Skocz do zawartości

katlia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 235
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    186

Zawartość dodana przez katlia

  1. Pracy nie bedzie brakowalo, ale domow/mieszkan w sensownych cenach jak najbardziej. W dobrych czesciach BA, tam gdzie sa dobre szkoly i jako-taki dojazd do pracy, kupno domu za mniej niz milion dolarow graniczy z cudem.
  2. Hmmm... jezeli naprawde wazna jest dla was tolerancja, to ja bym nie wybierala ani Florydy, ani Teksasu. Ale to tak w nawiasie... macie sporo czasu wczytac sie w realia zycia USA -- ktore moga roznic sie radykalnie od stanu do stanu.
  3. Rozumiem... to w sumie jest bardzo dobra tendencja Aha, i GRATULUJE kupna domu. Ogromny krok! (I przyjemnosc tworzenia wlasnego domku.)
  4. Nie, nie dziwne, ale faktem jest ze czesto nie pyta sie o takie szczegolowe sprawy bo wiekszosc ludzi nie wybiera pracy pod katem szczegolow kosztow ubezpieczenia. Wiadomo ze moze byc drozej lub taniej niz poprzednia praca -- jezeli drozej to wtedy mozna brac pod uwage wlasnie 401k czy urlop i decydowac ogolnie patrzac na 'benefits.' Ja zawsze wybieralam na jaki plan sie zapisac majac juz szczegolne info po zaakceptowaniu pracy... albo decydowalam ze ubezpieczenie meza bylo bardziej dla nas korzystne i wtedy przerzucalismy sie na jego ubezpieczenie.
  5. Bedzie ladnie. I dzieciakom bedzie sie podobac.
  6. Przeprowadzasz sie? Gdzie?
  7. Nas nie bylo w kraju na Halloween wiec dekoracji tez nie bylo. A na Boze Narodzenie nie bedzie przed grudniem. (Chociaz widze juz troche... eh, nie lubie tak wczesnie. I tak czas pedzi szybko jak wariat... )
  8. Nikt nie bedzie zaprzeczal faktow. Ale sa imigranci ktorzy nie tylko dobrze zarabiaja ale i maja nieprzecietnie dobre ubezpieczenia glownie splacane przez pracodawce. (A jest takich sporo.) Realia tu opisane po prostu ich mniej dotycza. Jezeli masz dobre wyksztalcenie i umiejetnosci mozliwie bedziesz tez jednym z nich. W USA it's all about the money.
  9. Nikt nie bedzie zaprzeczal faktow. Ale sa imigranci ktorzy nie tylko dobrze zarabiaja ale i maja nieprzecietnie dobre ubezpieczenia glownie splacane przez pracodawce. (A jest takich sporo.) Realia tu opisane po prostu ich mniej dotycza. Jezeli masz dobre wyksztalcenie i umiejetnosci mozliwie bedziesz tez jednym z nich. W USA it's all about the money.
  10. Ot, zycie z maluszkami. Ale macie przed wami mnostwo wspanialych wypraw. Zachod Ameryki jest piekny i bardzo ciekawy, i mnostwo do zwiedzenia i odkrycia. Co do zycia w Boise... znajomi wlasnie sie wyprowadzaja. Za duzo trumper'ow i bardzo konserwatywnych ludzi. Wiem, ze to jest bardzo subiektywne kryterium i nie wszystkim to przeszkadza.
  11. @IskierkaSuper wiadomosc! Gratulujemy maluszka... jakie szczescie i radosc! Zycze duzo usmieszkow, usciskow, i przyzwoita ilosc snu.
  12. Albo moze odwrotnie. Prawie wszystkie school shootings sa albo w suburbs albo na jakims zadupiu. Przewaznie gdzie wiekszosc dzieciakow jest biala. (Moje dzieci byly w urban school district gdzie Latynosi + Afro Amerykanie stanowia wiekszosc rasowa. Ani jednego wypadku strzelaniny w szkole. Wszystkie ataki byly w dobrych, upper-middle-class district-ach ktore byly prawie 100% biale i - oczywiscie! - bardzo "Christian." Tiaaa...)
  13. W brazy technicznej, tak. Ale ci wszyscy kelnerzy, kucharze, fast-food workers? Gdzie oni teraz pracuja? Gdzie sa wszyscy z customer service? Ciagle brakuje nauczycicieli, zwyczajnych pracownikow biurowych, kasjerek, ludzi w retail... miliony prac. Co sie stalo z tymi ludzmi po Covidzie?
  14. Slyszy sie o tym wszedzie, i ja sie zastanawiam - co sie stalo z tymi wszystkimi pracownikami? Juz na bezrobociu przeciez nie sa. Wiec musieli znalezc inne, moze lepsze prace. A wykfalifikowani (ale moze tak tylko pseudo-legalni) imigranci albo wyjechali albo byli deportowani najpierw przez Obame, a potem przez pomaranczowego. No i USA jest w kropce. To jest jedyny dla mnie zrozumialy scenariusz ktory tlumaczy dlaczego tak brakuje pracownikow w tym kraju.
  15. Nigdy nie bylam w pracy gdzie byly takie realia. (Moze mi sie udalo, albo moze bylam w wiekszych firmach gdzie masowe zwalniania byly faktem zycia.) Wszedzie gdzie ja pracowalam, manager musial UDOWODNIC ze cos jest zle zrobione, i ze mimo roznych prob, nie bylo poprawy. A to wszystko jest robione bo jezeli ktos jest FIRED to wtedy firma moze odmowic placenia unemployment. No i tez broni firme od wrongful termination lawsuits. Co do "pogonienia" pracownika -- dobry manager wie jak to robic. Ja kiedys bylam na kursie pod tytulem - "There are no bad workers. There are only bad managers" (Firma w Fortune 100)
  16. No wlasnie ze NIE specjalnie nowa i nie specjalnie kontrowersyjna. O to chodzi. A plan zeby mozliwie klamac juz w ogole jest bez sensu.
  17. Rzad i spoleczenstwo amerykanskie traca cierpliwosc dla tych ktorzy sa nadal nie zaszczepieni na covida. Chcesz imigrowac do USA? To zacznij szanowac ich prawa i zalecenia. Albo siedz w domu.
  18. Mam plany na sobote, ale kurcze moze zmienic? (Sama mysl o polskim jedzeniu jest kuszaca)
  19. Ja robilam na placu defilad pod palacem kultury (od strony teatru). Duzy bialy namiot. W lecie byli otwarci do 24ej. Rezultat w przeciagu paru godzin, mozesz albo odebrac osobiscie, albo sciagnac ze strony i wydrukowac. Sprawnie i profesjonalnie prowadzony punkt.
  20. Zalezy od firmy. W corporacjach przewaznie daja ci do zrozumienia w annual review ze cos jest nie tak, czesto jestes jakby na 'probation' ale to taki znak ze lepiej szukac nowej pracy.
  21. A jest mozliwosc pracy z domu 3 dni w tygodniu? Slyszy sie o braku pracownikow, i moze szef zgodzi sie na to jezeli dasz mu do zrozumienia ze nie chcesz tyle czasu spedzac commuting 5x w tygodniu?
  22. Tu musze jednak troche bronic Amerykanow, bo jedank wielu z nich nie tylko piecze, ale gotuje swietnie. W kazdej gazecie sa czesci o gotowaniu, jest tyle pism i ksiazek. Zapraszanie na dinner czesto robi sie z tego powodu troche konkurencyjne, bo kazdy chce zaimponowac znajomym. To jest bardzo popularne hobby. I wzrost sklepow z super (czesto europejskim) sprzetem do kuchni typu Sur La Table to potwierdza, tak samo jak mozliwosc kupienia "egzotycznych" przypraw i skladnikow nie tylko w specjalnych sklepach, ale tez supermarketach. Bo jest na to rynek, i ten rynek tylko rosnie.
  23. Tak... byly czasy (teraz juz mniej) kiedy Amerykanie chwalili sie ze pieka "from scratch". Ja myslalam sobie co to jest ten scratch?
  24. No i jednak od listopada zaszczepieni beda mogli latac do USA. Nareszczie. https://www.cnn.com/2021/09/20/politics/biden-administration-international-travel-restrictions/index.html
  25. W okresie lockdown byly braki maki tak sie wszyscy rzucili na pieczenie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...