Jump to content

Chciałem Powiedzieć Że...


Recommended Posts

16 minutes ago, andyopole said:

W naszym Walmart,  w ktorym rzadko bywam, w wielu innych sklepach tez   jest  stanowisko "baj baja". Stoi przy wyjsciu i wyrywkowo sprawdza paragony.  ;-)

To się chyba nazywa robi "costco check"

Link to post
Share on other sites

  • Replies 12.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Kiedyś się tu "chwaliłam" tym zdjęciem. W zyciu by mi do głowy nie przyszlo ze moj maly przybije piątkę z prezydentem     

Maz czuje sie lepiej! Po tygodniu w lozku. Od kilku dni nie ma temperatury, ale krecilo mu sie w glowie i byl obolaly. Z dnia na dzien czul sie lepiej mimo ze stracil smak i zapach (nawet kawy nie wyw

Przyszlam sie pochwalic moim kochanym forumowiczom ze wczoraj o 4:19am czasu central us po 26h walki zostalam po raz pierwszy mama baaaardzo duzego chlopca:) czujemy sie dobrze i pozdrawiamy wszystkic

Posted Images

25 minutes ago, Jackie said:

 

W niektórych sklepach jest to praca dla niepełnosprawnych (w tym umysłowo). Podobnie jak pakowacze.

Oraz dla innych których państwo chce jakoś wcielić w społeczeństwo. To akurat jest pozytywne w Stanach. BTW, pierwszym pakowaczem jakiego w życiu „widziałem” był Morgan Freeman w „Shawnshank Redemption”.  Dopiero dlugo pozniej zobaczylem na własne oczy, ze to nie była filmowa fikcja.

Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Jackie napisał:

 

W niektórych sklepach jest to praca dla niepełnosprawnych (w tym umysłowo). Podobnie jak pakowacze.

W Goodwill, poza kasami,  niemal wylacznie sa tacy.

Link to post
Share on other sites

3 minutes ago, andyopole said:

W Goodwill, poza kasami,  niemal wylacznie sa tacy.

To kolejny poboczny wątek.... ale w któreś wakacje na W&T mieliśmy kolegę który bardzo słabo mówił po angielsku (nadrabiał świetnym poczuciem humoru i mową ciała) i który dopiero pod koniec września się przyznał, ze przez całe lato myślał, ze nazwa sklepu „Goodwill” to w polskim tłumaczeniu znaczy... „Będzie Dobrze”... W sensie „good” - dobrze, i „will” jako future tense... :) 

I fakt, Goodwill zatrudniał dużo ludzi dla samego „zatrudniania”, na bank dofinansowanego przez rząd lokalny czy federalny, ale tak jak wspomnieliśmy, jest to pozytyw i dobrze, ze takie projekty się w US zachowały. 

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, rzecze1 napisał:

To kolejny poboczny wątek.... ale w któreś wakacje na W&T mieliśmy kolegę który bardzo słabo mówił po angielsku (nadrabiał świetnym poczuciem humoru i mową ciała) i który dopiero pod koniec września się przyznał, ze przez całe lato myślał, ze nazwa sklepu „Goodwill” to w polskim tłumaczeniu znaczy... „Będzie Dobrze”... W sensie „good” - dobrze, i „will” jako future tense...

Nasz sąsiad, Amerykanin co najmniej z dziada... przy którymś pilnowaniu dzieci i gadaniu o pierdołach przyznał mi się, że mu dopiero żona wytłumaczyła, że komoda to się nazywa chest of drawers. Był przekonany, że jest to "chester drawers", w analogii do Murphy bed :) 

Link to post
Share on other sites

4 hours ago, mola said:

Nasz sąsiad, Amerykanin co najmniej z dziada... przy którymś pilnowaniu dzieci i gadaniu o pierdołach przyznał mi się, że mu dopiero żona wytłumaczyła, że komoda to się nazywa chest of drawers. Był przekonany, że jest to "chester drawers", w analogii do Murphy bed :) 

Jak juz jestesmy przy smieszkowaniu z przekrecania to nie wiem czy kojarzycie taka reklame jak ziomki laduja w kuchni lody i spiewaja piosenke, a wlasciwie parodie piosenki “whomp! There it is”. No wiec jest sobie ta reklama, siedzimy z mezem ogladamy jednym okiem, ten zaczyna spiewac bo to jego klimaty, oldschoolowe, po chwili mowie do niego ze nie moge uwierzyc ze oni spiewaja ta piosenke tak w dzien, przeciez to dzieci ogladaja. Ten sie patrzy na mnie jak na jakiegos dziwaka o co mi chodzi. Mowie ze przeciez tam jest “whoop that a..” :D :D :D chyba z pol dnia sie nabijal ze mnie, aj zreszta za kazdym razem jak leci ta reklama to pieje ze mnie :D cale zycie sie czlowiek uczy.

2 hours ago, mcpear said:

W Kalifornii wiosna. Przyroda się budzi, chociaż ponoć pierwszy grzechotnik nie czyni wiosny

 

rattlesnake.jpg

Brr Zaraz u mnie beda po polu pelzac te wywloki.

Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Xarthisius napisał:

No nie dosc ze 5G to jeszcze, jak dobrze licze, 284 donuty!

https://www.krispykreme.com/promos/vaccineoffer

Ładnie, sam bym się zapisał. 

Mój Tata był honorowym krwiodawcą przez wiele lat. Oddał w sumie, ponad 50 litrów krwi jeśli nie więcej. W czasach komuny najbardziej cenionym przeze mnie i moją siostrę był jego benefit w postaci tabliczki prawdziwej czekolady,którą dostawał za każdym razem. :P

Link to post
Share on other sites

Od poniedzialku otwieraja u nas rejestracje na szczepienia dla wszystkich. :D Nareszcie sie zalapie. 

USA calkiem niezle posuwa sie ze szczepieniami. A tymczasem w Polsce twardy lockdown. Naprawde mnie zastanawia jak ludzie w PL przezyja tyle miesiecy bez pracy (wszystko pozamykane).

W ogole nie wyobrazam sobie zeby w USA pozamykali na dlugie miesiace wszystkie hotele, restuaracje, itp bez zadnych wyjatkow. Tyle ludzi z tego zyje. :/ 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



×
×
  • Create New...