Skocz do zawartości

rzecze1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 746
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    105

Zawartość dodana przez rzecze1

  1. Yup. Jeśli Demokraci nie potrafią przekonująco wygrać nawet w tak okropnych dla urzędującego prezydenta okolicznościach... to równie dobrze mogą sobie wziąć za motto ten cytat z Dantego... który był u wejścia do piekła... abandon all hope, ye who enter here... Wygląda na to, ze 2016 nie był przypadkiem. Ani w U.S., ani w UK, ani gdzie indziej. I nawet jeśli Joe jakoś się jeszcze dziś poszczęści, pozostanie faktem, że na Zachodzie mamy do czynienia z potężną społeczną zmianą, której jeszcze nie ogarnęliśmy. I której powstanie naprawdę trudno będzie w nieskończoność zwalać na ruskich.
  2. Ohio i Texas dla Trumpa. Georgia i NC in waiting, duże prawdopodobieństwo, że także Michigan.... Jeśli Pensylwania okazałaby sie, w pozytywnym scenariuszu, dla Demokratów... wybory rozstrzygnie... moje Wisconsin. Patrząc na dotychczasowe wyniki, to myśle, że gdyby nie było wirusa, to już dawno byśmy spali...
  3. CNN jest w tym roku naprawdę w plecy. FOX właśnie called Arizona dla Bidena, a ci jeszcze się zastanawiają nad Florydą i Wirginią... Wszystko w rękach Rust Belt.
  4. FOX oficjalnie called Florida. Ich komentarze o Latynosach (ponoć 40 procent na Trumpa...) są na tyle zbieżne z moimi wpisami sprzed paru dni, ze rozważam zmianę kariery...
  5. No to niestety dla Demokratów zły znak i kolejne deja vu... Patrzę na wyniki z Associated Press i jestem pewny, że w 2016 miałem lepsze źródło gdzie było widać wyniki jak przychodzą z County by County... zatem mogę się mylić bo nie widzę skąd jeszcze głosy przyjdą.. ale plany, ze Georgia czy Texas będą niebieskie to na tą chwilę można włożyć między liberalne bajki. Wyglada na to, że się wszystko znów rozstrzygnie w Blue Wall.
  6. No... Jako żyjący wśród Brytyjczyków dawno nie widziałem tylu pięknych, białych zębów co teraz w FOX News.
  7. Też to zauważyłem. I bez względu na afiliacje. CNN wyjątkowo ostrożne w tym roku.
  8. Z frontu prawicowego raportuje, ze FOX-istom humor się zdecydowanie poprawił!
  9. Tucker znów na wizji, i to jest jednak wariat. Co do tylko jednego ma chyba racje - w 2012 Mitt Romney szykował się już do concession speech...
  10. Szanse, odds, na pewno się już przesunęły, także u buchmacherow, ale tego akurat oczekiwałem. Demokraci są zazwyczaj w sondażach przeszacowani, przynajmniej w ostatnich latach. And as a side note - Amerykanie naprawdę wiedzą jak zrobić show... i dotyczy to także wyborów. Wszędzie na świecie są exit polls, parę sekund, i po zabawie... A tu się ciągnie i ciągnie godzinami
  11. Zgadzam się. Demokraci, jak na tą chwilę, nie maja aż tak wielu powodów do paniki jakby to się wydawało. Myślę, że mniej niż w 2016.
  12. Myśle, ze to może być po części PTSD liberałów z 2016 roku... bo cyfry na razie na to nie wskazują. Oczywiście, ci którzy się spodziewali „a blue wave” mogą się czuć rozczarowani... ale do paniki to ja nie widzę jak na razie wielu powodów.
  13. No Floryda jest dla Demokratów stracona. Tak jak pisaliśmy kilka dni temu, wzrost poparcia dla Trumpa wśród Latynosów się najwyraźniej zmaterializował. Ale Północ żadną miarą nie wyglada dla Bidena zle, w każdym bądź razie lepiej niż dla Clinton o tej samej porze, nawet Ohio jest dalej w grze.
  14. Tucker Carlson tylko pozytywny. Ale ten to by nadawał świetne wiadomości nawet z bunkra Hitlera w ostatnie dni wojny...
  15. Włączyłem Fox News. Miny coś mają nietęgie... No i chyba jako pierwsi ogłosili Wirginie dla Demokratów, co 4 lata temu wszystkim trochę zajęło. P.S. Po reklamach widzę, ze lekomania ma się w USA nadal tak samo dobrze jak w Polsce
  16. 270towin Final Forecast:
  17. Fingers crossed Niestety ostatnimi laty z Ameryką jest jak ze Związkiem Sowieckim w jego ostatnich latach. Im bardziej są zajęci wycofywaniem się z Afganistanu i własnymi sprawami, tym lepiej dla otaczającego ich świata
  18. Well done. Będzie co porównywać. Z powodu tego, że osobiście hobby mam takie a nie inne, to dla mnie jak “a day before Christmas”!!! Jutro zobaczymy kto był dobry, a kto był „naughty” i co komu Mikołaj przyniesie. Znaczy, jeśli to będzie jutro... Bo, oprócz innych możliwych katastrofalnych scenariuszy, teoretycznie możliwy jest też na przykład taki:
  19. Motywacje, takie czy inne, są dla mnie bez znaczenia, zwłaszcza, ze zawsze podlegają politycznej interpretacji. Liczą się rezultaty. Obama miał motywacje świetne, a ideały pod którymi każdy... no... pod którymi myśle zdecydowana wiekszosc mogła się podpisać... a na koniec rezultaty w polityce międzynarodowej były niestety złe, jeśli nie katastrofalne. Czy Trump był tak jak Demokraci chcą „Russian muppet” czy nie był, to dziś nie ma już najmniejszego znaczenia. Bo w przeciągu poprzednich 4 lat nie doszło po raz pierwszy od kadencji Kennedy’ego do żadnej rosyjskiej agresji....nawet pomimo sytuacji na Białorusi, która aż się o agresję prosiła, i dalej prosi. If that’s what it takes to have peace, God let all US presidents to have debt in Moscow! Tak samo z Joe. Joe może być tym kim mówi, że jest, lub tym kim jego przeciwnicy mówią, ze jest. Ja go ocenię po tym co zrobi w przyszłości i jakie to będzie miało konsekwencje dla Europy i świata.
  20. O tym czego oczekuję, to napisałem, myślę, że wielokrotnie. Zero nowych wojen, zero nowych interwencji. Przynajmniej w naszym regionie. Wiem, że jest to trudne, bo ponadpartyjnemu chórowi interwencjonistow, zwłaszcza gdy jest wspierany przez wiekszosc mediów, trudno jest się przeciwstawić. Nie potrafił się mu oprzeć sam Obama, co było moim największym rozczarowaniem. I nowej administracji - jeśli jutro wszystko pójdzie zgodnie z planem - też nie będzie łatwo. Zwłaszcza, że Biden był twardym zwolennikiem wojny irackiej, i teraz, niestety także ze względu na wiek, obawiam się, że wojskowym będzie dość łatwo manipulować jego tokiem myślenia. A Afganistan, Irak, Jemen, Syria, Libia (i cała Afryka która przez zniszczoną Libię do nas płynie)... to jest trzon obecnej nielegalnej imigracji do Europy, imigracji, która umocniła Orbana na Węgrzech, pomogła wynieść do władzy PiS w Polsce, zmiotła starą elitę ze sceny politycznej we Włoszech, uczyniła neofaszystow z AfD realną alternatywą dla wyborców w Niemczech, przyczyniła się do Brexitu i która przyczyni się najpewniej prędzej czy później do zwycięstwa Le Pen we Francji. Connect the dots. Oczywiście, Europejczycy też popełnili błędy. Opinia, że imigrację z krajów islamskich da się zasymilować, okazuje się w dużej mierze błędna. Tu mi się zawsze przypomina kurs języka angielskiego w ramach Partnerstwa dla Pokoju NATO w Budapeszcie w 2004 roku, gdzie organizatorzy - pewnie z powodu jakiejś taktyki najpewniej pochodzącej z podręcznika radzenia sobie z konfliktami....Azera i Ormianina umieścili w jednym pokoju hotelowym. W nocy Azer obciął Ormianinowi głowę... Mówię Ormianinowi... należy mu się przypomnienie po nazwisku - Gurgen Margaryan. Morderca spędził 8 lat w węgierskim więzieniu, a gdy rząd węgierski zgodził się na ekstradycję do Azerbejdżanu pod warunkiem, ze tam spędzi w więzieniu resztę wyroku, mordercę Azerzy nie tylko ułaskawili, ale dali mu w armii awans.... Bo niestety nawet islamscy „moderates” są nieporównywalnie trudniejsi do zasymilowania w liberalnej demokracji niż nawet najwięksi katolicy z polskiego Podkarpacia czy Podlasia, a to jest fakt którym zachodni liberałowie walczą z uporem godnym lepszej sprawy. Jest takie słowo w języku angielskim które mi się podoba - sanctimonious. Świętoszkowaty. I o ile świetnie pasuje do różnych prawicowych potajemnych zjadaczy kiełbasy... tej zjadanej po nocach w czasie postu, czy tej innej... jak to republikańskie przykłady wskazują ... tak pasuje też świetnie do części liberalnych elit. Bo o kryzysie migracyjnym w Europie może i się w liberalnych mediach pisze i mówi, ale raczej z perspektywy tego jak powstrzymać rosnąca falę prawicową, a nie jak powstrzymać rosnący terroryzm islamski... A to są niestety naczynia połączone. Zatem odpowiadając na Twoje pytanie - Nie, wręcz przeciwnie. Amerykański militaryzm niech się trzyma od nas z daleka. Sojuszników jeśli trzeba niech Amerykanie bronią, oczywiście, po to podpisali traktaty, ale nowych wrogów niech nam już nie tworzą. A jeśli koniecznie muszą, to tak jak pisałem - niech ich szukają w Azji. Bo w między czasie, damage has been done... i potrzebujemy trochę czasu aby poradzić sobie z konsekwencjami dotychczasowych amerykańskich błędów, błędów prezydentów obu partii. Drugim życzeniem byłoby kontynuowanie tego co zaczął Kuschner na Bliskim Wschodzie. Śmialiśmy się z niego, ja też, podniosę tu rękę... ale dotychczasowe osiągnięcia są imponujące, i tak Izraelowi, jak i nowej amerykańskiej administracji, życzę choćby połowy sukcesów ostatnich lat. Każdy pojedynczy arabski kraj uznający państwo żydowskie to postęp, a ten jest zawsze mile widziany (na marginesie - temu kto wymyślił nazwę traktatu z AUE - Porozumienie Abrahamowe - należy się laurka). A po trzecie, jeśli sanctimonious New York Times (o Judith Miller świat może zapominał, ale nie ja) czy komentatorzy tutejszego Guardiana wymyślą coś co pomoże nam walczyć z islamskim terroryzmem, a nie tylko będą wydawać pouczenia o tolerancji wkurzające zwykłych ludzi, to tez będzie super. Ale to już bonusowe życzenie Co do pozostałych dwóch, to myślę, że pomimo naszych różnic, możemy się zgodzić. Tak czy inaczej, z całego serca życzę wszystkim - a Happy Tuesday!
  21. Popatrzyłem na parę stron wpisów i muszę powiedzieć, że nie ma na forum bardziej „polskich” wątków niż te w których się dyskutuje co warto i gdzie jest lepiej. Dobrze, że zawsze można liczyć na to ze narzekanie nas zawsze połączy Ale generalnie, that being said, jak zawsze, przychylam się tu bardziej do @SuperTraveller W młodości byłem biedny w Polsce, i, okazuje się najwyraźniej, byłem też okazjonalnie biedny w USA, i zdecydowanie wolałbym biedę w USA. Mam znajomych w Warszawie wynajmujących mieszkania za więcej niż pół wypłaty, umowa zlecenie, brak składek na emeryturę, brak ubezpieczenia zdrowotnego, zatem.. what’a the difference? Chyba tylko to, ze wyprawa do poniżanego przez niektórych Mac Donalda jest czymś co w Polsce trzeba wkalkulować, i to naprawdę na poważnie, w budżet... Ale to trzeba przez jakiś czas pożyć w Polsce za 2 -3 tysiące miesięcznie aby to zrozumieć, co nie jest wyjątkiem, ale standardem. Tym którzy zarabiają dużo lepiej radziłbym się się zastanowić, ale reszcie... reszcie nie muszę mówić... bo sami wiedzą.
  22. Jeśli za pisaniem, czytaniem i mówieniem pójdą też czyny, to będę za Demokratami i liberałami oboma rękami W między czasie, mainstreamowe liberalne media zbyt łatwo wrzucają wszystkich do worka z napisem „nietolerancja”, „jakaś tam fobia”, czy wręcz „faszyzm”. To tak nie działa. To jest realny problem, i zwykli lidzie to widzą, bo to ich najbardziej dotyka. Ignorowanie tego problemu spowodowało zanik lewicy w Europie, a jeśli obecna „elita” będzie go dalej ignorować to coraz więcej wyborców będzie odpływać w stronę skrajnie prawicową. We Francji wydaje się, że po ostatnich szokujących wydarzeniach nawet Macron się „nawrócił”... ale może to być “too little too late”... Jest swoją drogą ironiczne, że polityka polskiego PiS-u, w 2016 tak niepopularna i w Europie atakowana, dziś jest widziana jako centrowa. Sam, żadną miarą nie będąc ich fanem, muszę przyznać, ze wtedy mieli rację.......
  23. To prawda, to był do tej pory standard. Internet, importowani imami zamieniający lokalne meczety w wylęgarnie terroryzmu, a potem „wycieczka do Turcji”, hop przez granice na któreś z amerykańskich pól bitewnych na Bliskim Wschodzie i powrót do Europy z nowym doświadczeniem. Urodzonych na Zachodzie przechodzących taką drogę nie sposób wytropić bez pomocy rodziny czy przyjaciół zaalarmowanych zmianami zachowania i niestety stąd co kilka miesięcy nowy akt terroru, choć służby robią co mogą. Od jakiegoś czasu dochodzi Libia, która odkąd NATO rozwaliło ten kraj w 2011 roku jest jedną wielką czarną dziurą w systemie międzynarodowym której nikt nie kontroluje, którą nikt się nie zajmuje. Pamiętacie szum medialny z marca 2011 roku? Te wszystkie „Breaking news” CNN jak to Kaddafi zrobi rzeź jednego, ostatniego stawiającego mu opór miasta (nawet ja nie pamietam dziś jego nazwy!) i jak to trzeba koniecznie powstrzymać? No... Wojskowi się wystrzelali, nowe systemy zostały przetestowane, a że teraz od prawie dekady liczba ofiar wielokrotnie przekroczyła tą potencjalną Kaddafiego.. w tym mieście którego nazwy nie pamiętamy... no to tym pies z kulawą noga się dziś nie interesuje... A z Libii do Europy nieustannie napływają, dosłownie, uchodźcy. Tych z Syrii czy Iraku można legalnie powstrzymać, bo bezpiecznie jest już w Turcji i naprawdę nie jest konieczne aby od razu maszerowali do Monachium... Tych dopływających bezpośrednio do terytorium Unii Europejskiej cofnąć się nie da bez łamania prawa międzynarodowego, a na to nikt, przynajmniej na razie, nikt nie jest gotowy. Sytuacja w południowych Włoszech jest katastrofalna, a Francja po ostatnim obcięciu głowy paryskiemu nauczycielowi stoi faktycznie na progu wojny domowej, i nie wiem czy francuski establishment znajdzie kolejnego nowego „królika z kapelusza na jedną kadencję” który powstrzyma w najbliższych wyborach prezydenckich Le Pen i Front Narodowy. Napastnikowi z ostatniego tygodnia zajęło niewiele ponad miesiąc od przypłynięcia z Libii na włoską Lampeduse aby przejść kwarantannę, dostać certyfikat Czerwonego Krzyża i pociągiem dostać się do Nicei gdzie podciął gardła trzem osobom... @kzielu ... pozwolisz, że odpowiem za Kleofasa... Nie wiem dokładnie co rządzący USA zrobili zle.. może nie docenili „praw natury”... bo każda masowa imigracja powoduje w społeczeństwie napięcia i jeśli ktoś na nią pozwala, zwłaszcza jeśli jest nielegalna, to naprawdę powinien się przygotować na “backlash” miejscowych i mieć środki aby mu przeciwdziałać. Zwłaszcza jeśli miejscowi są często rasistowscy i uzbrojeni. Tak było, jest i będzie. I jeśli ktoś na coś pozwala ale nie jest przygotowany na potencjalne konsekwencje... no to jest w najlepszym przypadku nieodpowiedzialny. Ale powiem dla odmiany co Amerykanie zrobili dobrze - od 20 prawie lat potrafią powstrzymywać na swoim terytorium islamski terroryzm. Jest to oczywiście łatwiejsze niż w Europie, bo i mniejszość niewielka, i trudniej się do USA dostać, ale zawsze to coś. Amerykanie mają na swoje szczęście połowę problemu który mamy my... Bo po tej stronie Atlantyku mamy i białych terrorystów, i tych islamistycznych. I faktycznie wojnę na horyzoncie, z czego Amerykanie, zwłaszcza ci liberalni, szokująco dziecinnie nie zdają sobie absolutnie żadnej sprawy... I tak jak już od jakiegoś czasu powtarzam - jeśli coś dobrego po Trumpie pozostanie, to będzie to fakt, że Trump na jakiś chociaż czas sparaliżował agresywny amerykański imperializm. Kadencje Busha i Obamy to była dla nas KA TA STRO FA. Po Bidenie niewiele, właściwie nic się nie spodziewam, i mam nadzieję, że Harris przejmie pałeczkę w miarę szybko, ale niech jej ręka uschnie zanim podpisze rozkaz do kolejnej interwencji w naszym regionie... Bo powrotu do tego co miało miejsce przez 15 lat przed Trumpem nie przetrwa żaden liberalny rząd w Europie, to wam mówię już dziś aby nie było później zdziwienia. A jeśli wojskowi mają nowe zabawki które koniecznie chcą po 4 latach „suszy” wypróbować... bo to na litość boską, niech wybiorą sobie za poligon jakiś kraj w Azji? Nie? Coś daleko od nas. Korea brzmi dobrze... źli... antyamerykańscy ludzie... i spotykali się z Trumpem... zatem wszystko się zgadza.. będzie co raportować ... a.. i wtedy Chińczykom się narobi problemów z uchodźcami regionu wojny... a nie sojusznikom z Europy...
  24. No to już ode mnie nie zależy Ja tylko obserwuję. A ostatnia rzecz co do Latynosów, to bez względu na to czy się w przyszłości zrepublikanizują, czy zdemokratyzują, to są to ogólnie imigranci jak marzenie. Macie w tym przypadku szczęście. W Europie, tak ci z prawicy, jak i także z lewicy, zgodziliby się na wymianę naszej masowej imigracji na waszą bez chwili zastanowienia. Bo tutaj przez najbliższe lata dużo poważniejsze problemy będą nam z rosnącą siłą zawracać... no... głowy....
  25. Mapa na 270ToWin także wyglada prawie tak samo jak w 2016... z wyjątkiem chyba Arizony która dziś jest jasnoniebieska, a Georgia jako swing... Poczekamy na consensus chyba do poniedziałku. A z Obama ciągnącym w ostatnich dniach kampanie do góry to też Deja Vu..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...