rzecze1
Użytkownik-
Liczba zawartości
1 746 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
105
Zawartość dodana przez rzecze1
-
Ha! Nie wiem czy ulubione, ale to tematów o arogancji władzy czy oderwaniu od rzeczywistości elit bardzo często pasuje idealnie.
-
I now see what you meant Dzienna, dzienna liczba ofiar.
-
No tutaj wyglada na to, ze temat zostal podjety przez obie strony - brexitowcow - jako "dowod" na to, ze jesli to nie hoax, to co najmniej przesada, no i ze system NHS wytrzymal (w czym akurat maja racje..), jak i lewicowcow - w troche chaotycznym i desperackim ataku w rzad "czym tylko sie da"...co akurat im stronnikow im NA PEWNO nie przysporzy... bo jeszcze miesiac temu szerzyli panike ze lozek zabraknie bo NHS jest nieprzygotowany... Jesli mialbym wyrazic swoja opinie... to najpierw bym zaznaczyl, ze Borys to zdecydowanie nie Trump, pomimo tego jak go w USA czy w Europie media maluja. A po drugie - alternatywa jaka tu w grudniowych wyborach mielismy byla gorsza od Lenina po drugim wylewie. Bo ten mial wiecej "grasp on reality" niz przywodca opozycji Mr. Corbyn... czlowiek ktory nie mogl znalezc miejsca w pustym pociagu... Doslownie. W 2016 chyba umiescil tweeta siedzac w vestibule na podlodze domagajac sie nacjonalizacji koleji bo pociagi sa zatloczone i panstwo to naprawi... Tylko temu, ze sir Branson sie uparl, a do Virgin nalezala wtedy East Coast, zawdzieczamy ze udostepniono CCTV i moglismy zobaczymy Corbyna mijajacego tuziny pustych siedzen aby ponizej zarobic swoj stunt... To, ze Labour Party pozwolilla mu przerznac 3 wybory z rzedu...w starciu z najgorszymi konserwatywnymi rzadami w powojennej historii UK... to Guardian, Financial Times czy inne liberalne media i elity moga sobie doposac do "zaslug". Nawet zwykli robotnicy zaglosowali na konserwatystow. Ale co poradzic, do oderwanych od rzeczywistosci i jednoczesnie przekonanym o wlasnej nieomylnosci liderow lewicy nie sposob sie dzis zwyklym ludziom przebic. Tak czy inaczej, w obecnej fazie epidemii w UK umrze najpewniej 20-30 tysiecy ludzi. I jakiekokwiek bledy konserwatysci popelnili, czy lockdown byl za pozno, czy niewystarczajaco, system nie pekl. Przez to, smierc zostanie "zaabsorbowana" relatywnie latwo (normalnie w Anglii i Walii umiera 10 tysiecy tygodniowo, w pierwszych 2 tygodniach bylo to 16 tysiecy/week, a teraz spada). Alternatywy opozycyjnej nie ma, Borys po chorobie wroci jak Reagan po zamachu, a liberalna prasa jesli nie nabierze rozsadku to nawet ze mnie zrobi niedlugo brexitowca...
-
...chciałem powiedziec, ze... ze straciłem dziś resztki szacunku do mediów. Liczba ofiar coronawirusa w UK trochę przez ostatnie dni spada, zatem pismaki poruszyli temat tego, dlaczego większośc łózek jest pusta, i kto na to wydał pieniądze, bo przeciez najwyrazniej niepotrzebnie. Dziś usłyszałem to w szkockiej telewizji, i myślałem, ze się przesłyszałem, ale wygląda na to, ze to jest temat istniejący juz od paru dni. Wyliczyli nawet ile milionów funtów "stracono", i ze zwykli chorzy ludzie boją się iśc do szpitala i moze dlatego umierają w domach, a przeciez łózka są wolne... No przepraszam bardzo, ale ja pie...ole... Mediów rzeczywiście nic nie zadowoli. Ludzie od tygodni słuchają o tym jaka będzie katastrofa, o tych stosach trupów na korytarzach szpitali i na ulicach, to i nie dziwne, ze do szpitala nie idą. Sam bym nie poszedł do ostatniej chwili. A liczenie ile kosztują te puste łózka to juz mozna tłumaczyc chyba tylko tym, ze - jak to mój śp pamięci dziadek mówił - "szaleju się najedli"...
-
Moze i jest, i moze i masz filozoficznie rzecz biorąc rację. Ale w praktycznym, realnym zyciu racji nie masz. Juz Ci to pisałem wcześniej w odpowiedzi na prywatne wiadomości...Ale nadal wygląda, ze jesteś całkiem oblivious na to co się dzieje wokól. Trochę jak ten nastolatek, który przychodzi codziennie do gimnazjum w swetrze z łatami na łokciach, briefcase w ręku i stylową parasolką.. i codziennie naprawdę szczerze się dziwi, dlaczego dostaje od kolegów w pie..ol... Zycie jest realnością, a nie filozofią, i zachowanie stabilności systemu polityczno-społecznego, lub przynajmniej jego pozorów, ZAWSZE musi miec pierwszeństwo. Nawet Trump to rozumie. W innym wypadku, zycie 5 procenta społeczeństwa (do którego procenta się zaliczasz, nie wiem, moze tego nie wiesz i stąd problem?) będzie zalezec od tego jakiego mają w domu shotgun'a... I czy ten shotgun wystarczy na odparcie 95 innych shotgunów ludzi którzy Cię otaczają w momencie gdy system ochrony policyjnej (zyjący z podatków BTW) z tego czy innego względu upadnie... A ze względu na system społeczno-gospodarczy USA jest od tej sytuacji zawsze tylko jeden nierozwazny krok away...
- 2 970 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Heh... no tez o tym pomyślałem... No ale moze takie idą czasy, ze "arystokracja" tez będzie zmuszona "take its own advice" i jeśc te przysłowiowe "ciastka"...
- 2 970 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Ja tez zbytnio się nie znam, ale zawsze jestem sceptyczny wobec opinii które mówią, ze something "will never be the same again"... Moze dlatego, ze pomimo tylko średniego wieku, widziałem juz w zyciu sporo rzeczy po których wszystko miało się zmienic, a się nie zmieniło... A i historię znam dośc dobrze, co tez daje pewną perspektywę na sprawy. Zawsze mówiłem, takze tutaj na Forum, ze Zachód zyje w bańce mydlanej, "in the bubble". W Trzecim Świecie ponad 20 tysięcy ludzi umiera z głodu DZIENNIE. A jest na to szczepionka - nazywa się jedzenie. Ale psa z kulawą nogą to nie obchodzi. To tylko statystyka. Wazne aby małe rączki nam wyrobiły laptopy czy ubrania które pózniej kupimy w promocji. I szczerze wątpię aby to miało się po epidemii zmienic. Co w tym momencie koronawirus zrobił, to to, ze śmierc, którą Zachód w swojej postmodernistycznej kulturze zagonił głęboko do podświadomości, ta świadomośc nieuniknionej śmiertelności kazdego z nas wyszła trochę na wierzch. A wyszła tylko dlatego, ze coronavirus jest prawdziwie egalitarny. Gdyby to tylko biedni się zarazali i umierali, tylko tzw. "słuzba", nie mam wątpliwości, ze nigdy nie mielibyśmy do czynienia z takimi działaniami rządów jakie widzimy dzisiaj. Ale, ze wirus zaraza i potencjalnie zabija artystów, polityków i finansistów, sprawa wygląda juz zupełnie inaczej. To mi przypomina tego brytyjskiego komika nigeryjskiego pochodzenia który kilka lat temu w jednym ze stand up'ów mówił o epidemii eboli, i o tym jak się Nigeryjczycy się cieszyli gdy zaraził się pierwszy biały, bo to oznaczało przyśpieszenie prac nad szczepionką - ze swoim nigeryjskim akcentem który musicie sobie wyobrazic powiedział - "THANK GOD FOR DAVID! We are all saved!"... Co moze byc dobre w krótkoterminowej perspektywie, to to, ze ludzie docenią tych których w normalnych warunkach często ponizają lub uwazają ich za gorszy sort społeczeństwa. Kasjerów, dostawców, śmieciarzy, takze pielegniarki. Wszystkich tych którzy dziś społeczeństwo przy zyciu trzymają, wszystkich tych którzy dalej pracują w czasie gdy politycy, managerowie, finansiści, maklerzy i róznoracy PR-owi klakierzy są pochowani po domach. Tak, to oni okazali się byc niezbędni i powinni byc za to docenieni. Znowu, moja realistyczna, lub jak kto woli - cyniczna, natura, skłania mnie do wniosku, ze długo to nie potrwa... ale zanim ludzie zapomną, ci "key workers" moze zostaną jakoś w między czasie docenieni... A co do gospodarki, to if I were a betting man.... to bym postawił, ze na dzień dzisiejszy Trump ma wybory w kieszeni. Gospodarka amerykańska zamknęła się w kilka dni, ale ze względu na "flexibility" związane z jej wolnorynkową charakterystką, będzie ona pierwszą na Zachodzie, która się otworzy i wystrzeli w górę. Co akurat powinno się stac póznym latem/na jesieni.
- 2 970 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Pamietam. Chyba sie po prostu spodziewalam, ze bedzie sie dluzej bronil. A co do Twojej historii, to nie wiem jak jest teraz w LV, ale tak patrzac na rozne rzeczy które sie dzieja tu i owdzie to doszedlem do wniosku, ze survivalisci w jednym maja racje - jezeli kiedys przyjdzie prawdziwy kryzys/wstrzas to system padnie, jest to latwiejsze niz nam sie wydaje, i wtedy bedzie every man for himself... Trzeba zawsze miec plan B.
- 2 970 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
A tak w ogole, to jesli ktos nie wie (a ja przez to, ze wirus "przykryl" wszystkie wiadomosci - nie wiedzialem), 5 dni temu Bernie zrezygnowal. Jak dozyjemy, to na jesieni powinnismy sie przy debatach bawic lepiej niz sluchajac dziadka i jego gosci na imieninach
- 2 970 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Tutaj link, zreszta tez z Guardian'a, zwracajacy uwage na kilka innych powodow roznic pomiedzy UK a Irlandia: https://www.theguardian.com/world/2020/apr/13/experts-divided-comparison-uk-ireland-coronavirus-record A racje maja pewnie Ci, ktorzy mowia, ze to co robia poszczegolne panstwa bedzie mozna zaczac obiektywnie oceniac dopiero za kilka lat... Yyyy... tutaj lider lewicowej opozycji juz dzis domaga sie od brexitowego rzadu planu wyjscia z lockdown'u... zatem o jakies wnioski polityczne to moze byc wyborcom troche trudno... Bo o ile dziennikarze polityczni dalej sie kloca a naukowcy i eksperci szukaja odpowiedzi i rozwiazan, tak atmosfera jest zupelnie inna niz w US. Jak na razie panuje tu dosc szeroki konsensus tak wsrod spoleczenstwa jak i moze przede wszystkim wsrod klasy politycznej co do obranego kursu, konsensus niespotykany przynajmniej za moich czasow. Nawet Szkoci sie uspokoili. Powodem jest zapewne sytuacja sluzby zdrowia - jak na razie nie sprawdzily nam sie nasze najgorsze obawy. Jak w marcu zartowalem, ze jesli mam zachorowac to wole zachorowac wczesnie, bo przynajmniej lozko wtedy dostane, tak dzis wolnych miejsc w szpitalach mamy wiecej niz na poczatku kryzysu. Tysiace ludzi wrocilo z emerytury do NHS, tysiece kolejnych ochotnikow czeka w kolejce. Nieslychany jak na rzad prawicowy pakiet socjalny takze zrobil swoje. Problemy oczywiscie tez sa - brak PPE, zachorowalnosc i smiertelnosc wsrod sluzby zdrowia (przede wszystkim, z jakiegos wzgledu, mniejszosci rasowych), niewystarczajaca liczba testow, KOMPLETNY brak "contact tracing" zarazonych... no i sytuacja w domach opieki, gdzie obawiam sie nadchodzi prawdziwa apokalipsa... Jezeli jednak przy obecnym lockdown'ie liczbe zgonow utrzyma sie ponizej tysiaca dziennie - system wytrzyma, i ten zdrowotny, i ten polityczny. Tym bardziej, ze biorac pod uwage przyklady Wloch i Hiszpanii, za pare tygodni liczby zaczna spadac. I osobiscie podejrzewam, ze o ile "herd immunity" zniknela z komunikatow prasowych, tak w praktyce sie ja w UK przeprowadzi - jak liczby zgonow spadna, restrykcje zostana poluzowane. Zwlasza, ze przywodca "stada" juz przechorowal najgorsze. Jezeli w efekcie smiertelnosc znowu wzrosnie, to przynajmniej juz wiedza w ktorym momencie reagowac i gdzie mniej wiecej jest "sufit". Tak dlugo jak kazdemu potrzebujacemu udziela w szpitalu odpowiedniej pomocy, tak juz widze, ze nikt tutaj sie nie bedzie buntowac... Zwlaszcza, ze okazuje sie, ze Stalin mial racje - jedna smierc to tragedia, milion - to statystyka... ludzie przyzwyczajaja sie do nawet najokropniejszych wiadomosci i dzis komunikaty o setkach zmarlych przestaja powoli szokowac ("Good news! Only 700 died yesterday!".....) Co tez stawia kraje ktore wprowadzily izolacje bardzo wczesnie, takie jak np. Polska, w dosc niezrecznej pozycji. Bo dopoki wirus nie zostanie calkowicie wyeliminowany, przynajmniej z cywilizowanego swiata, lub nie bedzie szczepionki, kazde poluzowanie ostrych restrykcji spowoduje wzrost zakazen i smierci, i szybkie przebicie kilkunastu ofiar na dobe z ktorymi mamy dzis do czynienia w Polsce. I wtedy co? Znowu wszystko zamknac? A jesli nie - to dlaczego zamykalo sie wczesniej? A jesli tak - to czy ludzie wytrzymaja do 2021, czy nawet 2022 roku? Nie chcialbym dzis byc na miejscu decydentow... Bo byc moze rzeczywiscie jest tak, ze wirus znajdzie droge do ofiar, czy nagle i gwaltownie, czy w rozlozonym czasie, ale znajdzie i po prostu bedzie trzeba to przejsc? Nie wiem. Ale sie znow rozpisalem... Ale co zrobic. Nie spie, to pisze...
-
-
Great minds think alike... Tez o nim dzis pomyslalem, ze dawno sie nie odzywal.
-
To jest po części tez to. To nie są lata głodu, lata 60-te chińskiej rewolucji kulturalnej gdzie jedzono wszystko co się rusza.. dosłownie..czy lata ostatniej wojny światowej. Dziś Chińczyków rzeczywiście stac na "normalne" (czytaj - zachodnie) - zycie. I wykorzenienie najbardziej barbarzyńskich i destrukcyjnych biologicznie praktyk nie powinno byc zbyt trudne. Ale aby to osiągnąc, trzeba wywrzec na rząd w Pekinie presję. a zeby wywrzec presję, to niestety trzeba samemu "wyhodowac" kręgosłup.
-
"Name and shame" jest zresztą jedyną dostępną formą oporu łacińskiej cywilizacji, formą oporu która dziś - choby w ograniczonym stopniu - działa: https://tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-chinach-miasto-zakazuje-jedzenia-psow-i-kotow-4533602 No kto by takiego fajnego Burka zjadł?:
-
Z tym, ze rózne rzeczy z kultur trudno wykorzenic się zgadzam, to oczywiste. Głęboko nie zgadzam się z Twoim pierwszym stwierdzeniem z oryginalnego posta, ze: "Chińczyków bym się nie czepiała..." - bo ja wręcz przeciwnie. Czepiałbym się. I nie tylko. Jak kurz zacznie opadac to mam nadzieję, ze chocby spróbują pociągnąc ich do odpowiedzialności. A pierwszym do tego krokiem jest - "NAME and SHAME". Chińczycy nie tylko "wyprodukowali" kolejną po SARS-ie światową epidemię (inna prowincja, ten sam kraj i te same praktyki u zródeł...), ale jeszcze kłamali (i dalej kłamią), zabijali własnych lekarzy którzy przed wirusem ostrzegali, a potem zanizyli statystyki śmiertelności tym samym usypiając czujnosc Zachodu... I o ile wierzę, ze nie jest to 21 milionów które przestało uzywac swoich telefonów komórkowych (i nie jest to jakaś teoria spiskowa, ale wiadomosc podawana takze przez Bloomberg'a - https://www.bloomberg.com/news/articles/2020-03-23/china-s-mobile-carriers-lose-15-million-users-as-virus-bites )... i o ile wierze, ze częśc z nich to były kontrakty firmowe które juz nie działają, tak na pewno nie jest to 3 tysiące w ciągu 3 miesięcy, liczba którą pojedyńcze kraje zachodnie osiągają w kilka dni... I linia obrony - "Nie czepiajmy się, bo inni to..." jest - powiem delikatnie - misguided. A nie-delikatnie powiem - naziści mieli lepszą linię obrony w Norymberdze Bo przynajmniej naziści bronili się przed oskarzeniem i skazaniem przywołując przeszłe i PRAWDZIWE przewinienia ich oskarzycieli - przede wszystkim Sowietów, a nie tylko te przewinienia przyszłe i POTENCJALNE... przewinienia polskiej pani z mięsnego, ruskiego pijaka, czy napalonego misjonarza z Afryki... I powtórze - jezeli kiedyś AIDS czy alkoholizm ruskich chłopów postawi Ciebie i Twoją rodzinę, społeczeństwo, cały Zachód w takiej sytuacji w jakiej postawili nas dziś wszystkich Chińczycy... będę się domagał takiej samej surowości w stosunku do nich jak dziś się domagam w stosunku do Chin. I dla mnie osobiście, to, ze ludzie na Zachodzie tak bardzo boją się bronic.. aby tylko nie urazic obcych kultur... jest znakiem, ze moze rzeczywiście Zachód historycznie - i tym razem takze biologicznie - "zasługuje" aby umrzec. Przypomina mi to trochę tą karykaturę z którejś z francuskich gazet po ataku na Charlie Hebdo - scena po ataku "samochodu-pułapki": przysłowiowa "ręka głowa mózg na ścianie", a umierający wokół ludzie ostatnich tchem wyznają - "To nasza wina...", "Nie byliśmy dosc tolerancyjni.." "Więcej wsparcia socjalnego dla imigrantów..." "To wina Katolików...".. W moim osobistym przypadku, ktoś mi kiedyś powiedział, ze powtarzam rasistowską propagandę mówiąc o tym, jak w Azji Wschodniej przygotowuje się do spozycia psa. O tym, ze miejscowi uwazają, ze gdy pies jest bity i produkuje przed śmiercią duzo - powiedzmy - "adrenaliny"" - im bardziej jest przerazony i zestresowany, obdzierany ze skóry czy smazony zywcem, tym smaczniejsze jest potem jego mięso, zostałem "poinformowany" ze powtarzanie takich rzeczy jest rasistowskie No cóz, dla ludzi, którzy zyją w świecie w którym jesli fakty nie zgadzają się z polityczną ideologią, tym gorzej dla faktów, to moze i jest to rasistowskie...W kazdym wypadku takim ludziom nie polecałbym reportazu - czy broń Boze - wizyty na jakimś chińskim targu!... Przy takich doświadczeniach, reportaz TVN o polskich rzezniach i tak zwanych "lezakach" to Disneyowska bajka... Political corectness przebiło sufit, i to jest jednym z wielu powodów dla których zwykli ludzie odwaracają się na Zachaodzie od "elit". Ale - tak jak pisaliśmy w innym wątku - biologia i historia wszystko reguluje. I o ile w tamtym wątku rozmawialiśmy o religijnych fanatykach i antyszczepionkowcach, tak nie łudzcie się - liberalna lewica takze nie ma na głupotę szczepionki. Jeszcze w lutym burmistrz Florencji w ramach "walki z rasizmem" sponsorował kampanię "Hug the Chinese Person" czy jakoś tak... Ile osób zabił, a zabił najpewniej głównie "lewaków", to nigdy się nie dowiemy, ale na szczęście za coś takiego wsadzają dziś do więzenia... Chiny mają bardzo rzeczywiste i realne przwinienia. Te których efektów doświadczamy dziś w zyciu ososbistym na niespotykaną dotąd skalę. Jeśli obywatele Chin potrafią dostosowac się do cywilizowanych, do łacińskich form zycia gdy emigrują na Zachód, jesli rząd chiński potrafi ograniczyc lub wręcz zniszczyc podstawowe wolności człowieka w ich kraju, to chyba - it's not too much to ask - aby zniszczył takze chec jedzenia psów, kotów, nietperzy, węzy i innych gadów?... Name and Shame.
-
Super wiadomośc, mam nadzieję, ze u Was wszystko dalej ok! Ja dostałem niespodziewanej gorączki i niekontrolowanego kaszlu w środę... Z niczego, i akurat 5 dni od kiedy byłem ostatnio w pracy i między ludzmi... I oczywiście jak kazdy prawdziwy męzczyzna przechodzący byc moze tylko przez - co u nas się nazywa - "man flu"... przygotowałem się mentalnie na śmierc Zwłaszcza, ze naoglądałem się wcześniej wiadomości... Na szczęście cokolwiek to było, to słabo wysmazony stek, pieczone ziemniaki, smazone warzywa i kilka kieliszków czerwonego wina jako "ostatni posiłek"... plus porządny sen w nocy - did the trick...i czuję się dobrze. Jeśli w przyszłości nie zachoruję a pózniej znajdą mi w tych testach co planują na ludziach robic jakieś przeciwciała, to będzie to... W między czasie ludzi na wszelki wypadek unikam.
-
I jezeli kiedyś od polskich chłopów z bazaru czy pań z mięsnego wyjdą odzwierzęce wirusy które zabiją dziesiątki tysięcy ludzi i zatrzymają świat... to będzie im się nalezała taka sama uwaga jak chińskim targom. W między czasie jednak to Chińczycy mają problem. Zwłaszcza, ze to nie jest pierwszy raz. Po epidemii sprzed 15 lat częśc państw wschodniej Azji ograniczyła najbardziej brutalne praktyki wobec zwierząt hodowlanych i tych które na Zachodzie uznaje się za domowe, oraz gadów, i cała sprawa zeszła trochę do "podziemia". To okazało się byc za mało. I o ile kulturowa wrazliwośc jest wazna, tak trzeba pamiętac, ze czasem części kultury róznych państw są barbarzyńskie. Chiński rząd powinien się zabrac za te praktyki z taką samą ostrością z jaką kiedyś zwalczał łamanie stóp dziewczynkom i ich bandazowanie, bo małe stopy dorosłych kobiet były dla Chińczyków seksualnie atrakcyjne. To takze było częścią chinskiej kultury praktykowaną przez stulecia i konserwatywna częśc społeczeństwa broniła tych praktyk jak niepodległości... Osobiście myślę, ze trzeba będzie trzeciej epidemii za dekadę czy lat kilkanaście aby coś się powaznie zmieniło. Bo o ile zródło obu epidemii jest takie same, naukowcy (takze ci chińscy) zgadzają się jakie praktyki obie epidemie wywołały... tak nie ma dziś warunków politycznych aby wywrzec presję na chiński rząd. Trump który powiedział, ze wirus jest "foreign"... wywołał oburzenie... I o ile jest to oczywiście młyn na wodę jego środowiska politycznego... tak technicznie ma rację - wirus nie przyszedł przeciez z Iowa.... Ale tak długo jak będziemy woleli zamknąc się w domach, zatrzymac gospodarkę lub wręcz umrzec... aby tylko nikogo nie urazic... tak długo sytuacja będzie się powtarzac.
-
In the meantime in China... sprawy wracaja do "normalnosci"... https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/200339906-Chinczycy-znow-handluja-nietoperzami.html
-
Dlaczego nie moge? Oczywiście, ze mogę.
-
To bołąd. Tylko od takich mozesz się czegoś nauczyc
-
No oczywiście, ze zrobił! Kogo Ty na jego miejscu bys do rozmów zaprosił? Tych którzy rozmawiac nie chca??? Jeśli tak, to nie dziwne, ze Twoje środowisko nigdy do niczego nie doszło.... Ohh.. Interesy Kremla lat 80-tych a interesy Kremla lat obecnych to są zupełnie odmiene interesy.... Dziś Kreml wspiera interesy tak zwane "patriotyczne":. Tak we Włoszech, jak i we Francji, UK,na Węgrzech czy w Polsce. Interesy, które udrzają w jedyny organizm polityczny który ma jakąkolwiek szansę Rosji się oprzec - UE. To jest chyba oczywiste? To jest dobre pytanie, naprawdę dobre na tle wszystkich bzdur które kopiujesz z inych zródeł, i nad którym się często osobiście zastanawiałem. W sensie ekonomicznym, to jest oczywiście bezpieczeństwo finansowe dla mojej rodziny i innych bliskich, które im zagwarantowałem, i jest ono niezalezne od "widzimi się" jakichkolwiek władz w Warszawie. I to jest coś co da bezpieczeństwo potomkom mojej bliskiej i dalszej rodziny niezaleznosc od opresyjnych władz centralnych, niezaleznosc o jakiej moi przodkowie mogli tylko marzyc w przeciągu ostatnich 500 lat... Członkowie mojej obecnej jak i przyszłej rodziny są częścią Polski, tak jak jestem nią JA (pomimo tego jak bardzo to by się "prawdziwym" Polakom nie podobało..)...zatem z definicji mój sukces jest sukcesem Polski. A w perspektywie szerszej.... to zrobiłem Polsce lepszą reklamę niz PAIZ ze wszystkimi swoimi milionami.... ale to juz jest coś duzo bardziej niemierzalnego i coś o czym w odpowiednich warunkach usłyszycie dopiero w przyszłości... PiS i dzisiejszi polscy "patrioci" zrobili wszystko aby polską opinię na świecie zniszczyc....i w duzej mierze im się to udało... ale wierz mi... ja zrobiłem wszystko aby ją ocalic..co prawda tylko na bezpośrednim, personalnym, ludzkim, osobistym poziomie.. ale jednak zawsze... You can only do what you can...
-
A poza tym to, korzystając z izolacji, to jeśli będziesz miec chwilę, to Ci prawdopodobnie będę miec okazję wyjaśnic dlaczego ja, papiez Karol Wojtyła, prezydent Wałęsa i Jaruzelski, premier Thatcher i - oczywiście - JA - mieliśmy rację, a Ty jej nie masz
-
Piszę "Wy" w sensie - wy powtarzający i niosący dalej w internet te i te same głupoty... Soros jest takim samy wspierającym demokrację obywatelską człowiekiem, jakim byłbym ja gdybym miał ku temu środki. I jest tak samo nienawidzony i oczerniany przez Putina, jak i jest nienawidzony przez wszystkich środkowoeuropejskich dyktatorków dostających erekcji na widok chłopców maszerujących w mundurach i wszystkich innych którzy by chcieli innym ludziom narzuc swoją drogę zycia. To jest ślepa uliczka i zwykli i naiwni ludzie rozumięją to dopiero wtedy gdy im władza zabiera ziemię, lub szpital. Wtedy jednak, jest juz za pózno. Jak to ktoś kiedyś powiedział - "Najpierw przyszli po Zydów..." Naprawdę? Wystarczyłoby? To jest piękny przykład ahistorycznego myślenia ludzi którzy nie zrobili nic pozytecznego w czasie gdy było to wazne, albo w ogóle wtedy nie zyli, a teraz, mając juz ksiązki piszące o tym co się stało, teraz - mają oni odpowiedzi na wszystkie pytania przeszłości... Naprawdę? To by wystarczyło aby była normalna? Here it goes then - ksiądz Popiełuszko został zamordowany przez betonowe skrzydło PZPR, tych którzy porozumienia z Solidarnością nie chcieli. Bo tak samo jak strona Solidarnościowa miała swoje skrzydła (mało kto pamięta, ze Michnik i Macierwicz byli kiedyś w jednej organizacji), tak samo miała je strona komunistyczna, swoją drogą - nawet za głębokiego stalinizmu. Na szczęście dla Polski, mieliśmy wtedy wystarczająco mądrych ludzi po obu stronach barykady, a skrajności - przy wsparciu Papieza który wiedział jak "ultrakatolików" zagonic do komórki (w sensie - do szopy na zapleczu, a nie "komórki" jak to rozumiemy dziś ... do tej pory wspominam ten moment gdy papiez Wołtyła podczas wizyty w Polsce zaprosił do papamobile prezydenta Kwaśniewskiego... "prawdziwi" katolicy dostali wtedy niezłej padaczki... )... te polityczne skrajności zostały zamarginalizowane. Po obu stronach. Dostaliśmy historyczne okno - okno w którym Balcerowiczowi udało się z gruzów podniesc gospodarkę na tyle, aby dzisiejsi jej nadzorcy zaledwie po cwierc wieku mieli miliardy złotych do rozdawania....i oczywiście krytykowania jego metod.... okno w którym w tej "okropnej" III Rzeczypospolitej wyrosło pokolenie młodych które po raz pierwszy od trzystu lat w większości nie chce emigrowac... Jezeli kiedyś ludzie Twojego pokroju, mający łatwe odpowiedzi na trudne pytnia, dostaną kiedyś szansę, cywilną i polityczna, aby się wykazac, to wtedy was tez ocenimy. W między czasie jednak - wygłaszacie (i tak - "Wy" - czy to jest PiS, czy polityczni "katolicy", czy anty-nie-unioniości?, czy konfederaci plujący na Wałęsę tak samo jak Narodowa Demokracja pluła przez dziesięciolecia (i dalej pluje) na Piłsudskiego, czy po prostu są to młodzi "pozyteczni" idioci faktycznie wspierający obecne geopolityczne interesy Kremla... to jest niewazne. Język wasz jest taki sam i dlatego uzywam stwerdzenia - WY)... Z wygodnych kanap wypisujecie szkodliwe bzdury... na które akurat w obecnej konfiguracji geopolitycznej mam osobiście z wiekiem coraz mniej tolerancji... I o ile tak jak to mówią - "Piłeś? Nie pisz!"... I o ile naprawdę przepraszam za para-biologiczne analogie z piątku... (których nieścisłośc widzę słudznie potwierdził(a?) @mola ), tak widzę, ze nawet gdy korzystam z okazji aby się narąbac jakby miał znów 20 lat... tak teraz widzę ze nawet po pijaku dalej piszę w miarę z sensem i dostaję like'y Zatem dla bzdur, intencjonalnie czy nie, ale jednak - pro-kremlowskich insynuacji czy frustracji politycznych środowisk które nigdy niczego pozytecznego - i praktycznego! - dla Polski nie zrobiły... dla tych środowisk na tym forum miejsca nie będzie. No chyba, ze mnie zbanują, to moze wtedy będzie
-
OMG.. Wy z tym Sororzem to tez macie niezłą schizę. Naprawdę, to jest obsesja godna dofinansowania jakie dostają Ci którzy terapię psychologiczną zaczynają od - "Bo wina Tuska to..."... Kazdy podwórkowy wschodnioeuropejski dyktatorek - gdy było to historycznie wazne - "13 grudnia spał do południa" w pierzynach u mamy... co akurat jego polski przykład sam we wspomnieniach przyznał...a kazdy z tych dyktatorków to teraz jest wielki "bohater" .. To są załośni ludzie, przegapili swoją historyczną szansę, i oni to wiedzą. I dlatego teraz, taki pierwszy z brzegu niewyzyty dyktatorek (pod osłoną unijych dotacji oczywiśccie...) niszczy w swoim kraju liberalną demokrację, najezdza na Sororza... Sororza który wspierał wolnosc ZWYKŁYCH ludzi w czasach gdy dzisiejsi dyktatorkowie chodzili jeszcze na 1-Majowe komunistyczne Marsze machając czerwonymi flagami, jak Jarosław Kaczyński, czy pisali doktoraty na temat leninowskiego prawa pracy, jak jego świętej pamięci dziś "poległy" brat. Czy ci którzy wspierali Wojskową Radę Ocelania Narodowego sowieckiego agenta Jaruzelskiego, jak dzisiejsci patriotyczni polscy "narodowcy""... I wiesz co? Chwała Sorozowi za to. Zwykli ludzie zawsze byli dla mnie najwazniejsi, na pohybel komunistom, i na pohybel dzisiejszym "patriotycznym" faryzeuszom. Wolnosc jednostki zawsze była dla mnie główną wartością, i kazdgo, KAZDEGO, kto mnie w tym celu wesprze, JA wesprę. Nawet jeśli będzie to Michnik. Naprawdę, w historii polityki ostatnimi kanaliami kategorii która reprezentuje dziejsze tak zwaną "prawicę"... a kanalia - to przypomnę jeśli dobrze z biologii pamiętam - to jest larwa wszy, takimi kanaliami to byli tylko koniunkturali kapitaliści który wspierali kandydaturę Hitlera na kanclerza... I dokładnie takimi osobnikami są dziś w Polsce rządzący... Nie pamiętam tak "obrotowych" ludzi... ludzi którzy byli sędziami w Stanie Wojennym, i zostają sędziamu ponownie dziś... oraz tak "lachociągowych" mediów jakimi są obecne media - tak zwane! - "prawicowe'... Ale pocieszam się tym, ze historia to jest - o ile bezwzględna - tak sprawiedliwa matrona. Tak samo jak samo jak ZWYKLI ludzie zmietli komunę, ramię w ramię z Michnikiem (bez względu na to jak go nie lubię w czasach dzisiejszych czy poprzednich), tak samo ZWYKLI ludzie prędzej czy pózniej zmiotą załosną, pseudopatriotczyczną, sponsorowaną przez Kreml antyeuropejską klikę hipokrytycznych świętoszków... I wasze pozal sie Boze, a nawet nie "Boze", bo za taką podłosc to wam przygotowano w piekle specjalne palenisko... - zmiotą wasze posłuszne "MEDIA"... Ale nie zrozum mnie zle, osobiście nie ma do Ciebie pretensji. Jesteś tylko ofiarą, lemingiem, któremu zaszczepiono prymitywny patriotyzm słuzący interesom Kremla. Tak samo jak jak zaszczepiono go "patriotom" we Włoszech, na Węgrzech czy w Niemczech. Przyznaję, ze Putin robi tu rozsądną rzecz - jakbym rządził na Kremlu tez bym was, potajemnie oczywiście - wspierał. To jest oczywiste. Rozbijacie jedyny organizm jaki ma potencjał aby Rosji na kontynecie euripejskim się przeciwstawic.... Na zdrajowie! Fakt, ze do praw autorskich takich sloganów jak "ulica-zagranica" mają polscy stalinowcy póznych lat 40-tych nie macie oficjalnie prawa... ale to jest juz mniej wazne... ludzie nie pamiętają... czy jak to były (terazniejszy?) patriotyczny prezes TVP mawiał - "Ciemny lud to kupi""... Tak czy inaczej, ja zawsze mówię, historia to jest sprawiedliwa, ale i okrutna "suka"... a jeśli się ktoś kieruje głupotą i propagandą... to historia jest wtedy jeszcze bardziej okrutniejsza.... A biologia jeszcze bardziej. I jeśli "prawicowy" naczelnik się będzie dalej upierał.... to urządzi w Posce... zeby zacytowac Liroy'a... "odpier..oli..." w Polsce emerytom "takie wybory takie jakich nie przezył nikt.."...
-
A nie, GW to oczywiście inna liga. Choc oczywiście ich siła politycznego razenia zmalała w przeciągu ostatnich 20 lat ogromnie. Pamiętam artykuł z GW, chyba z 2001 roku, z otwarcia ich nowej siedziby na Czerskiej... Sam Kwaśniewski w ceremonii uczestniczył, oczywiście z Michnikiem, a w artykule który przypominał "najlepsze" czasy Polskiej Kroniki Filmowej pisano - cytuję z pamięci - "celebracjom i tańcom nie było końca" To se ne vrati.
