mcpear
Użytkownik-
Liczba zawartości
3 288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
225
Zawartość dodana przez mcpear
-
Stachu Japycz (Pieczka) dołączył do brata Jana Japycza (Leon Niemczyk) - bohaterowie Rancza popijają już dzisiaj Mamrota na niebiańskiej ławeczce. Ranczo to najlepszy chyba polski serial - jeden z nielicznych co mozna na vod.tvp.pl oglądać w USA bo nie ma geolokalizacyjnych ograniczeń licencyjnych
-
Japycze już razem
-
No i Lewandowski zaliczył kolejną bramkę ... No cóż moja córka bardziej się smuci że Rams przegrali na rozpoczęcie sezonu. Takie czasy.
-
Ale mogą dodatkowo zyskać - nikt tu nie mówi o stracie Skoro student ma 10k w kieszeni to czemu nie przytulić kawałka z tych 10k dla siebie. Tak działa kapitalizm. Zawsze można zatrudnić lepszego coacha od footballu Producenci aut elektrycznych też podniosą ceny w 2023 jak nowe ulgi podatkowe wejdą. Niby ulga jest dla konsumenta i nic z tej ulgi nie trafia do sprzedawcy ale skoro konsument ma 7.5k w kieszeni więcej to może się tymi pieniędzmi podzielić - co nie?
-
Daj znać czy jest tam śnieg. Mam szalony plan zrobić Crater Lake i Lassen Volcanic w Święto Pracy na krótki 3dniowy wypad
-
To tylko zależy od przepisów wewnętrznych firmy. Moje korpo wyrabia GC po 3 miesiącach jak jesteś na L1. Wiele firm, jak chce pracownika zatrzymać to oferuje podczas pobytu na L1 próbę zmiany statusu na H1-B, ten praktycznie można odnawiać w nieskończoność przy złożonej petycji na zieloną kartę (i-140) ale dzisiaj przy wszystkich kategoriach "C" w biuletynie wizowym nie ma to większego sensu. Poza tym ów "bardzo długi" proces wyrabiania zielonej karty nie jest aż tak długi - w pięciu latach się na luzie powinieneś zmieścić o ile nie jesteś obywatelem Indii, Chin, Meksyku i to niezależnie od kategorii. Generalanie dobrą stroną pandemii jest to że cały backlog zielonych kart pracowniczych praktycznie został przeprocesowany i dzisiaj wszystkie kategorie są "current". Czyli jak złożą petycję I-140 to można jednocześnie składać petycję o AOS i jesteś przez czas rozpatrywania petycji "w statusie". Podróżowanie staje się upierdliwe bo musisz wyrobić wpierw "Advanced Parole" aby wrócić w tym samym statusie. Ale wszystko jest możliwe. Wiza L1 jest wizą nieimigracyjną - po jej zakończeniu standardowo trzeba wracać do Polski. Ale jest wizą "dual intent" czyli nie bada się np. o więzi z krajem przed jej wydaniem
-
Gdzie jedziesz? Na jak długo?
-
Przeprowadzka. Co zabrać ze sobą do USA?
mcpear odpowiedział tin na temat - Emigracja (Forum ogólne)
Z dużą baterią możesz mieć chyba poważny problem. Może rozwiązaniem jest "wydłubać" baterię w Polsce, sprzedać za jakiekolwiek pieniądze i kupić w USA baterię i uzbroić rower z powrotem. Możesz stracić gwarancję na tej operacji, a koszty przewozu i tak będą nie małe + strata finansowa na operacji sprzedaż / kupno baterii. Może się okazać, że jak sprzedaż rowery nawet ze znaczną stratą w Polsce i odkupisz je w USA, to ta "znaczna strata" i tak będzie niższa niż koszt całej tej złożonej operacji logistycznej. -
NCL Fantastyczne filmy. Używałaś drona w niektórych ujęciach? Mi Norwegian wymienił drona jako urządzenie, którego jest zakaz wnoszenia na pokład
-
leciałem
-
No ja właśnie zrobiłem z Seattle
-
Alaska cruise - zawsze było na moim bucket list a jestem w wieku że trzeba powoli już odhaczać. Alaska to głównie przyroda: wieloryby, lodowce, orły. Mój pierwszy cruise. Generalnie bardzo fajny pomysł na wakacje. Koniecznie trzeba brać wycieczki w portach bo bez tego to trochę bez sensu. Na łajbie jak jest dzień "na morzu" to w sumie jest sporo do robienia, ale najpopularniejsze atrakcje to jednak knajpa i bar. W cruisach na Alaskę ze względu na pogodę to nie spędza się czasu na basenach - na Karaibach pewnie jest inaczej. Następnym cruisem z bucket list jest pewnie Panama Canal Cruise czyli albo z Los Angeles do Miami albo odwrotnie - tam tych krajów Ameryki Środkowej można trochę naoglądać (kostaryka, panama, nikaragua)
-
Właśnie wróciłem z wakacji z criuis'u z covidem - dla @agatenka na moim statki wifi calling było zablokowane i wymagało zakupienia dodatkowego odblokowującego pakietu (bodajże 135 dolcy - odpuściłem sobie). Generalnie niby na cruise wpuszczani tylko szczepieni i z testami ale weryfikacja tego jest słaba. Jakbym sobie wyiki testów wygenerował sam w PDF i trzymał na telefonie to chyba bym nie został "złapany". W każdym razie cruise 7 dniowy i 4 godziny po zakonczeniu cruise'u wszystkim nam Iphone wysłał, że byliśmy exposed w środku cruise'u - cała 5-osobowa rodzina "trafiona" - myślę, że bardzo wielu z uczestników z naszego cruise'u skończyło z c-19.
-
Sorry za opóźnienie - moja zostawiła prace z domu na stałe
-
Od czasu gdy przestała mnie dziwić funkcja "mobile deposit" nie dziwi mnie już nic w tej bankowości. Robisz zdjęcie karteczki co uruchamia pobranie kasy ze zdalnego konta. Dla wielu Amerykan to jest "innowacja"
-
Demokraci się kompromitują brakiem pracy IMO. Mieli unikalne dwa lata na zrobienie pewnych zmian, które miałyby szanse zmienić w długiej perspektywie układ sił. A nie robią nic. I nie mówię o powiększaniu SCOTUS. Mówię o statehood dla DC i Puerto Rico. 4 więcej niebieskich senatorów to jest coś co zabezpieczy SCOTUS w długiej perspektywie. Zmiany nie nastąpią szybciej niż przez odejście dwóch czerwonych sędziów ze SCOTUS. Na dzisiaj to najpradopodobniej będą sędzia Alito i sędzia Thomas. Jeśli w momencie wyboru ich następców nie będzie niebieskiego senatu lub niebieskiego prezydenta to nie ma szans na zmianę przez najbliższe 40 lat. Strategia wyboru coraz młodszych sędziów do SCOTUS powoduje, że nominacje do SCOTUS będą raz na 10 lat. Wszystko wskazuje, że za dwa lata będizemy mieć czerwony senat i czerwonego prezydenta (zapewne PDT). Co się stanie? Sędziowie Alito i Thomas pójdą łaskawie na emeryturę, a PDT i Senat wybiorą dwóch sędziów 45 letnich. Wtedy będziemy mieć 5 sędziów poniżej 55 roku życia o silnym konserwatywnej linii. Czyli SCOTUS utrzyma się jaki jest przez następne 30 lat - czyli za mojego życia mogę nie ujrzeć progresywnego SCOTUS. BTW fakt, że demokraci nie promują już teraz jakiegoś solidnego kandydata na prezydenta za 2 lata to chyba jakiś żart. A opowieści PJB, że zamierza startować o reelekcję pokazują jak "odjechane" od rzeczywistości są elity boomerskie w partii demokratycznej. I tak może lepiej że walkę o reelekcję zapowiedział PJB a nie Jimmy Carter, chociaż efekt chyba byłby podobny. Napisałem tylko, że przez całe dwa lata swoich rządów demokraci nie zrobili nic co może skonsolidować elektorat. Dzisiejsza decyzja SCOTUS może być najlepszym dla nich prezentem. Bo nagle dostają temat zastępczy i nagle mogą spolaryzować politykę w temacie gdzie republikanie nie mają większości.
-
To chyba najlepszy prezent dla demokratów przed zbliżającymi się wyborami. To może być prawdziwe paliwo w kampanii.
-
Ja kiedyś grzebałem w tym temacie dość szczegółowo. Za drugiej kadencji Tuska (czyli gdzieś tak lata 2011-2012) wprowadzono wewnętrzne zarządzenie Straży Granicznej, że mają się oni "nie dopytywać" czy przez przypadek posiadacz amerykańskiego paszportu nie jest też równolegle obywatelem polskim. Jednak w przypadku, gdyby obywatel posłużył się na wlocie polskim paszportem (choćby i nieważnym) to na wylocie może opuścić Polskę tylko w przypadku posłużenia się polskim paszportem. Miało to znaczenie jak był lockdown w UE w czasie COVID-19 i posiadacze amerykańskiego paszportu nie mogli lecieć do UE. Wtedy można było posłużyć się argumentem "ja tak na serio jestem obywatelem polskim z nieważnym paszportem" na wlocie, aczkolwiek na wylocie trzeba było już okazać ważny polski paszport To zarządzenie usankcjonowuje "szarą strefę" tak na serio bo przepisy wyższego poziomu są bardzo jednoznaczne: "W Polsce polski obywatel przed urzędnikami polskich urzędów nie może się powoływać na fakt bycia obywatelem innego kraju "- co oznacza zakaz posługiwania się paszportem obcym. We wczesnych latach 2000 było kilka przypadków gdy rodzice (Polscy obywatele) lecieli w odwiedziny do Polski z pociechą urodzoną za granicą (z paszportem USA czy Kanady) i w myśl zasady "nie zarejestrowałem w USC urodzin, to mój potomek nie jest obbywatelem bo nie istnieje w żadnym rejestrze" a tu na granicy wylotowej "zonk". Urzędnik SG widząc dwoje obywateli polskich zaczyna się dopytywać czy to jest ich dziecko, po czym stwierdza, że w związku z tym zgodnie z prawem krwi to jest też obywatel polski i generalnie nie wypuszczał ich z Polski z powrotem za ocean dopóki nie zarejestrowali dziecka i dopóki nie wyrobili mu paszportu. Wtedy powstała rekomendacja: leć do Polski zawsze z przesiadką w Schengen - rozwiązywała ona kłopot w 100%. (jak widać po wpisie Andyego - COVID-19 zmienił i to skoro w MUC pytali się o polski paszport). Dzisiaj zasada, która opisała Meghan powinna działać: Nie chwal się, że jesteś Polakiem, nie odzywaj, urzędnik SG nie powinien Ciebie się dopytywać - bo ma to wewnętrznym rozporządzeniem zakazane. Aczkolwiek płytkie jest to, że takie rozporządzenia nie są publikowane w Dzienniku Ustaw, czyli jeśli któryś z nowych premierów zmieni zdanie to dopiero "fakty medialne" i "przypadki medialne" pozwolą się w tej sprawie zorientować. Nie życzę nikomu aby to się zdarzyło w sytuacji do jego przypadku
-
Głowica drukująca od HP atramentowej?
-
Chyba o nic - zbieraja tylko biometrics. Sprawdzaja twoje dokumenty i czy adres i inne dane, ktore wpisalas w aplikację zgadzają się z dokumentem podróży
-
Ja zrobiłem Global Entry przez interview na przylocie powrotnym. Głównie dlatego bo nie znalazłem terminów na interview w lokalnych biurach. Działa to tak: - składasz aplikację - aplikacja musi być zatwierdzona - i zamiast umawiać się na interview to po prostu lecisz za granicę i na przylocie zawsze jedno z okienek oznaczone jako "global entry interview" i po prostu podchodzisz do niego. Jak go nie znajdziesz to mówisz oficerowi w okienku że chcesz zrobić global entry interview i on cie pokieruje. Ja staram się tylko latać z bagażem podręcznym (nawet jak lecę na 2 tygodnie to piorę i prasuję się po hotelach) i jest to genialne - a maxowanie bagażu podręcznego to sztuka - walizka kabinowa + plecek na komputer jest w stanie serio dużo pomieścić - wiem, wiem kobiety potrzebują więcej kosmetyków. Wychodzisz z samolotu i jesteś po 4-5 minutach po odprawie!! Ja masz zrobić TSA precheck to dołożenie GE jest absolutnie bezdyskusyjne!!
-
Mogłeś użyć operatora znak zapytania + dwukropek typu: "<cond> ? <if_true> : <if_false>" To byłby żargon
-
I to właśnie @Xarthisius napisał. Operator "!=" czyta się "jest nie równe". Czyli napisał: expired TO NIE TO SAMO CO "cancelled or revoked"
-
Ja przed COVID podróżowałem służbowo do Meksyku. Ale spałem z założenia w jakimś "bezpiecznym amerykańskim hotelu". Ale podróżowałem Uberem (co prawda tylko po Mexico City). Lokalne biuro powinno pomóc ci uczynić wycieczkę bezpieczną. Oni znają najlepiej lokalne realia - mogą mieć jakichś lokalnych "bezpiecznych kierowców", co pewnie mają kontrakt z korpo i pracują prawie jako "dedicated limo driver" i akceptują kartę kredytową i wystawiają rachunki "akceptowalne" w twojej korpo. Pamiętaj też, że angielski może ci się nie specjalnie przydać - im mniej turystyczne miejsce tym mniej znajomości angielskiego w hotelach / knajpach / taksówkach / ulicach uświadczysz.
-
A ja dziś wyszedłem z "Evacuation warning". Właśnie dostałem wiadomość, że już nie jestem objęty. Po raz pierwszy solidnie się paliło dość blisko - 7 mil w linii prostej - ale generalnie dwie doliny - czyli jakby zeszło w jedną (co prawda zurbanizowaną) i podeszło pod górkę i zeszło to byłbym w centrum. Ale spaliłoby się wtedy chyba z kika tysięcy domków. Aczkolwiek pył i sadzę to na ogródku mam chyba na 1 mm równiusieńko pokrytą. Na szczęście wiatr ustał i zdołali zabezpieczyć kolejne domy, ale gdyby wiatr wiał 24h dłużej to straty mogły być kolosalne. Pod tą pierwszą górkę to ogień w tym wietrze podzszedł w 2 godziny. A domy zaczęły się palić szybciej niż ogień podszedł pod płoty. Iskry i palące się fragmenty drzew (palmy i iglaki głównie) dobry wiatr przewiewa z kilkadziesiąt metrów. Spada to na dach i jak złapie ciut drewna z poddasza to praktycznie po 20-30 minutach dom już jest nie do ugaszenia. Oj te wszystkie mensions z kartonu, gipsu i papieru ... https://www.cnn.com/2022/05/13/weather/orange-county-california-fire-drought/index.html Welcome to California. Jeszcze San Andreas i będzie pełnia atrakcji. BTW ubezpieczalnie wymawiają u nas powszechnie ochronę przed trzęsieniami ziemi - chyba się coś w prawie zmieniło bo to chyba w CA nie mogło być opcjonalne.
