Skocz do zawartości

rzecze1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 736
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    104

Zawartość dodana przez rzecze1

  1. Wynajmowała czy własne? Jak ktoś w tamtym czasie kupił/miał, to teraz, jeśli spłacone, to jest milioner. Zresztą, tak samo jest gdzie indziej. Mam tutaj znajomego z Royal Navy, który zawsze wspomina i pluje sobie w brodę, ze sprzedał mieszkanie w centrum (w obwodnicy) Londynu które „dostał” we wczesnych latach 90-tych za kilkanaście tysięcy funtów... Metropolie to teraz tylko dla bogatych.
  2. Nie wiem jak wielu imigrantów przybywało w niedalekiej przeszłości MIESZKAĆ na Manhattanie... ale z turystycznego punktu widzenia, czy tez tego ogólnego, to Nowy Jork rzeczywiście się zmienia, i niestety nie na lepsze. Co by nie mówić o Guliani’m, i o chorobie która go ogarnęła w ostatnich 5+ latach... to burmistrzem był w swoim czasie świetnym. Wyciągnął NYC z narokotykowo-przestępczego rynsztoku, i szkoda patrzeć jak to wszystko idzie teraz downhill. Niewiele brakuje a będzie jak w San Francisco.
  3. A apropos Berniego... to charyzma to jednak jest wartosc w polityce wielka... i pragnę przypomniec, ze wedłg demokratycznego establishmentu Barack Hussein tez był w swoim czasie "niewybieralny"
  4. To prawda. To jest odwrotnośc tego co było w latach 90-tych - wtedy była zdecydowana dominacja centrolewicy, i tuziny prawicowych partii, partyjek i frakcji z których kazda uwazała, ze jej prawda jest najprawdziwsza. Trzeba przyznac, ze prawica wyciągnęła z tamtych czasów wnioski, włączając elektorat. Dziś duzo ludzi głosuje nie na kandydata, ale na to co mówi, ze zrobi, lub moze głównie - przeciwko drugiemu kandydatowi i temu co planuje zrobic... Np. słyszałem wielokrotnie krytykę pod adresem amerykańskich chrześcijan, ze głosują na cudzołoznika, kłamcę, itp, i ze to hipokryzja... A to nie hipokryzja, ale zimna i świadoma decyzja polityczna. Trump jaki jest, kazdy widzi... ale Trump odejdzie, a w między czasie na pewno nie będzie forsowac dalszej kulturalnej rewolucji, a chociazby sędziowie jakich nominuje...zostaną. God works in mysterious ways.. A Kamala... Nie wiem, jest to pewne ryzyko... biorąc pod uwagę, ze nastroje na Zachodzie są teraz jakie są, a stawką jest kolejna prezydentura Trumpa....jest to gamble sporej wielkości... Z drugiej strony - jeśli w czasach kryzysu i mając za przeciwnika taką administrację jak trumpowska Demokraci by nie wygrali...no to przynajmniej będzie wiadomo, ze to jeszcze nie czas i nie ma wyjścia - w 2024 będzie powrót do 2 białych facetów na ticketcie...
  5. Megan Kelly kontra Vladimir Putin. Stary trochę filmik, bo z 2017/18 roku, z konferencji z udziałem między innymi premira Indii, ale dopiero teraz You Tube mi zasugerował. Oryginalne zródło zgaduję jest rosyjskie (biorąc pod uwagę editing i pojedyńcze błędy w polskim tłumaczeniu) ale dobrze obrazuje wschodni punkt widzenia. Tłumaczenia dotyczące rosyjskiego udziału w kampanii dezinformacyjnej w kampanii prezydenckiej z lata 2016 roku są "querstionable at best"... a końcowe zaparcie dotyczącyce uzycia broni chemicznej przez Asada jest... no.. zaparciem.. ale w wielkiej mierze Putin trafnie punktuje hipokryzję amerykańskiej polityki zagranicznej ostatniego cwierczwiecza, jego ocena krajowej polityki w USA jest moim zdaniem "spot on", a juz na pewno występ udowadnia, ze Putin nie jest rosyjskim prezydentem od lat przez przypadek... W kazdym bądz razie, dla tych którzy są znudzeni faktem, ze gdy zobaczą w necie nagłówek artykułu od razu wiedzą z jakiego zródła pochodzi (in example, wczoraj jak mi wyskoczył tytuł "Why did England have Europe's worst Covid figures? The answer starts with austerity" wiedziałem, ze to będzie Guardian.. i to był Guardian!... ) ... , no dla tych którzy chcą wyjsc trochę poza medialną strefę politycznego komfortu, wywiad powinien byc ciekawy:
  6. Miałem dodac... moze to smutne.. ale jak się potwierdziło, ze Biden będzie kandatem to te 3 oryginalnie planowane debaty z Trumpem wywindowały się na szczyt mojej listy tuzina rzeczy w roku na które trzeba miec wolne...
  7. Ha! No, całego posta nie cytuję, ale się z nim zgadzam. Największą siłą demokratycznej kampanii jest to, ze Biden siedzi cicho (a w ogóle to nie wiem czy Demokraci mieli konkurs na kogoś kto jest najbardziej "trumpowski" gdy robili prawybory??? To by tłumaczyło dlaczego Biden wygrał..) Myślę, ze ostatecznie wyborcy potraktują obu kandydatów trochę jak... awatary... Na awatar klikasz ale to nie znaczy, ze się z nim utozsamiasz. Po prostu to jedyna akceptowalna opcja. Jeden awatar jest "mute", drugi jest overly "tweetty", ale to nic nie wazne... wazne jakich sędziów do Sądu dadzą i kogo w przyszłych "bitwach" będą wspierac... zatem ostatecznie elektorat będzie pół na pół i do końca nie będzie wiadomo. Na tą chwilę, biorąc pod uwagę, ze wirus dalej w USA szaleje, a szabrownicy korzystający ze znaku BLM chyba się - na razie przynajmniej - wyszumieli i zeszli z pasków "breaking news"... przewaga myślę jest dla Bidena.
  8. Z ciekawości popatrzyłem po necie, i rzeczywiście, Amerykanie mają zaskakująco duzo opcji...Wygląda na to, ze ten miltarny imperializm na coś się jednak zwykłym ludziom przydaje W kazdym bądz razie, to na obecną chwilę wygląda, ze wasza przeprowadzka raczej nie będzie konieczna. Wirus, tak bardzo jak katastrofą jest, tak jednocześnie jest - z politycznego punktu widzenia - błogosławieństwem dla przeciwników Trumpa. Zmienia podstawowy selling point Prezydenta - booming economy. Zatem, jak wcześniej raczej wszystko było "pozamiatane", tak teraz listopadowe wybory będą wyjątkowo ciekawe. Bo wiadomo, im blizej listopada tym bardziej elektoraty zaczną płynąc w "swoją stronę", bez względu na to jak ta strona jest dla Centrum okropna i jak bardzo Centrum musi zatkac nos... i wiadomo, Biden musi jeszcze wybrac Vice, i wiadomo, pózniej anallitycy, i kazdy sobie z osobna, musi odpowiedziec na pytanie kto będzie rządzic po ewentualnej wygranej Biden'a... bo chyba nawet Ty @katlia sie zgodzisz, ze raczej nie będzie to 'dobrze ludziom zyczący ale raczej średnio przytomny Biden.." ... ... Zatem jak to wszystko juz sobie ludzie w głowach poukładają,.. to dopiero wtedy zagłosują... W kazdym wypadku, na 4-tego zabookowałem wolne aby ten proces obserwowac na zywo, bo rezultaty będą ciekawe! A jeśli chcecie niereprezentatywny/niepoparty faktami/osobisty zagraniczny sondaz.... to na tą chwilę Trump wybory w USA przegrywa... Wybory przegrywa z... no... nie mamy jego nazwiska... nie wiemy co robi.. od tygodni... bo od tygodnii poza USA się o nim raczej w wiadomościach nie mówi...ani co planuje kiedyś zrobic... bo od dawna nie było w BBC jego... lub jego aktualnej fotografii... raczej nikt go tez z zagranicznych korespondentów nie widział... no.. moze była jedna frotografia w czarnej masce... kiedyś..hmmm.. no wiadomo.. W kazdym bądz razie! - wygrywa ten... ten co jest przeciw Trumpowi!... Ten siwy!... Takie są za waszą granicą nastroje
  9. Dobrze powiedziane! Dodałbym - dbac o zdrowie. Co prawda nie gwarantuje to bezbolesnego zycia w przyszłości, bo nigdy nie widomo, ale na pewno zwiększa na takie zycie szansę i benefity z tym związane. A im wcześniej się zacznie, nawet wtedy gdy się ma 20 lat i czuje się "niezniszczalnym"... tym lepiej. Na studiach miałem szczęście do wuefisty który patrząc na nas z kwaśną miną mawiał - "No... olimpijczyków to ja tu zadnych nie widzę... Ale jak w zyciu dbac o kręgosłup to ja was przez semestr nauczę!.." I muszę przyznac, ze nauczył. Do dziś pamiętam bolesne wtrorki po poniedziałkowym wuefie... Ale w długim terminie... to się to bardzo przydało...
  10. Warto może dodać, ze Pani Moderator to z tego co pamietam lata głównie ”lie-flat” ... a to robi różnice... Ze Stanów zdarzylo mi sie w życiu chyba tylko dwa razy, ale jak ktoś ma mile, albo dobra okazje, to na jet laga polecam! Śniadania nie jadłem, a i na samo lądowanie trudno było się przebudzić...
  11. No ja tez łatwo nie zasypiam... ale na tych późnowieczornych lotach zawsze udawało mi się złapać pare godzin. Jak kiedyś jeszcze będzie okazja to sprawdzę dzienne loty do Londynu które oferuje BA i Virgin z NYC, a i chyba także American z Chicago. Wylot o ósmej rano, przylot do Europy wieczorem.
  12. Zależy w która stronę. Na Zachód problemu nie ma, do Europy natomiast... zależy o której wylot. Jeśli późnym wieczorem amerykańskiego czasu to ludzie raczej śpią ok. Najgorsze są te loty które się zaczynaja popołudniem, 3-6pm ze Wschodniego Wybrzeża, bądź o 2-3 z Zachodniego. Masz wtedy lądowanie o 5-6 rano czasu europejskiego...przed północą amerykańskiego... waśnie jak czujesz ze pora spać... I wtedy jet lag będzie najcięższy.
  13. A swoją drogą i jako ciekawostka... to mojego znajomego, w duzej mierze antysemitę... nie takiego otwartego... ale bardziej takiego "facebookowego", który miałby okazję się rozwinąc dopiero w odpowiednich warunkach historycznych... niestety.... No jego wyłapali od razu jak ledwo wysiadł z Air France'u w Tel Aviviwie... i niezle przetrzepali. Moim zdaniem kazdy szanujący się kraj powinien miec taką słuzbę. Liczyc się powinny niezalezne dane ale jakaś "political corectness". Izrael jest tu u mnie zdecydowanie na górze listy przykładów do naśladowania.
  14. Trip Advisor.. Come on... Stowarzyszenie Płaczliwych Podrózników A powaznie mówiąc, to Izrael jest tu świetnym przykładem. Mają od dziesięcioleci ograniczone środki, i jednocześnie prawdziwe zagrozenia. Obracają się w w bardzo realnym świecie. Zydów nie stac na amerykański luksus hamletyzowania na temat "praw mniejszości" u siebie, gdy jednocześnie te mniejszości się w trzecim świecie, i z tych samych podatków, codziennie bombarduje.
  15. I ja się z tym zgadzam. I nawet pójdę dalej - zgadzam się z profilowaniem rasowo-społecznym. Jeśli zobaczyłbym Ciebie czy @ilon w jakimś gracie, to pewnie bym Was puścił z ostrzezeniem. Bo jesteście "low risk". I zadna, zadna ideologia tego nie zmieni. Ale jeśli któraś z Was by się pózniej okazała przestępczynią, czy terrorystką, to kolejna juz by nie miała tak łatwo... I tak samo jeśli zamachy terrorystyczne byłyby wywoływane głównie przez staruszki po 60-stce, oczekiwałbym, z całą stanowczością, aby moje podatki szły przede wszystki na inwiligacje tego rodzaju emerytek. Bez wyjątku. W końcu za to płacę Tak samo jeśli zagrozeniem byliby biali 30-stoparolatkowie, trudno, musiałbym z tym zyc. Zatrzymają mnie i zdokumentują nawet 10 razy na miesiąc.. No trudno... Jestem w grupie ryzyka... muszę z tym zyc... Tego na przykład w rzeczywistości zawsze i do dziś bym się spodziewał gdybym chodził po górach w norweskich fiordach... Przeszukiwanie wszystkich po równo bez sensu w imię bardzo, bardzo zle pojętej poprawności politycznej to moim zdaniem marnotrawienie ograniczonych zasobów, w tym przede wszystkim ludzkich podatków. A jak czasem widzę TSA na amerykańskich lotniskach harasujących niepełnosprawne dzieci, staruszków na wózkach, ortodoksyjnych Zydów, czy podobne naprawdę, naprawdę "low risk groups"... to naprawdę tracę wiarę w tych co mają za zadanie "serve and protect"....
  16. Wydarzenie moze nietrumpowskie... ale z zaprzyjaznionego Trumpowi gniazda i w amerykańskim roku wyborczym bardzo aktualne... Dzisiaj, brexitowy rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział wprowadzenie od 1 stycznia 2021 roku punktowego systemu imigracyjnego, który w praktyce zabroni wstępu do UK wszystkim potencjalnym/przyszłym niewykwalifikowanym pracownikom, bez względu na pochodzenie. Jest to bardzo ciekawe posunięcie, i myślę jego rezultaty będą z uwagą obserwowac tak w USA, w Polsce jak i pewnie gdzie indziej. W praktyce mozliwych jest kilka scenariuszy: 1. Biznes podniesie standardowe obiekcje - nie opłaca się, nie mozna, zbankrutujemy, wszystko padnie... "Shareloders" stracą!... i pod tą grozbą rząd się cichaczem wycofa... 2. Biznes podniesie standardowe obiekcje - nie opłaca się, nie mozna, zbankrutujemy, wszystko padnie...Rząd się nie wycofa... w rezultacie czego biznesowi rzeczywiście się nie opłaci,, zbankrutuje, wszystko padnie... i rząd będzie się musiał wycofac z regulacji otwarcie... 3. Biznes podniesie standardowe obiekcje - nie opłaca się, nie mozna, zbankrutujemy, wszystko padnie...Rząd się nie wycofa...Częśc biznesów rzeczywiście padnie... Rząd dalej się NIE wycofa... w rezultacie czego cała reszta będzie zmuszona podniesc płace i ulepszyc warunki "taniej" sile roboczej aby nie uciekała.... lub pracowac zaczęła... Ostatnio czytałem wpisy na jednym z polonijnych forów w UK, gdzie Polacy narzekali na Rumunów. Na to, ze Rumuni masowo do UK przyjezdzają, ze nie znając angielskiego i nie mając zycia prywatnego pracują od świtu do nocy, ze są szczęśliwi pracując za minimalną stawkę i przez to nie ma szans na podwyzki dla starych, "normalnych" pracowników... bo przeciez jeśli pracodawca moze płacic mniej, to nie będzie płacic więcej... ze "iśc pracowac do fabryki to juz się kompletnie nie opłaca"... I po tym jak się juz uśmiałem tą ironią (bo te komentarze były normalnie słowo w słowo wyjęte z tego co pisali i mówili Anglicy 15-20 lat temu o Polakach... ) to sobie pomyślałem, ze moze rzeczywiście coś w tym jest... No bo trzeba zapytac - gdzie jest granica tego procesu który widzimy na podstawie tych Anglików>Polaków>Rumunów? Co biznesowi, czy tym mitycznym "shareholders", się jeszcze opłaca, a co jest juz zwykłą chciwością która wykorzystuje naiwny, lub przekupiony rząd i proimigracyjne ustawodwodastwo aby maksymalnie obnizyc swoje koszta i tym samym bez zadnych inwestycji zwiększyc zyski? Ktoś niedawno z polskich forumowiczów tutaj pisał, ze u niego w lokalnej Biedronce to pracuje juz nawet nie Ukraina, ale Mongolia... Teoretycznie zatem, pole dla zwiększania zysków operacyjnych w ten właśnie sposób (ograniczania wzrostu płac poprzez zatrudnianie coraz to nowych imigrantów dla których te niskie, niezwiększające się płace są nadal "wielkie"... zwłaszcza w pierwszej fazie ich pobytu za granicą...) to pole w gospodarce globalnej jest nieograniczone... Myślę, ze to jest znaczący powód obecnego "napięcia" na całym Zachodzie, oraz faktycznej politycznej "zagłady" lewicy w Europie. Lewicy, której przyjęty po upadku komunizmu "globalizm", oraz proimigracyjnośc, okazały się na dłuzszą metę nie do pogodzenia z jej zobowiązaniami wobec tradycyjnej, "robotniczej" bazy wyborczej. W Anglii zostało to spotęgowane zakończeniem "wojen religijnych", bo przypomnę - małzeństwa homoseksulane czy inne liberalne "nowości" wprowadzili tutaj konserwatyści... zatem lewicowcom zostało naprawdę tylko brylowanie na liberalnych salonach, występowanie w BBC i innych Instagramach, i składanie obietnic w które nikt nie wierzy... "Robotnicy" w ostatnich wyborach masowo poparli antyimigracyjnych Konserwatystów i to jest bardzo ciekawy proces który w najblizszych miesiącach i latach warto będzie obserwowac, jakkolwiek miałby się nie skończyc.
  17. Teraz Europejczycy dyskutują z Chińczykami - UE jest gotowa na przyjęcie rezydentów ChRL, ale tylko jeśli oni się odwzajemnią i otworzą granice dla mieszkańców UE. Myślę, ze dokładnie tak samo będzie to przebiegac z Amerykanami. Ideologiczne sprzeczności, no i oczywiście amerykańskie wybory, niczego tu nie ułatwią... zatem zgadzam się, ze nic się nie zmieni co najmniej do listopada...
  18. As a data point - LOT zwrócił mi pieniądze po 3 miesiącach i jakichś dwóch tygodniach od mojego pierwszego kontaktu w końcu marca. Muszę przyznac, ze w między czasie nie zawracałem sobie tym głowy az do 26 czerwca, bo i suma była niewielka, zatem mozna powiedziec, ze po pierwszym ponagleniu zwrócili gotówkę w przeciągu 15 dni. Nie najgorzej.
  19. Ban nie dotyczy rezydentów, 99 procent to byliby ludzie którzy muszą kupić bilet w obie strony i wrócić do domu... biznesmeni, turyści, zatem po 2-3 tygodniach, jeśli nie wcześniej, by się wyrównało... Ale moim zdaniem restrykcje będą zniesione obopólnie w jednym, lub bliskim czasie, a stanie się to dopiero gdy Amerykanie opanują wirusa.
  20. Trzeba pamiętać ze ban obowiązuje także w druga stronę - na Amerykanów w Schengen. I o ile sytuacja w Europie wraca do normalności, tak infekcje w USA ciagle rosną. Wczoraj padł kolejny rekord, i na ta chwile nie ma szans aby Unia bana w najbliższym czasie zniosła. A dopóki Unia swojego bana nie zniesie, to i Trump przecież nie zniesie, no bo jakby to wyglądało z PR-owego punktu widzenia? Jak się prezydent uprze, to nie zniesie choćby w Europie było zero przypadków... Zatem teraz trzeba patrzeć jak się epidemia rozwija w U.S. i jak to ocenia Unia Europejska. To będzie najlepsza wskazówka na to co niesie przyszłość. Na ta chwile U.S. jest na liście razem z takimi krajami jak Rosja i Brazylia... so I wouldn’t hold my breath...
  21. Biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich miesięcy to te statystyki nie mogą być zaskakujące. To ciężki czas aby być policjantem , i nie zdziwię się jeśli coraz większa liczba zacznie podchodzić do swoich obowiązków dość swobodnie, znaczy - zacznie unikać konfrontacji lub interwencji w ogóle. Czy to z obawy o życie, czy dla świetego spokoju z obawy przed facebookowa nagonka . To jakie to będzie miało konsekwencje w tak zmilitaryzowanym systemie społecznym jak amerykański, systemie w którym nierówności społeczne przebiły już te z 1929 roku, i w którym brzpieczenstwo obywateli zależy od tuzina rodzajów policji, to raczej łatwo przewidzieć. Oczywiście media podcinające gałąź na której faktycznie siedzą z zaciętością godna lepszej sprawy są na razie raczej bezpieczne, tak samo jak liberalne elity z Manhattanu czy Hollywood. Efekty na własnej skórze na tym etapie odczują głownie zwykli obywatele.
  22. Biorąc pod uwagę, ze... "During the 2018-19 academic year, there were more than 1 million international students and 57 percent of them were from China, India or South Korea, according to the Open Doors Report on International Educational Exchange." ...wydaje się, ze maczał w tym palce jakiś Miller, ten czy inny, i decyza ma podtekst typowo rasowy. Bo tylko dla ideologów złote jajka są mniej wazne od tego jakiego koloru jest kura.
  23. Dziś w nocy Olena z Lot-u mi odpisała na Facebooku, ze przeleją gotówkę w przeciągu najblizszych 14 dni. Zobaczymy co będzie po wyborach.
  24. Byliśmy tylko kilka dni, i tylko w Moskwie, Irkucku i okolicach Bajkału, ale jak kiedyś będę miał dłuzszą chwilę, lub wenę, to przy okazji jakiegoś wątku opiszę doświadczenia.
  25. Ha! No niestety nie płacą... Ale, bedąc politycznie i historycznie totalnie antyrosyjską osobą, muszę przyznac, ze przez ostatnie cwierc wieku Ruscy bardzo się zmienili. Pomimo własnych politycznych ograniczeń. W Polsce się tego nie widzi, bo od 30 lat obracamy się tylko i wyłącznie w anglosaskiej kulturze, pod kazdym względem. A prawda jest taka, ze zycie toczy się swoim trybem i i jak się od czegoś odetniesz to i tym bardziej nie znasz tego od czego się odciołeś, i tym bardziej to "coś" rozwija się wtedy swoją drogą. Aeroflot moze byc tego jednostkowym przykładem, ale po mojej wizycie w Rosji muszę powiedziec, ze Rosjanie mają dziś i bardzo, bardzo ciekawe kino, i telewizję, i kulturę, i - zdecydownie słowiański, bardzo nam bliski - humor. Moim osobistym i nieobiektywnym zdaniem - są oni teraz co najmniej na etapie polskiego "Misia" Bareji z naszego roku 1981... Dzisiejsza kultura rosyjska to jest to coś czego Polacy nie znają w ogóle, czego ja nie znałem w ogóle... to jest coś jak cywilizacja z kosmosu.... Dobrze jest jak ktoś rosyjski zna, lub przynajmniej cyrylicy uczył się w młodości, bo wtedy rózne niuanse mozna docenic, ale ogólnie, jak ich nie lubię, tak muszę przyznac - Ruscy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. I przy całej "zniewieściałości" Zachodu to ich przyszłego potencjału bym nie lekcewazył.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...