Skocz do zawartości

mola

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 172
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    88

Zawartość dodana przez mola

  1. Ciekawy dla tematu wątku artykuł: https://medium.com/three-of-hearts/why-i-turned-down-an-85k-yr-job-while-unemployed-9aea1ec32c3f
  2. Widocznie za dużo ludzi forum nasze czyta
  3. Moja opinia jest taka, że premium to tylko 21 miejsc w Locie, nawet jak wszystkie zajęte to i tak nie ma się poczucia ścisku i tłoku. Fotele są większe, szersze, Rozkładają się jak recliner (podparcie dla nóg. Z mniej znaczących bonusów: jedzenie jest dużo lepsze, podawane na szkle, z niepapierowymi serwetkami, z metalowymi sztućcami, alkohol za darmo. Z minusów - w układzie samolotu jest tak, że zaraz przy premium są dwie toalety, ale dla klasy biznes. Także do łazienki trzeba latać przez pół samolotu do economy.
  4. @Roelka v.2 @ilon serio? Nie że się strasznie afiszujemy, ale kto bardzo uważnie czyta ten wie
  5. My idziemy na tradycyjny trick-or-treating. Namawiam syna (wielbiciela Star Wars) żeby się przebrał za Mandaloriana, wtedy małą wstawię do wózka jako baby Yodę. Ale syn chce być baby Yoda, więc za Mandaloriana będę robić ja lub @Xarthisius.
  6. Rozumiem, że chodzi o spis powszechny w PL. Spisaliśmy się. Było to jakiś czas temu, ale jest tam pytanie, gdzie się aktualnie faktycznie mieszka. Jeśli zaznacza się zagranicę, to spis jest króciutki. Żadnych tam pytań o liczbę okien w mieszkaniu ani nic takiego.
  7. Nic nie pominęłaś, lista jest dłuższa niż to co prawdopodobnie dostaniesz, gdyż niektóre ze szczepień są wymagane tylko dla pewnych przedziałów wiekowych (np meningokoki). Co do COVID szczegółowe instrukcje można przeczytać tu: https://www.cdc.gov/immigrantrefugeehealth/panel-physicians/covid-19-technical-instructions.html W skrócie – lekarz na badaniu musi potwierdzić że masz zalecany komplet Szczepień na COVID. W tej chwili są to dwie dawki lub jedna dla johnson. Na teraz trzecie dawki są zalecane dopiero po kilku miesiącach, jest to podbicie odporności, nikt tego na razie nie wymaga. Ogólnie emigracja do Stanów nie jest obowiązkowa i nikt się w urzędzie nie będzie roztkliwiać się jakie są twoje przekonania religijne w stosunku do szczepionek. Im wisi czy ty wyemigrujesz czy nie.
  8. W tym kontekście... podczas rozmowy z ojcem kolegi syna, dostałam opowieść, że jak babcie zajmują się wnusiem, to często pieką brownie. I tu nastąpiła analiza porównawcza brownie babci1 z brownie babci2. Wiecie, stopień czekoladowości, słodkości, wilgotności. Zostawił mnie z poczuciem, że to tajemna receptura przekazywana na łożu śmierci. Mój syn z owym kumplem lubią się bawić gazetkami promocyjnymi ze sklepu - zaklepują sobie towary itp. I raptem kumpel się drze: Mix do brownie w promocji!!! muszę powiedzieć babci bo ona ten kupuje!!! Fakt, że miksy do brownie to zazwyczaj mąka wymieszana z kakao, cukrem i proszkiem do pieczenia, ale i tak uśmiałam się do łez
  9. My dziękujemy za odwiedziny i polecamy się na przyszłość. Mam nadzieję, że nie zagadaliśmy Was na śmierć
  10. Midwest przyjmuje wyzwanie pt. „Kto ma dłuższy driveway?”
  11. Obraza not taken zapraszamy na kawę w drodze powrotnej
  12. Cztery dni w domu z pełnym energii pięciolatkiem i miesięcznym maluchem… plan jest przeżyć i nie zwariować
  13. Póki nie płacę więcej niż comiesięczna składka ubezpieczeniowa plus 50$ co-pay’a który na razie wisi mi w rozliczeniu - nie będę jej żałować, niech jej się dobrze spłaca
  14. Jak już jesteśmy w temacie służby zdrowia - do mojego ubezpieczyciela spływają claimy za szpitalny poród. Do szpitala przyjęli mnie tuż przed 8 rano, półtorej godziny później urodziła się moja córka (naturalnie, bez anestezjologa, bez komplikacji). Ze szpitala wypisali nas koło południa dnia następnego, co daje 28h w szpitalu. Claimy poszły na $19 000. W tym lekarka, która była ze mną na sali może 20 min (łapanie dziecka + sprawdzenie, czy wszystko ze mną w porządku) za usługę zażyczyła sobie $6 900.
  15. Z doświadczeń własnych - przy bólu gardła robią wymaz na dwie próbki: szybki test na strepa (czeka się kilka minut) + dłuższy test na konkretny rodzaj bakterii. Jeśli infekcja jest rzeczywiście bakteryjna, to dostajesz receptę na antybiotyk o szerokim spektrum, jak z dłuższego testu wyjdzie coś konkretnego, to dzwonią (dnia następnego) i ewentualnie zmieniają antybiotyk na coś węższego a bardziej skutecznego. Już za pandemii leciałam z bólem gardła do kliniki urgent care. Trzeba było się wcześniej zaanonsować online, ale wizytę miałam w ten sam dzień. In network, ubezpieczenie wzięli z pocałowaniem w rękę. Obejrzenie gardła, wymaz j.w., claim do ubezpieczyciela poszedł na $250, ja zapłaciłam $25. Ale to chyba uroki życia na wsi.
  16. Dziękujemy! Tata jeszcze dochodzi do siebie po porodzie
  17. Chciałam powiedzieć, że od dzisiaj mamy w domu drugiego obywatela, a właściwie obywatelkę trzy i pół kilo nowej obywatelki
  18. @barnclosepowodzenia z przeprowadzką. Myślisz, że będziesz za czymś tęsknił jeśli chodzi o USA?
  19. Te regulacje dotyczące okien w sypianiach są szersze niż NYC i wynikają chyba z regulacji przeciw pożarowych. Ja z rynkiem nieruchomości w NYC nie miałam przyjemności, ale przypomniało mi się, że jak szukaliśmy domu do kupienia i jeszcze rozważaliśmy piwnicę, to przy rozmowie o umieszczeniu guest bedroom w piwnicy padło, że trzeba "wykopać okno", bo inaczej sypialnia nie będzie "up to code"
  20. Pełna zgoda. W nomenklaturze nieruchomościowej pokój bez garderoby lub szafy wnękowej będzie nazwany „den”, ewentualnie office. Żeby była sypialnia musi być chociaż mała szafa wnękowa.
  21. Tak samo jak jeden człowiek ma wolność by Ci czegoś nie sprzedać, tak samo Ty masz wolność by kupować gdzie chcesz. Jak Ci się nie podoba polityka firmy, zawsze masz wolność by tam nie pracować. A jak Cię wedle opinii zwolnią niesłusznie, możesz ich pozwać, na przykład na naruszenie Twojej wolności słowa. Inny ma wolność mówienia o sobie jak chce. Fox za cenzurowanie Trumpa ... coś tam dzwoni tylko nie w tym kościele. Nikt nie bronił Trumpowi pozwania stacji TV.
  22. Zaczynasz dyskusję od zdjęcia konkretnej skrzynki pocztowej właściwej dla suburbii, a teraz wyjeżdzasz z zatłoczonym Waszyngtonem... Powiem Ci tak - w dużych miastach listonosze autobusami nie jeżdżą, ani nie robią dziesiątek mil piechotą, ani nie rozwożą paczek rowerami. Wiele "bloków" ma tzw. mail room, albo biuro/recepcję dla mieszkańców, zazwyczaj jakieś miejsce, gdzie listonosz zaparkuje. Jakoś ta poczta dochodzi...
  23. Listonosz przejeżdża przez naszą ulicę codziennie, nawet w soboty. Jak masz paczkę do odbioru to nie leci specjalnie, tylko odbierze jak będzie przejeżdżać (codziennie, pn-so). Jak musisz wysłać zaraz teraz, to to jest ta okazja, że lecisz na pocztę. Listonosz pieszy... na suburbiach... proszę Cię . Nie po to te skrzynki stoją przy krawężniku, żeby listonosz z auta wysiadał. Wysiada jedynie jak paczkę musi zrzucić pod drzwi. A jeszcze dodam, że samochodziki listonoszowe mają kierownicę po prawej stronie, właśnie po to żeby listonosz nie musiał się gimnastykować z wysiadaniem.
  24. Logujesz się na stronie poczty, wypełniasz dane do paczki, płacisz kartą, drukujesz nalepkę z danymi, wlepiasz na paczkę. Jak paczka się mieści w skrzynce, zostawiasz w skrzynce, można też dać listonoszowi, tylko trzeba go przypilnować. Chyba też jest opcja, że zaznaczasz w systemie, że paczkę masz do wysłania i listonosz odbierze (ale to mi gdzieś w systemie mignęło, nie jestem pewna, czy dalej jest). Poza tym wysyła się też zwykłe listy. Znaczki można kupić na zaś, także na stronie poczty - wysyłkowo. Nie trzeba latać po mieście i szukać skrzynki, po prostu zostawiasz w swojej. Takie cuda, Panie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...