarabiający rocznie 6cio albo 7mio cyfrowe kontrakty debatowali nad tym godzinami. Po czym po sukcesie komercyjnym marki "Mustang Mach-E" odebrali wysokie bonusy. Twoja reakcja była przez nich przewidziana i określana jako potencjalny "collateral damage" i nie przeważyła benefitów użycia nazwy "Mustang" a wg zasady, że nie ważne czy źle czy dobrze się dyskutuje o pewnych pomysłach szeroko byleby się dyskutowano szeroko to twoje "aktywne oburzenie na nazwę" jest niczym innym jak "zaplanowanym i zaprogramowanym oburzeniem", które spowoduje, że wielu będzie ten temat wałkować w social mediach co w długim jednak trendzie stanowić będzie samonakręcającą się machinę promowania brandu "Mustang Mach-E" Czyli im bardziej i głośniej się oburzasz na nazwę Mustang tym bardziej go promujesz, co utwierdza Forda że to była słuszna nazwa. Mi auto się podoba. Jakbym miał kupić EV to kupiłbym chyba Tesle, ale Mustang jest absolutnie godną alternatywą (w zasadzie jedyną, którą rozważałbym)
  2. W Costco też kiedyś jakieś karafki do wody/wina w pakiecie 2 szt. sprzedawali i jak się wczytać było w opakowaniu to było to "Made in Poland".
  3. Też moja natura nie pozwoliłaby im na hard inquiry. Ciekawe jak szybko by biegł za Tobą do twojego samochodu jakbyś wypisał czek i spytał czy przyjmie go bez hard inquiry czy masz wyjść. Ja bym wyszedł z salonu bez auta. Jak kupowałem auto w 2018 - musiałem po nie jechać ponad 1.5 godziny bo był to jedyny egzemplarz w okolicy w tym kolorze i konfiguracji i dealer wiedział o tym. Dogadaliśmy się do kasy i na koniec jak doszło do płatności to okazało się, że nagle ten egzemplarz ma zamontowane jakieś super felgi, które kosztują 3 tys więcej i nie ma możliwości ich wymienić (a to już było po prawie 4 godzinach gadania) - to powiedziałem że albo wymienią albo kończe z tym BS. Zadziałało dopiero jak wyszedłem z salonu i wsiadłem do swego auta i zacząłem odjeżdżać - sprzedawca biegł w tym garniturku przez parking niczym Usain Bolt aby mnie zatrzymać i powiedzieć że mi wymienią felgi i nie będzie dopłaty
  4. Chyba załącznik się nie zachował. Jakbyś mógł zrobić Copy/paste z documentu i wkleić byłoby super
  5. Wiza nazywa się EB-5. jest to wiza na stały pobyt (zielona karta). Kiedyś było to wymagane aby wyłożyć 1mln dolarów w inwestycję co zatrudnia na stałe minimum 10 pracowników. Można to było obniżyć do 500k jak w jakichś specjalnych obszarach byłaby ta inwestycja. Obecnie limit główny jest bodajże podniesiony do 1.8 miliona dolarów. Nie wiem jak to odnosi się do limitów obniżonych. Na tym forum chyba nie było nigdy nikogo, kto przeszedł drogę EB-5. Myślę, że w przypadku EB-5 prawnik będzie niezbędny
  6. To jest częste wymaganie, które spotkałem. Rozwiązuje się je właśnie przez znalezienie co-signera - czyli osoby, która jest jakby "żyrantem". Rodzice są często co-signerami dla wkraczających w dorosłość dzici, kiedy nie mają wysoko płatnej pracy. Skoro masz taką osobę to pewnie masz problem rozwiązany. Co-signer niestety jest przywiązany do umowy aż się wyprowadzisz z mieszkania a nie tylko przez pierwsze pół roku / rok.
  7. Z doświadczenia ci powiem że ma kolosalne znaczenie
  8. Ja jedynie mogłem do San Antonio - Ale tam forecast na dzisiaj jest fully cloudy. Monitorowałem forecast do piątku i odpuściłem w końcu. Byłoby to trzecie moje totality w życiu. Zazdroszczę i pozdrawiam tym co zobaczą dzisiaj efekt pierścionka
  9. Moja najmłodsza córka przyjechała jak miała 5 lat - teraz ma 14. W domu mówimy tylko po polsku. Do polskiej szkoły nie chodzi - czytanie po polsku sprawia jej problemy (nie chciała się nauczyć). Do nas mówi non stop po polsku - czasami jak coś relacjonuje ze szkoły to dużo łatwiej tę relację jej przeprowadzić po angielsku. Ale po polsku mówi bez akcentu. Czasami ma śmieszne sformułowania w języku polskim. Koleżanki nie mają "młodszych braci" a mają "małych braci" np. Albo hitem jest sformułowanie "będę ciebie tęsknił". Czasami jakichś wydaje się podstawowych a rzadko stosowanych słów w potocznym języku nie rozumie i prosi o wytłumaczenie. Ale generalnie jest bi-lingual.
  10. Tak. Na domowej drukarce atramentowej na papierze fotograficznym.
  11. Znajomi robili w CVS i im przyjeli w ambasadzie. Ja robilem sam w domu z IPhone'a i przyciąłem do żądanego rozmiaru (35mm x 45mm) wykadrowując w najprostszym programie. Też mi przyjęli.
  12. Masz postawę absolutnej wolności słowa? Czyli jesteś w stanie wszędzie powiedzieć wszystko co chcesz i powinno to być uszanowane i tolerowane? Nie podrzucam Ciebie ale to że na pokładzie samolotu krzykniesz BOMBA to nie wierzę
  13. TO bardzo zależy czego oczekujesz. Jeśli oczekujesz życia w państwie opiekuńczym z dużą opieką socjalną to USA nie jest Twoim miejscem na ziemi. Jeśli jesteś otwarty na wyzwania, pracowity, ambitny i bystry to nie ma lepszego kraju na ziemi do budowania kariery i przyszłości. Jeśli pomysł, że musisz odłożyć samemu na emeryturę Cie przeraża i wolisz jak się samemu odkłada w Polskim ZUS (gdzie może wydobędziesz 2500-3000 emerytury miesięcznie) to mentalnie nie do końca jeszcze pasujesz do USA. Tu obowiązuje zasada "sink or swim" - ale dla tych chcących lub potrafiących "pływać" to "sky is the limit" i to jest ten American Dream. Dziecko zaaklimatyzuje się szybciej niż się wam wydaje a po 2-3 latach nie będzie tęskniło za wakacjami w Polsce, która się będzie wydawała "creepy and boring". Na 100% nie będzie chciało latać co roku. Będzie wolało abyś je zabrał na Karaiby na wakacje niż do Polski (a koszt pewnie podobny). Nie mówię, że nie ma ludzi, którzy nie wracają na stałe do Polski ale większość stałych bywalców Forum to jednak emigranci co nie rozważają tego pomysłu (z jakiegoś powodu osiedli tu, podoba im się i nie rozważają tego nawet) - jak chcesz abyśmy odwiedli Ciebie od pomysłu emigracji to grono użytkowników Forum nie jest najlepszą drużyną do tego. Zdejmujemy ci pewne różowe okulary, które może nosisz, ale jak zadasz publiczne pytanie ilu z Was żałuje że tu przyjechało z perspektywy czasu to za wielu twierdzących odpowiedzi nie usłyszysz. Narzekamy na krótkie urlopy, brak darmowej służby zdrowia, brak osłon socjalnych ale suma sumarum "minusy nie przesłaniają nam plusów"
  14. Bardzo. Są knajpy gdzie nawet serwują darmowe jedzenie. U nas na osiedlu jest powszechne, że zapraszają zołniezrzy z pobliskiego campu na święta na obiady, robią im prezenty itp. Dla mnie to było duże zdziwienie
  15. Ludzie wykorzystują jako urlop wydłużone weekendy, których jest kilka w roku. Ludzie pochodzący z Europy bardzo "płaczą" za brakiem urlopu. Ludzie mieszkający w USA od urodzenia nie do końca. Mam pracownika, który przez 3 lata nie wział innego urlopu niż przerwa świąteczno-noworoczna. Jego żona pracuje i nie mogą się zgrać. W tym roku planuje wziąć tydzień wokół 4 lipca. Są pracodawcy, którzy chętnie dadzą ci dwutygodniowy bezpłatny urlop (w ramach bonusu np.) raz na dwa lata. Ludzie też często zmieniając pracodawcę biorą przerwę na urlop. Czyli kończą np. pracować u jednego w czerwcu, biorą lipiec "wolnego" a następną robotę zaczynają w sierpniu. Elastyczne prawo pracy działa w dwie strony. Jak znajdziesz lepszą pracę to praktycznie składasz wypowiedzenie i jak chcesz "spalić mosty" to nawet następnego dnia możesz zacząć u nowego pracodawcy Nie Musisz mieć przepracowane 10 lat i mieć chyba 62 minimum lub 65 standard. Poza tym na emeryturę to musisz sobie odłożyć jakąś górkę samemu bo to co uzyskasz jako "państwową" emeryturę nie jest najwyższe.
  16. Jakąś już tam decyzję podejmujesz wyjeżdżając za pierwszym razem. Przekraczając granicę z USA stajesz się rezydentem USA. Są tego pewne konsekwencje: Od tego momentu masz prawo mieszkać i pracować w USA. Ale masz też obowiązek rozliczać podatki od dochodu osiągniętego na całym świecie. A jak jeszcze jesteś odpowiednio młody (26-) to masz obowiązek zgłosić się na rejestrację wojskową. To nie jest tak, że jedziesz turystycznie a jak ci się nie spodoba to zostaniesz w Polsce i w sumie nic się nie stało. Jedziesz za pierwszym razem już jako imigrant. Jak ci się nie spodoba powinieneś przeprowadzić proces rezygnacji z rezydencji. Aczkolwiek rezygnacja z rezydencji jest dość prosta - to nie jest bardzo skomplikowany proces. Wielu robi tak: lecą do USA przed wygaśnięciem terminu aby aktywować zieloną kartę, wracają pozamykać sprawy w Polsce bo potrzebują więcej czasu i po tym czasie wracają już do USA na stałe. Jak potrzebujesz więcej niż rok na zamknięcie spraw w Polsce to przed wylotem z USA do Polski musisz wyrobić re-entry permit (tzw. biały paszport)
  17. Gratulacje! Proces powinien Ciebie nie martwić nic a nic. Całość powinni prowadzić prawnicy pracodawcy. Napiszą do Ciebie kiedy i jakie dokumenty dostarczyć. Po czym powinni ci przysłać pakiet dokumentów, które zabierzesz ze sobą do ambasady. Jak firma ma dobrych prawników (którzy już to robili) to generalnie to jest formalność.
  18. To czy wyrok i przestępstwo uczynią Ciebie niewpuszczalnym do USA pewnie musiałbyś zasięgnąć porady prawnika emigracyjnego. Z założenia "theft" i "robbery" to są przestępstwa które prawo amerykańskie określa jako "crime involving moral turpitude". Jako przestępca w tej kategorii jesteś z założenia niewpuszczalny na teren USA. Są wyjątki od tej reguły ale pewnie to musiałby prawnik ci pomóc w określeniu czy masz szanse patrząc na paragrafy za które zostałeś skazany, co za te paragrafy grozi maksymalnie w Polsce i co za analogiczne paragrafy grozi w USA. Wyjątki są generalnie nieliczne i praktycznie furtka do wyjazdu do USA jest dla Ciebie zamknięta. Aby wyjechać legalnie i się osiedlić masz z założenia 3 drogi: - loteria - o ile twoje przestępstwo czyni Ciebie niewpuszczalnym o tyle loteria nie jest dla Ciebie opcją - pracodawca - obecenie bardzo trudna droga i tak samo jak w loterii o ile przestępstwo ciebie niewpuszczalnym to ta droga jest dla ciebie zamknięta - żona Amerykanka - w tym przypadku można próbować wystąpić o waiver i o ile prawnik uzna, że to przestępstwo może ulec "wybaczeniu" na drodze waivera wtedy możesz próbować tej legalnej drogi. Napisałeś: Na forum trudno nam na 100% ocenić czy masz rację czy nie bo nie znamy wszystkich szczegółów, ale jest bardzo duża szansa, że masz rację w tym stwierdzeniu.
  19. No to mam pytanie dla tych co wyrabiali paszport dla dziecka urodzonego w Polsce po naturalizacji. Wyrobiłem swój paszport. Wyrobiłem żonie paszport. Postanowiłem wyrobić go mojej 14 letniej córce na podstawie tego że została z automatu obywatelką. Wypisałem jej DS-11. Zrobiłem zdjęcie. przygotowałem zieloną kartę, Dokumenty, że jest pod naszą opieką, akt urodzenia i tłumaczenie. Umówiłem się na pocztę. A tu ZONK!!! Pani na poczcie na dzień dobry mówi mi że dziecko z automatu paszportu nie dostaje bo ma ponad 14 lat i że ona może przyjąć ale to na moją odpowiedzialność blah blah blah. Wkurwiłem się na dzień dobry ale cóż. Potem, nie chciała zabrać ode mnie zielonej karty córki. Ja że musze je dołączyć bo jest to wymagane w papierach. Ona że nie bo córka potrzebuje do procedury naturalizacyjnej i wtedy dopiero jej zabiorą. TO już wiedziałem że prawi BS. Zabrała i przykleiła tę GC do wniosku ale zrobiła to z największą niechęcią i jeszcze mi rzuciła, że zdziwię się jak karta zginie i dopiero będe w problemach. Czy ktoś z Was robił paszport dziecku bez certyfikatu obywatelstwa? Jakieś problemy z tego powodu? Certyfikat obywatelstwa to ładna pamiątka, ale kosztuje ponad 1k a szkoda mi tak wyrzucać taką kasę.
  20. hahaha wiedziałem, że można poprosić AI aby napisał tak aby AI detector nie wykrył ale nie wierzyłem że to działa . Dzieki za Proof of Concept
  21. https://nogpt.net/ To jest jego pogromca
  22. Nie wypełniałem ostatnio ESTY dla nikogo z mojej rodziny. Ale wg google pytanie na ESTA brzmi tak: Have you traveled to, or been present in Iraq, Syria, Iran, Sudan, Libya, Somalia or Yemen on or after March 1, 2011? Also, have you traveled to or stayed in Cuba since January 12, 2021? Z nim nie powienieneś mieć kłopotu Aczkolwiek google może się mylić - dostałeś pytanie z Kubą i 2011?
  23. Gdzie jedziecie? Gdzieś w bliskie mi tereny? Ja pomiędzy Junteenth and 7/4 będę roadtripował po Utah - może szansik na f2f?
  24. A wydawało mi się że macie CX-9 a nie dużego SUVa Duży SUV to Chevrolet Suburban, GMC Denali, Cadillac Escalade, Lincoln Navigator. Każdy z nich ma jeszcze wersję "wydłużoną" Gratki gratki!!!
  25. Nie wiem jak to jest weryfikowane przy prawyborach. Do wyborów rejestrowałem się ostatnio przez DMV przy odnawianiu prawa jazdy. W procesie chcieli abym wysłał zdjęcie strony z paszportu albo zdjecie aktu urodzenia albo certyfikatu naturalizacyjnego. Tyle, że robiłem REALID - nie wiem jakby to wyglądało przy zwykłym DL. Więc jakoś to sprawdzali ale to rzeczywiście pole do nadużyć jest. Chyba łatwiejsze nadużycie jednak (niż głosowanie nie-obywateli) to "głosowanie w dwóch stanach". Tutaj każdy stan organizuje te wybory całkowicie niezależnie i nikt nie wyszukuje "duplikatów". Wyobrażam sobie że mieszkając na pograniczu CA i Nevady np mając dom w CA i rejestrując się w CA jako głosujący a mając kolegę w Nevadzie i zapisując się do NRA z jego adresu w Nevadzie mógłbym próbować zarejestrować się z legitymacją NRA w Nevadzie jako głosujący.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...