-
Liczba zawartości
2 945 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
69
Zawartość dodana przez pelasia
-
Mnie to zastanawia, jak oni są w stanie funkcjonować , jak im co jakiś czas wszystko znika. Ehhh mój szpital chyba w tej kwestii najgorszy. Małe miasto a taki burdel.
-
A tak z innej beczki, to chyba mnie cos strzeli dzisiaj. Juz tracę cierpliwość z tym moim szpitalem tutaj. Mają wiekszy bałagan w swojej papiergologi niz IRS. Nie dość, że juz oglądali moja twarz w 2018 dość często, to za kazdym razem, jakoś magicznie gubili informacje o moim ubezpieczeniu. W końcu jakoś na końcu roku udało im sie info chyba ostatecznie wklepać do systemu, bo normalnie składali claimy bez problemu. No ale mamy juz 2019 rok i zdążyli 3 razy zrobić kopie, czy przeskanować, czy cokolwiek oni tam robia z ta karta ubezpieczenia, w magiczny sposob znowu po roku!!! , moj adres mailowy im zniknął z systemu, choc rachunki dochodzą , No i dzis znów dostałam rachunek z adnotacja, ze nie maja informacji o moim ubezpieczeniu. Oni chyba juz se jaja robia. To juz naprawdę sie robi mało zabawne... Dobra musiałam sie wyżalić. Mam nadzieje, ze miły weeekend wam sie szykuje, a ci co gdzieś mieszkają w coldlandzie obecnie, trzymajcie sie cieplutko.
-
Ehhh, trzeba miec sąsiadów takich jak ja od ponad 12 lat ani razu przed domem nie odsniezalismy , trawników tez nie kosze, w górach mieszkam. Kiedyś mnie zima tez denerwowała, ale z roku na rok, coraz czesciej czekam na te porę roku. I kominek lubie, ciepełko w domu i widoki, jazda samochodem tez mi w sniegu jakoś nie przeszkadza. A ze wilgotność u nas prawie nieistniejąca, to kwestia tylko dobranego ubrania. Letem to w pracy marzne przez klime, do samochodu wsiadać nagrzanego nie znoszę, a bycie na zewnątrz w gorowie tez do przyjemności nie należy, no chyba ze sie jest nad jeziorkiem Co kto lubi.
-
Ja się w tym roku pochorowalam przed świętami, mogłam konkurować z Rudolfem o czerwony nos. Już nie pamiętam kiedy tak ostatni raz cierpiałam. Teraz już jest dobrze. Ikonka pij herbatkę z miodem i cytryną, bierz witaminki i szybko powracaj do zdrowia. Szczęśliwego Nowego wszystkim życzę!!!!
-
Oj pamietam, jak kiedyś kupiłam sobie nowiutkiego laptopa i moj wspaniały pies wylał na niego gorąca herbatę, tydzien po zakupie. Juz nie pamietam czy nosem czy łapa...na dodatek gwarancji dodatkowej od wypadków tego rodzaju nie wykupiłam, bo nigdy wczsniej takie przygody mi sie nie trafiły. Tak dla informacji, laptop działa do dzisiaj, nie na 100% ale działa
-
No wlasnie, kto dziś na zakupy się wybrał? Co kupiliscie fajnego? Kto się przyzna?
-
Tak, ale jest roznica pomiedzy pasta a paste
-
Ja w takim razie przybywam na ratunek... Andy nie martw sie, zacznij nadmiar wysyłać w mym kierunku
-
A tak obiecywała fotkę kostumu, i co? Obiecanki cacanki!
-
Nie wiem, ekspertem od azylu nie jestem. Ale podejrzewam, że musieli by wystąpić o azyl na granicy, a z taką ilością ludzi to się nie da w jeden dzień. Papierkologia by ich wykończyla. Moja wypowiedź bardziej się toczyła, że o azyl nie trzeba występować przed przyjazdem. Nigdy nie widziałam takiej ilości osób kierujących się w stronę granicy w celu wystąpienia o azyl. Nie mam pojęcia jak się ta sprawa rozegra. Ale dzisiaj słyszałam w radiu, że już się gromadzą grupy ludzi którzy będą czekac z bronia i "bronic" granicy przed nielegalnymi...eh eye roll! Ps. źle się wyraziłam wyżej. Nikt nie będzie nikogo trzymać przez lata. Chodziło mi o złożenie wniosków. Ale to takie moje gdybanie, bo ja nie wiem jak taki proces wygląda w przypadku takiej ilości ludzi.
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
Key word " May". Nie wiem jak to wyglada z prawnej strony.
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
O azyl polityczny mozna wystąpić z terenu stanów zjednoczonych. Nie wiem dokładnie jak to wygada formalnie, ale chyba USA nie moze ich odrzucić z granicy w przypadku zagrożenia życia. Nie wiem gdzie ich przetransportują, ale pewnie musza przyjąć póki wnioski nie zostaną rozważone, a to moze trwać kilka lat. Ja znałam dziewczynę która wystąpiła o azyl i jej sprawa ciąga sie 3 lata a na końcu dostała GC przez męża.
- 3 042 odpowiedzi
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
A ta wypowiedz to tak na powaznie, czy dla jaj?
- 3 042 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- prezydent
- waszyngton
- (i 5 więcej)
-
A ja mam SMART phona, który jest tak mądry, ze domyślił sie, ze ja sobie wiadomości od obecnego prezydenta nie życze. Nic nie doszło ufff!
-
Oh ja tez kiedys tak myslalam, a teraz to uwielbiam jesień i zime Chyba stara się robię i upały już mi nie pasują. CO jest pod tym względem doskonale
-
Co na kolacje zapraszali? Tyle czasu to mam nadzieje, ze z deserem!
-
Mąż mężem, ale powiedz jakie Twoje wrażenia. Z tego co pamietam, to pisałaś, ze Ciebie na polskiej ziemi kupę czasu nie było. Dużo sie zapewne dla Ciebie pozmieniało!
-
Oj oj oj może ktoś się na swiat pcha !
-
Ja strasznie nie lubię pierwszego tygodnia po wyjeździe rodziny. Jakoś sobie miejsca znaleźć nie mogę. Trzymaj się Patipitts ! Minie ! Ściskam!
-
Naprawde ciągną temat jak tylko się da. Moim zdaniem " Before..." to już trochę na siłę. Ale co ja wiem...
-
Andy ty sie lepiej pochwal jaka odpowiedź jej dałeś... co forum się zjeżdża na wesele ?
-
Ja w PL kiedys znałam Filipinkę, która miała męża Polaka, on grubo po 40 ona ledwo po 20( dziecko mieli wspólne).Wyglądała bardzo młodo, wiec tak troche jak z ojcem... Pamietam była tak szczęśliwa i tak sie zachwycała tym swoim mężem. Oh i ah! Miłość wieku nie widzi
-
Nawet gdzieś tu jest cały temat temu poświęcony!
-
@jkb, Ha ha ha dobre!
-
Moją widocznie swoich szpiegów Psa mam, ale to nie przeszkadza im w zostawiania ulotek w oknie lub drzwiach. A na ulatkach adresy z NJ...ja w CO...WTH?
