Skocz do zawartości

mcpear

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 288
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    225

Zawartość dodana przez mcpear

  1. Myślę że niezrozumiałe jest logika: „ponieważ turyści muszą się szczepić to wyprowadzam się z USA”. I o tym pisała @haneczka019
  2. I to szczepionek dla turystów? Bo jako LPR nie jesteś objęta chyba żadnymi obostrzeniami - popraw mnie jak się mylę
  3. Zdalnie pracuje od zawsze. Nawet w Polsce przed emigracja miałem Home office. A moje korpo przeniosło HQ do teksasu wiec to już nie jest kalifornijskie korpo:)
  4. Moje korpo też świętuje. Generalnie dużo świąt ostatnio zostało ustanowionych jako świętowane w mojej korpo. W styczniu 1szy + MLK, w lutym President Day, w maju memorial, w czerwcu 19th, w lipcu 4th, we wrześniu Labor, w listopadzie 11 + 2 dni na thgvng, w grudniu od 25 do końca roku. Trzeba ludziom dać poodpoczywać skoro dało się im "unlimited vacation policy" i prawie nikt na urlop nie chodzi
  5. Potwierdzam jak powyżej. Używam Google Flights do wyszukania, a następnie kupuje we wyszukane dni u przewoźnika bezpośrednio.
  6. Moje przewidywanie: NIGDY. Prawo to będzie obowiązywać już na stałe. Nie ma woli po żadnej ze stron politycznej aby coś z tym zrobić. Wg mnie temat uchylenia tego zakazu chyba nie istnieje. Zagraniczna turyści wlatują do USA na poziomie chyba podobnym jak to było przed 2020. Obywatele i rezydenci nie muszą szczpić się aby podróżować. Za niezaszczepionmi turystami nie ma kto lobbować. A jak wybuchłaby jakaś kolejna fala z kolejną grecką literką to za zniesienie tego obostrzenia posypałyby się medialne gromy. Czyli potencjalna decyzja w żadnym z politycznych scenariuszy nie przynosi pożytku a może przynieść negatywną prasę. Nie spodziewam się zniesienia tego wymogu do końca kadencji - co więcej po wyborach 2024 ta decyzja nie zostanie uchylona niezależnie kto wygra. To jest priorytet numer 754,328, tuż przed ustanowieniem amerykańskiego dnia zjadaczy hot-dogów a tuż za rozporządzeniem o wielkości fontów drukarskich na instrukcjach obsługi do pralkosuszarek.
  7. Lepiej być zdrowym ... Z COVIDem różnie bywa
  8. Ostatnio jechałem z kierowcą Ubera (Australijczyk), który od 35 lat jest tu na zielonej karcie. Zapytałem go czemu nie dokonał procesu naturalizacji udzielił mi dokładnie takiej odpowiedzi: Ponieważ nie lubi zwiedzać krajów typu Afganistan, Irak oraz, że Guantanamo nie jest jego ulubionym kurortem na Kubie. Myślę, że przesadzał bo miał grubo ponad wiek poborowy, ale w przypadku WWIII ten wiek też może ulec przesunięciu w górę.
  9. Ad 2. Możesz w tym procesie podlegać tzw "exit tax" - czyli USA może Ciebie opodatkować jezcze raz na odejście. A propos nie do końca wielu wie, że jak się jest posiadaczem zielonej karty przez 8+ lat i zrzeka się jej to też można podlegać temu "exit tax"
  10. eee ... to już szowinizm
  11. To nie są "wykluczające" się opcje. No chyba że masz 2 miejsca w garażu + drivewayu. Prawdziwy mężczyzna w wieku średnim kupi i pickupa i corvettę
  12. Szybko się amerykanizujesz:) Moja predykcja: - Żona jako "maleństwo" kupi Lincolna Navigatora - Ty będziesz jeździł Teslą 3/Y - bo benzyna jest droga a solary na dachu się marnują - Forda F150 kupisz bo czymś trzeba rowery na plażę przewieźć Daję ci 3 lata na to:)
  13. Miałem kiedyś pickupa przez kilka dni. Umiem docenić jego walory jako ... drugiego albo nawet trzeciego auta w rodzinie. Na codzień chyba bym nie chciał nim jeździć. Dla 2+1 potrzebujesz chyba dwóch aut - takie są realia USA: Aut potrzeba tyle ile jest kierowców w domu ale nie więcej niż jest miejsc w garażu + na driveway'u - chyba że lokalne HOA pozwala trzymać na ulicach. Pickup pewnie byłby dla mnie trzecim wyborem, no chyba, że znajdziesz pracę typu "Home office" i wtedy nie będziesz dojeżdżał na codzień i pickup mógłby być drugi.
  14. Jak zasponsorowany zostajesz przez małżonka obywatela to taki AOS nawet z ESTY jest teoretycznie możliwy. To chyba jedyny (immediate family) wyjątek w ESTA. Poza tym ESTA nie można zmienić na żadną inną kategorię.
  15. Zgodnie z prawem przyjechanie na ESTA z zamiarem pozostania tu na stałę jest przestępstwem imigracyjnym. Ślub na ESTA nie jest przestępstwem. Aczkolwiek przyjazd na ESTA z zamiarem ślubu i zamiarem zostania na stałe jako małżonek już jest traktowane jako przestępstwo. Są tacy, którzy przylatują tu na ESTA, będąc w USA podejmują "nagle i nieplanowanie" zamiar ślubu i "zmieniają swoją decyzję" o przyjeździe turystycznym na decyzję typu "przyjeżdżam na stałe". To właśnie oni piszą, że ślub powinien odbyć się 2 miesiące po przylocie aby uprawdopodobnić historię, że decyzja o ślubie była nagła, nieprzewidywana, niezaplanowana. Aczkolwiek każdy musi podjąć decyzję czy i jak złamać prawo imigracyjne samemu - trudno oczekiwać, że na publicznym forum będziesz otrzymywał porady "jak złamać prawo, aby nie zostać ukaranym". Jeśli oczekujesz pomocy jak wziąć ślub na ESTA i zostać już na stałe od razu bez powrotu do Polski to nie wiem czy tu znajdziesz pomoc. Jeśli szukasz pomocy jak po ślubie uzyskać zieloną kartę i przeprocesować wniosek o zieloną kartę w trybie konsularnym to wtedy fakt, czy bierzesz ślub w USA czy w Polsce, czy gdziekolwiek indziej nie ma znaczenia. Tak więc czy było to ESTA, czy było to 2 miesiące po przyjeździe czy jeden dzień po przyjeździe nie ma najmniejszego znaczenia.
  16. Karta Global Entry jest też REAL ID - tak więc będziesz mogła na nią podróżować jak wprowadzą obowiązek
  17. Jak wylądujesz to powinna być osobna kolejka na Global Entry Interview i nie trzeba się uprzednio umawiać
  18. To trochę jak Komisja Wojskowa w Polsce podczas badań do służby zasadniczej: Akcja odbywa się w Krośnie na podkarpaciu: - Gdzie żołnierzu chcielibyście służyć? - O ile można to gdzieś blisko - np. w Przemyślu - Witamy w Marynarce Wojennej, jednastka Trałowce, baza w Świnoujściu :):):)
  19. chapter4.pdf Co innego utrzymanie GC a co innego naturalizacja. Możesz być LPR do końca życia i nigdy nie spełnić warunków na naturalizację
  20. Pojedynczy wyjazd nie może być dłuższy niż 6 miesięcy i w sumie musisz być na terenie USA podczas 5ciu lat minimum 30 miesięcy.
  21. Rozumiem, że pytasz o lot transatlantycki a nie jakieś połączenie typu Paryż - Bruksela. Wg mnie czasy gdzie na pytanie się dostawało ugrade'y dawno minęły. Obecnie darmowe upgrade w europejskich liniach zachodzą tylko gdy klasa economy jest w pełni overbook a są nadal miejsca w biznesie. Wówczas wypychają ludzi o najwyższym statusie w programie FTL do biznesu i to też już nie robi tego agent a system sam podejmuje taką decyzję i sam wskazuje kogo wypchnąć. Na lotach lokalnych chyba mogą bardziej przymykać oko, ale wartość upgrade'u na locie 20-30 minutowym, gdzie siedzenie się nic nie różni od siedzenia w economy jest taka se. Na lotach transoceanicznych jest najczęściej tylu chętnych "zapłacić" milami za upgrade, że nawet wszyscy chętni aby zapłacić za upgrade nie znajdują miejsca w biznesie więc na darmowy upgrade szanse są mniej niż iluzoryczne
  22. Startować zawsze można - podczas pierwszej rozmowy (tzw. screeningu) wytłumczysz jaki dyplom masz i o ile przekonasz recruitera że spełniasz wymagania to pójdziesz krok dalej a później w zasadzie już nie będą sprawdzać dyplomu - tylko to co umiesz
  23. Czyli Bechelor of Art - to Inżynier sztuki? To chyba tak nie jest prosto jak piszesz. Magister i master to nie to samo - w końcu studia MBA w Polsce to też są pomagisterskie a nie przepisują tytułu magistra ekonomii na MBA. Ewaluując dyplomy często Magistra (studia pięcioletnie) przeewaluują na Bachelora (studia czteroletnie). Master standardowo zajmuje 6 lat - w Polsce nie ma uczelni magisterskich 6cio letnich Poza tym tytuł inżyniera nie jest tytułem naukowym - to tyuł zawodowy więc to się ma nijak do ewaluacji. W Polsce pomiędzy maturą a doktoratem masz 2 tytuły naukowe (licencjat i magister). W USA są 3 degrees, które możesz zdobyć po szkole średniej (Associate, Bachelor, Master) - przez to proste ewaluacje nie zachodzą. Wg prostego przeliczenia Bachelor to coś więcej niż licencjat i mniej niż magister. Amerykański master to jednak chyba więcej niż polski magister (3/4 drogi do doktoratu, podczas gdy w Polsce to 2/3 ). W starym modelu (gdzie nie było licencjata w Polsce) to było chyba dość oczywiste, że polski magister to mniej więcej to samo co amerykański Bachelor. Ale przyznam ci się - nigdy nie ewaluowałem polskiego dyplomu - nikt w mojej pracy tego nigdy nie wymagał Niektóre uczelnie chyba w Polsce oferują teraz 4 letni tok studiów na magistra - wówczas chyba taki magister będzie bliski Bachelorowi Wracając do tytułu inżyniera - jego o ile się nie mylę zdobywa się po 2.5 roku studiów - popraw mnie jeśli się mylę (standardowo o ile nie ma opóźnień) - Bachelor to standardowo 4 lata studiów - Jako osoba posiadająca tytuł licencjatu w zawodzie uprawniającym do tytułu inżyniera to zapewne może to nie być zakwalifowane jako równoważnik tytułu Bachelor
  24. Silny dolar jest niestety związany z obawami eskalacją konfliktu wojennego. Nie jest on oznaką silniejszej amerykańskiej gospodarki. Aby dolar spadł musi nastąpić jakiś wyraźny impuls deeskalacyjny. Referenda w okupowanej Ukrainie, zakupy awaryjne tabletek z jodem na Kremlu w trybie nagłym, pełzająca ale skuteczna kontrofensywa Ukrainy, wysadzenie dzisiejsze gazociągów Nord-Stream i Nord-Stream-2 to nie są impulsy, które są postrzegane jako potencjalnie deeskalacyjne. Jedynym deeskalacyjnym elementem, który postrzegam jest jednak brak wyraźnego i zdecydowanego zaangażowania Niemiec. Niemcy jednak siedzą trochę okrakiem w tym konflikcie - co powoduje, że jednak część zachodniego świata nadal wierzy, że Ukraińcy w końcu sobie odpuszczą z braku sprzętu i braku wyraźnego wsparcia z Europy Zachodniej i nie będą drażnić niedźwiedzia i świat wróci z czasem do "business as usual" - co niestety nie byłoby dobrą perspektywą dla Polski. Jedynie perspektywy rychłego albo "w miarę rychłego" "business as usual" z Rosją osłabiłyby wyraźnie dolara. Dla @danielwro dolar po 5PLN to nie wiadomo czy dobra szansa aby sprzedać dolary (o ile masz) czy ostatnia z szans aby te dolary "tanio" kupić Pamiętam jak pod koniec 2014 przed wyjazdem planowałem "wejść" w dolary i skoczył mi dolar z 3.10 do 3.35 i generalnie postanowiłem "wejść natychmiast". On skoczył do 3.60 w zasadzie dwa tygodnie po tym i po 3.35 nie był już nigdy odtąd.
  25. Jadłem, ale bo ja wiem - nie zrobiły na mnie wrażenia to jakaś krzyżówka maliny z jeżyną i jeszcze chyba jakimiś innymi berries. Znana jest tutaj lokalnie bo została rozpropagowana (nie wiem czy wyhodowana) przez lokalnego znanego farmera-przedsiębiorcę-multimilioner Williama Knotta, który najbardziej się wsławił tym, że grubo przed WW2 otworzył w SoCal park rozrwyki (Knott's Berry Farm), który działa do dzisiaj - bodajże chyba świętowali 100 lat niedawno. W tym parku chyba co roku świętują Boysenberry Festival - gdzie serwują wszystko co można z tych malino-jeżyn przygotować. Chyba obecnie nie mają aż tak silnego marketingu ale ponoć w 50-tych 60-tych latach to było jak wadowickie kremówki. Każdy kto odwiedzał OC musiał te berries próbować (siła marketingu)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...