Skocz do zawartości

mola

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 172
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    88

Zawartość dodana przez mola

  1. Ale stary paszport był ciągle ważny? Bo wtedy się liczy jako dokument tożsamości do wyrobienia nowego paszportu.
  2. Wszystko zależy jak się człowiek zabezpiecza. Antykoncepcja hormonalna na przykład STD nie zapobiega.
  3. Ja rozumiem, że są sytuacje, że klient jest awanturujący się i może trafić do lotniskowego aresztu w oczekiwaniu na lot powrotny do kraju ojczystego. Są też pewnie grubsze sytuacje, gdzie ludzie z listami gończymi próbują przekraczać granice i jakieś inne grube sprawy, ale to inny kaliber. Natomiast, jak pisała @Roelka v.2, żeby tak wszystkich odsyłanych aresztować to bez przesady. Areszt jest też oczywiście środkiem raczej tymczasowym, nie mogą Cię tam wiecznie trzymać. A raczej przy odmowie wjazdu na wizie, która będzie uznana na nie należącą się, raczej nie uruchamia się procesu, który wsadza Cię do więzienia. Bo nie ma jak odmówić wjazdu a potem wsadzić do więzienia w kraju, do którego odmówiono wjazdu....
  4. Wystarczy, że urzędnik pomyśli. Dzieci w tym wieku mają obowiązek szkolny. Możesz dostać pytanie jak dzieci to robią będąc miesiącami w USA. Prosty check to także telefon to dystryktu szkolnego i zapytanie czy takie dziecko jest tam zarejestrowane. Wizy F chyba nie są wydawane dla dzieci młodszych niż high school w publicznych szkołach. Tylko prywatne mają taką opcję.
  5. mola

    Życie w USA

    @mariano85 chyba mowa o Tobie
  6. W tym całym pogmatwaniu gdzieś mi ten fakt umknął. To w takim razie mówimy, że zwiedzać Kalifornię i już.
  7. Taka rada. Nikogo w ambasadzie nie będzie interesowała historia Twojej relacji z ojcem. Na pytanie po co jedziesz? odpowiadasz "odwiedzić ojca". Kropka. Jak zaczniesz wykładać te wszystkie żale konsulowi to biedak się zirytuje i zacznie myśleć, czy przy takich pogmatwanych relacjach na pewno chcesz odwiedzić ojca czy to tylko przykrywka. To jest właśnie niebezpieczeństwo bablania bez kontroli i nie na temat. Na pytanie czemu odmowa poprzedniej wizy (które pewnie nie padnie, jak jest w systemie to konsul widzi czemu) odpowiadasz "nie wiem". Koniec. Czemu nie skorzystałeś z zielonej karty? Bo zmieniłem zdanie i zdecydowałem ułożyć sobie życie w PL. Koniec. A jak na pytanie można odpowiedzieć tak/nie, to się odpowiada tak/nie. Jak tą odmowę dostałeś 10+lat temu to był czas to przeboleć. Od tego czasu wiele rzeczy się zmieniło, w tym gdzie i po co Polacy wyjeżdżają i obsada ambasady o tym wie. Także suck it up buttercup and move on. PS. tam hen hen na dole strony jest okienko gdzie się dodaje komentarz bez cytowania.
  8. No ale jak formularza nie wypełnisz i do ambasady nie pójdziesz to na 100% wizy nie dostaniesz. Także wypełnij, umów spotkanie, rzeczowo i zgodnie z prawdą odpowiadaj na pytania i nic więcej zrobić nie możesz. Jak jest tu jakiś plebiscyt, to ja myślę, że tę wizę dostaniesz.
  9. Dzisiaj przyszło zaproszenie dla mnie na interview na początek października.
  10. Chciałam powiedzieć, że dzisiaj jest dokładnie 9 rocznica od kiedy pożegnaliśmy nasze rodziny na lotnisku słowami: wyjeżdżamy tylko na 3 lata, szybko zleci
  11. Do tego za pobyt w szpitalu płacimy ryczałtem - 400$ za pobyt (nie za dzień)
  12. U nas się ostatnio zdarzyło porównanie podstawowych usług jeden-do-jeden. Dwoje nastolatków z rodziny złamało obojczyk z przemieszczeniem. Jeden w USA, drugi w PL. USA - operacyjne złożenie zaplanowano 2 tygodnie po wypadku. Bardzo dobre ubezpieczenie. PL - operacja zaplanowana i zrobiona dzień po RTG, tylko dlatego, że delikwent zjadł śniadanie i musiał odpuścić operację tego samego dnia. Publiczny szpital, standardowe ubezpieczenie. Sam przebieg operacji z opisu poszkodowanych - dokładnie ten sam.
  13. Mnie najbardziej urzekł komentarz "No ale przecież Unia Europejska nie ma granic, więc to pewnie jakiś money scam" oraz "czy Europa ma w ogóle infrastrukturę by taki system wprowadzić". No jak czy ma infrastrukturę... Wszystkie miejskie gołębie właśnie kończą szkolenia na gołębie pocztowe i dostają przydziały na lotniska...
  14. Przed wejściem do samolotu pokazujesz, że warto Cię do tego samolotu wpuścić bo jak nie masz dokumentów wymaganych do przekroczenia granicy po drugiej stronie Atlantyku to tylko problem, w tym dla linii lotniczych bo ktoś Cię musi odstawić z powrotem. Czy to będzie wiza, esta, czy amerykański/polski (w zależności w którą stronę lecisz) to raczej wszystko jedno, byle coś. Do przekroczenia granicy z pogranicznikiem potrzebny jest dokument który upoważnia Cię do przekraczania granicy. Bilet ma tu mniejsze znaczenie, bardziej chyba potwierdza, że masz prawo przebywać w strefie przeznaczonej dla pasażerów, niż decyduje czy puszczą Cię przez granice czy nie. Ale bez paszportu nie przepuszczą (czy tam dowodu Pl jak Schengen)
  15. Nie gwarantuje. Wysłaliśmy w odstępie sekund, ja nawet nie mam jeszcze zaproszenia na interview. Tylko bio mieliśmy razem.
  16. Ty się śmiej, ale na lokalnym nextdoorze pojawiły się już inywiduua, które zacięcie walczą z rządową opresją próśb o ograniczenie aktywności na dworze poprzez otwieranie okien na oścież. Na pohybel!
  17. Drugi dzień u nas sino i powietrze czuć palonym plastikiem. Air quality index dziś rano był 226. Niech już ta Kanada przestanie się palić...
  18. Mój błąd. Zanotowane i zapamiętane
  19. Ja to pójdę o krok dalej i powiem - osoby nieubezpieczonej nie byłoby stać nawet na diagnostykę takiego guza, a co dopiero na operacje. Łykałaby ibuprofen aż może do momentu utraty przytomności, by w szpitalu może się dowiedzieć, że już nic się nie da. No i na pożegnanie dostałaby rachunek za wizytę na izbie przyjęć, karetkę i diagnostykę.
  20. Trzy lata. Ja miałam finansowanie z polskiej strony. W tamtym programie można było uzyskać finansowanie na staż zagraniczny, który trwałby od 6 mcy do 3 lat, także napisałam projekt na 3, bo badania które prowadzę były czasochłonne.
  21. Yup, wyjeżdżaliśmy do USA na mojego post-doca z polskim stypendium. Właściwie na gotowe. Zielone karty z loterii dostaliśmy później i było to nam na rękę bo ta droga jest łatwiejsza jeśli chodzi o zbieranie dokumentów niż przez EB1, co pewnie byśmy zrobili gdyby nie wygrana na loterii.
  22. Illinois. Wnioski wysłaliśmy w połowie marca, Bio mieliśmy niecały miesiąc później. Nie dosyłaliśmy żadnych dokumentów, na razie żadnych dodatkowych informacji również nie chcieli. Czekamy cierpliwie na rozwój sprawy.
  23. O to to! I ten z kruszonymi orzechami też lubię. I również wspomniane przez @kzielu Ghirardelli. U nas czekoladki tego typu goszczą jedynie w okolicach Halloween, kiedy wspomagamy dzieci w żarciu co nazbierały. Latem jeszcze okazjonalne s'mores. Moje dzieci (głównie syn) to: żelki (Albanese lepsze niż Haribo), sour patch, Oreo, Ahoy. Nie gardzą też domowym ciastem i ciastkami. Apropos ciastek - zawsze pytam syna, czy wie jaki jest "secret ingredient", który zawsze dodaję do jego ulubionych ciastek. ("Love, Mama!" ) Ostatnio syn je kupne ciastka i mówi" "They taste like there is no love in them"
  24. My jesteśmy rodziną 2+2 i tak to u nas wygląda na prowincji (nie Chicago area) w Illinois: za 1500-2000$ można wynająć całkiem przyjemny dom, 3 sypialnie, ok 100m2, mieszkanie 2 sypialnie to 800-1000$ (z dwójką dzieci celowałabym w dom) 1400$/mc - nasze faktyczne koszty: żłobek dla córki, zajęcia pozalekcyjne dla syna woda, prąd, gaz telefony, ścieki, śmieci 250-350$ miesięcznie, w zależności od sezonu zakupy tygodniowe to u nas ok. 200$, czyli około 900$ + to co wydajemy na take away (myślę, że ok 150$ tygodniowo, ale to czasem mniej, czasem więcej). Ubezpieczenie auta plus paliwo to jakieś 150$, w zależności ile się jeździ, ostatnimi czasy bardzo mało. To jest baza u nas. Spina się to do jakiś 5000, jeśli zsumować górne ograniczenia. Plus do tego okazjonalne ciuchy, zabawki, bilety na eventy... W naszej okolicy budżet 5k$ dałoby się spiąć dla rodziny 2+2, zwłaszcza jak odpadnie koszt żłobka. Wielu ludzi w okolicy za tyle żyje. Ale jest to skromne życie, z tym stresem że jakby coś (choroba, nagły wydatek) to trzeba kombinować. Jak umiesz planować budżet i masz jakąś dyscyplinę finansową to dałoby w mojej okolicy radę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...