Jump to content
andyopole

Chciałem Powiedzieć Że...

Recommended Posts

Jak tam dzisiaj przebimbaliscie sobotę? Mnie natura przez kilka ostatnich weekendow  ratowala przed skopaniem ogrodka zsyłając deszcz w każdą sobotę. Prognoza na dziś też była deszczowa więc spoko, niestety, od rana świeciło słońce, zjadłem śniadanie, obejrzałem mecz angielskiej ligi i ani kropli deszczu. Wreszcie gdy zacząłem się ubierać w Wellingtony (gumiaki po naszemu) w celu udania się z łopatą  w ogrody, łaskawy Stwórca nadesłał deszcz.  Niestety, Pan Bóg sobie tylko zakpil ze mnie zakrecajac kran z wodą po kilku minutach. Tak więc ogródek skopany. Może to i dobrze, kłopot z glowy.

Poza tym ugotowałem dziś flaczki. To znaczy proces trwa, teraz sobie lekko pykaja w garnku, dziś jeszcze zrobię zasmażkę i niech się przegryza do rana. Jutro doprawianie i degustacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

14 godzin temu, andyopole napisał:

Jak tam dzisiaj przebimbaliscie sobotę?

 

Kto bimbał to bimbał ;) My się przeprowadzamy, więc pakowanie i wyrzucanie niepotrzebnych rzeczy wre!

 

14 godzin temu, andyopole napisał:

Poza tym ugotowałem dziś flaczki.

 

O, jedna z niewielu polskich potraw za którymi tęsknię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję przeprowadzki! Na swoje? 

Współczuję pakowania.

Wczoraj jeszcze musiałem odpalić kosiarkę. 1st Time this year! Trawa urosła wyżej kostek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 godzinę temu, andyopole napisał:

Gratuluję przeprowadzki! Na swoje? 

 

A gdzie tam, chyba się nigdy nie zdecydujemy ;) A tak całkiem serio, dopiero jak się syn wyprowadzi. Miało być zaraz po liceum, ale wygląda na to że dopiero jak się przeniesie na UIC, czyli za półtora roku.

 

1 godzinę temu, andyopole napisał:

Współczuję pakowania.

 

Też nie cierpię ale co robić, pudła same się nie zapakują. Profesjonaliści zażądali tyle roboty zawczasu od nas że właściwie to zapłacilibyśmy im za włożenie już posortowanych rzeczy do pudeł, więc podziękowaliśmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie, help! Pały mi dziś wjechały na chatę :O w sensie odwiedził nas policjant ponieważ ktoś zgłosił na policję, że mój mąż zostawił córkę na chwile w samochodzie i wyskoczył do sklepu po 1 rzecz.... Wscieklam się ekstremalnie bo prosiłam go, żeby tego nigdy nie robił :angry:.

policeman zaczął nam oglądać dzieci, sprawdzać czy mamy w lodowce jedzenie i takie tam... mówił tez że musi to zgłosić do Child Protective Services bo taki mają obowiazek i że ktoś z tych służb będzie się z nami kontaktował O.O Jestem w szoku i przerażona - czy mąż teraz pójdzie siedzieć za to czy coś?? Zostanie mu jakiś police record?? Powiedzcie mi bo wstrząsnęła mną ta sytuacja.. z jednej strony dobrze że ktoś zareagował i że sprawdzają takie przypadki a z drugiej boje się czym nam grozi coś teraz przez jego głupotę?? Help :( czuje się jak jakaś patologia... a jeszcze syf na chacie na maksa bo młoda zrobiła sobie zabawę w rzucanie ciuchami a ja dopiero się brałam na ogarnianie kuchni.. i jeszcze imigranci z Europy wschodniej :( ech

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

25 minut temu, MeganMarkle napisał:

Ludzie, help! Pały mi dziś wjechały na chatę :O w sensie odwiedził nas policjant ponieważ ktoś zgłosił na policję, że mój mąż zostawił córkę na chwile w samochodzie i wyskoczył do sklepu po 1 rzecz.... Wscieklam się ekstremalnie bo prosiłam go, żeby tego nigdy nie robił :angry:.

policeman zaczął nam oglądać dzieci, sprawdzać czy mamy w lodowce jedzenie i takie tam... mówił tez że musi to zgłosić do Child Protective Services bo taki mają obowiazek i że ktoś z tych służb będzie się z nami kontaktował O.O Jestem w szoku i przerażona - czy mąż teraz pójdzie siedzieć za to czy coś?? Zostanie mu jakiś police record?? Powiedzcie mi bo wstrząsnęła mną ta sytuacja.. z jednej strony dobrze że ktoś zareagował i że sprawdzają takie przypadki a z drugiej boje się czym nam grozi coś teraz przez jego głupotę?? Help :( czuje się jak jakaś patologia... a jeszcze syf na chacie na maksa bo młoda zrobiła sobie zabawę w rzucanie ciuchami a ja dopiero się brałam na ogarnianie kuchni.. i jeszcze imigranci z Europy wschodniej :( ech

jeden z moich managarow mial podobna sytuacje pare lat temu bo zostawil dziewczynke na hustawce, a sam rozmawial przez telefon toche dalej. Jako, ze zyje z nim blisko to mi sie tym pochwalil przy gorzale. Wygladalo to dokaldnie tak samo. Bylo to tez gdzies w Twoich rejonach....

mial problemy bo mial syf w domu, pelno jakiejs elektroniki, no i .....w lodowce sie szczur powiesil.....

jak to sie skonczylo....zapytam we wtorek....

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minutes ago, ilya_ said:

jak to sie skonczylo....zapytam we wtorek....

OMG nastraszyłeś mnie jeszcze bardziej :o. Ale przekaże staremu żeby się nie oddalał od huśtawek za bardzo... co za kraj O.O a ja podobno nadopiekuńcza jestem że wszędzie za nią biegam po placu zabaw... ech 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, MeganMarkle napisał:

OMG nastraszyłeś mnie jeszcze bardziej :o. Ale przekaże staremu żeby się nie oddalał od huśtawek za bardzo... co za kraj O.O a ja podobno nadopiekuńcza jestem że wszędzie za nią biegam po placu zabaw... ech 

zapewne sie dobrze skonczylo, on nie byl w zadnym wiezieniu czy czyms podobnym...robi ze mna...zadnej paniki ! 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 godzinę temu, MeganMarkle napisał:

Ludzie, help!

Rozumiem ze jestes wsciekla i przerazona i nie dziwie sie, sama bym tez tak reagowala. Jezeli ktos sie z wami skontaktuje, to powiedz prawde: jestes gotowa odpowiedziec na wszystkie pytania, rozumiesz dlaczego musza sprawdzic, ojciec dziecka screwed up, juz sie naslyszal na ten temat od Ciebie ;) i to sie nigdy nie powtorzy. Spokojnie, konkretnie, otwarcie, grzecznie - i bedzie OK. Mezowi nic nie grozi, w tej chwili nie ma zadnego zarzucenia, zadnego "record" nie bedzie jezeli sprawa sie zakonczy po rozmowie. Co do Twojego domu... jestem pewna ze ci policjanci widzieli prawdziwy "syf"  i ze Twoj dom nalezy do jednych z najczysciejszych. Sama wiesz ze Amerykanie sa balaganiarze, to co Ty nazywasz "syf" to dla wielu tutuejszych jest stan zadziwiajacej czystosci i organizacji. Glowa do gory. Bedzie OK.  

 

Edited by katlia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...