-
Liczba zawartości
1 248 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
104
Zawartość dodana przez mola
-
Zaoferuję jej tę opcję w razie gdyby ekipa remontowa co ma niby przyjść w październiku zawiodła myśle że się zgodzi, może garaż się zwolni
-
W ramach przerwy między myciem oknien, a praniem, to taka historyjka o naszych ulubionych sąsiadach. Mają duży garaż ze sporym strychem, więc wszystkie te garażowe pudła i pudełka upychają nad garażem. Osobiście widziałam, jak w garażu stały obok siebie ich outback i truck. Natomiast... któregoś dnia popsuła im się w kuchni zmywarka. Więc sąsiad dostał polecenie służbowe pojechać kupić nową zmywarkę. Do tego żeby wyciągnąć starą z kuchni musieli albo zdjąć blaty, albo skuć kafelki, bo zmywarka była niejako zamontowana bez opcji na wyciągnięcie bez remontu w kuchni. Ale co tam, sąsiadka stwierdziła, że nie zaszkodzi coś w kuchni odświeżyć. Sąsiad zatem pojechał po zmywarkę. Wrócił z nową zmywarką, mikrofalą, lodówką, pralką i suszarką. Gdyż covid, nie ma czipów, będzie tylko drożej (było to jakoś zeszłym latem), a poza tym nie może być tak, że nowa zmywarka nie pasuje do starej pralki (i cóż że pralnię mają w zupełnie osobnym pomieszczeniu) Sąsiadka troszku się wkurzyła, a to całe AGD wylądowało w garażu. I tak sobie stoi do dziś. Bo fachowcy od remontu się nie zjawili, o nowych ciężko, itp itd. A sąsiadka z tych co lubi sobie w kapciach skoczyć po kawę do Starbucksa, więc stwierdziła, że nie ma mowy, żeby kolejną zimę musiała parkować na podjeździe. Nie ma ani zmywarki, ani remontu, ani ciepłego garażu. Podobno przed tą zimą ma się udać wszystko wstawić na miejsce.
-
Na razie posprzątana walk in closet (na inną okazję ale liczy się), no i garaż, bo niby samochód się mieści, ale już się ciężko z niego wysiada. Została tylko reszta domu Ech nasze 1700 sq ft… robi się za małe do mieszkania, ale już dawno za duże do sprzątania….
-
Zadzwoń do konsulatu, albo napisz maila żeby był bardziej namacalny dowód, i zapytaj czy Cię poza regionem obsłużą
-
Paszporty są biometryczne więc trzeba sie udać osobiście złożyć wniosek, ale odbierać już nie trzeba. Składa się formularzyk że nie możesz odebrać osobiście bo daleko i wysyłają kurierem z konsulatu/ambasady.
-
Z ciekawości - na jakiej wysokości npm mniej więcej stoicie w miejscu gdzie robiona była fotka?
-
Graliśmy, na trzy sety numerków nie trafiliśmy w żadnym nawet jedynki Następnym razem może
-
Ja potrzebowałam zaistnieć w systemie, bo ostatnio chcieliśmy coś załatwić online i się przy weryfikacji system mocno zkonfundował i stwierdził, że jak nie można mi sprawdzić credit skore to najwidoczniej nie istnieję. Jak się za to sąsiadce pochwaliłam to też biedna stwierdziła, że jak to nie masz credit card? To czym ty płacisz w sklepie? Pieniędzmi z telefonu
-
Chciałam się pochwalić, że jestem o jeden krok bliżej do bycia amerykańskim dorosłym Dzisiaj przyszła moja pierwsza amerykańska karta kredytowa. Uwierzycie, że osiem lat się uchowałam tylko na debetówce? Jeszcze tylko prawa jazdy i przestanę być dziwna
-
Specyfika Amerykańskiego życia/urządzeń-proszę o wytłumaczenie
mola odpowiedział ezechiel123456789 na temat - Życie w USA
Nawet ten dolny, ruchomy panel? -
Specyfika Amerykańskiego życia/urządzeń-proszę o wytłumaczenie
mola odpowiedział ezechiel123456789 na temat - Życie w USA
Dave z Ameryki to chyba się za dużo naoglądał "Sex in the city", gdzie w jednym z odcinków rodzi się koncept "The three-date rule", który mówi, ze nie wcześniej niż na trzeciej randce można iść z kimś do łóżka. Temat podchwyciły popularne magazyny i jak widać przedarło się to to do legend miejskich, że oto wszyscy chodzą do łóżka na trzeciej randce. Tymczasem ankieta sprzed paru lat na statystycznie znaczącej próbce pokazała, że kobiety preferują czekać średnio do randki nr 9, mężczyźni do randki nr 5. I są tam ludzie, którzy się czują komfortowo idąc z kimś do łóżka na pierwszej rance, jak i Ci, co czekają do ślubu. Twoim głównym problemem jest to, że bierzesz jakąś jednostkową anegdotę i ekstrapolujesz ją na całe amerykańskie społeczeństwo, podlewając jeszcze to wszystko wiadrem okropnych stereotypów. -
Pierwsze odwołane z powodu pandemii oficjalne miejskie fajerwerki mocno nasiliły ten stan umysłu. Przed pandemią nie pamiętam, żeby ktokolwiek strzelał prywatnie.
-
Yup, pomarańcz i granat to kolory uniwersytetu. Zbieżność z owocami całkowicie przypadkowa
-
@andyopole melduję ukończenie zadania. Na razie jeszcze morsujemy zamiast pływać, ale pogoda taka, że zaraz będzie woda znośna.
-
Moja Ci ona! (Kiedy Twój uniwerek wypuszcza oficjalny merch, który ma pokazywać jaki jest międzynarodowy, diverse i inclusive, ale o tłumaczenie oficjalnego zawołania prosi tylko Google translate.) Hail to the Orange!
-
-
Ja już. Buły drożdżowe z domowym masłem pistacjowym, pistacjami i lukrem na Cointreau. @andyopole jak tam naleśniki?
-
Taa… panowie od równania przyjdą dopiero we wtorek. Ale mam nadzieje że przyjdą jak się zapowiedzieli, bo cały tydzień temperatura nie będzie schodzić poniżej 35C. W sam raz by wodę grzać. Dzisiaj co najwyżej nie wychodzę z kuchni
-
@andyopoleprzez tę przedziwną dyskusję od rana łazi za mną, że "tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco"... będę żądać odszkodowania!
-
Nie to, że basen olimpijski stawiamy, no ale jednak 200 sq ft do zrycia. Firmę w końcu znalazłam ja wzięłam dzieciaki na spacer po okolicy i akurat na sąsiedniej ulicy dwóch Latynosów kopało sąsiadce coś w ogródku. Zapoznałam sąsiadkę, zapytałam czy mogę pogadać ekipą co jej ryje w ogródku, powiedziałam co trzeba, pan mówi, że owszem robią takie rzeczy, zadzwonić do nich, wpadną po robocie i obejrzą. Ogólnie przez ciąganie dzieci na spacer znam ludzi z czterech sąsiednich ulic, ładnie układających się w prostokąt. Dzieci to doskonały conversation starter: jedno sam cukier, rozdaje dwuzębne uśmiechy na lewo i prawo, drugie zawsze coś ze sobą ciągnie (w erze kiedy na topie było kolekcjonowanie patyków od połowy spaceru wyglądaliśmy jak pionierzy zbierający chrust na zimę). Oraz ja. Jak się niektórzy na forum mieli okazję przekonać in person, jak ktoś chętny to będę gadać o gadać
-
Podwórko. Kupiliśmy na lato basen na metalowej ramie. Plan na weekend to wyrównać kawałek podwórka i basen zmontować, bo po krótkiej przerwie, od niedzieli znowu >30C. Możliwe, że jak zaczniemy równać z jednej strony, z drugiej strony… to wykopiemy sobie basen z wodą ze źródeł geotermalnych.
-
Ale coś tu się zeznania nie zgadzają, bo twierdziłeś że NFL to nie dla Ciebie, a tu proszę, Seahawks na blachach
-
Jak kto ktoś znajomy ładnie podsumował na FB: ‘No Way To Prevent This,’ Says Only Nation Where This Regularly Happens. Ech…
-
Ha! no widzisz! Tę firmę co polecałam, to nie tak, że ja zrobiłam jakiś research porównawczy i wyszło że ta najlepsza. Ot, po prostu jakąś ofertę promocyjną pierwsi wysłali i akurat trafili na ten moment, kiedy taki deal to dla nas była dobra opcja. No i też co przysyłali dobre było. Endżojuj zatem
-
U nas wiosna w tym roku jakaś strasznie kapryśna. Ale od jutra mamy przejście od razu z paskudnej, mokro błotnej wiosny w lato. Cały Najbliższy tydzień w dzień 30C, noc koło 20C. Od razu z grzania przesuwamy wajchę na chłodzenie
