-
Liczba zawartości
1 234 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
98
Zawartość dodana przez mola
-
Właśnie z tego powodu my tniemy prosto na południe w okolice zwrotnika. Oby tylko dziękczynny tłum nas nie zdeptał na O'Harze ani żadnych obsuw pogodowych nie było.
-
To my przejmujemy wakacyjną pałeczkę, za dwa tygodnie ruszamy na urlop
-
U nas na Halloween były ciężkie warunki - spadło całkiem sporo śniegu jak na październik, do tego mróz i wiatr. Byliśmy przygotowani na większy ruch, więc hojnie rozdawałam cukierki tym, którzy do nas dotarli, tak, żeby jak najmniej nam zostało. Myślę, że total to było jakieś 20 dzieciaków.' Nasz z kolei najpierw miał imprezę w przedszkolu, później zabraliśmy go na event do roboty, gdzie cukierki zbierało się po biurach, a wieczorem odwiedziliśmy tylko najbliższego sąsiada. gdzie dostał, mam wrażenie, świętego Graala Halloween, czyli czekoladę Hersheya full size, i stwierdził, że ma dosyć
-
-
Z takich jeszcze anegdotek w temacie Nobla. Za czasów teksaskich moge biuto mieściło się w wieżowcu na kampusie. Pięter było 17, trzy piętra głęboko w piwnicy, 4 piętro to był poziom parteru, na 5,6,7 piętrze mieściły się duże sale wykładowe, mniejsze pracownie i laboratoria były rozsiane po całym budynku. By uniknąć tłumów w windzie, winda nie zatrzymywała się na piętrach "wykładowych", by tam dotrzeć trzeba było korzystać ze schodów (ale były do wyboru - ruchome lub nieruchome ). I kiedyś wsiadam do widny - ze mną spora grupa studentów, parę osób z faculty i miły starszy pan. Pan nachyla się nad przyciskami, coś tam wciska, winda rusza i zatrzymuje się na siódmym piętrze! Studenci skonsternowani, że ale jak to?!? A jedna osoba ze starszyzny mówi: "No co? Dostańcie sobie nagrodę Nobla to winda stanie na siódmym także dla Was!" Miły starszy pan to był prof. Weinberg. Nobel z fizyki 1979.
-
Jutro pokojowa, może Trump?
-
Co za noblowski tydzień! Wtorek - nagroda Nobla z fizyki - pół nagrody idzie dla dziedziny, w której pracowałam przez kilka dobrych lat, posługując się dokładnie tą metodą, która została nagrodzona. Noblistów spotkałam osobiście na kilku konferencjach, w tym na jednej w Polsce. Środa - Nobel z chemii dla faceta, który siedział w budynku obok na kampusie w Austin. Codziennie idąc do pracy mijałam tablicę o bateriach litowo-jonowych, która jest przy budynku inżynierów. Czwartek - Nobel dla Olgi Tokarczuk, którą czytam i lubię. Duma ogromna
-
Nieźle! Udanego wypoczynku. Mój osobisty rekord to spakowanie do podręcznego rzeczy na tydzień dla 2 dorosłych i jednego niemowlaka. W tym roku na urlop jedziemy w grudniu, na tydzień i też trzeba będzie minimalizować liczbę rzeczy. Cel to jeden podręczny z ubraniami, jeden na bibeloty, a musimy zabrać kilka, których nie opłaca się kupować na miejscu.
-
Chce Ci się.
-
Czarne.
-
Były jakoś w czerwcu. Ale dla mnie morwa smakuje jak niedojrzałe czereśnie, może jakaś nalewkę da się z tego? Ale to już na przyszły rok
-
W czwarek zabrałam się za przycinanie naszej morwy, bo już się zrobiło zapuszczone drzewo. Morwa wyrasta nam troszkę ponad dach naszego rancha. Co sięgnęłam z drabiny to obcięłam, zostało całkiem sporo sterczących badyli na czubku drzewa, ale nie mieliśmy sprzętu do tego, więc miałam dokończyć w weekend po uzupełnieniu narzędzi. W piątek wracamy do domu z pracy, a tu morwa ładnie przycięta. Sąsiad wziął i obciął i jeszcze nie chciał się przyznać, że to on. Nie mogłam tego tak zostawić, ciasto już w piekarniku
-
Znowu odżyła dyskusja czy warto do USA, czy nie, więc ja napisze, że dzisiaj mija dokładnie 5 lat od kiedy @Xarthisius i ja przyjechaliśmy do USA na 3 lata. Od tego momentu: 2 AOS: z J1/J2 na H1B/H4 a potem na loteryjną zieloną kartę 3 przeprowadzki, ostatnia na swoje 2 stany 1 zmiana pracy (przynajmniej dla mnie, no chyba że liczyć bycie mamą na pełen 24 godzinny etat, to dwie) 1 nowy obywatel Trzeba będzie wieczorem wino jakieś otworzyć.
-
-
To ja jeszcze podrzucę przepis bardzo "kawalerski" z moich ukochanych mojewypieki.com 280g masła orzechowego 1 duże jajo 1/3 szklanki cukru. Zmiksować aż masa będzie "do lepienia" (kitchen aidem jakoś minutę dwie), lepić kulki wielkości orzecha włoskiego (powinno wyjść koło 15). Rozpłaszczyc widelcem. Piekarnik 180C, 12 minut albo minutkę dwie dłużej aż będą rumiane. Robi się doslownie 5 minut, a mój syn uwielbia. Pełny opis tu: https://www.mojewypieki.com/przepis/proste-ciastka-orzechowe
-
@andyopole dzięki, będzie próbowane
-
Ja mam akurat chyba zeszłoroczne, bo paczkę już zamrożoną dostaliśmy jakoś wiosną i jakoś nie było czasu/okazji. Czas już na nie najwyższy!
-
Bardzo poproszę, chętnie spróbuję
-
Co mi przypomniało, że w zamrażarce mam domowo zrobione brzoskwinie z Kolorado - prezent od kolegi, którego mama pochodzi właśnie stamtąd. Także chyba czas na nie, na jakimś drożdżowym może?
-
Zacznij od wniosku o nowy paszport. Jak będziesz miała go w ręku - przejrzyjcie na spokojnie z mężem swoje DSy i sprawdźcie co musicie zmienić. O ile Twój licencjat nie jest jakiś specjalnie kluczowy - dla "współwylosowanego" nie ma wymagań co do wykształcenia, o tyle uaktualnienie we wniosku paszportu na pewno oszczędzi Wam zamieszania. Na odblokowanie i edycję macie sporo czasu, nie ma co z tym gonić.
-
Nie zwlekaj z wymianą paszportu. Jeśli zmieniłaś nazwisko, to stary paszport jest ważny 60 dni od daty oficjalnej zmiany. Do procedur wizowych będziesz potrzebowała nowego, ważnego paszportu. Lepiej wymienić na spokojnie gdy jest jeszcze na to czas, niż potem się pocić z nerwów...
-
U nas tylko dla tych co wzięli dzień urlopu.
-
Super! Fajnie będzie patrzeć jak rosną Przedstawiam nasze zeszłoroczne towarzystwo, zameldowało się pod daszkiem przy drzwiach wejściowych. W tym roku na jednym z niższych drzew przy domu gnieździ się dziki gołąb, ale widać tylko gniazdo od spodu i czubek ogona.
-
Ja skromniutko ale też się pochwałę. Okazało się, że drzewko koło domu to czarna morwa, owocuje jak głupia. W mini ogródeczku rosną zioła i lawenda, pod ścianą gladiole o które toczyłam bój z zającem. A w doniczce - truskawki. Jak tylko jedna nabierze odcienia chociażby zbliżonego do czerwonego, syn leci i zjada
-
Dzięki, jak się zdecydujemy to będę pisać.
