Skocz do zawartości

Jackie

Administrator honorowy
  • Liczba zawartości

    4 950
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Zawartość dodana przez Jackie

  1. My mebli się nie możemy pozbyć. Mamy dużą kanapę, duży stół jadalny z krzesłami, ogromny stolik do kawy ze szklanym blatem, i łóżko "twin" z IKEI. Nie mamy jak sami przetransportować. Mamy do wyboru albo zamówić śmieciarzy albo przekazać na cele charytatywne...tylko że jeśli po meble przyjadą to ok $400 trzeba będzie wypluć za pozbycie się mebli a ja, stary krakowski centuś, wolę się pociąć niż zapłacić (oczywiście zapłacimy, choć będzie bolało.) Na chodnik wystawić? W Oak Park taki numer nie przejdzie: https://www.oak-park.us/village-services/refuse-recycling "Bulk items such as discarded furniture, household appliances or hot water tanks, or more garbage than will fit in the cart, will be picked up when special pink refuse stickers are properly attached. Stickers can be purchased for $3.10 each at grocery and hardware store locations throughout the Village, including Village Hall, 123 Madison St. Each residential unit may place out one bulk item per week, provided that two pink refuse stickers are attached. Bulk items and extra trash cannot exceed 50 pounds. Residents may place out rolls of used carpeting provided that two pink refuse stickers are attached to each roll. Rolls of carpeting must not be more than 50 pounds and must be no longer than four feet in length (folded over). Additional bulk items, construction materials from do-it-yourself projects or general waste over the allowable one bulk item requires a special pick-up and will be collected only if prior arrangements have been made. The cost is based on volume and will be estimated within 24 hours of the time of your request. Call the Village contractor toll free at 800.796.9696 to arrange for a special collection" Mamy 4 tygodnie na pozbycie się jednego krzesła tygodniowo, jako że krzesło to jest to jedyny mebel jaki posiadamy który nie przekracza 50 funtów
  2. Nietrudno ją znaleźć Teraz jest obrażona bo wiele komentarzy jest nie po jej myśli.
  3. Japonia jest na moim bucket list. Konkretnie Kyoto ale Tokyo też mnie interesuje.
  4. Muszę do kupy zdjęcia pozbierać i opisać W trakcie przeglądania napatoczyłam się na zdjęcie suszarki, która nieźle nam w głowach namąciła (pralka zresztą też.)
  5. Cztery domy od nas kręcą "Fargo" i tak jak początkowo wszyscy byliśmy podjarani tak teraz jest to upierdliwe bardzo Pogoda do doopy, do Izraela chcę wracać, tam tak pięknie było, łaaa
  6. Nie wiem co powiedzieć, niech ktoś pomoże. Ja sądzę że rok poczekają ze statystykami. Mogę się mylić.
  7. Pogadaj z fachowcem. Ja kiedyś śmiałam się z terapii kanapowych (właściwie to dalej się śmieję) ale nawet jedna rozmowa z kimś kto ci uświadomi że twoje odczucia są normalne jest bezcenna. Mówię z własnego doświadczenia. Tak przy okazji - mam nadzieję że złapią skurwieli.
  8. Placek z dyni był w tym roku wyborny
  9. Wróciliśmy właśnie z lotniska, już po wakacjach, ech... ale super było, jak znajdę chwilkę to napiszę więcej
  10. Wyjeżdżamy za chwilę na lotnisko, Izrael czeka! Trzymajcie kciuki za dobrą pogodę, zapowiadają niecodzienne burze które już zdążyły porządnie namącić w Egipcie.
  11. Też nie znoszę LOTu, ile razy jest problem NIC nie jest załatwione normalnie.
  12. Dołączam do klubu słabych głów - po jednym kieliszku tańczę i śpiewam, po drugim rzygam i zasypiam Ale za zdrowie maluszka @MeganMarkle dziś wypiję!
  13. O rety, wielki facet! Gratulacje!
  14. Jestem pod wrażeniem, serio My mieliśmy tylko 2 sztuki podręcznego gdy zwiedzaliśmy Islandię, ale gdy patrzę na zdjęcia to mamy w kółko te same ciuchy na sobie, zmienialiśmy tylko bieliznę i skarpetki i raz zrobiliśmy pranie w hotelu. No właśnie: te bibeloty, masz 100% racji! Jako że dużo podróżujemy już kilka lat temu zainwestowałam w specjalne "travel clothes" które się nie mną, ważą tyle co nic i nie zajmują wiele miejsca. Ale te cholerne bibeloty zabrać ze sobą też trzeba, nie będę spędzała pierwszego czy nawet drugiego dnia wakacji latając po sklepach kupując rzeczy które już mam w domu.
  15. A my za 3 tygodnie lecimy w końcu do Izraela! Dałam radę spakować wszystko na 2 tygodnie dla 2 osób do 3 bagaży podręcznych (mamy prawo do 4 ale zawsze lepiej mieć mniej bagażu IMO) o wymiarach 23X41X51cm, w dodatku każdy nie mógł ważyć więcej niż 7 kilo. Najwięcej z wszystkiego waży nasz sprzęt do snorkelingu (płetw nie zabieramy, wypożyczymy). Pomaga fakt że w naszym AirBnB jest pralka i suszarka. Tym niemniej chodzę dumna jak paw jaka to zaradna jestem Po powrocie zdam dokładną relację
  16. U nas też mozna kupić kurki, rzadko bo rzadko ale się zjawiają w handlu. W restauracjach kurki nie są niecodziennym zjawiskiem, w paru popularnych knajpach w okolicy jest z reguły jakaś "wykwitna" potrawa z kurkami.
  17. Tuż koło mnie jest las (forest preserve) i jeśli wierzyć nielicznym znieraczom w okolicy są tam grzyby. Ja nie zbieram bo się na grzybach nie znam
  18. Znakomite koszerne jedzenie jest na każdej dłuższej trasie SWISS lecącej z Zurichu. Nie wiem kto jest dostawcą, ale jest naprawdę świetne! My jedliśmy tylko raz, ale rodzina często lata SWISS i też b. sobie chwali.
  19. Mój małżonek, jak każdy porządny Amerykański Żyd, robi wspaniały brisket w slow cookerze. Rozpływa się w ustach. PS. Jako że nie wiem jak po polsku jest "slow cooker" użyłam Google Translate i wychodzi na to że jest to... uwaga... POWOLNA KUCHENKA
  20. Gratulacje!
  21. Ludzie, pracowałam w Polsce i za "dobrych czasów" ciężko było załapać się na zwykłą umowę, każdy podpisywał umowę zlecenie. Po cesarce musiałam wrócić do pracy po 14 dniach albo dostałabym kopa z pracy. To było zaledwie 20 lat temu
  22. Gratulacje Piękny filmik, łezka mi się oku zakręciła!
  23. To jedyna chyba rzecz za którą tęsknię z mojej poprzedniej pracy na oddziale. Nocka w święto przypadające w weekend (podwójna stawka + dodatkowo 50% stawki + differential za pracę ponad 8 godzin dziennie + tzw. night differential): taniej by im wyszło lekarza zatrudnić
  24. Czy sknocili? Mieli boom, trudno się dziwić ze żyli jak w ekonomicznym raju, każdy by skorzystał z opcji niemalże darmowych studiów, tanich domów itp. Drażni mnie w nich to co napisał @kzielu: niechęć do zmian prawdopodobnie spowodowana tym że to stare pierniki są i starzy ludzie są uparci (rzecz jasna generalizuję.) Ja jako Gen X nie przepadam specjalnie za Millenials, mają dobre chęci i chcą dobrych zmian, ale NIE IDĄ GŁOSOWAĆ. Moje pokolenie X siedzi cicho zapomniane
×
×
  • Dodaj nową pozycję...