Skocz do zawartości

Jackie

Administrator honorowy
  • Liczba zawartości

    4 950
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Zawartość dodana przez Jackie

  1. @rzecze1 witaj z powrotem!
  2. Niezależnie od tego że na forum nie popieramy wypowiedzi rasistowskich, jest mi naprawdę przykro gdy czytam wypowiedzi forumowiczów ewidentnie mających w doopie to że może niektórzy z nas mają rodziny i przyjaciół o innym kolorze skóry. Wstyd. Przypominam że każdy rasistowski post będzie usuwany i użytkownik ostrzegany, niezależnie od tego czy miał to być "żart" czy nie. To co jest rasistowskie a co nie będzie oceniane przez moderatorów.
  3. Mnie też wstyd za ciebie. Serio. Kilka postów wyżej oburzasz się na nazistów, a teraz odpierdzielasz taki numer?
  4. To był człowiek, miał imię i nazwisko: George Floyd.
  5. Pandemia nie oszczędza nawet SF https://www.sfchronicle.com/business/article/San-Francisco-Silicon-Valley-rents-saw-sharp-15307118.php#photo-19479107 Praca z domu okazała się całkiem korzystna dla wielu pracodawców jak i pracowników.
  6. Jefferson to największy hipokryta w historii USA, w dzisiejszych czasach troche niezręcznie o nim rozmawiać Syn przerabiał to w szkole nie tak dawno temu.
  7. Protesty były wcześniej, zaraz potem zleciała się swołocz. Najbardziej podobała mi się historyka idioty który podpalił budynek sądu w Nashville i sądził że nikt się nie połapie.
  8. Legalna, ale droga
  9. U nas też była godzina policyjna. Mieszkamy parę kroków od kliniki z marihuaną, rozbili szybę ale niczego nie zdążyli ukraść
  10. No cóż, wygląda na to że American Airlines do Polski w tym roku raczej nie poleci. Mamy lecieć AA do LHR, a stamtąd BA do Krakowa. Mam nadzieję że obędzie się bez dodatkowych przesiadek, bo w Oneworld jeszcze Finnair i Iberia mogą namieszać jak zaczną wszystkich przebukowywać. Wszystko naturalnie pod warunkiem że w ogóle będzie można latać bez problemów.
  11. Z jarzyn i owoców mniej znanych (przynajmniej dla niektórych): bardzo lubię i często jemy brukiew, która w Polsce źle się kojarzy bo hodowana była po wojnie głównie na paszę, jest to wspaniałe warzywo! Tu w USA znane jako rutabaga. Zwykła rzepa (turnip) też b. dobra, tzw, turnip mash mogę jeść codziennie. Okra - małżonek uwielbia (mieszkał dobrych kilka lat na Południu), ja raz skosztowałam i więcej nie zamierzam.
  12. Ha ha, my też mamy tu w parku drzewko i nawet gdzieś mam pod nim zdjęcie, muszę poszukać. Tak jak magnolie i kwiaty, trzeba mieć farta by się załapać na złote ginko! Ale nie ma nic piękniejszego.
  13. Albo oglądali Great British Baking Show na Netflixie Mamy jobla na punkcie tego programu!
  14. Oj, kości to ja wygrzeję wkrótce - w Chicago wiosna i jesień trwają b. krótko, za tydzień ma być już 26 stopni i potem to już ani się oglądniemy i trzeba się będzie przemykać po ulicy w kapeluszu. Zobaczycie że jak tylko czerwiec się zacznie wpadnę tu ponarzekać na upały
  15. Maurice to mój ulubiony charakter z serialu! Ja totalne zadupie uwielbiam, może nawet być śniegu 2 metry. Gorzej w mieście, zwłaszcza w Chicago i okolicy gdy piździ i w zasadzie nie ma śniegu albo jest tylko przez krótki okres. Za to szara chlupa rządzi! Trochę przesadzam, ale ta zima naprawdę dała się nam we znaki. Wcześniej już chyba napisałam że w zasadzie od momentu gdy przylecieliśmy z Izraela (pierwszy tydzień listopada) jest zima - w kwietniu było kilka ciepłych dni, podobnie w maju, dopiero dziś zacznie się ciepełko na stałe. Możecie sobie sprawdzić na Accuweather
  16. Połowa maja a ja do pracy wciąż w zimowej kurtce pomykam Od jutra będzie cieplej ale dziś rano było tylko kilka stopni, nie miałam skarpetek i nogi miałam sine jak doszłam do roboty. Mam dość. Nie była to szczególnie mroźna zima ale chyba kuźwa najdłuższa odkąd się tu na stałe przeprowadziłam. Wczoraj aż się poryczałam i powiedziałam mężowi że chcę do ciepełka. Naturalnie nigdzie się nie przeniesiemy ale wygląda na to że od przyszłego roku większość wakacji będzie się odbywać od listopada do marca, w tropikach których do tej pory nie znosiłam.
  17. U nas Farmer's Market jest spoko, zaczyna się 30 Maja, nie mogę się doczekać najlepszego masła pod słońcem. No i jarzyny, już nie mamy balkonu więc nie będziemy mieli własnych pomidorów. Oglądałam reportaż na ten temat, problem jest w dystrybucji. Cały system należy do dosłownie kilku firm, wszystko jest zautomatyzowane i maszyny zaprojektowane dokładnie pod jeden konkretny sposób produkcji, nic nie jest magazynowane, wsio robione jest pod zapotrzebowanie które w 99.99% jest stałe. Jest to jeden z powodów dla których jedzenie w USA jest tak tanie. Problem zaczyna się w momencie gdy następuje nawet drobna zmiana, w tym wypadku wstrzymanie zapotrzebowania na zaopatrzenie restauracji. Fabryki nie mogą się przestawić na produkcję dla detalu gdy wszystkie maszyny są zaprojektowane na wypełnianie 50 kilogramowych toreb np. ryżu czy mleka w proszku. U nas jeszcze jest wszystko, nie zawsze uda się upolować konkretna markę ale mąka, drożdże, fasola, ryż, mleko, jajka, kurczak i ryby wciąż są. Muszę sprawdzić wołowinę, od dawna nie kupowaliśmy (mamy zapas w zamrażarce.)
  18. https://www.cnbc.com/2020/05/01/major-companies-talking-about-permanent-work-from-home-positions.html Okazuje się że firma w której pracuje mój mąż nie jest wyjątkowa. Dla biznes dystryktów będzie to nie lada problem, o ile szybko nie wpadną na pomysł jak finansowo zrekompensować, co w momencie głębokiej recesji będzie b. trudne. Ty wiesz że dwa dni temu o tym samym pomyślałam? @rynr napisał coś o Polamerze i motocyklu w innym wątku i od razu mi się @jannapa przypomniała!
  19. Mój mąż, jak każdy szanujący się Ashkenazi, ma tzw. jewfro i powoli zaczyna wyglądać jak połączenie Setha Rogena z Albertem Einsteinem Ja tam upinam włosy w kok i cieszę się że są długie i nie muszę ich układać.
  20. Czekam aż będę po wakacjach i je wymieniam.
  21. Trzymaj się, jesteśmy tu dla ciebie, zawsze.
  22. Mój mocny boże... jestem niewierząca ale jeszcze nigdy nie odmówiłam nikomu modlitwy w potrzebie. Mam nadzieję że Filip wyzdrowieje, medycyna nie wie wszystkiego.
  23. My tak samo, ja śniadań prawie w ogóle nie jadam ale na amerykańskie śniadanko zawsze jestem chętna i wizyta znajomych/rodziny z Polski to dobra okazja!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...